Dodaj do ulubionych

witam wszystkich samotnych

14.03.08, 18:58
Zawsze myślałam, że samotność nie będzie mnie dotyczyła. Przez 14
lat mieszkałam z mężczyzną mojego życia, tak przynajmniej mi się
wydawało. Byłam pewna, że tak będzie zawsze. I nagle przez przypadek
dowiedziałam się, że on spotyka się z inną. Płakał, prosił, żebym
wróciła. Nie potrafiłam wybaczyć, chociaż próbowałam. Za bardzo
bolało. Wiem, wiem, że powiecie, że nie kochałam prawdziwie. Nie
żałuję tego co zrobiłam, ale czuję się teraz bardzo samotna, w
pustym mieszkaniu. Gdzie spojrzę, widzę ślady jego bytności. I
myślę, że nic dobrego mnie już nie czeka. Myślałam, że jestem na tym
świecie taka wyjątkowa, że nie spotka mnie krzywda, że to dotyczy
innych, a nade mną coś czuwa. Czy macie podobne odczucia?
Obserwuj wątek
    • aquarius1973 Re: witam wszystkich samotnych 16.03.08, 00:34
      mamy... nawet bardzo podobne... i miedzy innymi z tego wlasnie powodu
      zmienilem... mieszkanie... miasto... a na koncu kraj... po kilku latach jest okej.

      pozdrawiam!
    • joanna1956 Re: witam wszystkich samotnych 28.03.08, 10:35
      przykro mi cie to spotkalo szukaj prawdziwej milosci ona upieksza zycie i
      zycie bez niej nie jest nic warte ja w mlodosci przezylam plomienny romans
      kochalam prawdziwei i do tej pory jestem sama chociaz mam corke z innym
      czlowiekiem dalej kocham tego jednego wybranego mysle ze milosc fizyczna nie
      jest tak wazna zwlaszcza u mezczyzn moze to byc tylko potrzeba fizyczna ja
      dalej mysle tylko o tym wybranym i kazdy mezczyzna w porownaniu z nim jest dla
      mnie zerem chyba zotane do smierci sama jak on sie nie zjawi pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka