Drugi raz w tym roku mamy spuchnięta blizne za uchem zoperowanym. Jesteśmy dwa lata po operacji. W czerwcdu pierwszy incydent-tydzień w szpitalu na dożylnym antybiotyku i tydzień w domu na doustnym.
Jutro ponownie lecimy na oddział i tym razem nie chcę dać się zamknąć w szpitalu na antybiotyk o 7 i 19 stej a w międzyczasie-"dostawaj matko świra siedząc tu nie interesujesz nas"