Czytam sobie z nudów stare wątki i trafiłem na takie złoto.
Pojechałem na wycieczkę dla singli
Pierwszy i ostatni raz. To smutne a nawet przerażające. Trzy czwarte facetów, z czego przynajmniej połowa bezspornie wygląda lepiej ode mnie i kilka kobiet. Kobiety po 100 kilo wagi, całą drogę wpieprzają batony albo ględzą o jedzeniu, jeśli same, na własne życzenie. Myślę, że jeśli na takiej wycieczce pojawiłaby się chociaż jedna normalna dziewczyna, natychmiast miałaby dziesięciu adoratorów. Ale się nie pojawi, bo to opcja dla desperatów
Autor to oczywiście nieodżałowany noa