trocqi
15.02.07, 20:27
" Samorządy Przemyśla i Ustrzyk Dolnych chcą przywrócenia połączenia
kolejowego na trasie z Zagórza do Przemyśla
Pociągi na tej trasie jeździły przez Ukrainę od drugiej połowy XIX wieku do
1994 r. Teraz władze samorządowe obu miejscowości, które miałby łączyć pociąg,
zwróciły się do wojewody podkarpackiego z prośbą o podjęcie działań, które
przywróciłyby to połączenie. - Spowodowałoby, że komunikacja na tym odcinku
zarówno dla Polaków, jak i Ukraińców byłaby lepsza. Jest to szczególnie ważne
ze względu na turystykę - przekonuje Henryk Sołuj, burmistrz Ustrzyk Dolnych.
Zapewnia, że wznowieniem kursowania tego pociągu są zainteresowane także
samorządy ukraińskie.
W poniedziałek wojewoda podkarpacki Ewa Draus zwróciła się do dyrektora
Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie z prośbą o rozpatrzenie modernizacji
linii kolejowej Przemyśl - Malhowice.
- Żeby wznowić ruch między Przemyślem a granicą państwa potrzeba kilkunastu
milionów złotych - mówi Mieczysław Borowiec, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych
w Rzeszowie. Linia absolutnie nie nadaje się do tego, żeby jeździły po niej
pociągi. Nie oszczędzili jej złodzieje, a nawet ogień, który zniszczył
elementy drewniane mostu. Dużo lepiej sytuacja wygląda po stronie ukraińskiej
na odcinku Chyrów - Niżankowice.
Uruchomienie pociągu wymaga nie tylko prac na trasie kolejowej. Potrzebne jest
także pozyskanie noty dyplomatycznej na uruchomienie kolejowego przejścia
granicznego.
Urząd wojewódzki oczekuje właśnie na tę notę, dzięki której możliwe będzie
utworzenie drogowego przejścia granicznego Malhowice-Niżankowice. Dopiero po
jej uzyskaniu mogą się rozpocząć negocjacje ze stroną ukraińską dotyczące
utworzenia tam przejścia kolejowego. "
gw