Gość: baca
IP: *.vectro.com
17.08.12, 07:24
Otwarto restaurację pod Niedźwiedziem, ale już okrzyknięto ją naszą Piwnicą pod Baranami.
Czy słusznie? Czy rzeczywiście nad nią siedzą barany? Jeżeli już to zapewne nieliczni. Ale nie o tym chciałem napisać.
Kim może być taki baran? Na pewno potrafi kogoś bodnąć swoimi rogami. Rogi to oznaka władzy, którą posiada taki baran w stadzie.
Ten baran, którego ja mam na myśli ma rogi, ale woli jak inni za niego bodą, po co ma się brudzić. Choć ma swoją baranicę, woli mieć też inne na boku, jak to baran, lubi stado. Czasem wpadnie do SPA, czasem wpadnie poza miasto. Jedna taka baranica lubiła kwiaty, często z nią robił wypady. Oj lubi on pofiglować.
Baran ma jedną słabość, słabość do czarnego barana, któremu nigdy nie odmawia. Co nakaże, spełniać musi. Czyż ten baran nie zachowuje się po chamsku?
Niedawno pewien kot ubliżył czarnemu baranowi, to nasz baran wstawił się za nim. Jeździł od miasta do miasta i idąc środkiem jezdni beczał z innymi baranami, że to chamstwo ubliżać czarnemu baranowi, że on taki dobroduszny i pokorny.
Ale cóż, tak z baranami bywa. Na przewodnika stada szykuje się inny baran, to pewnie dostanie wkrótce kopa w zadek nasz uczciwy i prawdomówny baran. Przewodnikiem stada się bywa ale baranem zawsze będzie.
A co z czarnym baranem? Swego czasu miał konflikt z czarnym baranem z innego stada. Mimo tego że działali razem w imię słusznych idei baranizmu, ale nie mogli dojść do porozumienia, bo konkurowali o żyzne pastwiska. Ale dziś już doszli do porozumienia, powkładali na siebie worki po mące, jeden włożył na głowę worek po cukrze a drugi słoik po ogórkach i goszczą się w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Mają problemy ze stadem, więc nic im innego nie pozostało jak podpisać wzajemy pakt o niegresji. Wyglądają jak transwestyci, ale cóż nie robi się w imię słusznych interesów.
Cdn.