Dodaj do ulubionych

chcę pogadać

16.05.08, 21:00
Mam 20 lat. Jestem chorobliwie nieśmiały, nie potrafię nawiązywać
ani utrzymywać kontaktów. Ludzie przyzwyczaili się do tego, że ze
mną się nie rozmawia, choć ja czasem chciałbym, ale się boję
(czasem, gdy widzę kogoś znajomego, waham się, czy spojrzeć w jego
stronę, czy udawać, że nie widzę - bo o czym miałbym rozmawiać,
skoro cały dzień spędzam samotnie w domu i nic poza uczelnią nas nie
łączy). Nie mam przyjaciół ani znajomych. Nie szukam tutaj drugiej
połówki. Chciałbym tylko czasem zwyczajnie z kimś pogadać, może
czasem podzielić się czymś, co w sobie tłumię - nikomu właściwie z
niczego się nie zwierzam... Wstydzę się rozmawiać o swojej
samotności z osobami, które mnie znają... Moje gg 13313623.
Obserwuj wątek
    • limoo Re: chcę pogadać 16.05.08, 21:29
      Chorobliwa nieśmiałość jest uleczalna, chociaż taka "niedoleczona"
      może skusić, co niektóre panie.

      Ale przejdźmy do tematu. Ja doskonale rozmumiem, że inicjowanie
      rozmowy nie jest czynnością łatwą i przyjemną dla osoby nieśmiałej,
      ale powiedz - co masz do stracenia ?! Zawsze możesz zacząć rozmowę
      od rzeczy, która was łączy, czyli od uczelni, najprostsze - jak Ci
      poszło zaliczenie, ale ćwicznie były itd.... często takie tematy
      przekształcają się w inne lub pokrewne.

      I bardzo Cię proszę, nie odwracaj wzroku od "kogoś znajomego", jeśli
      nie masz odwagi zagadać, to po prostu się uśmiechnij (mijając go).
      Gdy odwracasz wzrok jest to sygnał ignorancji, wyższości i niechęci
      w stosunku do drugiej osoby (przecież nie o to Ci chodzi).

      A i jeszcze coś, chyba posiadasz jakieś zainteresowania, przecież
      nawet siedząc w domu coś robisz i masz jak znalazł temat do rozmowy.
      Powadzenia. Nie zniechęcaj się i próbuj, nawet jeśli na początku
      będzie Ci to opornie szło to z czasem będzie łatwiej.
      • mrlonely Re: chcę pogadać 16.05.08, 21:49
        Przeważnie jest tak, że jak już z kimś rozmawiam, to po kilku
        wymuszonych zdaniach, które nikogo nie interesują, właśnie takie na
        temat zajęć itp. nastaje taka niezręczna cisza. I nie chcę zawsze
        rozmawiać o uczelni, ja na przykład nie znoszę takich rozmów, wolę
        już nic nie mówić niż być postrzeganem jako taki "kujon" który gada
        tylko o nauce. Bo jakoś rzadko rozmowa schodzi na inne tematy, ma na
        to na pewno też wpływ obawa przed otwarciem się na innych. Szukając
        powodów dlaczego rozmowa się nie klei czasami mam wrażenie, że ma na
        to wpływ mój sposób mówienia - najczęściej odpowiadam krótko i nie
        ma już jak dalej pociągnąć rozmowy.
        • limoo Re: chcę pogadać 16.05.08, 22:05
          No dobrze tzn. średnio jest, rozumiem, ale czy ze wszystkim Ci tak
          ciężko te rozmowy idą, czy nie masz osób, z którymi jest Ci
          sładniej ??? zawsze można wybrać się gdzieś z bardziej wygadaną
          osobą, która nas ewentualnie podratuje z tej niezręcznej ciszy.

          I tak sobie myślę, że może zacznij od rozmów w grupie, nie zawsze
          trzeba nawijać, a nabiera się wprawy we wtrącaniu swoich poglądów i
          myśli.
          • mrlonely Re: chcę pogadać 16.05.08, 23:00
            Swobodniej mi się rozmawia jedynie z rodzeństwem, ale to z racji
            tego, że stworzyliśmy w domu specyficzny slang, niezrozumiały poza
            nim. Praktycznie od dziecka nadopiekuńcza matka nie pozwalała mi
            wychodzić z domu, więc poza szkołą miałem bardzo ograniczone
            kontakty. A teraz gdy mam mówić, czasem ciężko jest mi się wysłowić,
            nie potrafię znaleźć odpowiednich słów, mówię chaotycznie - co
            dziwne, bo zawsze całkiem dużo czytałem. Ale też z tego powodu nie
            potrafię prowadzić takiej normalnej gadki, o niczym, potocznym
            językiem.

            A co do rozmów w grupie, to boję się, że inni sobie
            pomyślą "Przecież on nigdy się nie odzywa, dlaczego teraz się
            odezwał? Nikt go nie pytał o zdanie. Dlaczego właśnie teraz?". Wiem,
            że to irracjonalne i będę starał się z tym walczyć, cały czas mam
            zamiar się doskonalić pod każdym względem i teraz walczę z
            nieśmiałością, choć słabo mi to wychodzi. Ale samo pisanie o moim
            problemie, odsłonięcie siebie też ma mi pomóc w walce z nią. Swoją
            drogą, sama wymiana tych kilku postów sprawiła, że lepiej się czuję,
            i za to Ci dziękuję (a miałem dzisiaj wielkiego doła).
            • limoo Re: chcę pogadać 16.05.08, 23:49
              Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jaką niezwykłą moc posiadamy.
              Potrafimy kreować i zmieniać. Czasami odrobina wiary i zaciętości,
              daje rezulaty przechodzące nasze oczekiwania.

              Cieszę się, że postanowiłeś wytoczyć wojnę swojej nieśmiałości i
              trzymam kciuki (oraz wesprę jak umiem), byś zwycięsko z niej wyszedł.
              Tylko to jest Twoja bitwa, stoczysz ją sam, ale sojuszników masz
              wśród nas.
              pozdrawiam ciepło smile
      • kubatre1 Re: chcę pogadać 22.01.09, 10:33
        Twoja odpowiedż jest piękna, pozytywna i szczera. Pozostaje jeden
        drobiazg. Piszesz to z pozycji człowieka, dla którego takie
        zachowania są naturalne, a nie są zdobywaniem Everestu. Gdyby to
        było tak proste jak sądzisz, zapewne nie powstał taki niszowy kącik.
        pozdrawiam kuba
    • aga.andro Re: chcę pogadać 16.05.08, 21:41
      Strach jest najwierniejszym wrogiem nieśmiałych - a największym przyjacielem
      uśmiech - potrafi wyrazic to, czego nie umiemy nazwać słowami - mówi "cieszę się
      że Cię widzę!" Jeśli rzeczywiście się cieszysz, to warto go zaryzykować
      Uwierz tej, która szczerzy się z rozmachem i niemal nieustannie, z pozytywnymi
      skutkami Do Ciebie też się uśmiecham, na ośmielenie i dobry początek big_grin
      • fri-e-da Re: chcę pogadać 16.05.08, 22:53
        Osoby nieśmiałe( czyli takie jak ja między innymismileczęsto reprezentują osobowość
        narcystyczną. Zamiast skupiać się nadmiernie na swoim chorobliwym lęku przed
        innym człowiekiem, na swoich emocjach i myślach, spróbuj skierować uwagę na
        świat zewnętrzny i autentycznie zainteresować się tym, co ma Ci do powiedzenia
        spotkana osoba
        • mrlonely Re: chcę pogadać 16.05.08, 23:07
          No tak, nadmiernie skupiam się na sobie i nie jestem wcale
          zadowolony z tego, że mam taką wysoką samoświadomość. Ale zapewniam
          Cię, że zwracam też nadmierną uwagę na to, co wyrażają inni (jakie
          to niemęskie), właśnie z racji swoich rzadkich kontaktów z innymi,
          analizuję niemal każde słowo i gest.
          • fri-e-da Re: chcę pogadać 16.05.08, 23:30
            Właśnie tak - zwracasz "nadmierną uwagę na to, co wyrażają inni", by "analizując
            <ich> niemal każde słowo i gest", dowiedzieć się , jak Cię oceniają, czy Cię
            lubią, czy zdobyłeś akceptację, ale czy tak naprawdę, autentycznie interesuje
            Cię ich życie, poglądy, emocje, sposób widzenia świata? Zadaj sobie to pytanie i
            spróbuj na nie odpowiedzieć nie okłamując samego siebie.
            • mrlonely Re: chcę pogadać 16.05.08, 23:57
              Ciężko mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że tak, interesuje mnie ich
              sposób patrzenia na świat. Chociaż gdy już rozmawiam to przeważnie
              wymieniamy jedynie suche fakty, ja rzadko dzielę się swoimi
              przemyśleniami, i oni tak samo.
              Raz gdy spotkałem koleżankę w drodze na uczelnię, rozmowa się nie
              kleiła, idziemy, nagle spotykamy następną koleżankę i ta pierwsza od
              razu zaczęłą jej mówić co to jej się wczoraj zdarzyło. Dlaczego ze
              mną nie mogła tak swobodnie rozmawiać? Idę spać, dobranoc.
    • witold71 Re: chcę pogadać 17.05.08, 00:37
      Znam ten ból - byłem taki, póki nie poszedłem do szkoły średniej.
      A wtedy o NEC-ie jeszcze w Polsce nikt nawet nie słyszał. Poluj na
      różne fora - różne tematy, zabieraj głos, a czasem pospieraj się z
      kimś. Z czasem może uznasz, że w realu też tak się da. I znajdź coś,
      co dodaje ci pewności ( byle nie papierosy wink))
      • kaska.buu Re: chcę pogadać 24.05.08, 22:50
        no tak.. ja mam podobny problem. Nie umiem pierwsza nawiązać kontaktu.. nie wiem.. może pawie sie dumą, a może to coś innego. Po prostu nie pisze pierwsza . Powód? czekam aż ktoś za mnie to zrobi. Boje sie, że ktos może mnie spławioć? aa sama już nie wiem dlaczego.. tak już mam nie wiem czy to mi w ogóle przejdzie.. mam taka postawe i już wole jej nie zmieniać. Jako tako idzie mi na rl. Trudności nadchodzą gdy chodzi o sieć. xDD.
        • kruz7 Re: chcę pogadać 24.05.08, 22:53
          Jeśli wolisz nie zmieniać tej postawy, to sama chyba już wiesz, że ciężko Ci
          będzie znaleźć kogoś. Twój to wybór jednak.
        • mrlonely Re: chcę pogadać 25.05.08, 13:53
          Łatwo o nieporozumienie jeśli nie słyszysz jakim tonem głosu ktoś
          wypowiedziałby to, co napisał, jeśli nie znasz jego emocji ani
          nastroju. Ja np. rzadko używam emotikonek i czasem można się nie
          zrozumieć...
          Poza tym przy internetowych rozmowach myślę sobie "A co ty teraz
          robisz? Czy nie będę przeszkadzał?" "Co jeśli ktoś jest obok ciebie?
          Czy jestem na tyle ważny żeby odwracać twoją uwagę? Czy chciałbym,
          żeby ktoś inny był świadkiem tej rozmowy?" (Chociaż muszę przyznać,
          że powoli staję się odważniejszy i przestaję się przejmować takimi
          rzeczami.). Dlatego niezbyt lubię rozmawiać przez internet, chociaż
          lepszy taki kontakt z ludźmi niż żaden...
          • kruz7 Re: chcę pogadać 25.05.08, 17:14
            Też nie używam emotikonek, szczególnie w komórce.
            Co do rozmowy przez internet, to uważam, że to bardzo dobry środek łączności.
            Można przełamać opór swój w stosunku do innych, obcych nam osób. Nikt nie widzi
            nas, nie powoduje naszej tremy. Bardzo ważne jest to, że nie goni nas czas,
            czyli nie musimy przejmować się, że wdarła się nuda w naszą rozmowę.
            • kruz7 Re: chcę pogadać 25.05.08, 17:48
              Walczyłem sam ze swoją nieśmiałością, brak mi było kogoś z kim mógłbym podzielić
              się swoimi lękami i problemami. Tak też nauczyłem się jednego - umiesz liczyć,
              lcz na siebie. Jest to kolejne powielane przeze mnie stwierdzenie. Niestety jest
              ono bardzo prawdziwe i konieczne w życiu. Nie zawsze będzie ktoś, kto pomoże nam
              wybrnąć z danej sytuacji. Musimy nauczyć się radzić sobie samemu. Forum udziela
              podpowiedzi i porad, sami musimy potrafić wdrożyć je w nasze życie, potem
              wyciągnąć wnioski z tego i przeanalizować je. Można opisać procesy tego tu na
              forum, po to założył admin to. Na pewno pomoże ktoś, doda coś od siebie. Jest
              wiele osób czytających tylko i może komuś przyda się to w jego własnym życiu.
              W różnym wieku zaczynamy walczyć ze swoją nieśmiałością. Nie zapominajcie
              proszę, że teraz też tworzycie swoje wnętrze, swój charakter. To przyniesie
              potem efekty. Nie ma sensu uciekać do środków pobudzających do działania. Wiem
              co piszę, gdyż sam próbowałem w ten sposób zniewolić swoją nieśmiałość. W
              efekcie zniewoliłem samego siebie. Stałem się poniekąd uzależniony.
              Walka z nieśmiałością nie minie na pewno od razu. Ja walczyłem z nią kilka
              lat i wydaje mi się, że wygrałem. Sam szukałem sposobu lub obserwowałem innych
              jak to robią. Patrząc na innych uczyłem się jak rozmawiają z dziewczynami, jak
              je podrywają i zaczepiają. Trzeba wypracować swój własny sposób, według nas
              samych dopasować siebie. Moje zainteresowania śmieszyły moich kumpli, obecnie
              może mnie śmieszyć ich widok. Pozostali oni w miejscu, niezmienieni przez te
              lata. Zamiast iść do przodu, oni chyba cofnęli się. Nie warto rezygnować ze
              swoich planów, ze swoich marzeń lub zainteresowań. Z czasem właśnie one sprawią,
              że będziecie inni niż reszta ludzi dookoła Was. Będziecie mieli czym pochwalić
              się w towarzystwie, nie będziecie siedzieli z zamkniętą buzią. Sprawi to, że
              będziecie mieli swoje zasady i docienią to potem poważni i wartościowi ludzie.
              • basia.basia1 Re: chcę pogadać 25.05.08, 17:57
                To prawda, sama niestety zawsze liczę wyłącznie na siebie. Nie
                umiem prosić o pomoc, a może nie chcę. Po prostu nie mam zaufania do
                ludzi. Może to błąd?
              • gapuchna Re: chcę pogadać 25.05.08, 22:51
                Nie jestem nieśmiała, ale mam blokadę, jakąś nieumiejętność otwierania się na
                ludzi. Jeszcze bardziej to się komplikuje przez fakt, ze ich bardzo lubię, widzę
                raczej dobre niż złe strony ludzkiego tłumu. Ale jednak odstaję. Moja obecność
                tutaj też mnie uczy, staram się być inna. Nawet to pisanie pomaga.
    • zakochanawtoruniu Re: chcę pogadać 25.05.08, 19:24
      24 lata temu byłam nieśmiała jak ty. Walczyłam z tym. Dużo czytałam,
      oglądałam filmy, odwiedzałam galerie, chodziłam na koncerty, to
      świetne tematy do rozmów. W tej chwili mam grupę znajomych i nie
      boję sie odezwać i mam dużo do powiedzenia, a inni chętnie mnie
      słuchają.
      Pozdrawiam
    • mrlonely Re: chcę pogadać 12.10.08, 23:50
      Chciałbym ponowić swoją prośbę... Tylko proszę, nie oczekujcie ode
      mnie, że to ja będę prowadził rozmowę, ciągnął ją dalej. Nie
      potrafię...
      • teklana Re: chcę pogadać 14.10.08, 10:13
        A może choć okreslsz o czym chciałbys porozmawiać wink
    • fuks0 Re: chcę pogadać 22.01.09, 15:28
      Sam byłem w sumie można powiedzieć, że chorobliwie nieśmiały (ale tylko w
      względem dziewczyn, w stosunku do osobników płci męskiej miało to znacznie
      mniejsze wymiary - od dziecka należałem do jakiejś paczki, z która np. w wakacje
      spędzałem większość dnia), nadal jestem nieśmiały, chociaż ma to wymiar sporo
      mniejszy niż kilka lat temu. Mi osobiście pomogła trochę praca (np. przez 1,5
      miesiąca, w jednym pokoju większość czasu siedziałem z 3
      dziewczynami/kobietami). Umiejętność wyrażania własnego zdania (i jego
      bronienia) możesz trochę podszlifować np. na forach tematycznych. Dzięki temu
      swój "skill" (jeżeli chodzi o rzeczowe dyskusje) oceniam na sporo powyżej
      przeciętnej, chociaż nadal zdarza mi się mówić dosyć chaotycznie (od natłoku
      mysli).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka