Dodaj do ulubionych

trzcianiec

22.03.10, 21:48
Witam.Przypadkowo odkrylem to forum, sa tu bardzo ciekawe posty o nieistniejacych wsiach.Nie mieszkam tu ale sluzylem tu w wojsku na poczatku lat 90., wiekszosc slużby w Trzciancu.Chciałbym się czegoś o tej miejscowości, w wikipedii niema prawie nic.Był tam zarosniety cmentarz, przewrócone nagrobki, również z czarnego marmuru. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • piotrzr Re: Trzcianiec 24.03.10, 08:44
      Cerkiew była drewniana, pod wezwaniem "narodzin NMP" z 1822 roku, zniszczona po
      II wojnie. W 1938 roku mieszkało w tej wiosce 2132 Ukraińców, 231 łacinników
      oraz 84 żydów. Do obszaru parafii należała też wieś Roztoka z piękną cerkwią
      istniejącą do dzisiaj oraz Krywe-przysiółek Trzcianca.
      Przy cerkwi w Trzciancu (lub na tamtym cmentarzu) może być pochowany m.in.
      Onufry Drymalyk - jeden z parochów tamtejszej cerkwi zmarły w 1911 roku.
      Nie znam losów tamtejszych Ukraińców - ale domyślam się że mogli być wywiezieni
      przez sovietów ??
      A na Trzciańcu (tym wojskowym) bywałem w gościach u kolesi moich- tak jak ja
      podchorązych rezerwy - ale w latach 80-tych, gdy na Kwaszeninie swoje odbębniałem.
      Pamiętam taki duży blok koszarowy z korytarzami wyłożonymi pcv. Była tam też,
      tak coś mi się wydaje, strzelnica wojskowa.

      Więcej na ten drugi temat napiszę, być może, w kąciku wspomnień na forum
      Podkarpacka uKraina.
      • blue_kowski Re: Trzcianiec 24.03.10, 15:57
        Dzięki za informacje. W którym miejscu mogła znajdować się ta cerkiew? bo w pobliżu cmentarza żadnych śladów nie było, możliwe że czas już je zatarł.Pamiętam że w polach i na zboczu góry(nazywaliśmy ją Golgota) były kępy zdziczałych drzew owocowych,prawdopodobnie stały tam kiedyś jakieś domostwa.
        A co do bloku koszarowego to był duży, ale chyba nie większy od tego w Arłamowie.Jak ja tam byłem (90-91)nie było już płytek PCV tylko żółto pomarańczowe płytki ceramiczne z takimi ukośnymi żłobieniami, przez co podczas mycia holu powstawała piana niemal na wysokość opinaczy którą ciężko było póżniej zebrać.Była też strzelnica jedyna w pułku, na której można było strzelać ostrą amunicją.
        • tawnyroberts Cerkwisko i cmentarz w Trzciańcu 25.03.10, 09:13
          Cerkiew znajdowała się obok cmentarza, bliżej potoku. Właściwie to
          cerkwisko z cerkwią i cmentarzem cerkiewnym naturalnie przechodziło
          w cmentarza grzebalny, stanowiąc jakby jeden zwarty zespół. Dzisiaj
          jedynymi śladami po cerkwi są dwa kute metalowe krzyże, w tym jeden -
          oparty o drzewo w pobliżu miejsca po cerkwi, naprawdę imponujących
          rozmiarów (ok. dwóch metrów wysokości). Drugi krzyż cerkiewny został
          przytwierdzony do jednego z nagrobków na cmentarzu grzebalnym. Na
          cerkwisku stoi też obecnie drewniany krzyż upamiętniający
          akcję "Wisła" z ukraińskim napisem: "ВІЧНАЯ ПАМ’ЯТЬ НАШИМ ПРЕДКАМ І
          ЖЕРТВАМ АКЦІЇ ВІСЛА, 1947–1997, ТРОСТЯНЕЦЬ" ("WIECZNA PAMIĘĆ NASZYM
          PRZODKOM I OFIAROM AKCJI WISŁA, 1947-1997, TRZCIANIEC").

          Sam cmentarz grzebalny jest obecnie odkrzaczony i pieczołowicie
          utrzymywany przez ukraińską społeczność z Przemyśla. Jednak nagrobki
          są nadal poprzewracane, w tym ten z czarnego marmuru, o którym
          wspominałeś. Być może wkrótce to się zmieni. Ostatnimi czasy
          pojawiło się tam kilka nowych nowych krzyży, przeważnie na mogiłach
          z lat 1945-1947.

          Swoistą ciekawostką jest dojście na teren cmentarza, znajdującego
          się, bądź co bądź, na opuszczonym terenie wojskowym. Gdy w Trzciańcu
          nie ma żadnych manewrów nie stanowi to jakiegoś problemu
          (tablice "Teren wojskowy - wstęp wzbroniony!" należy po prostu
          zignorować), poza jednym: pokonanie potoku oddzielającego cerkwisko
          i cmentarz od dawnych koszar. Owszem, jest tam całkiem solidna
          drewniana kładka, ale nie można z niej skorzystać, bo zalały ją
          bobry, które w pobliżu mają swoje żeremie. Naprawdę pocieszny widok!

          Na koniec mam kilka zdjęć cmentarza i cerkwiska w Trzciańcu z 20
          kwietnia 2008 r. Niebawem wybiorę się tam ponownie.

          fotoforum.gazeta.pl/uk/Cmentarz%2520w%2520Trzcia%25F1cu,tawnyroberts.html
          • beata1202 Re: Cerkwisko i cmentarz w Trzciańcu 19.08.10, 22:57
            Witam!Chciałabym sprostować zdanie "Sam cmentarz grzebalny jest obecnie odkrzaczony i pieczołowicie utrzymywany przez ukraińską społeczność z Przemyśla". Jest to nieprawda, ponieważ co roku w okresie wakacyjnym mój tata - mieszkaniec małej wsi położonej w województwie zachodniopomorskim - jeździ w Bieszczady, by m.in. zadbać o cmentarz w Trzciańcu. Na tym cmentarzu jest pochowany mój pradziadek. To właśnie tato zadbał o to, by m.in. można było dojść do cmentarza kładką, która teraz jest w znakomitym stanie. Ponadto przy pomocy kilku zaprzyjaźnionych osób uprzątnął gałęzie, połamane drzewa, czy wykosił trawę, jak również przywrócił cmentarz do takiego stanu, że nikt nie może powiedzieć o nim "zapomniany cmentarz".
            • tawnyroberts Sprostowanie i propozycja 23.08.10, 21:13
              Bardzo dziękuję za to sprostowanie. Pomyłka wzięła się stąd, że w
              2008 r. poznałem przy cerkwi w Roztoce Pana Bodnara z Przemyśla,
              bardzo mocno zaangażowanego w sprawę ratowania ukraińskich pamiątek
              z tej wsi. Remont słynnego, symbolicznego pomnika z Roztoki,
              poświęconego żołnierzom ukraińskim poległym we Włoszech w 1866 r.,
              to jego zasługa. Pan Bodnar ma także swój udział w sprawie
              upamiętnienia ukraińskich ofiar Gorajca. Podczas krótkiej rozmowy
              wspominał on o cmentarzu w Trzciańcu i tamtejszych zdewastowanych
              nagrobkach. Odniosłem wtedy wrażenie (już nie pamiętam, czy
              usłyszałem to wprost), że to właśnie ukraińska społeczność Przemyśla
              odpowiada za nienajgorszy stan tego cmentarza. Teraz wiadomo, że
              prawda wygląda nieco inaczej. Przepraszam za błąd.

              A tak przy okazji: po wizycie w Trzciańcu, poprzez znajomego,
              przekazałem Panu Bodnarowi namiary na moje stowarzyszenie z
              propozycją remontu zniszczonych nagrobków (zajmuję się tym już od
              kilku lat). Oferta do dzisiaj pozostała bez odpowiedzi, stąd może
              najwyższy czas ponowić apel, tym razem do właściwego opiekuna
              cmentarza. Może wspólnie zrobimy tam prawdziwy porządek?
              • lo-ko Re: Sprostowanie i propozycja 11.07.12, 19:09
                Pan Bodnar z Przemyśla? Moja mam jest z domu Bodnar, urodzona w Trzciańcu, przesiedlona jako maleńkie dziecko wraz rodziną na Pomorze.
                Można prosić namiar na tego pana z Przemyśla?
                • tawnyroberts Kontakt z Panem Bodnarem 12.07.12, 07:24
                  Namiary? Oczywiście, proszę tylko o kontakt na moją pocztę: tawnyroberts@gazeta.pl.

                  Pozdrawiam!
            • minimblam Re: Cerkwisko i cmentarz w Trzciańcu 28.02.12, 21:24
              witam !
              Mój tata też mieszka w małym miasteczku na Pomorzu zach. i był tam kilka razy: stawiał krzyż w miejscu cerkwi w lipcu w 1997 r. , a ostatnio udało mu się odnowic troszeczkę pomnik Gniewosza. Zresztą oboje rodzice urodzili się w Trostianciu.
              • tawnyroberts Nagrobek Gniewoszów - do poprawki 16.03.12, 22:18
                Oj, obawiam się, że słowo "odnowić", jeśli chodzi o to, co spotkało pomnik Gniewoszów, jest zupełnie nie na miejscu, nawet jeśli po nim występuje zmiękczające "troszeczkę". I nie piszę tego złośliwie, bo naprawdę doceniam fakt, że komuś leżał na sercu ten rozbity pomnik i próbował coś z nim począć. Remonty zabytkowych nagrobków to jednak nie poligon doświadczalny, gdzie możemy puścić wodze fantazji i robić to, co uznamy za stosowne, wierząc, że ostatecznie i tak cel uświęci środki. Na tej robocie trzeba się przynajmniej troszeczkę znać. Choćby tyle, żeby wiedzieć, że nie można uzupełniać czarnego granitu jasną zaprawą cementową, w dodatku tak niestarannie położoną. A także tyle, żeby odbudowywać pomnik w miejscu, gdzie stał on pierwotnie i w takim kształcie, jak go zestawił kiedyś kamieniarz. Niestety, skutek tego "remontu" będzię taki, że nagrobek trzeba ponownie rozebrać, oczyścić z zaprawy, rozejrzeć się za brakującymi, rozbitymi fragmentami, skleić je za pomocą specjalnych żywic i odbudować pomnik w pierwotnym miejscu.

                Oferowałem kiedyś w tym wątku swoją pomoc w tym względzie, ale nie było odzewu. Propozycja jest nadal aktualna, ale tym razem nie będę czekał na odpowiedź, tylko pojadę i odnowię ten pomnik. Nie mam daleko. Niech to będzie mój wkład w uporządkowanie cmentarza w Trzciańcu i mój ukłon w stronę dawnych mieszkańców tej wsi i ich potomków. Tych, którzy pamiętają skąd ich ród, a widząc po zmianach, jakie przechodzi ta nekropolia w ciągu ostatnich lat, jest ich ciągle wielu. I żeby udowodnić, że ten krok jest konieczny, zamieszczam poniżej kilka zdjęć nagrobka Gniewoszów - stan na marzec 2012 r.

                fotoforum.gazeta.pl/uk/Cmentarz%2520w%2520Trzcia%25F1cu%2520-%25202012%2520r.,tawnyroberts.html
          • beata1202 Re: Cerkwisko i cmentarz w Trzciańcu 06.09.10, 16:12
            Z chęcią przekażę tacie tą informację, bo z pewnością chętnie się z Panem skontaktuje. Tato nawet wspomniał mi, że w przyszłości zamierza zająć się ogrodzeniem, ponieważ zwierzyna nagminnie dewastuje cmentarz (potłuczone znicze, kwiaty, czy nawet połamane krzyże). Poproszę więc o namiary do Pana. Może być w prywatnej wiadomości, jeśli takowe można wysyłać za pomocą tej strony.
            • tawnyroberts Kontakt 06.09.10, 21:08
              Dziękuję za odpowiedź. Jeśli korzysta Pani z "gazetowej" poczty, to mogę od razu podesłać numer telefonu, a także namiary na pocztę elektroniczną. Jeśli nie, to proszę o jakiś kontakt na mój "gazetowy" adres (tawnyroberts@gazeta.pl). Niezwłocznie odpiszę.
              Pozdrawiam!
              • tawnyroberts Kontakt... się urwał 06.09.11, 23:28
                Niestety, propozycja remontu nagrobków na cmentarzu i cerkwisku w Trzciańcu przez LOT "Wrota Karpat Wschodnich" nadal pozostaje bez odpowiedzi. Nie doszło również do nawiązania bliższych kontaktów z panią Beatą (jeśli dobrze kombinuję z tym imieniem w nazwie użytkownika) i jej tatą. Ponawiam więc apel o wspólne odnowienie nekropolii w Trzciańcu. Czekam na jakiś odzew.
    • tawnyroberts Cmentarz i cerkwisko w Trzciańcu w 2012 r. 15.03.12, 11:42
      W niedzielę 3 marca, późnym popołudniem, wybrałem się na teren dawnej jednostki wojskowej w Trzciańcu, z zamiarem obejrzenia tamtejszego cerkwiska i cmentarza. Od mojej poprzedniej wizyty minęło już prawie cztery lata i od tego czasu wiele się tam zmieniło.

      Po pierwsze, dojście na teren cmentarza przebiega teraz tuż obok zdewastowanego budynku po dawnych koszarach, o czym, już z głównej drogi przez jednostkę, informuje nas stosowna tabliczka. Co prawda, bramy wjazdowej strzegą zasieki z drutu kolczastego, ale bez problemu można je ominąć.

      Kolejna niespodzianka to nowa, solidna, drewniana kładka wybudowana tym razem w takim miejscu, że o kolejnym zatopieniu przez bobry, notabene nadal bardzo aktywne, nie może już być mowy.

      Następna nowalijka - ogrodzenie, o którego planach budowy wspominał na forum jeden z dyskutantów. Metalowa, zielona siatka, przytwierdzona do betonowych słupków, otacza już cały cmentarz, co z pewnościa powstrzyma dziką zwierzynę od dalszego dewastowania nagrobków.

      Ostatnią sprawę - remont pomników, choć to chyba zbyt szumne określenie, pozostawię sobie na temat osobnego wpisu, bo co do jakości tych prac mam poważne zastrzeżenia.

      Krótkie podsumowanie? Sporo dobrego dzieje się na cmentarzu w Trzciańcu. Widać tam troskliwą rękę dawnych mieszkańców tej wsi i ich potomków. Wspaniale, że dzięki nim cmentarz nie popadł w zapomnienie i zmienia się na lepsze z każdym rokiem. To dowód, że Trzcianiec ożywa i to nie tylko w pamięci niegdysiejszych wygnańców z akcji "Wisła". Przydałaby się tylko jakaś współpraca z kimś, kto chociaż trochę zna się na remontach zabytkowych nagrobków...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka