Dodaj do ulubionych

chce mi się płakać

18.08.09, 13:21
Przepraszam, ale mam doła. Muszę trochę pomarudzić... jest mi źle po prostu...
jestem w takim wieku, że wszyscy moi znajomi pozakładali rodziny. Ja tego
szczęścia nie miałam. Jestem sama. Tak wyszło. Tylko, że coraz gorzej mi z
tym... zaczynam czuć się żałośnie zakładając kolejny profil na kolejnym
portalu randkowym [chociaż wiem, że i tak nikogo tam nie poznam]. Na poznanie
kogoś w realu też raczej nie mam szansa - bo niby gdzie? Sama do lokalu nie
pójdę, na wakacje nigdzie nie pojadę... no właśnie, wakacje... nawet nie mam z
kim wyjechać i siedzę w domu, a jak zmuszę się do wyjścia z domu to wsiadam na
rower i gnam przed siebie... rany, jak mi źle...
Obserwuj wątek
    • marek-nocny Re: chce mi się płakać 18.08.09, 13:35
      popracuj na ogródku, podlej grządki
      • jaguana Re: chce mi się płakać 18.08.09, 21:46
        glowa do gory tez bylam samotna, wyjechalam za granice poznalam
        gosca z ktorym nie bardzo chcialam byc ale chociaz wypelnial pustke,
        po powrocie do kraju - chcialam wrocic za granice- wszedzie dobrze
        tam gdzie nas niema , ale los potoczyl sie inaczej poznalam faceta a
        teraz to juz moj maz. jednak samonosc i dolki mnie nie opuscily
        zawsze znajduja sie nowe inne powody do smutku. nigdy nie wiesz
        kiedy kogos poznasz i czy to bedzie ten ostatni. lepiej poczekac niz
        pozniej zalowac.nie jeden/a sie ohajtal/a i g...z tego wyszlo.
      • mi-l-ja Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:11
        może ja jestem przewrażliwiona, ale za grzeczne to nie było z twojej
        strony uncertain
      • mi-l-ja Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:13
        powyższy post odnosi się do tego tekstu o grządkach i pracy w
        ogródku - to tak gwoli wyjaśnienia :0
    • black-cod Re: chce mi się płakać 18.08.09, 21:47
      moze poznaj jakas kolezanke na poczatek,moglabys z nia do klubow
      wychodzic,na wakacje jezdzic,itd.
      wiesz we dwoje zawsze razniej...
      mialabys wtedy wieksze szanse na miloscsmile
      na pewno kogos znajdziesz

      ps.a co do komentarza powyzej to rece opadaja...
      • black-cod Re: chce mi się płakać 18.08.09, 21:48
        sprostowanie:komentarz powyzej'jaguany'
        • vidmo76 Re: chce mi się płakać 18.08.09, 21:58
          A mi ostatnio kumple mówią.
          - Tobie to dobrze sam jesteś.

          Jak czasem zaczną opowiadać o swym życiu....

          I tak źle i tak nie dobrze, a może się po prostu spieszyć nie warto.
    • fallen86 Re: chce mi się płakać 18.08.09, 22:52
      Zacznij od standardu: budyń...
      Wydaje się że główny problem to brak odwagi by kogoś poznać...
      Portale randkowe - dobry pomysł wink
      Są wyjazdy dla singli (wakacyjne).

      Uszy w górę, bo nie usłyszysz szeptu szczęścia wink
      • endywia-44 Re: chce mi się płakać 19.08.09, 08:20
        fallen86 napisał:

        > Zacznij od standardu: budyń...
        > Wydaje się że główny problem to brak odwagi by kogoś poznać...
        > Portale randkowe - dobry pomysł wink
        > Są wyjazdy dla singli (wakacyjne).
        >
        > Uszy w górę, bo nie usłyszysz szeptu szczęścia wink
        >
        czekolada, magnez i dużo uśmiechu, szkoda życia na łzy smile
    • zzuuza Re: chce mi się płakać 19.08.09, 09:20
      Ja Cię doskonale rozumiem.
      Ja też jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Niby wszystko ze mną w porządku a
      jednak jestem sama, niby mam pracę i spotykam się z ludźmi ale jakos czegos
      brak. Moi znajomi tez mają szczęśliwe rodziny, komplet osów w samochodzie, więc
      ja juz sie nie mieszcze aby wyjechac z nimi na wakacje. Więc siedze w domu, czas
      ucieka i czekam nie wiem na co...
      Wiem ze łatwo się mówi "wyjdź do ludzi" czasami nie ma mozliwości właśnie
      zrobienia tego pierwszego kroku do ludzi.
      Pozdrawiam i przepraszam za chaotyczny post, ale mam przed soba sterte faktur smile
      ktorę próbuję ogarnąć smile
      • mary-huana Re: chce mi się płakać 19.08.09, 10:55
        zzuuza napisała:

        > Ja Cię doskonale rozumiem.
        > Ja też jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Niby wszystko ze mną w porządku a
        > jednak jestem sama, niby mam pracę i spotykam się z ludźmi ale jakos czegos
        > brak. Moi znajomi tez mają szczęśliwe rodziny, komplet osów w samochodzie, więc
        > ja juz sie nie mieszcze aby wyjechac z nimi na wakacje. Więc siedze w domu, cza
        > s
        > ucieka i czekam nie wiem na co...
        > Wiem ze łatwo się mówi "wyjdź do ludzi" czasami nie ma mozliwości właśnie
        > zrobienia tego pierwszego kroku do ludzi.
        > Pozdrawiam i przepraszam za chaotyczny post, ale mam przed soba sterte faktur :
        > )
        > ktorę próbuję ogarnąć smile

        Trzeba się przełamać i zrobić ten pierwszy krok,to tak jak dziecko, które się
        uczy chodzić, pierwszy jest najtrudniejszy a potem już leci...... smile Powodzenia smile

        .............

        www.youtube.com/watch?v=gDdaHckMIbU
        • ugly_bad Re: chce mi się płakać 20.08.09, 11:06
          mary-huana napisała:

          > Trzeba się przełamać i zrobić ten pierwszy krok,to tak jak dziecko, które się
          > uczy chodzić, pierwszy jest najtrudniejszy a potem już leci......

          ale jak zrobić ten pierwszy krok... jeśli jest się osobą chorobliwe
          nieśmiałą...?? w zeszłym roku chciałam się przemóc i zapisałam się na angielski
          - po to, żeby poznać nowych ludzi i coś ze sobą zrobić. i co?? trafiłam do
          17-latków... więc zrezygnowałam, bo źle się czuję wśród ludzi młodszych ode mnie
          o 10 lat + A jak chciałam się przenieść do grupy nieco starszej, to nie mogłam,
          bo to byli początkujący... i właśnie takie żenujące porażki mnie dobijają i
          zniechęcają...
          • lilak13 Re: chce mi się płakać 23.08.09, 21:54
            ugly_bad napisała:

            > mary-huana napisała:
            >
            > > Trzeba się przełamać i zrobić ten pierwszy krok,to tak jak
            dziecko, któr
            > e się
            > > uczy chodzić, pierwszy jest najtrudniejszy a potem już
            leci......
            >
            > ale jak zrobić ten pierwszy krok... jeśli jest się osobą chorobliwe
            > nieśmiałą...?? w zeszłym roku chciałam się przemóc i zapisałam się
            na angielski
            > - po to, żeby poznać nowych ludzi i coś ze sobą zrobić. i co??
            trafiłam do
            > 17-latków... więc zrezygnowałam, bo źle się czuję wśród ludzi
            młodszych ode mni
            > e
            > o 10 lat + A jak chciałam się przenieść do grupy nieco starszej,
            to nie mogłam,
            > bo to byli początkujący... i właśnie takie żenujące porażki mnie
            dobijają i
            > zniechęcają...
            >
            >
            chyba wiem, co to za szkoła. Dwa lata temu trafiłam dokładnie tak
            samo smile. Tez sie nieswojo czułam, ale postanowiłam nie rezygnowac.
            Potraktuj to z przymruzeniem oka. Czasem trzeba sie posmiac z samej
            siebie smile
      • reumatyczna Re: chce mi się płakać 19.08.09, 11:50
        zzuuza napisała:

        > Ja Cię doskonale rozumiem.
        > Ja też jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Niby wszystko ze mną w porządku a
        > jednak jestem sama, niby mam pracę i spotykam się z ludźmi ale jakos czegos
        > brak. Moi znajomi tez mają szczęśliwe rodziny, komplet osów w samochodzie, więc
        > ja juz sie nie mieszcze aby wyjechac z nimi na wakacje. Więc siedze w domu, cza
        > s
        > ucieka i czekam nie wiem na co...
        > Wiem ze łatwo się mówi "wyjdź do ludzi" czasami nie ma mozliwości właśnie
        > zrobienia tego pierwszego kroku do ludzi.
        > Pozdrawiam i przepraszam za chaotyczny post, ale mam przed soba sterte faktur :
        > )
        > ktorę próbuję ogarnąć smile

        Najtrudniejszy pierwszy krok, potem innych zrobisz sto..... będzie dobrze smile

        www.youtube.com/watch?v=hbRoTg1EW6Q
    • emil_83 Re: chce mi się płakać 20.08.09, 17:50
      Witaj

      Mam 25 lat i rozumiem Cię bardzo dobrze. Ja również przez te wszystkie lata nie miałem nikogo, nie posiadam żadnych przyjaciół,żyję sam. Szczególnie czuć to teraz, gdy skończyłem szkołę. W pracy niby są znajomi , ale typu "pogadać o byle czym żeby 8 godzin zleciało i do domu". Też jestem nieśmiały,po prostu nie potrafię najzwyklej w świecie podejść do kogoś i zagadać.I zaczynam już tracić nadzieję na znalezienie kogoś z kim spędziłbym resztę swojego życia, i mógł obdarzyć szczerą miłością.

      Jeśli chciałabyś pogadać, pisz: gg 5971212 Chętnie odpiszę.
      • aaannniiiaaa333 Re: chce mi się płakać 21.08.09, 20:17
        Cześć. Ja też jestem sama. Skąd jesteś?
        • fallen86 Re: chce mi się płakać 21.08.09, 22:01
          aaannniiiaaa333 napisała:

          > Cześć. Ja też jestem sama. Skąd jesteś?

          Zapewne nie z Bydgoszczy tongue_out
    • margolcia0802 Re: chce mi się płakać 22.08.09, 00:10
      nawet nie wiesz jak Cie rozumiem.Ja tez nieraz mam gorszy dzien i
      czuje sie okropnie samotna.Również nie zastanawiam sie po co
      zalozylam kolejny profil na kolejnym portalu randkowym no ale zawsze
      gdzies jest ta nadzieje ze kogos fajnego sie pozna.Ja myśle ze na
      wszystko przyjdzie czas.Kazde zdarzenie w zyciu ma swoja kolej.Wiem
      ze to trzeba cierpliwosci(samej mi jej brakuje) i ucze sie tego.
      • ruda.ryba Re: chce mi się płakać 24.08.09, 20:23
        margolcia0802 napisała:

        > nawet nie wiesz jak Cie rozumiem.Ja tez nieraz mam gorszy dzien i
        > czuje sie okropnie samotna.Również nie zastanawiam sie po co
        > zalozylam kolejny profil na kolejnym portalu randkowym no ale
        zawsze
        > gdzies jest ta nadzieje ze kogos fajnego sie pozna.Ja myśle ze na
        > wszystko przyjdzie czas.Kazde zdarzenie w zyciu ma swoja
        kolej.Wiem
        > ze to trzeba cierpliwosci(samej mi jej brakuje) i ucze sie tego.

        Ja bym nawet nie nazywała tego cierpliwością...po prostu trzeba
        przyjmować to co daje nam chwila obecna i z tego nauczyć się czerpać
        radość właśnie z tego...przyjmować i akceptować to co niesie
        życie... i nie mieć do życia pretensji, że nie jest dokładnie takie
        jak sobie w głowie wymyśliliśmy...
        smile
    • 123jaro123 Re: chce mi się płakać 23.08.09, 13:21
      Dołek to bardzo wygodne miejsce - można się schować. Wstań , to pozwala zobaczyć
      otoczenie a i może kogoś zobaczysz. Najlepiej poproś o pomoc. To działa.
      Przecież te rowery mają tyle ciekawych możliwości.
      Dobrze się radzi. sam czuję się nie za bardzo jakiś tam wartościowy i tylko
      wtedy, gdy uda mi się zapomnieć o tym potrafię nawiązać znajomość, która trwa do
      momentu kiedy sobie o tym nie przypomnę lub ktoś mi nie przypomni. Trudne.
      Najlepiej rozumiała by mnie jakaś nieśmiała i samotna i pewno ja ją też tylko
      czy to nie za dużo nieśmiałości na raz.
      To życzę Ci awarii roweru w odpowiednim
      miejscu.
      • zosiasamosia81 Re: chce mi się płakać 23.08.09, 17:55
        Nie jesteś sama ! Ja mam 28 lat i też jestem sama. Też zapisałam się na kilka
        portali randkowych, ale jakoś nie jestem do tego przekonana i nikogo ciekawego
        tam nie poznałam. Próbuję żyć normalnie, ale samemu pośród par jest na prawdę
        przykro. Jeździć na rowerze czy tak jak ja na rolkach, zawsze fajniej jest we
        dwójkę (co najmniej we dwójkę). Jeżeli ktoś ma ochotę pogadać lub się spotkać,
        to zapraszam. Jestem z w-wy wink
        • ruda.ryba Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:02
          zosiasamosia, a z babką chcesz pogadać, czy tylko z facetem?
          smile
          • mar-i-ola Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:37
            Chyba 99% piszących , lub tylko czytających tak ma.. że chce się
            płakać... mnie też to dotyczy..A chyba już nie powinnam..w moim
            wieku powinnam się cieszyc ciszą, spokojem.. zajmować się
            zwierzakiem.. bo przecież na co mam liczyć i czekać???.. skoro tak
            wiele młodych osób czuje się samotnie..to jakie są moje szanse
            na "niebycie" samotną?A z drugiej strony.. cieszę się ze moja
            młodość przypadła na lata w których pojęcie internetu było
            nieznane..i dzięki temu musiałam wyjść z domu spotykać się ze
            znajomymi.Teraz ja również większość czasu spędzam przed komputerem,
            (dzieci dorosły , mniej obowiązków, i pustka)ale żeby zawrzeć jakąś
            znajomość szans raczej nie ma.. bo jak już ktos tu wcześniej
            zauważył,sama to gdzie i po co?do kawiarni? na spacer? na
            wczasy?..i tak mijają dni powoli przyzwyczajam się..zresztą połowę
            życia już mam za sobą.. ale jakie szanse mają młode osoby?
        • zarovich Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:33
          To prawda że z kimś jest łatwiej i fajniej. Dlatego ja z wielu rzeczy
          rezygnowałem ale powolutku staram się zabierać do nich w pojedynkę - po prostu
          nie mam wielu alternatyw - albo nic albo samemu.
          • mar-i-ola Re: chce mi się płakać 23.08.09, 18:56
            Postanowiłam ten urlop spedzic w jakims miłym miejscu trudno że
            sama ..ale marzył mi się prawdziwy odpoczynek...i co...? wróciłam
            po 3 dniach... spacer.. sama..jeszcze w dzień no to ok.. ale
            wieczorem chciałam pospacerować nad morzem..i czułam sie źle..idąc
            samotnie pomiędzy parami ..w kawiarni też głupio bo jakieś dziwne
            spojrzenia i usmieszki,nie należę do osób które się szybko poddają
            ale tym razem dałam za wygraną bo przecież to miał byc mój
            wymarzony urlop a nie droga przez mękę.
            Chociaż wiem że duży wpływ miało moje nastawianie.. ja poprostu
            sama siebie obserwowałam.. ale takie są uroki samotności , miałam
            odczucie że kazdy kto patrzył na mnie widział samotną osobę...
            I po powrocie znowu załamanie i złość na samą siebie ..no i tak w
            kółko.. pokręcone... wiem... ale ja już nie moge
            tego "rozsupłać" smile
            • zarovich Re: chce mi się płakać 23.08.09, 19:02
              Dlatego najlepiej jechać na jakąś zorganizowaną wycieczkę. Samotność wówczas tak
              bardzo nie przeszkadza i nie rzuca się w oczy.
              • mar-i-ola Re: chce mi się płakać 23.08.09, 19:17
                No tak.. zawsze jest jakieś wyjście smilesmilePomyślę o tym planując
                urlop w przyszłym roku...
    • bea-bess Re: chce mi się płakać 23.08.09, 20:57
      Doskonale Cię rozumiem,bo przeżywam dokładnie to samo co Ty.
      Pozdrawiam cieplutko
      • zosiasamosia81 Re: chce mi się płakać 23.08.09, 21:55
        Ruda ryba, bardzo chętnie porozmawiam (czy spotkam się) z facetem i z kobitką i
        to nie jedną. W w-wie jest nas pewnie sporo nieśmialców wink więc może spotkamy
        się na jakąś kawę w coffe heaven, czy może do kina się wybierzemy. Wszyscy
        jesteśmy zgodni co do tego, że we dwójkę... trójkę .... czwórkę jest weselej.
        może macie ochotę się zorganizować ?

        A jeszcze wracając do wakacji, to ja właśnie siedziałam ten tydzień jak ten pies
        w domu, bo moja przyjaciółka mnie wystawiła. To miały być wczasy mojego życia
        (Wycieczka do Włoch) no i co ? pieniądze miałam, i urlop dostałam wolne miejsca
        na wycieczkę były a ja i tak nie pojechałąm. Może kiedyś się odważę jechać sama.
        • umatulman Re: chce mi się płakać 23.08.09, 22:00

          nikt nigdy nie jest tak bardzo samotny jak mu się wydaje, zawsze nad nami
          wszystkimi czuwa boska opatrzność smile

          .........
          www.youtube.com/watch?v=89fkoKXi2fg
        • ugly_bad Re: chce mi się płakać 24.08.09, 08:51
          zosiasamosia81 napisała:

          > Ruda ryba, bardzo chętnie porozmawiam (czy spotkam się) z facetem i z kobitką i
          > to nie jedną. W w-wie jest nas pewnie sporo nieśmialców wink więc może spotkamy
          > się na jakąś kawę w coffe heaven, czy może do kina się wybierzemy. Wszyscy
          > jesteśmy zgodni co do tego, że we dwójkę... trójkę .... czwórkę jest weselej.
          > może macie ochotę się zorganizować ?

          ja bym się chętnie spotkała z jakąś fajną forumową grupą.
          kino, zwiedzanie W-wy? bez różnicy. Byle nie samej!
          co prawda nie jestem ze stolicy, ale to dla mnie nie problem
          przyjechać na kilka godzin w jakieś sobotnie bądź też niedzielne
          popołudnie. Jak byście coś we wrześniu organizowali...
          będę Was śledzić smile

          > A jeszcze wracając do wakacji, to ja właśnie siedziałam ten tydzień jak ten pie
          > s
          > w domu, bo moja przyjaciółka mnie wystawiła. To miały być wczasy mojego życia
          > (Wycieczka do Włoch) no i co ? pieniądze miałam, i urlop dostałam wolne miejsc
          > a
          > na wycieczkę były a ja i tak nie pojechałam. Może kiedyś się odważę jechać sama

          Zosia, witaj w klubie. Ja w tym roku miałam taką samą sytuację.
          Urlop załatwiony, kasa było, miał być wyjazd nad morze, ale w
          ostatniej chwili koleżance się coś odwidziało... sad
          [i dlatego właśnie między innymi napisałam swojego posta na forum,
          bo mi było tak cholernie przykro...sad]
          • zosiasamosia81 Re: chce mi się płakać 24.08.09, 15:30
            No właśnie właśnie to jest ból jak ktoś bliski kopie cię w tyłek sad
            No niby parom też się takie rzeczy przytrafiają, ale to np nie psuje
            całego wyjazdu. U mnie to była katastrofa bo nigdzie nie pojechałam.

            Co do spotkania, to ja bardzo chętnie ! może na początku września
            utworzymy oddzielny wątek i zobaczymy ile nas się zbierze smile
            • michasia1972 Re: chce mi się płakać 24.08.09, 16:04
              Hej, jestem nowa na forum. Mam na imię Michalina i chętnie się
              przyłączę do grupy, która chciałaby spotkać się na kawę, czy pójść
              do kina.
              • ruda.ryba Re: chce mi się płakać 24.08.09, 19:50
                michasia1972 napisała:

                > Hej, jestem nowa na forum. Mam na imię Michalina i chętnie się
                > przyłączę do grupy, która chciałaby spotkać się na kawę, czy pójść
                > do kina.

                Fajny pomysł, bardzo chętnie smile
                • vidmo76 Re: chce mi się płakać 24.08.09, 20:31
                  Pomysł ciekawy, nawet bardzo ciekawy, tylko jest jedno malutkie ale...
                  • ruda.ryba Re: chce mi się płakać 24.08.09, 20:41
                    vidmo76 napisał:

                    > Pomysł ciekawy, nawet bardzo ciekawy, tylko jest jedno malutkie
                    ale...

                    mianowicie?
                  • michasia1972 Re: chce mi się płakać 25.08.09, 13:03
                    Skąd tyle pesymizmu? Chcieć, to móc.
            • ugly_bad Re: chce mi się płakać 25.08.09, 09:57
              Zosia, mądrze prawisz! smile tak więc proponuję aby po pierwszym weekendzie
              wrześniowym utworzyć wątek dot. spotkania i może jakoś się uda nam umówić smile
              • 17lipiec1976 Re: chce mi się płakać 25.08.09, 09:59
                a moze kregle??
                forum.gazeta.pl/forum/w,12359,98959743,98959743,Warszawa_Kregle_26_sierpnia_2009_.html
                • ugly_bad Re: chce mi się płakać 25.08.09, 10:21
                  kiedyś bym chętnie spróbowała, bo jeszcze nigdy nie miałam okazji, ale...
                  niestety nie jestem z Warszawy i jeśli już jakieś spotkanie, to ja tylko w
                  weekendy... mam nadzieję, że kiedyś coś się przytrafi smile
                  • zosiasamosia81 Re: chce mi się płakać 27.08.09, 00:57
                    Noooo to jesteśmy umówieni na umawianie się smile
    • damians11 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 10:11
      34 l.Bez wahania napisałbym to samo, prawie słowo w słowo ... kiedyś
      uwielbiałem towarzystwo, imprezy ... byłem w dwóch poważnych
      związkach (planowanie ślubu, to już chyba poważny związek ?)tylko
      jak czar prysnął, to zamknąłem się w sobie (dosłownie)W tym roku
      postanowiłem wyjść do ludzi, sam pojechałem na koncerty i dobrze się
      bawiłem i jeszcze jadę na jeden do Katowic. Na NK spotkałem
      dziewczynę (w której się kochałem ... okazało się że wzajemnością) z
      młodości i zostaliśmy przyjaciółmi ... do spotkania ... uczucia się
      odrodziły i wszystko się po.... I znowu ściany, praca, ściany .... Z
      tej samotności pokochałem jazdę na rowerze ... tylko co dalej ? Mam
      już dość takiego życia, tylko brakuje mi już pomysłów na zmiany ...
      ale jeszcze wierzę, że ...
      • vidmo76 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 10:15
        Z roweru przesiądź się na klawiaturę i pisz, poznawaj.
        A kto wie, co przyniesie los.
      • samotniczka30 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 12:00
        damians11 napisał:

        > 34 l.Bez wahania napisałbym to samo, prawie słowo w słowo ... kiedyś
        > uwielbiałem towarzystwo, imprezy ... byłem w dwóch poważnych
        > związkach (planowanie ślubu, to już chyba poważny związek ?)tylko
        > jak czar prysnął, to zamknąłem się w sobie (dosłownie)W tym roku
        > postanowiłem wyjść do ludzi, sam pojechałem na koncerty i dobrze się
        > bawiłem i jeszcze jadę na jeden do Katowic. Na NK spotkałem
        > dziewczynę (w której się kochałem ... okazało się że wzajemnością) z
        > młodości i zostaliśmy przyjaciółmi ... do spotkania ... uczucia się
        > odrodziły i wszystko się po.... I znowu ściany, praca, ściany .... Z
        > tej samotności pokochałem jazdę na rowerze ... tylko co dalej ? Mam
        > już dość takiego życia, tylko brakuje mi już pomysłów na zmiany ...
        > ale jeszcze wierzę, że ...

        Ech! To jest bezsens poznawać ludzi przez Internet. To się sprawdza na krótko i
        przeważnie tylko dopóki jest się w Internecie. Ja nawet się jeszcze nigdy z
        nikim nie umówiłam w ten sposób... nie jestem osobą nieśmiałą, ale ostrożną. No,
        ale czasem kiedy tak jak dziś czuje się jak zbity pies, to szukam jakichś osób
        do pogadania. W reali nie mam nikogo, nawet jednej koleżanki. Co za dziwne
        życie...dla mnie było strasznie przykre, kiedy pojechałam z dzieckiem na wakacje
        nad morze i patrzyłam jak wszędzie dookoła są pary z dziećmi, a ja samotna
        matka... miałam ochotę się utopić sad i całe wakacje dla mnie były do d...y.
        Jedyną pociechą to, że dziecko coś z tego miało...
        • damians11 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 12:27
          samotniczka30 napisała:

          > damians11 napisał:
          >
          > > 34 l.Bez wahania napisałbym to samo, prawie słowo w słowo ...
          kiedyś
          > > uwielbiałem towarzystwo, imprezy ... byłem w dwóch poważnych
          > > związkach (planowanie ślubu, to już chyba poważny związek ?)
          tylko
          > > jak czar prysnął, to zamknąłem się w sobie (dosłownie)W tym roku
          > > postanowiłem wyjść do ludzi, sam pojechałem na koncerty i dobrze
          się
          > > bawiłem i jeszcze jadę na jeden do Katowic. Na NK spotkałem
          > > dziewczynę (w której się kochałem ... okazało się że
          wzajemnością) z
          > > młodości i zostaliśmy przyjaciółmi ... do spotkania ... uczucia
          się
          > > odrodziły i wszystko się po.... I znowu ściany, praca,
          ściany .... Z
          > > tej samotności pokochałem jazdę na rowerze ... tylko co dalej ?
          Mam
          > > już dość takiego życia, tylko brakuje mi już pomysłów na
          zmiany ...
          > > ale jeszcze wierzę, że ...
          >
          > Ech! To jest bezsens poznawać ludzi przez Internet. To się
          sprawdza na krótko i
          > przeważnie tylko dopóki jest się w Internecie. Ja nawet się
          jeszcze nigdy z
          > nikim nie umówiłam w ten sposób... nie jestem osobą nieśmiałą, ale
          ostrożną. No
          > ,
          > ale czasem kiedy tak jak dziś czuje się jak zbity pies, to szukam
          jakichś osób
          > do pogadania. W reali nie mam nikogo, nawet jednej koleżanki. Co
          za dziwne
          > życie...dla mnie było strasznie przykre, kiedy pojechałam z
          dzieckiem na wakacj
          > e
          > nad morze i patrzyłam jak wszędzie dookoła są pary z dziećmi, a ja
          samotna
          > matka... miałam ochotę się utopić sad i całe wakacje dla mnie były
          do d...y.
          > Jedyną pociechą to, że dziecko coś z tego miało...

          Zawsze byłem (jestem) osobą, która bez trudu rozwiązuje problemy i
          potrafi funkcjonować w prawie każdej sytuacji. Ostatni związek
          wyniszczył mnie od środka, coś pękło,ponad pięć lat trwała
          gehenna ... ale, od ponad roku, robię krok po kroku do normalności,
          epizod z "przyjaciółką" jeszcze trwa jak, się skończy czas pokaże. I
          niby wszystko OK, tylko jak przychodzę do domu, to mnie szlak
          trafia ...
    • map33a Re: chce mi się płakać 04.09.09, 11:13
      Kochani forumowicze którzy piszecie że macie doła lub płakać wam się
      chce.Proponuję wstać rano stanąć przed lustrem i powtarzać sobie jestem
      zadowolony,jestem piękny/a,szczęśliwy/a.Nie dołujcie się sami.Zmiecie może swój
      wygląd (np. włosy długie może zrobić na krótkie,może zapuścić trzy dniowy
      zarost,spodnie w kant zamienić na sportowe lub coś innego zrobić).Tchnąć w
      siebie trochę optymizmu,otworzyć się do ludzi.wyjść z domu na spacer,do
      kawiarni,na piwo,do teatru, być wszędzie tam gdzie jest dużo ludzi.Zobaczycie ze
      życie jest ok.Jak nic ze sobą nie zrobicie to zreflektujecie się jak będzie za
      późno, że życie przeszło obok Was. Wszystko co najpiękniejsze i najlepsze w
      naszym krótkim życiu przemknęło i już czasu nie da się cofnąć.A wiek 20,34,50
      jest zawsze dobry żeby cś zmienić.Pozdrawiam
      • samotniczka30 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 12:02
        map33a napisał:

        > Kochani forumowicze którzy piszecie że macie doła lub płakać wam się
        > chce.Proponuję wstać rano stanąć przed lustrem i powtarzać sobie jestem
        > zadowolony,jestem piękny/a,szczęśliwy/a.Nie dołujcie się sami.Zmiecie może swój
        > wygląd (np. włosy długie może zrobić na krótkie,może zapuścić trzy dniowy
        > zarost,spodnie w kant zamienić na sportowe lub coś innego zrobić).Tchnąć w
        > siebie trochę optymizmu,otworzyć się do ludzi.wyjść z domu na spacer,do
        > kawiarni,na piwo,do teatru, być wszędzie tam gdzie jest dużo ludzi.Zobaczycie z
        > e
        > życie jest ok.Jak nic ze sobą nie zrobicie to zreflektujecie się jak będzie za
        > późno, że życie przeszło obok Was. Wszystko co najpiękniejsze i najlepsze w
        > naszym krótkim życiu przemknęło i już czasu nie da się cofnąć.A wiek 20,34,50
        > jest zawsze dobry żeby cś zmienić.Pozdrawiam
        Łatwo pisać takie hasła... oj łatwo... jak się nie ma całej świadomości beznadziei.
    • samotniczka30 Re: chce mi się płakać 04.09.09, 11:47
      ugly_bad napisała:

      > Przepraszam, ale mam doła. Muszę trochę pomarudzić... jest mi źle po prostu...
      > jestem w takim wieku, że wszyscy moi znajomi pozakładali rodziny. Ja tego
      > szczęścia nie miałam. Jestem sama. Tak wyszło. Tylko, że coraz gorzej mi z
      > tym... zaczynam czuć się żałośnie zakładając kolejny profil na kolejnym
      > portalu randkowym [chociaż wiem, że i tak nikogo tam nie poznam]. Na poznanie
      > kogoś w realu też raczej nie mam szansa - bo niby gdzie? Sama do lokalu nie
      > pójdę, na wakacje nigdzie nie pojadę... no właśnie, wakacje... nawet nie mam z
      > kim wyjechać i siedzę w domu, a jak zmuszę się do wyjścia z domu to wsiadam na
      > rower i gnam przed siebie... rany, jak mi źle...
      >
      >
      Matko! Czytając Ciebie odniosłam wrażenie, jakbym czytała własne słowa... tyle,
      że ja rodzinę założyłam, ale już zdązyła się rozpaść i to jest straszne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka