Gość: Land Rover
IP: 82.46.190.*
19.08.10, 03:12
66 rocznica śmierci zakochanych z Auschwitz
66 lat temu Niemcy zgładzili dwoje więźniów Auschwitz, zakochanych w sobie
Żydówkę Malę Zimetbaum i Polaka Edwarda Galińskiego. Ofiary zostały złapane po
brawurowej ucieczce z obozu.
Niemcy przywieźli ich ponownie do obozu, gdzie po barbarzyńskim śledztwie
skazali na śmierć. Wyrok został wykonany 22 sierpnia 1944 roku w Auschwitz II
- Birkenau.
Edek, polski więzień polityczny (numer obozowy 531), został deportowany do
Auschwitz w pierwszym transporcie więźniów, 14 czerwca 1940 roku. Miał wówczas
17 lat. Pochodził z miejscowości Tuligłowy koło Jarosławia. Mala
urodziła się w Brzesku w 1918 roku jako najmłodsza córka Pinkusa i Chai.
Rodzina w 1928 roku wyemigrowała do Antwerpii w Belgii. Niemcy aresztowali ją
11 września 1942 roku podczas łapanki i osadzili w obozie w Malines. 15
września 1942 roku została deportowana, wraz z 1047 innymi Żydami, do
Auschwitz. Otrzymała numer 19880.
Zimetbaum i Galiński poznali się na przełomie 1943 i 1944 roku. Ich uczucie
natychmiast rozkwitło. Historyk Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Adam
Cyra w książce "Pozostał po nich ślad" cytuje słowa Mali, wypowiedziane do
współwięźniarki: "Kocham i jestem kochana". Galiński zwierzał się ze swych
uczuć współwięźniowi Wiesławowi Kielarowi, z którym planował ucieczkę.
Mężczyzna zrezygnował z niej, by z Edkiem mogła pójść Mala.
Edek mógł uciec, ale dołączył do ukochanej
Para uciekła z obozu 24 czerwca 1944 roku. Mala ubrała się w kombinezon
roboczy, a Edek w otrzymany od niezwykle przychylnego więźniom SS-mana z
załogi obozowej Edwarda Lubuscha mundur i pas z kaburą oraz pistoletem.
Posługując się skradzionymi i podrobionymi dokumentami wyszli na wolność i
dotarli do Kóz koło Bielska. Za namową Mali zdecydowali się pójść w kierunku
Słowacji. 7 lipca natknęli się jednak na patrol niemiecki. Mala została
zatrzymana w sklepie. Galiński, który nie został zauważony, mógł uciec, ale
dobrowolnie dołączył do aresztowanej.
Uciekinierzy zostali rozpoznani jako więźniowie Auschwitz i deportowani do
obozu. Oboje zostali osadzeni w podziemiach bloku 11. Obozowe Gestapo poddało
Galińskiego okrutnym torturom, by zdradził, od kogo otrzymał mundur i
pistolet. Nie zdradził. Współwięzień Edka z celi w bloku 11 - Bolesław Staroń,
wspominał po latach, że każdego wieczoru po apelu, Galiński śpiewał włoską
piosenkę. W ten sposób dawał Mali znak, że żyje.
Za ucieczkę Mala i Edek zostali skazani na śmierć. Galiński został powieszony
w Auschwitz I. Zimetbaum najprawdopodobniej została zastrzelona w Auschwitz II
- Birkenau.
W Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau do dziś przechowywana jest niezwykła
pamiątka, którą przekazał w 1968 roku Wiesław Kielar. Są to dwa pukle włosów
zawinięte w papier. Na jego brzegu ołówkiem Galiński napisał: "Mally Zimetbaum
19880, Edward Galiński 531".
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8268887,66_rocznica_smierci_kochankow_z_Auschwitz.html