Dodaj do ulubionych

Dojazd do Paportna

05.05.09, 21:37
czy może ktoś podpowiedzieć od której strony[Leszczyn czy Arłamowa] lepiej dojechać na cmentarzyk w Paportnie? Chodzi o jak najbliższy dojazd[starsi ludzie]. Troche zaniepokoił mnie opis zniszczeń drogi
koło Trójcy, stąd pytanie.
Obserwuj wątek
    • galileo11 Re: Dojazd do Paportna 05.05.09, 23:08
      Serdecznie witam!

      Na cmentarz w Paportnie najlepiej dojechać od strony Arłamowa - w tym roku, a
      szczególnie po powodzi wielkanocnej tam nie jechałem jednak. Zniszczenia są przy
      Wiarze - odcinek drogi Trójca-Grąziowa między Trójcą i skrzyż. z drogą na
      lotnisko w Krajnej. Przez Leszczyny jest dość daleko i wyboisto (koleiny).
      Jechałem tamtędy motocyklem z Paportna do Leszczyn a następnie do Makowej 3 lata
      temu. Nie dysponując dobrej klasy samochodem terenowym lepiej nie wybierać tej
      trasy. A najbliżej jest do Paportna od strony Kalwarii Pacławskiej przez
      Sopotnik - tamtędy prowadzi zielony szlak z Kalwarii do Arłamowa. Z Kalwarii
      jest do byłego transformatora elektr. w Paportnie ok. 2 km. Z tym, że odcinek
      nad Paportnem jest od jakiegoś czasu w rękach prywatnych, ale tam nikt nie
      pilnuje - tam chodzi tylko o unijne pieniądze i ew. ze sprzedaży w przyszłości
      na działki. No i w jednym miejscu mogą być niewielkie koleiny. Ale teraz było
      bardzo sucho, więc sądzę, że da się przejechać każdym samochodem osobowym. Jadąc
      od str. Kalwarii po minięciu klasztoru jedziemy cały czas prosto (zielony
      szlak), łagodnie pod górkę, po lewej stronie mijamy przedwojenny, drewniany
      krzyż Chrystusa. Trochę dalej na górze, też po lewej stronie wisi (chyba na
      lipie) prosta przedwojenna kapliczka z figurką Matki Boskiej, no i jeszcze
      kawałek z górki i już jesteśmy w Paportnie koło byłego transformatora
      elektrycznego. Następnie za transformatorem skręcamy w lewo (droga
      Paportno-Leszczyny) i jeszcze z 0,5 km i jesteśmy koło cmentarza. Gdyby w tym
      wariancie trafiła się jakaś przeszkoda, no to zawsze można się cofnąć przez
      Kalwarię - Makową - Arłamów - Paportno.
      • dymek25 Re: Dojazd do Paportna 06.05.09, 09:05
        Bardzo dziekuję za podpowiedź. Ciekawe, czy cmentarzyk w tym roku jest zarośnięty, czy dobrzy ludzie zadbali o wycięcie chaszczy jak to onegdaj bywało.
    • traper01 Re: Dojazd do Paportna 06.05.09, 09:40
      Najlepiej jest dojechać oczywiście od Arłamowa, tylko wcześniej trzeba to uzgodnić z leśnikami. Droga jest administrowana przez LP i zamykana szlabanem.
      • bastekss Re: Dojazd do Paportna 06.05.09, 10:58
        oczywiście tak jak traper napisał
        od Arłamowa nawet osobówką dojedziesz, ale lepiej mieć jeszcze klucz
        od bramy, bo nie tylko LP ją zamykają. Droga jest w dobrym stanie
        • galileo11 Re: Dojazd do Paportna 06.05.09, 12:35
          Tak jest, szlaban zamyka jeszcze Straż Graniczna, dawniej m.in. w niedziele czynili to zazwyczaj ok. 17.00 (od wiosny do jesieni). Ale ten klucz jest typowy - trójkątny. Na taki sam klucz są zamykane niektóre szafy elektryczne, tak więc niech Pani popyta o taki klucz wśród mężczyzn (konserwatorów, itp.), albo go zrobić naprędce - zagiąć kawałek pręta pod kątem np. prostym, a końcówkę spiłować na trójkąt - wymiar wziąć z szafy elektr., niektóre bramy też taki mają. Jadąc samochodem to najlepiej taki klucz mieć przy sobie, w razie powrotu może się trafić, że szlaban ktoś przypadkowo zamknie - straż z Huwnik, czasem straż z Wojtkowej. No i znaki: zakaz ruchu z wyjątkiem pojazdów ALP (Agencja Lasów Państwowych) po prostu w tym przypadku zignorować, wg kodeksu Straż Graniczna jadąc bez niebieskiego koguta też łamie ten zakaz. Te znaki na tych dróżkach są po to ażeby ograniczyć masowego turystę (oficjalnie jest zakaz ruchu), no i ALP zrzuca z siebie wszelką odpowiedzialność roszczeniową w przypadku wypadków, uszkodzeń pojazdów np. przez spadające konary. Także nieraz może się zdarzyć, że przez 2 - 3 godziny samochód ciężarowy stanie na tej wąskiej 3-metrowej drodze i ładuje metry. Wtedy byłyby roszczenia i pyskowanie, a tak oficjalnie jest zakaz ruchu i po dyskusji, ew. wtedy można tylko grzecznie poprosić.
          • bastekss Dojazd do Paportna 06.05.09, 13:20

            no miałem na myśli właśnie nie instytucje państwowe ale
            pozyskujących drewno z "okolicznych domów"
            a klucz to zwykła rurka 1/2" sklepana w trójkącik
    • dymek25 Re: Dojazd do Paportna 06.05.09, 16:34
      Chłopaki!!!Jesteście WIELCY...dzięki raz jeszcze. Trochę emocji na stare lata się przyda.
    • tawnyroberts Do Paportna przez Leszczyny i Sopotnik 06.05.10, 14:45
      Gdyby ktoś do Paportna wybierał się rowerem, to polecam drogę z
      Makowej, przez Leszczyny i Sopotnik. Po drodze w Leszczynach można
      obejrzeć drewnianą cerkiew p.w. św. Mikołaja z 1886 r., obecnie
      pełniącą funkcję kościoła rzymskokatolickiego oraz zabytkową,
      murowaną, "bogato" wyposażoną kapliczkę, z piękną reprodukcją obrazu
      Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Potem zjeżdzamy stromo w dół,
      przekraczamy niewielki w tym miejscu potok Sopotnik i dalej już
      mocno pod górę, zostawiając za sobą pojedyncze zabudowania
      dzisiejszej wsi Sopotnik. Następnie jedziemy skrajem lasu, polną,
      ale czytelną, słabo utwardzoną drogą, generalnie cały czas lekko pod
      górę, ciągle przez tereny wysiedlonej i zniszczonej wsi Sopotnik.
      Przed wojną była tu bardzo gęsta zabudowa, dzisiaj pozostały po niej
      zdziczałe sady, resztki podmurówek i bodajże jeden drewniany
      przydrożny krzyż. Gdy las się przerzedzi i naszym oczom po lewej
      ukażą się Połoninki Kalwaryjskie, to znak, że znajdujemy się już w
      Paportnie i cmentarz jest już blisko. Jeszcze tylko na
      chwilkę "przyłączy się" do nas niebieski szlak i jesteśmy na miejscu.

      Wracać można przez Arłamów. A z Paportna do Dobromila jest zaledwie
      kilka kilometrów...
      • piotrzr Re: Do Paportna przez Leszczyny i Sopotnik 06.05.10, 17:47
        tawnyroberts napisał:
        • tawnyroberts Nie puszczą Szwejka przez granicę... 25.05.10, 08:19
          Też marzę o takich czasach. Póki co, mamy takie kuriozum, jak
          Międzynarodowy Szlak Rowerowy "Śladami dobrego wojaka Szwejka",
          oznaczony numerem R-63. Szlak, łączący Ukrainę, Polskę i Słowację,
          przebiega przez przejście graniczne w Krościenku-Smolnicy,
          którego... nie można przejechać rowerem! Nawet oficjalne
          międzynarodowe rajdy, aby sforsować granicę, zmuszone są do
          korzystania z pomocy kolei, a pociąg na trasie z Sanoka do Chyrowa
          kursuje, o ile dobrze pamiętam, raptem dwa razy dziennie. Jednym
          słowem porażka, ale jakoś nic nie słychać o zabiegach starających
          się odmienić tę chorą sytuację.
      • bastekss Do Paportna przez Leszczyny i Sopotnik 11.05.10, 14:34
        Gdy las się przerzedzi i naszym oczom po lewej
        > ukażą się Połoninki Kalwaryjskie, to znak, że znajdujemy się już w
        > Paportnie i cmentarz jest już blisko. Jeszcze tylko na
        > chwilkę "przyłączy się" do nas niebieski szlak i jesteśmy na
        miejscu.

        Tawny ale tam jest drugi mostek i potok a dopiero wtedy w lewo
        Kalwaria a w prawo Paportno, po deszczach jest zaj... błoto bo
        jeszcze wożą tamtędy drewno. No i powrót wcześniej opisywaną drogą
        przed Arłamowem od strony Makowej z kilkoma serpentynami.
        • tawnyroberts Re: Do Paportna przez Leszczyny i Sopotnik 17.05.10, 10:04
          No, aż tak mocno w szczegóły co do przebiegu trasy nie wchodziłem.
          Poza tym, gdy ostatnio tamtędy przejeżdżałem, czyli jakieś dwa lata
          temu, było sucho i nie było leśników, a więc dojazd rowerem do
          Paportna przez Leszczyny i Sopotnik nie stanowił żadnego problemu.
          • bastekss powódź 17.05.10, 10:47
            I znowu woda się podniosła
            problem wczoraj był po południu ok 16 już przelewała się woda przez
            drogę przy skręcie na Leszczyny, a i pozostałe przepusty w stronę
            Arłamowa ledwo dawały radę.

            Za to zbieracze kamieni znów trochę zarobią
            • dymek25 Re: powódź 17.05.10, 12:41
              Źle, że leje, ale dobrze, że ta ziemia jeszcze daje zarobić.
              Jakie to kamienie?
              • bastekss kamienie 31.05.10, 10:49
                Jakbyś przejechał przez Huwniki, Makową czy Rybotycze
                to zobaczysz podjazdy, fundamenty, ogrodzenia czy też kapliczki z
                tych kamieni.
                1 m3 kosztuje od 200 do 600 zł w zależności od grubości i koloru
                płytki
    • bastekss kamienie nie popłacają 09.06.11, 07:48
      witam
      podciągam temat kamieni bo ostatnio jeden z tubylców dosyć słono zapłacił
      miał tzw. widzenie ze złożonymi siłami SG i Policji oraz Straży Leśnej, a w międzyczasie wiózł właśnie całą przyczepkę kamieni
      no i skończyło się na mandacie za niszczenie parku, niesprawnym ciągniku i kolegium

      dlatego też te kamyczki zaczynają mieć cenę

      pozdrawiam
      • traper01 Re: kamienie nie popłacają 09.06.11, 16:03
        Powiem szczerze: bardzo dobrze, że wreszcie ktoś się tym zajął. Złodziejstwo należy zwalczać i tyle :)
        • bastekss pentelki w lesie 12.06.12, 07:57
          Witam
          Byłem w niedziele na grzybach, są i owszem pojedyncze ładne "prawdziwe" sztuki.
          Ale znalazłem na ścieżce założoną silkę, przywiązaną do drzewa.
          "Wypieprzyłem" bo nie lubię takiego podejścia do natury.
          Powiesiłbym tego kogoś na niej...
          • tawnyroberts Kłusownictwo w lasach Pogórza Przemyskiego 12.06.12, 23:29
            Popieram zniszczenie siłki, z kłusownictwem należy bezwzględnie walczyć, choć pomysł powieszenia właściciela wnyka wydaje mi się nieco zbyt drastyczny. A tak przy okazji, to ciekawi mnie skala kłusownictwa w lasach Pogórza Przemyskiego. Sporo się po nich włóczę, ale jakoś na siłkę, czy inne podobne urządzenie jeszcze nie natrafiłem. Z drugiej jednak strony, co jakiś czas można wyczytać w prasie o bezbronnych ofiarach tego niecnego procederu. Ostatnio, jakieś półtora roku temu, łupem kłusowników padł w Borysławce pewien miś. Była nawet nagroda za pomoc w ujęciu sprawcy, ale domyślam się, że na wiele się ona nie zdała. Sprawę pewnie umorzono...
            • bastekss Kłusownictwo w lasach Pogórza Przemyskiego 13.06.12, 13:36
              Jakieś parę tygodni temu, na łąkach pomiędzy Makową a Rybotyczami widziałem dosyć duże dwa psy, raczej bez właściciela i nie wyglądały na wygłodzone. A wracając do silki to zastanawiałem się nad dotykaniem jej i wyniesieniem z lasu, bo gdyby mnie z nią spotkała Straż Leśna to pewnie bym się nie wytłumaczył skąd się wzięła.

              Na wiosnę, chyba w Kolbuszowskich lasach złapano złodzieja "metrówek" woził po kilka sztuk w "cienkusiu". Kamera była zamontowana na drzewie po drugiej stronie składu.
              Facet chyba po pracy wstępował po "darmowy" opał do kominka w nowobogackiej chałupie pod Kolbuszową.
              A gdyby mi tak zrobili zdjęcia ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka