fanka_online
14.09.11, 18:58
Nasza codzienna rzeczywistość obfitując w taką ilość absurdów, że kabaret staje się instytucją zbędną, bo współzawodnicząc z pure nonsense, nie ma szans. znacznie zyskuje na poziomie wesołości dzięki różnym, opisanym w innym wątku, urzędnICZOKM, ale nie tylko....
Jednym ze skrajnej postaci w/w absurdów są tzw tabliczki ołowiane, przyklejane przez jakiś oszołomów-sadystów na przesyłkach pocztowych.
Gdybym była listonoszem, jak np pan Laskowik, odrywałabym te jawne dowody zidiocenia RP urzędników pod pocztą, kolekcjonowała w wielkim pudle, aby raz do roku zawieść je temu kretynowi, który wpadł na pomysł "doważania" listów, aby jako przepisowo "doważonego" pogonić na ostatnie piętro pałacu przyjaźni polsko-radzieckiej w Wawce.