cześć! jestem tu nowa

) ...jesli taki watek już był, to serdecznie przepraszam.
Powiedzcie czy na sens myślenie nad przyszłoscia z facetem, który jest
cholernie nieśmiały? Zachowuje sie tak, jakbym podobała się jemu, ale za
każdym razem, gdy jesteśmy sam na sam, to "coś" go blokuje

hmmmm, mnie tez cos blokuje. Jesteśmy oboje nieśmiali...
Choć to częsciej ja biore sytuacje w swoje ręce - daję mu do zrozumienia, ze
nie jestem żądną fajtłapą i że potrafie pokierować swoim życiem. Oczywiscie
nie zawsze, zdarzają mi się takze chwile słabości i to on wtedy mi pomaga

)