Dodaj do ulubionych

on nieśmiały

06.05.07, 19:53
cześć! jestem tu nowa smile) ...jesli taki watek już był, to serdecznie przepraszam.

Powiedzcie czy na sens myślenie nad przyszłoscia z facetem, który jest
cholernie nieśmiały? Zachowuje sie tak, jakbym podobała się jemu, ale za
każdym razem, gdy jesteśmy sam na sam, to "coś" go blokuje sad
hmmmm, mnie tez cos blokuje. Jesteśmy oboje nieśmiali...

Choć to częsciej ja biore sytuacje w swoje ręce - daję mu do zrozumienia, ze
nie jestem żądną fajtłapą i że potrafie pokierować swoim życiem. Oczywiscie
nie zawsze, zdarzają mi się takze chwile słabości i to on wtedy mi pomaga smile)
Obserwuj wątek
    • kasiatbg Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:05
      Hej, ja też jestem tutaj od niedawna i nie wiem, ale myślę - osobiscie, że
      warto!. Podobno zyskać sobie przyjaźń nieśmiałej osoby to już cos, a skoro jest
      nieśmiały to zapewne boi się zrobienia kroku na przód...daj mu trochę czasu,
      albo poczekaj az sam cos sprobuje zrobic. Powodzenia!smile.
      • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:14
        To witaj tysz nowa wink

        Czekanie mnie zabija. czasem nawet wyobrażam sobie, że nic z "nas" nie będzie. A
        jego nieporadne i niezdarne kroki są takie słodkie <rozmarzyłasie> =)

        a za powodzenie nie dziękuję, bo przyda się! smile
    • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:28
      up

      moze wypowie sie mężczyzna?

      smile
      • kruz7 Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:47
        Ciężko mi coś poradzić na szybko - skoro uzupełnia Cię w chwilach słabości, ja
        dałbym mu szansę. To może dobrze wróżyć na przyszłość. Nawet to branie sprawy w
        swoje ręce może onieśmielać go najbardziej. To on powienien być przodownikiem a
        nie Ty. Obecna sytuacja wywiera na nim dużą presję. Może jest przekonany, że
        masz kogoś, albo posiada brak wiary w siebie.
        • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:52
          Wiem, że może czasem go onieśmielam. Ale popatrz na to z 2-giej strony: nie mogę
          być ciamajdą - choćby dla samej siebie. Sobie takze co dnia udowadniam (tzn
          podbudowuję swoje Ja), z e jestem warta czegos w życiu. Akurat tak mi się życie
          pogmatwało, ze muszę odbudować najpierw swoje Ja.

          Jest zazdrosny o naszego wspólnego kolegę. Nie daję mu zbyt czesto powodów do
          zazdrosci, a jeśli już daję to wiesz w jakim celu ;P
        • nuova Re: on nieśmiały 09.05.07, 19:39
          Jakbyś próbował zainteresować pannę, która wpadła Ci w oko?
          Jeśli hccesz, to mozesz na priva pisać.
          • kruz7 Re: on nieśmiały 09.05.07, 21:18
            Jeśli napisałbym, to byłoby oczywiste czego chcę. Tak więc wolę nie ujawniać się.
            • nuova Re: on nieśmiały 09.05.07, 21:24
              Miałam na mysli razcej schematy, sposób postepowania niż dobitne przykłady.
    • czarny.onyks Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:53
      oj. poczekaj......
      dajcie sobie czas
      a jak się facet oswoi.......da czaduwink))
      • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 20:54
        OK, czas..................

        Czekam już kilka lat...............
        • maniek3273 Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:08
          musisz sama odpowiedzieć na te pytania , to Ty wiesz czy go kochasz , to Ty
          wiesz jak ci z nim jest ,nie my , my go nieznamy nic o nim niewiemy , a nawet
          gdybyśmy go znali to czy mamy prawo wtrącać wam się w uczucia .
          • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:12
            Tka, masz rację.

            Tylko, ze czasem warto zapytać co inni sądzą o takim zwiazku. Ja nie mam
            dystansu do tej sytuacji, jestem nieobiektywna, itd.
            Oczywiście, ze to ja i on zdecydujemy ostatecznie =)

            Miło, ze ktoś zainteresował się miom postem =)

            Pozdrawiam
        • czarny.onyks Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:12
          musiałam spojrzeć, ile masz latwink
          przypuszczam, nie wiem czy dobrze, ze on w podobnym wiekuwink

          wiesz, niesmiały dwudziestoparolatek a trzydziestoparolatek to jednak duża różnica
          z tego pierwszego mogą być jeszcze ludziewink
          ale gdy zobaczyłam, że związek trwa kilka lat
          długo.....
          myslałam, że parę tygodni, miesięcy...
          może problem w tym, że ...i nie chcę tu byc brutalna...
          że z tej mąki chleba nie bedzie;/
          moze przezycięzy nieśmiałośc kiedys, ale przy innej kobiecie?
          może Ty jesteś dla niego za silna???
          • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:16
            Musze zdematnować smile

            On i ja znamy się kilka lat. I moge powiedzieć, ze właśnie od kilku lat mam
            motyle w brzuchu, gdy go widzę, gdy rozmawiamy, itd. <marzycielka>

            ...cos jest w tej sile, ojjj a moze ja go odpucham? moze faktycznie w tej
            kwestii coś ze mną nietak?!
            • czarny.onyks Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:24
              tak, motyle w brzuchuwink
              czy on też je ma?
              a czy on w ogóle wie o tym, co Ty czujesz??

              Z Tobą nie tak??????????????
              nic takiego nie napisałam!smile
              są kobiety słabe i są silnesmile
              i w tym tkwi nasz urokwinkkazda z nas innawink
              a jesli facet nie może sobie z tym poradzić......no cóż
              to jego problem...
              • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:33
                Co ze mną nie tak? no to, ze moze faktycznie odpycham go swoim stylem bycia. Nie
                lubię przy nim narzekać na siebie, nie lubię obnażać swoich słabości. Zawsze
                staram się pokazać z tej mocniejszej, lepszej strony (no taka już jestem i nic
                nie poradze na to!). Choć, jak już pisałam, prosze go również o porady, ale
                robię to z umiarem ;]

                Ojjj nie pytałam go o pasożyty, bo jakoś nie umiem o to zapytać ;-/ =>
                zaznaczam, ze też jestem nieśmiała.

                smile
      • nuova Re: on nieśmiały 08.05.07, 00:06
        Ejjjj, dopiero teraz zauważyłam Twoja czadowa sygnaturke smile))))))))

        bombastik xD
    • nice.dreamex Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:15
      Hejsmile
      No wiesz co nagle to po diable, co bedziesz chlopaka przekreslac na samym
      poczatku niech sie troche przyzwyczai do ciebie, zobaczy ze to nic strasznego,
      skoro sprawdza sie w sytuacjach pocieszajacych to i z czasem sie i w innych
      kwestiach przelamie. Daj mu szansesmile
      Nie każdy ma urok, elokwencje i styl Jamesa Bonda
      • maniek3273 Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:16
        nice czytaj uwaznie
        • nuova no własnie nice 06.05.07, 21:18
          ;PPP
          • nice.dreamex Ups:) 06.05.07, 22:06
            Dzieki moi drodzy za zwrocenie uwagi faktycznie przeoczylem ten post i
            zasugerowalem sie tym co na gorze bylo napisane
            wiesz to nie ma sie na co w sumie juz czaic. Wezcie porozmawiajcie wreszcie na
            powaznie o tym co do siebie czujecie i w jaki sposob chcecie to realizowac. Bo
            jak bedziecie tak czekac i czekac to w sumie niewiele z tego wyjdzie
            • nuova Re: Ups:) 06.05.07, 23:21
              No może i masz racje. Tzn pewnie ją masz smile)

              A może Ty to on? Boszzzz, ajkby było cudownie, gdybyś Ty był nim wink tzn wiesz,
              nie mam na mysli, ze czytajac ten post od Ciebie, nice.dreamer, mam motyle w
              brzuchu, nie nie nie, nic z tych rzeczy ;P Chciałabym, zeby on to powiedział co
              Ty teraz powiedzialeś - że chce ze mna pogadać o "nas". To by mnie bardzo
              satysfakcjonowało =)

              Jedan na razie powstrzymam się od tego kroku. Choćby dlatego, ze inicjatywa
              wyszłaby ode mnie (patrz: posty wyzej), facet mógłby poczuć się niepewnie, bo
              znowu ja wzięłam sprawy w swoje ręce uncertain ..i tak źle i tak niedobrze, hehhh.

              Najchętniej, to dałabym mu do poczyatnia ten wątek xD

              Kurna, co zrobić, żeby miał przeświadczenie, ze to on jest inicjatorem całej tej
              sytuacji. Chodzi mi o tę naszą rozmowę, która miałaby się odbyć.
              Przyznam się bez bicia, ze Ja nawet nie myślałam o tym, zeby z nim pogadać tak
              na poważnie. Jestem niesmiałą i nie wiem czy jakieś poważne słowa przeszły by mi
              przez gardło...

              Szlag by to trafił sad(
              • grzespelc Re: Ups:) 13.05.07, 00:06
                Myślę, że mogłoby pomóc zapytanie go, co o Tobie myśli.
      • czarny.onyks Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:19
        ale oni się znają kilka lat!!!
        każdy po pewnym czasie gubi swoją niesmiałośc, gdy widzi błysk w oku bliskiej osobywink
    • nuova Re: on nieśmiały 06.05.07, 21:21
      hejjjj
      no chyba nie mozna być niesmiałym całe życie??
      skoro nawet ja umiem się przełąmać, to dlaczego on nie potrafi????????????? uncertain
      • baranek_1983 Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:18
        Może się boi zmian, to jest najtrudniejsze ludzie są niesmiali zle im z tym ale
        trudno jest zaczać cos zmieniac w zyciu, chyba jak ktos jest niesmialy to boi
        sie nowych zeczy.
        A jesli codzi o przelamanie wy dziewczyny jestescie slilniejsze, moze dlatego Ty
        umiesz sie przelamac a on nie.
        Moze zastosowac mala prowokacje zeby jego naklonic do rozmowy, chociaz nie
        uwazam tego za dobre rozwiazanie, ale zawsze jakies , nie wiem nie powinienem w
        takich sprawach raczej doradzac nie sluchaj sie mnie.
        Zycze powodzenia.
        • nuova Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:36
          ...a miałam narzęknac, z e tu od wczoraj wieje grobowym chłodem. A jednak się
          znalazł zainteresowany tematem.

          Co w temacie.
          Dzis dozszłam do wniosku, ze to ja obję sie zmian. Być może on też, ale co do
          mnie, to nie mam watpliwosci... Jakie to chore sad(( Chcę być z nim, ale boję
          sie. Ten strach mnie paraliżuje...

          Dzięki za odp. smile)
          • kruz7 Re: on nieśmiały 11.05.07, 20:57
            Nie okazujesz mu swoich słabości i to może należałoby zmienić. Niech facet
            poczuje, dowie się, że Jesteś zainteresowana nim. Nie pozwól, aby "szczęście"
            ominęło Cię. Ja dwa razy zwlekałem, zwlekałem i zwlekałem. Też byłem cholernie
            nieśmiały z wyznaniem zainteresowania. Później miałem wyrzuty sumienia i
            słyszałem "gdybyś odezwał się może byłabym bardziej szczęśliwa". Facet jest
            bardziej nieśmiały od Ciebie jak ktoś słusznie zauważył i to w takim razie
            należy do Ciebie ta rola. Nikt nie może swatać Was, chociaż czasami miałem
            ochotę na to.
            nuova napisała:

            > ...a miałam narzęknac, z e tu od wczoraj wieje grobowym chłodem. A jednak się
            > znalazł zainteresowany tematem.
            >
            > Co w temacie.
            > Dzis dozszłam do wniosku, ze to ja obję sie zmian. Być może on też, ale co do
            > mnie, to nie mam watpliwosci... Jakie to chore sad(( Chcę być z nim, ale boję
            > sie. Ten strach mnie paraliżuje...
            >
            > Dzięki za odp. smile)
            • nuova Re: on nieśmiały 11.05.07, 21:17
              A czy nie sądzisz, ze gdy ja wyznałabym mu, co do niego czuję, to mogłoby to
              urazić jego męska dumę? Czy nie jest tak? Bo ja mam czasem takie wrazenie, ze
              facetom nie ma co się zwierzać ze swoich słabostek, nie ma sensu "odawalać za
              nich roboty", bo potem tylko sa bardziej napuszeni i w sumie nie wiadomo o co.
              Właśnie nie wiem jak go "podejść" zeby bylo dobrze?

              I wiesz, najbardziej nie chcę dopuścić myśli, ze mogłabym kiedyś powiedzieć:
              "gdybyś odezwał się może byłabym bardziej szczęśliwa", z resztą on mógłby w
              przyszłości powiedzieć to samo - tego chcę unikknąć!!
              • roborobi Re: on nieśmiały 03.06.07, 16:41
                Zawsze to możesz zrobić w żartach lub lekko wstawiona smile
                Kobieto jest równouprawnieni i to Wy wybieracie faceta smile

                Wymyśł jaką sytuację śmieszną, musicie zacząć o tym rozmawiać ze sobą smile
                • grzanka23 Oooo Roborobi - 04.06.07, 09:49
                  Co tam u Ciebie?
                  • roborobi Re: Oooo Roborobi - 04.06.07, 10:20
                    O Grzanka, a co u Ciebie, ja nie wiedziałem, że tutaj Cibie znajdę smile
                    Ty wiesz gdzie mnie mozna znaleźć smile
                    • grzanka23 Re: Oooo Roborobi - 04.06.07, 13:51
                      Ja tu odkąd pamiętam jestem-czyli jakies 2 latka.
                      • roborobi Re: Oooo Roborobi - 04.06.07, 14:30
                        no ja roczek tam, wpadnij z okazji 50000 postów jest szampan smile
                        • grzanka23 Re: Oooo Roborobi - 04.06.07, 15:22
                          Z przyjemnością.
                          • roborobi Re: Oooo Roborobi - 04.06.07, 16:04
                            no ja myślę smile
        • nuova Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:41
          Tzn Ty zamierzasz zostawić pancerzyk nieśmiałości? --->patrz sygnaturka smile
          • baranek_1983 Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:44
            Tak powoli wprowadzam powazne zmiany w zyciu smile
            • baranek_1983 Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:44
              Napisalem do Ciebie maila .
              • nuova Re: on nieśmiały 07.05.07, 23:47
                <handsome postman> <odbiór poczty> wink
                • baranek_1983 Re: on nieśmiały 08.05.07, 23:22
                  nuova You Have Mail.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka