Gość: Gość
IP: *.toya.net.pl
26.01.16, 21:25
Odnosząc się do artykułu NOWIN
"...Od 2005 r. systematycznie maleje ilość pasażerów korzystających z przemyskiego MZK. O ile w 2005 r. było ich nieco mniej niż 9 mln pasażerów, to w ub. roku było znacznie mniej niż 7 mln przewiezionych osób. Spadają również przychody ze sprzedaży biletów. W 2005 r. wyniosły one ponad 6 mln złotych, w ub. roku ok. 5,5 mln złotych."
Czytaj więcej: www.nowiny24.pl/wiadomosci/przemysl/art/9328268,jaka-bedzie-przyszlosc-mzk-w-przemyslu,id,t.html"
Ceny spadają bo nie ma gdzie kupić biletów. Na głównej ulicy 3-go maja funkcjonują 2 kioski (jest kilka sklepów gdzie MZK mogłoby zaproponować sprzedaż biletów m.in. Piotruś Pan, sklep w DH SZPAK, ale cos się o to nie kwapią). Na ul Okrzei też brak biletów.
Więc co się dziwić że nikt nie jeździ, przychody spadają, jak biletów nie ma gdzie kupić - a w autobusie u kierowcy to ja przepłacać nie będę.
...a te otokary to jedna wielka porażka.
Za komuny to mzk lepiej funkcjonowało!