wampir-wampir
01.05.10, 20:26
Bo natchnął mnie do jeso założenia Jo linkując mieleckiego
Lechowskiego.
Wjechałem sobie dziś wyciągiem na górę i polazłem na kopiec. Inaczej
niż zwykle - omijam głowną alejkę, idę zakrętasami do oślej ścieżki
i włażę z drugiej strony, bo po schodach nie lubię. Dziś wszedłem po
schodach. Przy głównej alejce po lewej pod kopcem są cztery
tabliczki upamiętniające polskich oficerów zamordowanych przez NKWD
w Katyniu i Charkowie oraz, że w tym miejscu posadzono dęby. Dziś
pod tymi tabliczkami leżały wieńce, trochę już przywiędłe, leżą więc
pewnie od niedawnej rocznicy. Dlaczego forumowi patrioci, którzy
mają tyle do powiedzenia o zbrodniach dokonywanych na Polakach nie
zaanonsowali rocznicowych uroczystości pod kopcem. Na pewno było,
skoro leżą wieńce.
Wczoraj rano na Kazimierzowskiej i Franciszkańskiej spotkałem kiolka
klas szkolnej dziatwy wymachującej radośnie biało-czerwonymi
chorągiewkami i wcinającej lody. Bardzo mi się te dzieciaki
podobały, ale nie skojarzyłem o co moze chodzić, więc zapytałem
nauczycielkę. Dzieci świętowały awansem dzień flagi, bo jutro
niedziela i w ogóle wolne. Nie zapytałem gdzie szły te dzieciaki,
spieszyłem się do dentystki, ale Wy na pewno wiecie. Prawda, że
wiecie?