Pippi

22.03.07, 21:47
Czy opowiadania o Pippi nadają sie dla 3,5 latków? Jeśli to nie za wcześnie,
to od której książki zacząć?
Pozdrawiam
    • abepe Re: Pippi 22.03.07, 21:51
      To bardzo zależy. Mój 3,5 latek słucha w skupieniu Muminków, Emila, Doktora
      Dolittle i innych dłużyzn ze skomplikowaną fabułą. Ale Pippi mu nie podeszła. Na
      szczęście pożyczyliśmy z biblioteki.
    • i2h2 Re: Pippi 22.03.07, 21:53
      A czytaliście już "Lottę z ulicy Awanturników" i "Dzieci z ulicy Awanturników"?
      • dalliw Re: Pippi 22.03.07, 22:07
        i2h2 napisała:

        > A czytaliście już "Lottę z ulicy Awanturników" i "Dzieci z ulicy
        Awanturników"?

        Tych jeszcze nie. Z dłuższych jesteśmy na etapie "Opowiadań dla
        przedszkolaków", "Uszatka". Pippi znają tylko z MiniMini. No i uwielbiają
        piosenkę o Pippi i ...warkoczyki.
        • i2h2 Re: Pippi 22.03.07, 22:11
          To może spróbujcie potraktować Lottę jako taką... młodszą siostrę Pippi ;-)
          Bo jednak sama Pippi jest dla trochę starszych (ja ją oceniam na sześć lat).
    • zuzannao Re: Pippi 22.03.07, 22:46
      Pippi przerobiłam z czterolatkiem na jego własne życzenie ( zaciekawiła go książka, którą kupiłam dla
      siebie). Bardzo mu się podobało, ale mnie się zdaje, że to było za wcześnie. Myślę, że takie małe dziecko
      za mało jest jeszcze poddane presji wychowania i edukacji, żeby mogło zrozumieć "rewolucyjność" Pippi.
      Polecałabym naprawdę dopiero dzieciom znającym "tabliczkę schorzenia".
      • abepe Re: Pippi 23.03.07, 11:02
        zuzannao napisała:

        > Bardzo mu się podobało, ale mnie się zdaje, że to było za wcześnie. My
        > ślę, że takie małe dziecko
        > za mało jest jeszcze poddane presji wychowania i edukacji, żeby mogło zrozumieć
        > "rewolucyjność" Pippi.
        > Polecałabym naprawdę dopiero dzieciom znającym "tabliczkę schorzenia".

        No właśnie, też mam czasem wrażenie, że podaję dziecku treści, których sensu
        jeszcze nie rozumie. Ale z umiarem, mam nadzieję, to robię. Czasem on coś
        znajdzie i nie przetłumaczysz, że jeszcze nie dla niego. Ale przynajmniej
        my-rodzice się dobrze bawimy. Dziecko przyswaja słownictwo i ma okazję do 100
        pytań:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja