Moje dziecię dzisiaj powiedziało pierwsze swoje zdanie niewymuszone
i niepowtórzone. Nie mogła mnie wywlec z kuchni za rękaw, nie
patrzyłam, co pokazuje, bo byłam zajęta, wiec stanęła i bez jednego
gestu [!!!] i bardzo czysto nawet powiedziała "mamo, chodź". Nie
leniwe "mabo", czy "babo" jak się nie przyłoży. I nawet "ch" było
słychać.
Wzruszyłam się. Myślę, że teraz sie w końcu zacznie rozgadywać