Dodaj do ulubionych

Wątek retro

27.03.26, 23:33
Czytam sobie z nudów stare wątki i trafiłem na takie złoto. smile


Pojechałem na wycieczkę dla singli
Pierwszy i ostatni raz. To smutne a nawet przerażające. Trzy czwarte facetów, z czego przynajmniej połowa bezspornie wygląda lepiej ode mnie i kilka kobiet. Kobiety po 100 kilo wagi, całą drogę wpieprzają batony albo ględzą o jedzeniu, jeśli same, na własne życzenie. Myślę, że jeśli na takiej wycieczce pojawiłaby się chociaż jedna normalna dziewczyna, natychmiast miałaby dziesięciu adoratorów. Ale się nie pojawi, bo to opcja dla desperatów



Autor to oczywiście nieodżałowany noa big_grin
Obserwuj wątek
    • okruchlodu Re: Wątek retro 28.03.26, 15:10
      To ja proszę o namiary na te wycieczki dla singli, na których 3/4 to mężczyźni a wszystkie kobiety są otyłe.
    • tapatik Re: Wątek retro 28.03.26, 17:28
      Pamiętam. Sam kiedyś pojechałem na taką wycieczkę. Było mniej więcej tyle samo kobiet i mężczyzn i kobiety nie miały nadwagi.
      • obrotowy baenzai ma zyciowego pecha... 28.03.26, 20:55
        tapatik napisał:
        > Pamiętam. Sam kiedyś pojechałem na taką wycieczkę.
        Było mniej więcej tyle samo kobiet i mężczyzn i kobiety nie miały nadwagi.


        baenzai ma zyciowego pecha... - w co wdepnie - to gnoj smile

        moze urodzil sie za pozno i nie tam gdzie trzeba ... ?

        w czasach poznej komuny bywalem w Lodzi...

        miescie wlokniarek...

        - zadna ze nich nie marzyla o niczym innym. a tylko o tym - by (ze mna) przeniesc sie do Warszawy.

        a dzis...

        bylem tam kilka lat temu...

        to dzis piekne miasto..

        ocalaly relikt 19.to wiecznego kapitalizmu na ziemiach polskich....






        • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 28.03.26, 23:33
          obrotowy napisał:

          > tapatik napisał:
          > > Pamiętam. Sam kiedyś pojechałem na taką wycieczkę.
          > Było mniej więcej tyle samo kobiet i mężczyzn i kobiety nie miały nadwagi.
          >
          >
          > baenzai ma zyciowego pecha... - w co wdepnie - to gnoj smile
          >
          > moze urodzil sie za pozno i nie tam gdzie trzeba ... ?
          >

          Ale co ma mój pech wspólnego z zacytowanym wyżej wpisem, bo nie bardzo ogarniam?
          • tapatik Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 00:19
            Fakt, to Noajde kiepsko wdepnął z tą wycieczką.
            Spróbuj sam, może pójdzie Ci lepiej?
            • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 00:47
              Czyli, że niby obrotowy myślał, że opisałem własną wycieczkę? Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że to cytat i nawet podałem autora.
              • obrotowy nie, nie... 29.03.26, 16:54
                baenzai napisał:
                > Czyli, że niby obrotowy myślał, że opisałem własną wycieczkę?
                Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że to cytat i nawet podałem autora.


                nie myslalem tak... (oczywiscie jasno widac, ze cytowales kogos..)

                zwrocilem Ci tylko uwage, ze masz jakas tendencje do koncentrowania sie na negatywnych aspektach relacji damsko-meskich...

                ja tymczasem te negatywne jakos automatycznie wyrzucam z pamieci - a zostaja mi tylko te pozytywne zdarzenia i mysli...

                • baenzai Re: nie, nie... 30.03.26, 17:11
                  obrotowy napisał:

                  >
                  > nie myslalem tak... (oczywiscie jasno widac, ze cytowales kogos..)
                  >
                  > zwrocilem Ci tylko uwage, ze masz jakas tendencje do koncentrowania sie na nega
                  > tywnych aspektach relacji damsko-meskich...
                  >
                  > ja tymczasem te negatywne jakos automatycznie wyrzucam z pamieci - a zostaja mi
                  > tylko te pozytywne zdarzenia i mysli...
                  >
                  Nigdy bym nie pomyślał, że ten humorystyczny wątek może być zinterpretowany w ten sposób. wink
                  • obrotowy oj nie, nie... 31.03.26, 16:02
                    baenzai napisał:
                    > Nigdy bym nie pomyślał, że ten humorystyczny wątek może być zinterpretowany w t
                    > en sposób. wink

                    a ja bym nie pomyslal, ze on jest humorystyczny - raczej celowo dolujacy.
                    • baenzai Re: oj nie, nie... 01.04.26, 00:05
                      Przecież wpisów tego typu było tutaj sporo. Tymczasem ty tu tworzysz jakiś wywód jakiego mam wielkiego pecha, że akurat na taki trafiłem.
                      • obrotowy oj nadal nie, nie... 01.04.26, 09:25
                        baenzai napisał:
                        > Przecież wpisów tego typu było tutaj sporo.
                        Tymczasem ty tu tworzysz jakiś wywód jakiego mam wielkiego pecha, że akurat na taki trafiłem.


                        bo masz wielkiego pecha - ciagle trafiasz na kobiety - NIE TE...

                        ja trafialem na takie wiele razy - ale nie znajdziesz moich wspomnien o tym na foro...


                        PS. Swiat nie jest ani czarny, ani bialy - jest SZARY....

                        ale lepiej go kolorowac - niz zaciemniac...


                        • baenzai Re: oj nadal nie, nie... 01.04.26, 10:10
                          Ale jaki jest w ogóle związek mojego domniemanego pecha z tym wpisem o wycieczce dla singli sprzed 10 lat? Przecież to nawet nie jest mój wpis. Jakbym założył wątek o wczorajszym meczu to też byś zaczął pierdolić o moim pechu albo o tym, że koncentruję się tylko na negatywnych rzeczach?
                          • obrotowy Re: oj nadal nie, nie... 01.04.26, 18:32
                            baenzai napisał:
                            ... albo o tym, że koncentruję się tylko na negatywnych rzeczach?


                            no tak to z boku wyglada...

                            - mam chyba prawo wyrazic swoje zdanie ?


                            • baenzai Re: oj nadal nie, nie... 01.04.26, 18:59
                              Ale na tym forum takie wątki przeważały. Wystarczy sobie posortować wątki według liczby wypowiedzi żeby to dostrzec.
                              • tapatik Re: oj nadal nie, nie... 02.04.26, 08:40
                                Spotkałem się kiedyś z opinią, że wykształciliśmy w sobie umiejętność szybszego reagowania na złe informacje niż dobre. Informacja, że w krzakach może być niedźwiedź jest ważniejsza niż znalezienie dobrych jagód.
                                jak przychodzisz na forum to też raczej z problemem.
                                • baenzai Re: oj nadal nie, nie... 03.04.26, 10:58
                                  tapatik napisał:

                                  > jak przychodzisz na forum to też raczej z problemem.
                                  >
                                  A na socjale żeby się polansować.
            • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 03:46
              tapatik napisał:

              > Spróbuj sam, może pójdzie Ci lepiej?
              >

              Wolę chyba przeznaczyć kasę na looksmaxxing.
              • tapatik Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 13:27
                Twój wybór. Tylko jest taki problem, że kobiety nie zaczną do Ciebie podchodzić, bo jesteś przystojny. Ty i tak musisz do niej podejść, a zmiana wyglądu nie zmieni podejścia.
                • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 14:26
                  Ty podobno podchodzisz i zagadujesz w różnych miejscach i jakoś od 20 lat nikogo nie możesz znaleźć. Trudno mi uwierzyć, że nie dostrzegasz korelacji pomiędzy brakiem swojego powodzenia i swoim wyglądem.
                  • tapatik Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 16:52
                    Skąd wiesz jak wyglądam smile
                    • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 16:59
                      Wrzucałeś swoje zdjęcie jak jeszcze były tutaj wizytówki. Twój wzrost też nie jest wielką tajemnicą.
                      • okruchlodu Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 19:35
                        Abstrahując od wyglądu Tapatika (nie wiem jak wygląda)... Dużo nieatrakcyjnych fizycznie ludzi żyje w związkach. Wojciech Mann ma 3 żonę.
                        • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 21:08
                          okruchlodu napisała:

                          > Abstrahując od wyglądu Tapatika (nie wiem jak wygląda)... Dużo nieatrakcyjnych
                          > fizycznie ludzi żyje w związkach. Wojciech Mann ma 3 żonę.

                          I to ma jakoś pocieszać ludzi mniej atrakcyjnych, którzy od lat szukają bezskutecznie?
                          • okruchlodu Re: baenzai ma zyciowego pecha... 30.03.26, 09:35
                            > I to ma jakoś pocieszać ludzi mniej atrakcyjnych, którzy od lat szukają bezskut
                            > ecznie?

                            Nie próbuję pocieszać. Śmieszy mnie jednak to zwalanie winy na wygląd. Rozejrzyj się dokoła, dużo brzydkich ludzi jest w związkach.
                            • baenzai Re: baenzai ma zyciowego pecha... 07.04.26, 19:14
                              okruchlodu napisała:

                              > Rozejrzy się dokoła, dużo brzydkich ludzi jest w związkach.

                              Część tych ludzi nie jest brzydka tylko przeciętna albo lekko poniżej i jakiejś konkretnej osobie podpasowali. A ci mniej urodziwi często mają jakąś cechę typu dynamizm czy dobry wzrost.
                        • tapatik Re: baenzai ma zyciowego pecha... 29.03.26, 22:13
                          okruchlodu napisała:

                          > Abstrahując od wyglądu Tapatika (nie wiem jak wygląda)...

                          Niski i brzydki.
                          • obrotowy ale chociaz... 31.03.26, 16:05
                            tapatik napisał:
                            > Niski i brzydki.


                            ale chociaz niebiedny ?

                            znam goscia - ktory od lat placze na (innym) foro - ze jest sam - bo jest brzydki i biedny...
    • baenzai Re: Wątek retro 29.03.26, 18:21
      Kolejny wpis noajdde. Może i koleżka trochę smęcił ale miał niezłe poczucie humoru i sporo trafnych obserwacji. Porównajcie go z takim stasiem, który jest zwykłym męczydupą smile


      Propozycje filmów na sylwestra z Holliłódź

      "Poznasz przystojnego bruneta" - tytuł stanowi streszczenie fabuły;
      "Blue Valentine" - film o romansie przystojnego bruneta;
      "Pożyczony narzeczony" - j/w, w roli głównej i drugoplanowych wysocy bruneci;
      "Trzy metry nad niebem" - j/w;
      "Zamiana ciał" - wysoki brunet zamienia się ciałem z nieco wyższym brunetem;
      "Łatwa dziewczyna" - laska puszcza się z przystojnymi brunetami.
      • okruchlodu Re: Wątek retro 29.03.26, 19:25
        A główne bohaterki są atrakcyjne fizycznie?

        • searam Re: Wątek retro 29.03.26, 21:33
          okruchlodu napisała:

          > A główne bohaterki są atrakcyjne fizycznie?
          >
          Atrakcyjne jak niemieckie desperatki na egipskich lub tureckich plazach...
          • okruchlodu Re: Wątek retro 30.03.26, 12:32
            A czym one się różnią od europejskich przystojniaków w Tajlandii?
          • obrotowy doprawdy ? 31.03.26, 16:08
            searam napisał:
            > Atrakcyjne jak niemieckie desperatki na egipskich lub tureckich plazach...


            chyba nie wszystkie ? gdy bylem kiedys w Hurgadzie - to na widok niektorych 40+ zgrzytalem zebami z zalu

            - ze nie przyjechalem tam sam - lecz ze Slubna...
            • okruchlodu Re: doprawdy ? 31.03.26, 19:11
              No wiesz... W twoim wieku 40+ to młódka.
              • obrotowy to prawdy ... 31.03.26, 22:58
                okruchlodu napisała:
                > No wiesz... W twoim wieku 40+ to młódka.


                i na tym polega urok zycia

                w kazdym wieku - gdy masz umysl i nie tylko umysl - sprawny.
    • 999karolina Re: Wątek retro 30.03.26, 23:01
      "Pojechałem na wycieczkę dla singli..."

      Nawiasem mówiąc taka wycieczka to raczej założenia musi być totalna katastrofa.

      • tapatik Re: Wątek retro 31.03.26, 09:16
        Dlaczego? W jednym miejscu zbierają się osoby, które szukają kogoś innego.

        W Polsce jest trochę babtystów, ale są rozrzuceni po Polsce.
        Raz w roku robią imprezę dla singli, aby się zapoznać.
        Skąd wiem? Kiedyś byłem w ośrodku wypoczynkowym, w którym odbywała się taka impreza.
        • 999karolina Re: Wątek retro 03.04.26, 11:56
          tapatik napisał:

          > Dlaczego? W jednym miejscu zbierają się osoby, które szukają kogoś innego.

          No niby tak, ale moim zdaniem to tworzy trochę dziwną sytuację. Rozumiem jednorazową imprezę singli - spotykają się, rozglądają, każdy w każdej chwili może sobie pójść.
          Ale wyjazd (pewnie na co najmniej kilka dni)... Coś jak wycieczka dzieci specjalnej troski

          >
          > W Polsce jest trochę babtystów, ale są rozrzuceni po Polsce.
          > Raz w roku robią imprezę dla singli, aby się zapoznać.
          > Skąd wiem? Kiedyś byłem w ośrodku wypoczynkowym, w którym odbywała się taka imp
          > reza.

          Niech sobie robią. Ale czy fakt, że baptyści tak robią, oznacza, że to super sprawa.
          Zresztą w ich przypadku jest jakieś podłoże ideologiczne - religijne. Pewnie chodzi o to, żeby się nie mieszać z "innowiercami", zwiększyć szansę na poznanie kogoś wśród "swoich".
          • tapatik Re: Wątek retro 03.04.26, 14:31
            To był 2-dniowy spływ kajakowy. Był tak sobie zorganizowany, bo organizatorka była narwana i nie pomyślała o tym, aby w jakiś sposób nas zintegrować. Natomiast przy innym organizatorze to może i byłoby dobre rozwiązanie, aby kogoś poznać.

            Były kiedyś spotkania forumowe i z tych spotkań powstało kilka małżeństw (a jedno się rozpadło), więc takie spotkania działają.

            Z baptystami masz rację, im zależy na ślubie w ramach swojej grupy.
            • 999karolina Re: Wątek retro 06.04.26, 13:22
              tapatik napisał:

              > To był 2-dniowy spływ kajakowy. Był tak sobie zorganizowany, bo organizatorka b
              > yła narwana i nie pomyślała o tym, aby w jakiś sposób nas zintegrować. Natomias
              > t przy innym organizatorze to może i byłoby dobre rozwiązanie, aby kogoś poznać
              > .

              I sam widzisz - dorośli ludzie pojechali na spływ dla singli (czyli wszyscy wiedzieli, że pozostali są singlami otwartymi na jakieś ewentualne relacje) a i tak oczekiwaliście, że ktoś powinien was dodatkowo swatać.
          • baenzai Re: Wątek retro 04.04.26, 10:31
            Tapatik pisał też kiedyś o sylwestrze bez alkoholu dla singli. To chyba jeszcze dziwniejsze niż te wycieczki. smile
            • obrotowy impra bez alko... 04.04.26, 16:17
              baenzai napisał:
              > Tapatik pisał też kiedyś o sylwestrze bez alkoholu dla singli. To chyba jeszcze
              > dziwniejsze niż te wycieczki. smile


              no jak na jego generacje - to raczej tak.

              natomiast syn opowiadal mi ostatnio o imprezie:

              wszyscy cpali maryche, a tylko jeden tradycyjne chlal.

              - patrzono na niego jak na odmienca...
              • baenzai Re: impra bez alko... 04.04.26, 17:06
                Też słyszałem, że młodzież nie garnie się za bardzo do alko.
            • tapatik Re: Wątek retro 05.04.26, 08:18
              baenzai napisał:

              > Tapatik pisał też kiedyś o sylwestrze bez alkoholu dla singli. To chyba jeszcze
              > dziwniejsze niż te wycieczki. smile

              O ile pamiętam to chodziło o Sylwester taneczny. My tam piliśmy alkohol, ale głównie tańczyliśmy.
              • baenzai Re: Wątek retro 05.04.26, 10:52
                Na pewno pisałeś o jakimś Sylwestrze na którym miało nie być alko (za wyjątkiem lampki szampana po północy). W dodatku impreza miała być chyba na jakimś wypizdowie więc dla niektórych osób odpadała opcja ,,jak będzie drętwo to sobie pójdę po pół godziny''.

                Na takie coś to chyba chodzą ludzie z jakichś wspólnot religijnych i to raczej w grupie znajomych a nie samemu.
                • baenzai Re: Wątek retro 05.04.26, 13:54
                  No i zioła też miało tam nie być. ;-]
                  • tapatik Re: Wątek retro 05.04.26, 23:07
                    Czyli piszemy o tym samym. To jest impreza taneczna. Możesz przynieść własny alkohol, ale tam się przede wszystkim tańczy, a nie pije.
                    Zioło pewnie mógłbyś zapalić, ale musiałbyś wyjść na zewnątrz razem z palaczami.

                    Zależy co dla kogo jest priorytetem, dla mnie jest to możliwość tańca.

                    No i te "wypizdowo" jest 5 minut od najbliższego przystanku autobusowego i 15 minut do stacji metra.
                    • baenzai Re: Wątek retro 06.04.26, 10:49
                      Wydaje mi się, że nawet jakiś Maserak chciałby na sylwestrze jednak coś wypić. Rozumiem, że krzeseł też tam nie ma, bo impreza taneczna? smile
                      • tapatik Re: Wątek retro 06.04.26, 22:29
                        Jak byś przyszedł to byś wiedział. smile

                        Tak, są krzesła i kanapa.

                        Nigdzie nie pisałem, że był zakaz picia. Po prostu ludzie byli bardziej zainteresowani tańcem.
                        • baenzai Re: Wątek retro 07.04.26, 07:54
                          Kieliszki i przekąski też we własnym zakresie? smile I jak wygląda średnia wieku?
                          • tapatik Re: Wątek retro 07.04.26, 12:54
                            Przekąski były w cenie, nikt nie chodził głodny.
                            Kieliszki były.
                            Przyjdź kiedyś to się dowiesz jak było.

                            Co tydzień są organizowane warsztaty taneczne, możesz przyjść bez zapisywania się i zobaczyć jak to wygląda.
                            • obrotowy mam pytanio-uwage...: 07.04.26, 18:46
                              tapatik napisał:
                              > Co tydzień są organizowane warsztaty taneczne, możesz przyjść bez zapisywania się i zobaczyć jak to wygląda.


                              wiekszosc kobiet uwielbia tanczyc...

                              odwrotnie jest z mezczyznami: - niewielu to lubi i umie... (jak Ty - jak zrozumialem)

                              zatem powinienes miec wokol siebie ciagle jakies zainteresowane Toba kobiety...

                              a z Twoich wpisow - nic takiego nie wynika...
                              • baenzai Re: mam pytanio-uwage...: 07.04.26, 18:58
                                obrotowy napisał:

                                >
                                > wiekszosc kobiet uwielbia tanczyc...
                                >
                                > odwrotnie jest z mezczyznami: - niewielu to lubi i umie... (jak Ty - jak zrozum
                                > ialem)
                                >

                                Ja parę razy poznałem takie, które tego nie lubiły i w moich oczach to była zaleta. smile

                                > zatem powinienes miec wokol siebie ciagle jakies zainteresowane Toba kobiety..
                                > .
                                >
                                > a z Twoich wpisow - nic takiego nie wynika...

                                On chce chyba taką w wieku maks 36 lat a takie nie są nim zainteresowane.
                                • obrotowy rozumiem. 08.04.26, 01:38
                                  baenzai napisał:
                                  > On chce chyba taką w wieku maks 36 lat a takie nie są nim zainteresowane.


                                  rozumiem

                                  tez bym tak chcial.

                                  a Slubna mi muvi - ze tez to rozumie.
                                  • baenzai Re: rozumiem. 08.04.26, 09:12
                                    No cóż, kto wybrzydza...
                                    • obrotowy alez ja nic nie wybrzydzam... 08.04.26, 18:28
                                      baenzai napisał:
                                      > No cóż, kto wybrzydza...


                                      ale ja nic nie wybrzydzam.

                                      przeciwnie - chwale tu publicznie wyrozumialosc i tolerancje mojej Slubnej.
                                  • okruchlodu Re: rozumiem. 08.04.26, 10:23
                                    Ja też was świetnie rozumiem, też wolałabym takiego koło trzydziestki, 36 maks.
                                    • baenzai Re: rozumiem. 08.04.26, 11:04
                                      okruchlodu napisała:

                                      > Ja też was świetnie rozumiem, też wolałabym takiego koło trzydziestki, 36 maks.
                                      >
                                      Jakąś tam szansę masz smile
                                      • okruchlodu Re: rozumiem. 08.04.26, 11:09
                                        Wiem😉
                                        Pewnie większa od was.
                                        • baenzai Re: rozumiem. 08.04.26, 13:08
                                          A wyrywali cie 10 lat młodsi w innym celu niż bzyknięcie sexy mamuśki? wink
                                          • okruchlodu Re: rozumiem. 08.04.26, 13:58
                                            baenzai napisał:

                                            > A wyrywali cie 10 lat młodsi w innym celu niż bzyknięcie sexy mamuśki? wink

                                            Wielokrotne bzykniecie, miła relacja oparta na dawaniu sobie wzajemnie przyjemności? Wiesz ja nie jestem chytra. Nie oczekiwałabym od młodego chłopaka, że poświęci piękne lata swojego życia, żeby mi na starość pocierać tyłek.

                                            A ty co byś wolał? Poważny związek z dużo starszą kobietą czy relację oparta na seksie z młodą dziewczyną? Dlaczego ja miałabym woleć to pierwsze?
                                            • baenzai Re: rozumiem. 08.04.26, 16:59
                                              Czyli teraz jesteś nastawiona na dziki seks?
                                              • okruchlodu Re: rozumiem. 08.04.26, 18:19
                                                A dlaczego myślisz, że seks z młodszym musi być dziki? I skąd przekonanie, że kiedyś nie byłam?
                                                • baenzai Re: rozumiem. 08.04.26, 18:40
                                                  Zapytam inaczej: na ten moment interesuje cię bardziej seks z młodszym czy związek z rówieśnikiem? Czy po prostu bierzesz co przyniesie los?
                                                  • okruchlodu Re: rozumiem. 08.04.26, 19:58
                                                    A to rówieśników też rozważamy? A ja myślałam, że kobieta w moim wieku ma do wyboru tylko starych dziadów do stałych związków i młodziaków do dzikiego seksu😉.

                                                    Swoja drogą ciekawa jestem co to jest ten dziki seks? Czy tylko z dużo młodszymi można go mieć?

                                                    Obecnie zrezygnowałam z randkowania na portalach randkowych. Stwierdziłam, że szkoda mi czasu.

                                                    Poskutkowało to tym, że bardziej otworzyłam się na znajomości poza internetowe (nie sądziłam, że znam tylu singli).

                                                    Jestem jak najbardziej otwarta na relacje z rówieśnikami. To byłoby najprostsze rozwiązania. Poznać kogoś na tym samym etapie czyli z dziećmi, z podobnymi oczekiwaniami od życia.

                                                    Mam kilka znajomości potencjalnie romantycznych z równolatkami ale wiążą nas relacje zawodowe więc wszystko bardzo subtelnie się rozwija (a może to tylko moja interpretacja?).

                                                    Zdecydowanie częściej trafiam na młodszych. 'Najintensywniejszy' podryw serwuje mi chłopak, z którym kiedyś byłam na randce (ma 30 lat). Ostatnio zdałam sobie sprawę, że miałam długą przerwę jeśli chodzi o interakcje z mężczyznami i chyba czas to zmienić.

                                                    Dochodzi jeszcze proza życia. Gdy mam wolny czas to nie mam wolnej chaty.
                                                  • obrotowy to nie zadawaj sie z golodupcami. 09.04.26, 00:00
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > Dochodzi jeszcze proza życia. Gdy mam wolny czas to nie mam wolnej chaty.


                                                    "lubie Cie" - ale jestes golodupcem - to powiedziala mi onegdaj pewna piekna kobieta...

                                                    eehh..

                                                  • okruchlodu Re: to nie zadawaj sie z golodupcami. 09.04.26, 06:57
                                                    obrotowy napisał:

                                                    > okruchlodu napisała:
                                                    > > Dochodzi jeszcze proza życia. Gdy mam wolny czas to nie mam wolnej chaty.
                                                    >
                                                    >
                                                    > "lubie Cie" - ale jestes golodupcem - to powiedziala mi onegdaj pewna piekna ko
                                                    > bieta...
                                                    >
                                                    > eehh..

                                                    Chyba nie zrozumiałeś w czym problem.
                                                    Nie wiem co ma wspólnego moja proza życia z twoją...

                                                  • obrotowy ale , ale... 09.04.26, 22:59
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    > Chyba nie zrozumiałeś w czym problem.
                                                    > Nie wiem co ma wspólnego moja proza życia z twoją...
                                                    >

                                                    alesz wiele.

                                                    narzekasz, ze otaczaja Cie niewlasciwi ludzie.
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 06:27
                                                    obrotowy napisał:

                                                    > okruchlodu napisała:
                                                    >
                                                    > > Chyba nie zrozumiałeś w czym problem.
                                                    > > Nie wiem co ma wspólnego moja proza życia z twoją...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > alesz wiele.
                                                    >
                                                    > narzekasz, ze otaczaja Cie niewlasciwi ludzie.

                                                    Wręcz przeciwnie! Ja bardzo lubię, gdy córka jest u mnie.

                                                    Nie wiem kto, twoim zdaniem, jest niewłaściwym człowiekiem ale mnie nikt taki nie przychodzi do głowy.
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 08:20
                                                    Chyba chodziło o to, że przyciągasz gości bez własnej chaty suspicious
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 08:45
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Chyba chodziło o to, że przyciągasz gości bez własnej chaty suspicious

                                                    Taki urok randkowania z dużo młodszymi. Kto tego nie rozumie, powinien trzymać się starszych.

                                                    W tym przypadku chodzi głównie o to, że wolałabym z różnych powodów natury logistycznej u siebie.
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 20:12
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    > baenzai napisał:
                                                    >
                                                    > > Chyba chodziło o to, że przyciągasz gości bez własnej chaty suspicious
                                                    >
                                                    > Taki urok randkowania z dużo młodszymi. Kto tego nie rozumie, powinien trzymać
                                                    > się starszych.
                                                    >
                                                    > W tym przypadku chodzi głównie o to, że wolałabym z różnych powodów natury logi
                                                    > stycznej u siebie.

                                                    Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.

                                                    Najwyraźniej aż tak bardzo ci nie zależy na tym młodszym kochanku.
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 21:08
                                                    > Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.

                                                    > Najwyraźniej aż tak bardzo ci nie zależy na tym młodszym kochanku.

                                                    Rozumiem, że ty też jesteś tego przykładem? Gdybyś naprawdę chciał mieć dziewczynę to już byś miał!

                                                    W sumie wolę takie podejście do życie niż 'to nie zależy ode mnie, nie mam na to wpływu'.

                                                    Tak poważnie to chyba zbyt perfekcjonistycznie podchodzę do tematu a nie mam dużo czasu i randkowanie faktycznie ma obecnie niższy priorytet niż inne 'projekty'. I to nawet nie kwestia odpowiedniego kandydata...

                                                    Mam takiego boskiego nauczyciela jogi, normalnie 13/10, na oko max 35 lat, ciało totalnie idealne, ciekawe zainteresowania...
                                                    Jak sobie pomyślę, ile wysiłku by mnie kosztowało, żeby odbyć stosunek, gdybym miała szanse (nie sugeruje, że mam, tak tylko hipotecznie rozważam) to stwierdzam, że wystarcza mi zwykła codzienna masturbacja.
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 21:49
                                                    Ale u ciebie to tylko kwestia jakichś problemów logistycznych, które są dość łatwe do rozwiązania (można dojechać do kawalera jakimś Uberem gdy nie będzie w chałupie jego rodziców/współlokatorów, w ostateczności wynająć pokój w hostelu).

                                                    Musisz chyba bardzo lubić tą masturbację.
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 22:09
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Ale u ciebie to tylko kwestia jakichś problemów logistycznych, które są dość ła
                                                    > twe do rozwiązania (można dojechać do kawalera jakimś Uberem gdy nie będzie w c
                                                    > hałupie jego rodziców/współlokatorów, w ostateczności wynająć pokój w hostelu).

                                                    Logistyka to nie tylko transportsmile

                                                    > Musisz chyba bardzo lubić tą masturbację.

                                                    To też.

                                                    A co tam u Ciebie?

                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 22:22
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    >
                                                    > Logistyka to nie tylko transportsmile
                                                    >

                                                    A jaka to jeszcze logistyka może być z tym związana? Poza tym, że trzeba się jakoś ubrać, umyć i zadbać o stylową fryzurkę suspicious

                                                    > > Musisz chyba bardzo lubić tą masturbację.
                                                    >
                                                    > To też.
                                                    >

                                                    Jakiś dobry wibrator czy masz takie sprawne palce?


                                                    Swoją drogą to przecież nie masz pewności, że za parę lat nadal będziesz mieć powodzenie u 30-latków więc może coś tam jednak tracisz.
                                                  • obrotowy baenzai - okrutnie Ci zmartwie... 10.04.26, 22:37
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Jakiś dobry wibrator czy masz takie sprawne palce?
                                                    > Swoją drogą to przecież nie masz pewności, że za parę lat nadal będziesz mieć p
                                                    > owodzenie u 30-latków więc może coś tam jednak tracisz.


                                                    baenzai - okrutnie Ci zmartwie...

                                                    powienienes wiedziec. ze w przypadku deficytu seksu kobieta ma o wiele latwiej - niz mezczyzna.

                                                    zarowno osobiscie - ( sexual complacency) jak i towarzysko.

                                                    tylko k... uswiadom sobie, ze to jest jedyne POLE - na ktorym kobieta ma w zyciu latwiej od mezczyzny.




                                                  • baenzai Re: baenzai - okrutnie Ci zmartwie... 10.04.26, 22:48
                                                    obrotowy napisał:

                                                    >
                                                    > baenzai - okrutnie Ci zmartwie...
                                                    >
                                                    > powienienes wiedziec. ze w przypadku deficytu seksu kobieta ma o wiele latwiej
                                                    > - niz mezczyzna.
                                                    >
                                                    > zarowno osobiscie - ( sexual complacency) jak i towarzysko.
                                                    >
                                                    > tylko k... uswiadom sobie, ze to jest jedyne POLE - na ktorym kobieta ma w zyci
                                                    > u latwiej od mezczyzny.
                                                    >
                                                    >

                                                    Ok, boomer. smile
                                                  • okruchlodu Re: baenzai - okrutnie Ci zmartwie... 10.04.26, 22:49

                                                    > tylko k... uswiadom sobie, ze to jest jedyne POLE - na ktorym kobieta ma w zyci
                                                    > u latwiej od mezczyzny.

                                                    A ja cię muszę zmartwić, że kobietom ogólnie lepiej się wiedzie też na innych polach. Od czasu twojej młodości dużo się zmieniło.
                                                  • obrotowy alez to znakomicie 11.04.26, 00:16
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > A ja cię muszę zmartwić, że kobietom ogólnie lepiej się wiedzie też na innych polach.
                                                    Od czasu twojej młodości dużo się zmieniło.


                                                    Tego u siebie tu NIE vidze.

                                                    Ale jesli tak jest w PL - to 3mie kciuki.

                                                    zawsze marzylem o jednym - by pozbyc sie Wladzy i zbierac jedynie profity z zycia.


                                                  • okruchlodu Re: alez to znakomicie 15.04.26, 20:01
                                                    obrotowy napisał:

                                                    > okruchlodu napisała:
                                                    > > A ja cię muszę zmartwić, że kobietom ogólnie lepiej się wiedzie też na in
                                                    > nych polach.
                                                    > Od czasu twojej młodości dużo się zmieniło.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tego u siebie tu NIE vidze.

                                                    - by pozbyc sie Wladzy

                                                    Ale nie bałbyś się powiedzieć tego żonie?
                                                  • j-k alez oczywiscie... 15.04.26, 23:21
                                                    okruchlodu napisała:
                                                    > Ale nie bałbyś się powiedzieć tego żonie?


                                                    ze Cie darze ostrozna sympatia ?

                                                    oczywiscie_ nie balbym sie.

                                                    bo niby czego ?
                                                  • okruchlodu Re: alez oczywiscie... 16.04.26, 08:02
                                                    j-k napisał:

                                                    > ze Cie darze ostrozna sympatia

                                                    Eee, tym wiadomo, że nie musiałaby się przejmować.

                                                    > oczywiscie_ nie balbym sie.
                                                    >
                                                    > bo niby czego ?

                                                    Pytam, czy nie bałbys się jej powiedzieć, że to ty masz władzę? I nie mówię tu o heheszkach.
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 22:47
                                                    baenzai napisał:

                                                    jaka to jeszcze logistyka może być z tym związana?

                                                    Przeczytaj sobie definicję logistyki.

                                                    Poza tym, że trzeba się j
                                                    > akoś ubrać, umyć i zadbać o stylową fryzurkę suspicious

                                                    I uważasz, że samo to jest proste i nie jest czasochłonne? A jak tam Twoje codzienne makijaże?

                                                    > Jakiś dobry wibrator czy masz takie sprawne palce?

                                                    Takie szczegóły techniczne zostawię dla siebie.

                                                    > Swoją drogą to przecież nie masz pewności, że za parę lat nadal będziesz mieć p
                                                    > owodzenie u 30-latków więc może coś tam jednak tracisz.

                                                    Ja nie jestem tak bardzo wybredna w kwestii wieku, 30+ (bo za kilka lat tyle będą mieć) też będą mi się podobać.
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 23:00
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    > baenzai napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Poza tym, że trzeba się j
                                                    > > akoś ubrać, umyć i zadbać o stylową fryzurkę suspicious
                                                    >
                                                    > I uważasz, że samo to jest proste i nie jest czasochłonne?
                                                    >

                                                    Jest to stosunkowo niewielki wysiłek. Może po prostu zwyczajnie nie masz teraz wielkiej ochoty na ruchanie.
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 23:09
                                                    Ale to tylko jeden z punktów i tak, w moim odczuciu pochłania czas.

                                                    Rozumiem, że skoro dbanie o urodę jawi Ci się nieczasochłonne to znajdujesz chwilę na codzienne makijaże? Pamiętam jak zazdrościłeś kobietom możliwości ich robienia.
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 23:22
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    > Ale to tylko jeden z punktów i tak, w moim odczuciu pochłania czas.
                                                    >
                                                    > Rozumiem, że skoro dbanie o urodę jawi Ci się nieczasochłonne to znajdujesz chw
                                                    > ilę na codzienne makijaże? Pamiętam jak zazdrościłeś kobietom możliwości ich ro
                                                    > bienia.

                                                    Na sex randkę z kobietą młodszą o kilkanaście lat mógłbym się wyszykować i nie uznałbym tego za marnowanie czasu. smile
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 23:31

                                                    > Na sex randkę z kobietą młodszą o kilkanaście lat mógłbym się wyszykować i nie
                                                    > uznałbym tego za marnowanie czasu. smile

                                                    Czyli nie chce Ci się malować na codzień, tak? Kto by pomyślał, tak zazdrościłeś kobietom możliwości łatwej poprawy swojej atrakcyjności przez makijaż.smile

                                                    Możliwe, że dla nas kobiet, możliwość uprawiania seksu, nie jest aż tak dużym przywilejem jak dla Was panowie. A wysiłku, musimy włożyć więcej. Uważam, że powinno być na odwrót!!!
                                                  • baenzai Re: ale , ale... 10.04.26, 23:44
                                                    okruchlodu napisała:

                                                    >
                                                    > Czyli nie chce Ci się malować na codzień, tak? Kto by pomyślał, tak zazdrościłe
                                                    > ś kobietom możliwości łatwej poprawy swojej atrakcyjności przez makijaż.smile
                                                    >
                                                    > Możliwe, że dla nas kobiet, możliwość uprawiania seksu, nie jest aż tak dużym p
                                                    > rzywilejem jak dla Was panowie. A wysiłku, musimy włożyć więcej. Uważam, że pow
                                                    > inno być na odwrót!!!

                                                    Przecież na uczelnię czy na spotkanie z koleżanką też się malujesz więc co za różnica. smile

                                                    Za to nie musisz się martwić czy czasem sprzęt nie odmówi posłuszeństwa w kluczowym momencie
                                                  • okruchlodu Re: ale , ale... 10.04.26, 23:54

                                                    > Przecież na uczelnię czy na spotkanie z koleżanką też się malujesz więc co za r
                                                    > óżnica. smile

                                                    Ty mi powiedz, bo Tobie z jakiegoś powodu się nie chce a tak nam zazdrościłeś...

                                                    > Za to nie musisz się martwić czy czasem sprzęt nie odmówi posłuszeństwa w klucz
                                                    > owym momencie

                                                    Zawsze są jeszcze inne metody, no chyba, że też się nie chce.
                                                  • baenzai Re: rozumiem. 09.04.26, 08:17
                                                    Gdzie ty znajdujesz tych wszystkich ludzi? Ja teraz nawet sąsiadów mam jakichś starych ukrów. smile
                                                  • okruchlodu Re: rozumiem. 09.04.26, 10:23
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Gdzie ty znajdujesz tych wszystkich ludzi? Ja teraz nawet sąsiadów mam jakichś
                                                    > starych ukrów. smile

                                                    Szczerze mówiąc, ja większości sąsiadów nawet nie znam.
                                                    Mężczyzn, o których pisałam, poznałam głównie w pracy, rzadziej w innych miejscach, w których bywam- studia, hobby. 30- latka poznałam w necie, gdy jeszcze korzystałam z portali randkowych.

                                                    Jeśli kiedyś będę miała większą potrzebę znalezienia partnera (i więcej czasu) to spróbuję się przełamać i postawię na Instagrama.
                                                  • tapatik Re: rozumiem. 16.04.26, 09:51
                                                    Instagram jako miejsce podrywu?
                                                  • okruchlodu Re: rozumiem. 16.04.26, 10:55
                                                    Dokładnie tak. Mam wrażenie, że w obecnych czasach Instagram i Facebook są jak wizytówka. Często na portalu randkowym i poza nim byłam pytana właśnie 'Czy mam Instagrama'.

                                                    Mam dużo znajomych, których znajomość rozwinęła się przez te portale. Jedni poznali się w realu, inni w necie.

                                                    Widzę też kolegów z mojej kategorii wiekowej i młodszych jak komentują swoje Instagramowe fascynacje.
                                                  • tapatik Re: rozumiem. 16.04.26, 20:42
                                                    Facebook chyba początkowo powstał jako miejsce do poznawania ludzi na uczelni Cukierberga, dopiero potem rozpanoszył się na cały świat.
                                                  • baenzai Re: rozumiem. 16.04.26, 21:46
                                                    Instagram to zabawa dla młodych i ładnych smile
                                                  • okruchlodu Re: rozumiem. 17.04.26, 14:22
                                                    Niekoniecznie. Mam koleżankę w pracy 50+, która aktywnie działa na Instagramie. Nawet młodsi koledzy z biura ja podglądają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka