Dodaj do ulubionych

niesmiałość

24.03.06, 11:42
hejsmile
może mnie przyjmiecie do swojego grona wink trzeba sie przedstawić?smile

Takie pytanko mam. Czy wasza nieśmiałość tyczy sie tylko płci przeciwnej? czy
wszystkich ludzi? Nie macie tak czasem, że sie wam za przeproszeniem na
rzyganie zbiera jak wiecie, że musicie iśc gdzieś, gdzie będzie pełno ludzismile
Obserwuj wątek
    • pavulon11 Re: niesmiałość 24.03.06, 21:36
      mam to samo co Ty. rozumiem Ciebie calkowicie
      • lanka83 Re: niesmiałość 25.03.06, 09:08
        Witaj , wczoraj siedziałam w pabie dosiadł sie kolega kolegi ,
        blebleble...rozmowa a ten po godzinie do mnie ale ty jestes niesmiałasmile starałam
        sie nie czerwienic i byc otwarta ale niedało sie , jestem niesmiała i tego nie
        ukryje i niecierpie tego ze sie czerwieniesmile
        • hiroszima13 Re: niesmiałość 25.03.06, 17:13

          Nie lubię chocć gdzieś gdzie nie znam ludzi uncertain
          CO innego w znanym towarzystwie, ale jak mam dobry nastrój
          to jakoś to przeboleję, że nie znam ludzi.
    • rozpacz5 Re: niesmiałość 25.03.06, 19:17
      ciastolinka napisała:

      > hejsmile
      > może mnie przyjmiecie do swojego grona wink trzeba sie przedstawić?smile
      >
      > Takie pytanko mam. Czy wasza nieśmiałość tyczy sie tylko płci przeciwnej? czy
      > wszystkich ludzi? Nie macie tak czasem, że sie wam za przeproszeniem na
      > rzyganie zbiera jak wiecie, że musicie iśc gdzieś, gdzie będzie pełno ludzismile


      doslownie to nie mam czegos takiego,ale mam cos takiego,czuje po prostu leksad
      troche inaczej jest w mniejszym gronie,ale bardzo trudno mnie "zaciagnac"
      wogole na jakies spotkanie....wogole to nie cierpie spotkan w pabach,barach
      i innych podobnych "obiektach uzytecznosci publicznej"sad


      • ciastolinka Re: niesmiałość 25.03.06, 20:44
        > doslownie to nie mam czegos takiego,ale mam cos takiego,czuje po prostu leksad
        > troche inaczej jest w mniejszym gronie,ale bardzo trudno mnie "zaciagnac"
        > wogole na jakies spotkanie....wogole to nie cierpie spotkan w pabach,barach
        > i innych podobnych "obiektach uzytecznosci publicznej"sad

        skąd ja to znam smile
        leczycie się jakoś?smile tzn. chodzi mi o to, czy coś z tym robicie. Ja np. często
        "rzucam sie na głeboką wodę"smile kiedyś to mnie taki strach opanowywał, że nie
        potrafiłam we własnym domu telefonu odebrać, aż mnie coś ściskało w środku indifferent
        Ale powiedziałam sobie dość i koniec użalania się. No i wiecie co?smile
        zaangażowałam sie wolontariat. To szkoła przetrwania dla nieśmiałej osoby smile
        musiałam rozmawiać z obcymi, osobiście i przez telefon, dla mnie to koszmar był
        indifferent no ale jakoś lawina ruszyła, potem poszłam na jakieś tam szkolenia, musiałam
        powiedzieć cos o sobie przed 20 osobami, które widziałam 1 raz na oczy,nawet nie
        wiem co mówiłam wink no ale z czasem zaczełam sie przełamywać. Ciągle mam z
        niesmiałościa kłopoty ale nie takie jak kiedyś. Fakt, jestem mało towarzyskim
        odludkiem ale sie staramsmile własciwie to nie wiem po co to wam pisze ale jakoś
        tak mnie naszło wink)
    • oko4baza Re: niesmiałość 03.04.06, 17:29
      JA natomiast mam jeszcze cos innego smile raczej nie moge powiedziec o sobie ,ze
      jestem niesmialy ... ale kiedy widze jakas postac plci przeciwnej ktora mogla
      by byc potencjalnym obiektem moich zainteresowan nie wiem co mam robic, jak sie
      zachowac, nie wyobrazam sobie nawet abym sie do niej odezwal, nie mam pojecia
      jak sobie z tym poradzic...kiedy rozmawiam z nowo poznana dziewczyna, a na
      samym poczatku nie wywarla ona na mnie wrazenia graniczacego z udarem
      slonecznym od jej blasku smile moge z nia poruszac naprawde wszstkie tematy i nie
      mam z tym problemow ...
      • hiroszima13 Re: niesmiałość 03.04.06, 17:36

        Chyba jakoś totalnie nieśmiała nie jestem.
        W sumei to bardzo lubię poznawac nowych ludzi
        ale najchętniej bym to robiła ukrywając się za
        jakąś płachta. No cóż takie małe zboczenie tongue_out
      • sunny-day Re: niesmiałość 04.04.06, 22:39
        oko4baza mam podobny problem do Twojego niestety;/ I uważam, że to ogromny
        problem, bo nie raz "straciłam" przez to kogoś na kim mi zależało (kto mi się
        podobał)..a dlaczego, bo ta osoba poprostu sądziła, że nie interesuje mnie..a
        przeciez było przeciwnie. Ale widząc swoje zachowanie w stosunku do tej fajnej
        osoby tez tak bym pomyslała..bo przeciez ja nie porafie wtedy normalnie z niią
        rozmawiać, albo rzucam półsłówkami, albo jakieś gafy strzelam...I jak z tym se
        radzić??
    • paola_1980 Re: niesmiałość 05.04.06, 11:32
      czesc.ja mam 25lat i jestem tez niesmiała.chętnie was wszystkich poznam i
      pogadam.piszcie:pola_8019@o2.pl
      • czarna_woda Re: niesmiałość 26.04.06, 21:38
        Chyba trzeba uczyć się śmiałości od dzieciaków.
        Obserwowałam kiedyś moją córkę... znalazła się w nowym towarzystwie i po 5
        minutach już wszystkich znała i to nie tylko dzieciaki,ale i ich rodziców.
        Gdy zapytałam ją czy nic się nie wstydziła,nie obawiała..? Odpowiedziała:
        Mama przecież wszyscy się boją. Ja też. Tylko jak będziemy się tak bali i bali
        to będzie nudno. Mała ma rację. Wszyscy się boimy,ale jesteśmy egoistami.
        Nie myślimy w tym naszym strachu o innych...że oni boją się jeszcze bardziej
        od nas.
    • blowers_daughter Re: niesmiałość 28.04.06, 16:47
      ja to wogóle jestem dziwna. Niesmiałość dopada mnie wtedy gdy mam do czynienia z osoba płci przeciwnej ale musi mi na tym kimś zależeć choc troszkę bo jak mi nie zalezy to zachowuje sie całkiem jak zawsze czyli nienormalnie (przynajmniej tak mówia ludzie którzy mnie znają)
      Ot taka dziwna jestem z jednej strony zwariowana usmiechnieta i świrnieta
      zaś z drugiej mała niesmiała dziewczynka która nie wie jak ma sie odezwać...
      chyba zacznę uczęszczać na terapię smile
      • kruz7 Re: niesmiałość 30.12.06, 21:00
        Ja tez jestem nieśmiały w stosunku do osób płci przeciwnej. Powodów tego może
        być kilka. Jednym z nich i chyba najważniejszym jest brak wiary w siebie. Czarna
        woda ma rację w swojej wypowiedzi. Jesteśmy egoistami w pewnym sensie.
        Postarajmy się więcej myśleć o innych, o ich obawach przed spotkaniem, przed
        rozmową. Pomyślmy, że inni też się obawiają tego co my. Będzie nam wówczas o
        wiele łatwiej pokonać strach i lęk przed zbliżeniem się do innych.
    • etenka Re: niesmiałość 01.01.07, 14:35
      Ja jestem niesmieła tylkow jednej kwestii gdy ktoś mi sie podoba a ten ktos sie
      na mnie spojrzy, pwoie cos... Taka miłosć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka