Dodaj do ulubionych

Ta nasza mała nieśmiałość...

08.03.08, 09:56
Naprawdę jesteście nieśmiali, czy tylko samotni, ale nieśmiałość Was
nie dotyczy? Jak objawia się Wasza nieśmiałość? Chodzi tylko o
kontekty damsko - męskie? Ja jestem jakaś dziwna. Nie mam problemu w
takich relacjach, może wręcz przeciwnie. Myślę nawet,że łatwiej mi
jest nawiązać kontakt z mężczyzną niż z kobietą. Najbardziej
przeszkadza mi to,że nie mówie dużo, wręcz nie lubie dużo "gadać".
Wolę słuchać! Nie jestem jakimś smutaskiem, lubie sobie pozartować,
posmiać sie. Czasami jak się nakręcę to buzia mi sie nie zamyka, ale
w wiekszym towarzystwie nie mówię zbyt wiele. Może dlatego nie mam
wielu znajomych, jestem poprostu nudna...
Obserwuj wątek
    • alexanderson Re: 08.03.08, 18:33
      Ja co prawda jestem nieśmiały, nawet bardzo, ale większym problemem
      jest to, że ja nigdy nie mam nic do powiedzenia - odpowiadam
      zdawkowo na pytania, nie potrafię "ciągnąć" tematu ani niczego
      zaproponować od siebie (może wynika to właśnie z nieśmiałości, ze
      strachu przed krytyczną oceną tego, co powiem). Trudno mi w ten
      sposób poznać kogoś nowego, bo nawet jeśli ktoś się mną
      zainteresuje, to po paru zdaniach musi się zniechęcić. Jestem nudny,
      zakompleksiony i niedoświadczony na najbardziej elementarnym
      poziomie kontaktów międzyludzkich. Nie mam znajomych, kolegów ani
      przyjaciół, z nikim się nie spotykam, nie mam do kogo ust otworzyć i
      nie widzę, by miało się to zmienić w przyszłości. Zupełnie nie
      potrafię kontaktować się z ludźmi - w efekcie przestałem już marzyć,
      że poznam, co to miłość.
      • monik150172 Re:Do alexanderson 08.03.08, 19:41
        Nie możesz tak o sobie myśleć, nie możesz tak krytycznie siebie
        oceniać, troszkę więcej wiary w siebie, nie wiem ile masz lat, ale z
        tego, co mówisz, wydaje mi się, że jesteś jeszcze młody. Czy nie
        widzisz, że zrobiłeś pierwszy mały kroczek, pisząc na tym forum,
        jednak się odważyłeś i gratuluję. Tutaj ludzie piszą o swoich
        problemah z nieśmiałościa, brakiem odwagi, kompleksach, rozmawiają
        ze sobą, więc jeśli masz ochotę, to chętnie z Tobą pogadam
        monik150172@gazeta.pl

        pozdrawiam cieplutko
        • alexanderson Re: 08.03.08, 20:44
          Mam 27 lat i nie pierwszy już raz piszę na forum (nie tylko tym) o
          swoich problemach. Tylko co z tego? Nie umiem ot tak nawiązać
          kontaktu, nie wiem, co mógłbym Ci napisać... Pewną formą radzenia
          sobie z samym sobą jest dla mnie pisanie bloga, ale wszystkie
          kontakty nawiązane tą drogą są - jako wirtualne - bardzo
          iluzoryczne.
          Ja naprawdę czuję się zupełnie wyobcowany, miałem dziwne dzieciństwo
          i okres młodzieńczy, bez kontaktów z rówieśnikami i teraz brak mi
          umiejętności bycia wśród ludzi. Nie umiem tego przełamać.
          • kruz7 Re: 08.03.08, 22:35
            Alexanderson!
            Napisałem maila do Ciebie ponad miesiąc temu i nadal nie otrzymałem odpowiedzi.
            Skończyłeś filologię rosyjską, to pokrewny kierunek moich zainteresowań. Chcę
            pracować w konsulacie ukraińskim. Odezwij się do mnie na GG.
            • kruz7 Re: Nasza nieśmiałość 08.03.08, 23:13
              Nie przypuszczałem, że dopadnie mnie ta pzypadłość.
              Podoba mi się nadal blondynka ode mnie ze szkoły, nie uśmiecha się już do mnie,
              nie wodzi mnie swoim wzrokiem. Pociąga mnie, a jednocześnie krępuje. Ma zbyt
              fajne błękitne oczy i ładnie uśmiecha się. Jak patrzę się na nią to raczej tylko
              ukradkiem. Kilka razy dziś mnie przycięła. Wkurzam się jak widzę ją z jakimiś
              facetami. No nie wkurzam się do "białej gorączki", ale jestem zazdrosny. To jest
              bardziej odpowiednie słowo. Łatwo doradzać komuś zrób tak i tak, gorzej to
              zrobić samemu. Tak samo bezradnie czułem się, kiedy odstawiła mnie moja była.
              Nie jestem do pioruna już nastolatkiem, a borykam się z takimi na pozór błachymi
              sprawami. Tłumaczę to sobie następująco. Podoba mi się, ale nie czuję, aby coś
              było między nami. Szkoda, kurczę. Fajna jest.
              • sauber1 Re: Nasza nieśmiałość 08.03.08, 23:28
                Myślę , że nie ma ludzi nieśmiałych, a raczej wielu mało odpowiedzialnych jest
                by wieść życie we dwoje i stąd czasem ta samotność wynika, ale może sie mylę???smile
                • limoo Re: Nasza nieśmiałość 09.03.08, 00:13
                  Myśle sauber1, że nie możesz postawić znaku constans między
                  nieśmiałościa a nieodpowiedzialnościa.
                  To są dwa całkiem różne pojęcia.Pod pierwszym kryje się -
                  zakłopotanie, skrępowanie, zażenowanie, strach, a pod drugim
                  niedojrzałość psychiczna, brak świadomości i chęci ponoszenia
                  konsekwencji swojego postępowanie.

                  Rozwiń proszę swoją myśl, bo być może źle interpretuję twoją
                  wypowiedź.
                  • sauber1 Re: Nasza nieśmiałość 09.03.08, 03:10
                    limoo napisała:

                    > ... być może źle interpretuję twoją wypowiedź.

                    Czy ja wiem ???
              • niesmiala_brunetka84 Re: Nasza nieśmiałość 09.03.08, 09:24
                Piszesz,że uśmiecha się do Ciebie to w czym problemsmile Zacznij
                działać skoro jest taka fajna. Zycze powodzenia.
                Fajnie Ci! Ja na miłość i szczęście nie mam już raczej szans...
            • alexanderson Re: 09.03.08, 10:15
              kruz7 napisał:
              > Alexanderson! Napisałem maila do Ciebie ponad miesiąc temu i nadal
              nie otrzymałem odpowiedzi. Skończyłeś filologię rosyjską, to
              pokrewny kierunek moich zainteresowań. Chcę pracować w konsulacie
              ukraińskim. Odezwij się do mnie na GG.

              Przepraszam, ale nie przypominam sobie, bym dostał od Ciebie takiego
              maila, a w skrzynce go nie mam. Znacznie dawniej wpisałeś się tylko
              do księgi gości na mojej wizytówce. Postaram się jednak odezwać...
              • niesmiala_brunetka84 Re: 09.03.08, 10:35
                alexanderson napisał:

                > Przepraszam, ale nie przypominam sobie, bym dostał od Ciebie
                takiego
                > maila, a w skrzynce go nie mam. Znacznie dawniej wpisałeś się
                tylko
                > do księgi gości na mojej wizytówce. Postaram się jednak odezwać...

                Sprawdź w skrzynce ze spamemsmile te z miałam taka sytuację
      • niesmiala_brunetka84 Re: 09.03.08, 09:30
        alexanderson napisał:

        > Ja co prawda jestem nieśmiały, nawet bardzo, ale większym
        problemem
        > jest to, że ja nigdy nie mam nic do powiedzenia - odpowiadam
        > zdawkowo na pytania, nie potrafię "ciągnąć" tematu ani niczego
        > zaproponować od siebie (może wynika to właśnie z nieśmiałości, ze
        > strachu przed krytyczną oceną tego, co powiem). Trudno mi w ten
        > sposób poznać kogoś nowego, bo nawet jeśli ktoś się mną
        > zainteresuje, to po paru zdaniach musi się zniechęcić. Jestem
        nudny,
        > zakompleksiony i niedoświadczony na najbardziej elementarnym
        > poziomie kontaktów międzyludzkich. Nie mam znajomych, kolegów ani
        > przyjaciół, z nikim się nie spotykam, nie mam do kogo ust otworzyć
        i
        > nie widzę, by miało się to zmienić w przyszłości. Zupełnie nie
        > potrafię kontaktować się z ludźmi - w efekcie przestałem już
        marzyć,
        > że poznam, co to miłość.

        Ja też jestem nuuudna przez duże N! Powodzenie może i mam,ale to
        jest zbyt skomplikowane...
        • kruz7 Re: 09.03.08, 21:29
          Cześć nieśmiała!
          Kolejny raz muszę zwrócić się bezpośrednio do Ciebie. Ile masz lat? Każdy
          piszący na tym forum może to sprawdzić. Dlaczego więc piszesz, że nie masz już
          raczej szans na miłość i szczęście? Mam takie popularne powiedzenie swoje "wziąć
          na kolano, wklepać kilka klapsów to od razu poprawi się rozumowanie". Jak możesz
          tak pisać? Skoro tak piszesz Ty, to ja powinienem położyć się i czekać na swoją
          chwilę. Drażnisz mnie pisząc tak i jednocześnie pociągasz chwilami. To bardzo
          rzadka umiejętność. Tego właśnie szukam między innymi u kobiety. To sprawia, że
          życie nabiera lepszych barw. Nie jest tylko w dwóch kolorach, szybko nie
          znudzisz sięz taką osobą. Właśnie to miała kobieta, którą kochałem przez lat
          kilkanaście od dzieciństwa. Ona pokazała mi smak życia, tęsknoty i żalu. Nie
          pociągała mnie tylko wyglądem, lecz potrafiła sobą zainteresować. Czemu nie
          wykorzystasz tego, że Jesteś atrakcyjną kobietą? Zastanawia mnie to coraz częściej.
          Owa fajna blondynka uśmiechała się do mnie, od tamtego czasu widziałem ją już z
          drugim facetem. Sparaliżowało mnie jak uśmiechała się do mnie.
          P.S.
          Idę teraz na spacer z koleżanką. Dobrze mi to zrobi.
          • niesmiala_brunetka84 Re: 09.03.08, 23:35
            Mile zaskoczył mnie Twoj post, naprawde nie wiem co powiedzieć...
            Niedawno skończyłam 24 latka i jak mam doła to uważam,że nic dobrego
            juz nie spotka mnie w życiu. Większość moich koleżanek ma już mężów,
            niektóre dzieci, albo sa zaręczone, a ja... Może i jestem
            atrakcyjna, wiem,że podobam się facetom,ale co z tego jak jestem
            nieśmiała i zakompleksionasad
            Jak spacerek?
            • kruz7 Re: 09.03.08, 23:50
              Spacerek był dzisiaj wyjątkowo szybki i krótki. Jutro leci koleżanka służbowo
              do Turcji, trzeba spakować się jeszcze. Jak przystało na kobietę zawsze w
              ostatniej chwili to robi. Niewiele szczerze mówiąc mi pomógł. Pomyślę sobie, że
              mam położyć się znowu samemu spać, jutro kolejny szary dzień, tak więc wolę
              posiedzieć przed kompem i popisać co mnie boli. Ostatnimi czasy mam tak zbyt
              często, najgorsze jest chyba przede mną niedługo.
              • dunka76 Re: 09.03.08, 23:58
                Kruz mów sobie, że najgorsze za Tobą, a nie przede Tobą. Spróbuj. Ja
                tak robię, mało ja nawet to zapisuję codziennie w takim specjalnym
                zeszycie.
              • niesmiala_brunetka84 Re: 10.03.08, 00:00
                Chcesz sie wyzalić? Ja chętnie wysłucham i pomogęsmile ja musze podjąć
                teraz bardzo ważną decyzję w moim życiu. Chodzi o moją przyszłość...
                Nie wiem co mam robićsad
                • kruz7 Re: 10.03.08, 00:05
                  Częściej to ja słuchałem kogoś niż sam żaliłem się.
                  • niesmiala_brunetka84 Re: 10.03.08, 00:08
                    Ja też wolę słuchać i chciałabym też pomagać tylko nie wiem czy
                    potrafię. Dzieciak jeszcze ze mnie jest...
                    • kruz7 Re: 10.03.08, 00:24
                      Dzieciak nie jestem już taki mały, trochę bynajmniej wyrosłem już z kołyski.
                      Słuchać jest mi lepiej niż samemu coś mówić. W szkole dziewczyny nie poznają
                      mnie, zamknąłem się w sobie. Siedzę jak mruk jeden i nie gadam najęty jak
                      wcześniej. Ciężko mi mowić otwarcie o sobie, krępuje mnie to. Odrębnym tematem
                      jest pomoc na wschodzie, tam mogę mówić o swoich planach i potrzebach.
                      Pomagać może każdy. Wiesz nieśmiała dlaczego piszę tak wiele na tym forum o sobie?
                      ... coraz bardziej podobasz mi się ...
                      • niesmiala_brunetka84 Re: 10.03.08, 16:16
                        Wiesz co...zarumieniłam się. Poważnie! Ostatnio piszesz mi same miłe
                        rzeczy. Czym sobie na to zasłużyłamsmile
                        PS. Ja tez nie gadam jak najęta. A Ty nie musisz mówić, mozesz
                        pisać... Tak jest prościajsmile
                        • kruz7 Re: 10.03.08, 22:11
                          Lubię kobiety, których słowa unoszą się jak falująca tkanina na wietrze w piękny
                          słoneczny dzień.
                          • niesmiala_brunetka84 Re: 10.03.08, 22:22
                            Pieknie to napisałeś.
      • kiss_4_you Re: 08.10.08, 08:55
        Kurcze prawie jakbyś opisywał mnie. Mam wąskie (baaardzo) grono znajomych i
        wśród nich czuję się dobrze potrafię coś powiedzieć zażartować wyrazić swoje
        zdanie. Jednak jeśli kogoś nie znam, albo nawet znam, ale nie czuję się
        swobodnie w jego towarzystwie nieśmiałość mnie paraliżuje. Nie umiem wydusić z
        siebie słowa, a w głowie mam pustkę. Nie umiem pociągnąć rozmowy nie mówiąc już
        o jej zaczęciu. Czasem myślę, że to nie nieśmiałość tylko ja poprostu jestem tak
        nudna i głupia. Nie umiem zawierać znajomości, nie umiem ich podtrzymać, a do
        tego mam dość trudną i skomplikowana sytuację domową, że tak powiem, która
        dodatkowo utrudnia mi kontakty z innymi ludźmi, dlatego praca jest moją
        ucieczką. Mam 25 lat a czuję się jakbym miała całe życie za sobą i nic mnie już
        w nim dobrego nie czekało. Samotność mnie wykańcza Ostatnio usłyszałam ze
        dziczeje...
    • softtrojan.exe Re: Ta nasza mała nieśmiałość... 07.10.08, 15:38
      Moja ukochana nieśmiałość (raczej przekleństwo)
      objawia się tym iż gdy tylko zaczynam rozmowę z dziewczyną bo mam pauzy gdy ich
      jest więcej a gdy chcę coś wyrzec tej wybranej to nie umię i w ten sposób
      przerobiłem się na początku tygodnia na wielkiego debila ;/

      gdy rozmawiam z innymi nie mam zbytnio dużo tematów lecz umię dużo gadać i śmiać
      się ale od paru dni ten problem mnie tak wkurzył że dzisiaj bym sobie palce
      wszystkie połamał...
      • softtrojan.exe Re: Ta nasza mała nieśmiałość... 07.10.08, 15:42
        eh dodatkowo ta wybrana to od zeszłego roku normalnie z nią gadałem i się
        śmiałem a teraz gdy przyszła ta chwila spaliłem... nie na widzę siebie samego
        teraz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka