Dodaj do ulubionych

Pomoc na stoku do du....;/

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 21:07
Ostatnio spotkalo mnie cos bardzo przykrego na stoku. Miałam maly
wypadek. Jezdze na desce snowboardowej i ostatnio mialam maly
wypadek. Ktos we mnie wjechal i udezylam plecami o snieg. Na chwilke
stracilam przytomnosc, kiedy sie ocknelam nie moglam oddychac,
dusilam sie. Niestety, pomocy udzielali mi TYLKO Ci co spowodowali
wypadek i nadjezdzajacy ludzie. Mimo tego ze wypadek stalo sie
niedaloko wyciagu tam gdzie siadamy na krzeselka i tam gdzie STOI
OBLUGA nikt nie zareagowal. Na pogotowie odwiozl mnie moj chlopak bo
niestety nikt nie zaowazyl zamieszania jakie sie zrobilo. Nikt mi
nie pomogl, a przeciez yle sie placi na tym stoku! Zostawiam tam
swoje pieniadze jednak nikt mi nie pomogl. To co sie wydarzylo jest
poprostu smieszne! Gdzie jest pomoc ktoa powinna jezdzic caly czas,
szczegolnie ze byl to dzien wolny gdzie na stoku bylo pelno ludzi.
Przykro mi ze musialam zadbac o pomoc sama;/
Obserwuj wątek
    • Gość: ppp Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 22:23
      niestety masz rację tam się dzieje teraz burdel straż miejska ma
      gdzies daleko samochody stoja zaparkowane pod znakami zakazu moim
      zdaniem niepowinno się wpuszczac narciazy którzy nnieumią jezdzic bo
      ostatno mtez widziałem wypadek az gościowi obojczyk złamało bo
      narciaz który się uczył jezdzić niewychamowal i walną w gościa a
      obługa no cuz zostawiam bez komentarza
      • Gość: Joasia Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:45
        Dobrze ze mnie nic sie nie stalo,bo chyba bym tam umarla a nikt by
        nie przyszedl z obslugi;/ a moze szkoda ze nic bo wtedy moglabym
        powalczyc o odszkodowanie;/ kasy wyadje sporo zeby pojezdzic na tym
        stoku i co za to mam? Mol\j chlopak odwozil mnie na pogotowie;/
      • Gość: boazeria Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.centertel.pl 07.01.08, 11:02
        na kazdym normalnym stoku obsługa pilnuje zeby wariaci nie jeździli, u nas
        zawsze jest na górce przynajmniej jeden początkujący który ledwo sie na nogach
        trzyma a rozwija spore prędkosci. Ciekawe czy będzie ktoś musiał zginąć żeby te
        bałwany z posiru sie zaintersowały tematem. Jeżdzącym niebezpiecznie odbiera sie
        karnety, a pomoc w wypadku to obowiązek nie łaska.
        • solist Re: Pomoc na stoku do du....;/ 07.01.08, 11:43
          Proponuję licznych kierowników wpuścić na stok do roboty. Nie
          zapominajcie, że niekierownicy pracują po 12 godzin
        • n0rek Re: Pomoc na stoku do du....;/ 07.01.08, 11:47
          to najglupsze zarzuty jakie widzialem, wiesz ile osob sie tam codziennie wywraca? setki. Gdyby chcieli podchodzic do kazdej osoby ktora sie wywrocila to obsluga stoku musialaby miec ok 300osob.
          Jezeli cos ci sie stalo to dlaczego twoj "chlopak" nie wykazal sie odrobina rozsadku i nie podszedl do ludzi z obslugi skoro bylo to zaraz obok i zglosil sprawe, wtedy przyjechaliby ratownicy medyczni i udzielili profesjonalnej pomocy a teraz nawet jak wyjdzie ci jakis uraz to mozesz zapomniec o odszkodowaniu.
          Serio myslenie nie boli
          • Gość: ja Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.autocom.pl 07.01.08, 11:59
            dokladnie norek, czemu nie zglosilscie sie do goprowcow??? albo
            obslugi krzeselek na dole?? ja jezdzilem cale swieta beda w
            Przemyslu, goprowcy sa caly czas na gorze na kazde wezwanie reaguja
            natychmiast!!!! kierownika zamirskiego tez widzialem codziennie, sam
            nawet udzielal pomocy poczatkujacym ktorzy zaliczali gleby, wiec
            niewiem oco tu kaman???
            • Gość: Blablabla Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.mcon.pl 07.01.08, 12:06
              Jak to o co? O bicie piany, jak ze wszystkim.
              • Gość: nina Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 15:33
                Gość portalu: Blablabla napisał(a):

                > Jak to o co? O bicie piany, jak ze wszystkim.

                < masz racje !!! to jest tak jak z tym powiedzeniem" nie dogodzil
                tato manie ni na piecu ni na lawie, na piecu bylo za garaco,na
                lawie za twardo' :)))
    • Gość: Joasia Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:32
      Wy zartujecie tak? Co z tego ze sa na gorze?? Powinni jezdzic caly
      czas, szczegolnie ze tyle osob bylo wtedy! Dlaczego moj chlopak nie
      poszedl? Sam probowal mi pomoc, bo nikt inny sie nie zjawil. Moze ja
      mialam isc i poprosic o pomoc? Na stok pwpuszczaja miliony osob, ze
      kolejka jest kilkunastometrowa ale jakos nie widzialam tedy ZADNEGO
      goprowca. Ok, wasze zdanie, zobaczymy jak keidys wam sie cos stanie
      a nikt do was nie przyjdzie z pomoca. pozdrawiam
      • Gość: Blablabla Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.mcon.pl 07.01.08, 21:51
        Najpierw piszesz ze pomagaly Ci osoby ktore dojezdzaly i ktos tam jeszcze, teraz ze tylko chlopak. Moze najpierw ustal zeznania, po cos miszasz. A poza tym czy twoj chlopak nie mogl podejsc do kogos z obslugi i poprosic, aby przez radio wezwal goprowca? Najlepiej zwalic wszystko na obsluge.
        • Gość: Joasia Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 08:37
          Probowac pomoc a pomoc profesjonalnie to roznica prawda? Nie chodzi
          mi o to czy kto mial pojsc i poprosic kogos. Chodzi mi o to ze
          goproswcy powinni caly czas jezdzic, szczegolnie ze na stoku w ten
          dzien bylo naprawe sporo ludzi! Czytajcie dokladnie zanim na mnie
          naskoczycie;/
          • n0rek Re: Pomoc na stoku do du....;/ 08.01.08, 08:42
            no przeciez ze powinni biega w te i nazad, od tego oni sa, od tego sa oni:PP

            a tak serio to chyba oszalalas, co daloby ze biegaliby po stoku? a moze wlasnie wtedy byliby po drugiej jego stronie? troche wyobrazni bo moze TWOJ CHLOPAK o ktorym wspominasz w kazdym poscie powinien zaczac myslec skoro tobie to ciezko idzie
            • Gość: Joasia Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 08:31
              Nie no, wasza inteligencja mnie rozbraja. Na samym poczatku jak stok
              ruszyl to gopr jezdzil caly czas nawet straz miejka jezdzila a treaz
              wszyscy stoja na gorze. Zreszta widac ze wam nie zalezy na tym zeby
              ktos w razie potrzeby przyszedl Wam z pomoca, najlepiej sie czepic i
              podwazac wsystko.
              • Gość: Wicio b Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.mofnet.gov.pl 10.01.08, 10:30
                Joasiu ! Proponuję pojechać do Arłamowa. Jest tam całkiem inaczej
                wystarczy popatrzeć na samochody na parkingu ( większość z
                rejestracją RP )
                • n0rek Re: Pomoc na stoku do du....;/ 10.01.08, 14:39
                  hej wiesz co? gdybym chcial zeby ktos mi udzielil pomocy to bym go o to poprosil! serio to nie takie trudne, sprobuj kiedys

                  W czym niby arlamow jest lepszy? o.O
                  • Gość: narciarz Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.centertel.pl 11.01.08, 20:16
                    Mam nieodparte wrażenie że wiekszość dyskutantów nie wyściubiła nosa poza
                    Przemyśl czy Arłamów i nie widziała nigdy profesjonalnej obsługi stoku
                    narciarskiego. Grunt to bronić dyletantów bo swoi, jeszcze by sie poprawili.
                    Osobnik posir nie przedstawi swoich racji?
                    Ad Norek: stuknij sie kolego mocniej młotkiem w głowke, specjalnej straty nie
                    będzie, a potem ogłuszony udaj na pogotowie, na piechote najlepiej.
    • Gość: yankes_69 Re: Pomoc na stoku do du....;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 14:56
      Joasiu, jeździłem na wielu stokach i nie widziałem aby ratownicy szusowali non stop. Zauważ, że pogotowie, straż pożarna, policja są z reguły umiejscowione w takim miejscu aby móc możliwie szybko dojechać do zdarzenia na terenie, który im podlega. Na stoku takim miejscem jest właśnie jego szczyt i tam to oni powinni się znajdować!
      Co do nie zgłoszenia tej sytuacji do obsługi to gratuluję beztroskości twojemu chłopakowi.
      • n0rek Re: Pomoc na stoku do du....;/ 14.01.08, 08:50
        @narciarz proponuje to samo tylko bez wizyty na pogotowiu. Jak masz ochote narzekac to idz na targ, tam pelno takich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka