Dodaj do ulubionych

Maly biust rzecz wzgledna :))).

23.05.05, 02:13
Mile Panie, nie macie racji z tym demonizowaniem naszych meskich
biuscianych preferencji. Duzy biust - niekoniecznie :).
Osobiscie wole dotykac biust mniejszy (akurat). I mam paru kolegow
ktorzy mysla podobnie. Zgoda, ze wiekszych biustow nie dyskryminujemy
i nie odwracamy wzroku. Interesujaco jest oczywiscie zajrzec za dekolt
biustowi duzemu. Ale tak naprawde wole biusty mniejsze. Sa poreczniejsze
i latwiejsze w obsludze. Bardziej pozbierane i latwiejsze do pieszczot
kompleksowych. Z mojego punktu widzenia (lezenie na plecach :)))
uwolniony biust duzy rozprasza mnie i lekko zaniepokojony sledze
go wzrokiem. Licho nie spi :))). Biust mniejszy (uzyje okreslenia
akurat/w sam raz) natomiast mozna latwiej wzrokiem i dlonia ogarnac.
Biust duzy wyglada dobrze tylko w przytrzymujacych go ramach.
Uwolniony roznie. Kiedys uwolnilem biust duzy i rozczarowalem sie.
Staram sie wiec nie uwalniac duzych biustow nawet w mojej wybrazni.
Koncentruje sie na wspomnianych uroczych biuscikach rozmiaru - akurat.
I te biusciki kreca mnie najbardziej :)
I tym chcialem sie z Wami mile Panie podzielic w oczekiwaniu na
przybycie mojego krecacego mnie poteznie, uroczego rozmiaru akurat.
Mam dzisiaj wene erotyczna wiec powiem Jej co o nim/nich naprawde
mysle. A mysle, ze sa urocze (oba:). Optymistyczne i wolnostojace :).
I popre swoje slowa czynem. Nie moge sie juz doczekac...
Adieu,
fallus_ki.
Obserwuj wątek
    • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 10:07
      Bardzo ladna wypowiedz,naprawde. Ale wedlug mnie wciaz wracamy do pytania: jaki
      dla mezczyzn jest biust "akurat"? 75B? Bo wlasnie o to w tym wszystkim chodzi-
      wiekszosc kobiet odwiedzajaych to forum marzy o takim 'akurat' bo ma pewnie
      zdecydowanie mniejszy badz prawie brak. Uwazam wiec ze taki posty sa
      pocieszajace ale tylko jesli nie zastanowimy sie co autor widzi pod
      slowem "akurat".. Trzeba by dac Panu jakis przykladzik opatrzony zdjeciem.
      Przepraszam ze jestem tak watpiaca i pesymistycznie nastawiona do zycia... A
      moj facet zamiast powiedziec mi ze podobaja mu sie moje piersi mini to
      oswiadczyl ze nigdy biust nie byl dla niego najwazniejszy... Niby pocieszajace,
      a jednak.. I wytrzymaja kobieto z takim facetem ;) Pozdrawiam
      • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 16:58
        evil.86 napisała:

        "... jaki dla mezczyzn jest biust "akurat"? ...jakis przykladzik
        opatrzony zdjeciem...A moj facet zamiast powiedziec mi ze podobaja
        mu sie moje piersi mini to ..."

        Witajcie, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie. Biust "akurat"
        to taki ktory nam sie podoba w polaczeniu z kobieta. Caloksztalt.
        Sam biust nie jest jedynym uosobieniem kobiecosci. I ewentualny jego
        brak nie stanowi o braku kobiecosci. Twoj facet ma duzo racji chociaz
        moglby wyrazic ja troche zreczniej :). I powienien Ciebie zapewniac
        o tym co najmniej dwa razy dziennie. Az do skutku :) i wowczas tez
        to powtarzac. Jest przeciez z Toba.
        Z mojego "biuscianego" doswiadczenia wynika, ze duzo kobiet chcialoby
        cos zmienic ze swoim biustem. W wiekszosci niepotrzebnie. Sa urocze
        takie jakie sa. Lubiac biusty male - "akurat", zwracam szczegolna uwage
        aby to dziewczynie/kobiecie wielokrotnie powiedziec.
        Z reguly zajmuje mi to srednio miesiac aby ja o tym przekonac:).
        Kazdy biust rosnie pod pieszczotliwym dotykiem i okiem meskim :))).
        Pozdrowienia dla wszystkich biustow, tych malych/akurat szczegolnie,
        fallus_ki.
    • saghara Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 12:37
      Nie demonizację rozmiarową tu chodzi miły panie, lecz o jej niemal zupełny
      brak. Prawdziwa kobieta ma biust przynjamniej taki, który miesci sie w dłoni a
      nie dwie brodawki piersiowe z brakiem zarysowanych krągłosci. Po to jest to
      forum.. by oswoic sie z przerazeniem takeij postaci rzecy. Uff. Mały biust a
      wiec akyuratny to w moim przypadku była miseczka AA, jak zreszta wiekszosci tu
      kobiet a nie dyndajace balony. I nie chdozilo o męzczyne, bo gdy kocha naprawde
      jest w stanie wiele zaakceptowac.
    • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 21:34
      Dobra, dobra. I tak wiadomo, że większy biust jest lepszy. Oczywiście można
      znaleźć szereg argumentów obalających tą tezę; tylko po co?! Czy oszukiwanie
      samej siebie, że mniejszy jest poręczniejszy bla bla bla, ma jakiś sens?!
      Szczerze wątpie. Zwłaszcza, że zaczyna się robić ciepło a ja chyba nie wyskoczę
      ze swetra :// Pozdro!
      • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 21:53
        A ja, tak jak zapowiadalam we wczesniejszych postach, wyskoczylam ze sweterkow,
        co wiecej- ze stanika. I paraduje w topkach. A co??
        • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 23.05.05, 22:10
          To chyba, Evil masz już problem małego biustu z głowy. :) A ja wręcz
          przeciwnie, ubrałam sobie dzisiaj sweterek. Męczarnia jak nie wiem. Moja
          koleżanka zrobiła to samo, tylko że ona powiedziała że jest za gruba i to z
          tego powodu, haha. Sama śmieję się z tego co robię, takie to idiotyczne ale
          inaczej nie mogę. :( Pozdrawiam, mam dzisiaj doła jak nie wiem... :((
          • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 26.05.05, 16:04
            Kompleks malego biustu niestety nadal mam ale staram sie zyc normalnie, ze tak
            to nazwe. Po co mam sie meczyc ze stanikami ktorych nie lubie? I co mnie
            obchodzi co inni pomysla. A kompleks mam nadal, bo on sie nie bierze z tego co
            inni mysla, tylko z tego co o moim biuscie mysle ja! A moj chlopak, choc mnie
            kocha i akceptuje moj wyglad, nie pomaga mi przezyciezyc kompleksu :( Bo on
            wlasnie akceptuje moj wyglad co nie znaczy ze mu sie moj biust podoba :( A
            akurat to co on mysli mnie baaardzo obchodzi...
            Pozdrawiam
      • fallus.ki El busto/las tetas :). 24.05.05, 00:05
        orzechowe-oczy napisała:

        "I tak wiadomo, że większy biust jest lepszy."

        Komu wiadomo? Tobie? Niesmialo przypomne, ze Twoja opinia
        o kobiecym biuscie jest subiektywna. Moja/nasza obiektywna.
        Wasz biust jest dla nas nie dla Was :). Pomyslalas kiedys o tym?
        Wiec prosze, nie uogolniaj. Mam wieksze doswiadczenie z biustami
        niz Ty :). Zostaw wiec opinie o swoim biuscie mezczyznom.
        Biust mniejszy/akurat tez jest sliczny. Absolutamente, sin falta!
        I jeszcze jedna zyczliwa rada na nadchodzace lato.
        Usmiechajcie sie wiecej, czesciej i latwiej. Uwierzcie mi, to pomaga.
        Bez usmiechu nawet najwieksze biusty Wam nie pomoga i bedziecie
        w permanentnym dolku :).
        • queen.maya Re: orzechowooka 24.05.05, 13:54
          oj, dołujesz strasznie. Nie Ty jedna masz ten problem- mały biust. Pewnie, ze
          duże są lepsze. Ale jak Ciebie pocieszają, to Ty znowu jęczysz swoje....(hm, to
          po co Cię w ogóle pocieszać?). Nie masz większych dołów niż mały biust/jego
          brak? To jesteś szczęściara! I lepeij wyskocz ze swetra, bo lepsza panna świeża
          z brakiem biustu, niz chodzący szczypior z udawanym biustem.
          • orzechowe-oczy Re: orzechowooka 24.05.05, 22:04
            Rzeczywiście strasznie przynudzam, to fakt ;-) Nic na to nie poradzę, ale
            właśnie wczoraj dopadł mnie potężny dół. Jak sobie pooglądałam te wszystkie
            dziewczyny z wielkimi biustami w topach. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli
            się urażeni bądź zmartwieni po przeczytaniu moich "optymistycznych" wypowiedzi.
            Zabawne, bo zawsze uważałam że biust jest dla nas (tzn. dziewczyn) a nie dla
            facetów... :D Pora na zmianę poglądów?! ;-) Podtrzymując, że biust jest dla Was
            (niech Wam będzie, hihi) zauważam większe zainteresowanie większymi. Nie
            istotna jest tu grupa wiekowa, wykształcenie etc. Nie mówiąc już o wyśmiewaniu
            się z małych. Proste, że ludzie którzy to robią są nic nie warci, ale nawet ich
            opinie potrafią zapaść w pamięć na długie lata. Pozdrawiam wszystkich! :) P.s.
            Dzisiaj nie musiałam ściągać swetra, bo było trochę zimno ;-))
            • queen.maya Re: orzechowooka 25.05.05, 08:24
              BRAWO!!!! tak trzymaj! I pamietaj- nie garb sie, swetry tylko gdy jest zimno;)
              Trzymam za Ciebie kciuki, queen maya
              • orzechowe-oczy Re: orzechowooka 25.05.05, 23:23
                Dzięki, zawsze to pomaga. :)) Pozdrawiam!
    • wiedzmablack Maly biust rzecz wzgledna :))). 26.05.05, 16:34
      Coz moge powiedziec. Zagladam na to forum regularnie i czasem sie pocieszam a
      czasem nie. Sama juz wlasciwie nie wiem jaki mam biust, tzn mam maly ;) zas
      nie wiem czy jest on bardzo maly czy tali w miare maly itd. w dloni mojej
      miesci sie niby ale moze mam mala dlon?
      Druga sprawa jest totalna inwazja duzych piersi. MIeszkam w krakowie a tam masa
      ludzi sie przewija, tony, tysiace. Zrobilo sie cieplo wiec kroluja obcisle
      bluzeczki i wydatne dekolty. Ostanie dwa dni byly straszne, bo widzialam same
      ogromne, wrecz za duze biusty. Osobiscie nie chcialabym miec takich duzych
      piersi. Naprawde wystarczyloby mi takie srednie B i bylabym zadowolona.
      Przyznam ze reszta mojego ciala zadowala mnie prawie w 100% ale co z tego skoro
      mam wrazenie ze wszytsko rozbija sie o moj maly biust ;/ pocieszam sie Paulina
      Jaskólska z MTV, ona ma malutkie piersi i chodzi bez staniczka, ale i tak mam
      wrazenie, ze ma wieksze niz ja... no ale urodzila dziecko, a to ponoc nieco
      poprawia sytuacje ;]
      Najlepsze jest to ze wszytskie kobiety w mojej rodzinie, babcie, ciocie, mama
      maja duze piersi...a ja i moja kuzynka mamy malutkie :( dlaczego tak jest?
      Aaa i mam jeszcze jeden przyklad, chodze na imprezy z moja kumpela, ktora jest
      lekko pulchna i uwazam ze nie ma super figury, ale ma za to duze piersi..i co?
      ma wieksze powodzenie niz ja. Proste. Faceci wola duzy biust.
      • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 26.05.05, 21:54
        wiedzmablack napisała:

        " Proste. Faceci wola duzy biust."

        Sadze, ze nie przekonam Was do przyjecia mojej opinii co do biustu.
        Same wiecie najlepiej. Tak jak w wiekszosci spraw :).
        Bedziecie ciagle powtarzaly ta mantre: "Wszyscy mezczyzni wola duzy
        biust". Na co juz nie odpowiem: a g.wno prawda.
        Pozostancie wiec w tym Waszym wyimaginowanym nieszczesciu i swietym
        przekonaniu co do biustow. Sztuka byc szczesliwym z tym co sie ma :).
        Pozdrowienia,
        fallus_ki.
        • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 26.05.05, 21:57
          Moglbym podac przyklad Szarapowej (tenisistki) ktora nie
          ma duzego biustu co nie przeszkadza jej byc bardzo atrakcyjna
          dziewczyna. Ale nie podam :).
          • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 27.05.05, 22:39
            Looknęłam sobie na tą Szarapową.I już wiem jaki jest ten biust 'akurat'... No
            coz,ja takiego nie mam i duuużo mi brakuje... Pozdrawiam
          • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 27.05.05, 22:46
            Bardzo ładna ta Szarapowa i ma fajnie umięśnione ręce. ;-) A biust ma średni,
            wcale nie mały.
            • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 28.05.05, 09:22
              Trudno tak naprawde okreslic dokladnie jej biust.
              Nie dotykalem wiec tylko moge sie domyslac :))).
              Bede jednak w dalszym ciagu upieral sie, ze biust
              maly (lub odrobine mniejszy) jest tez uroczy.
              I ten wlasnie biust w dloniach/ustach ma tendencje
              powiekszania sie :). To powiekszenie moze zostac juz
              na stale w pamieci i umysle :). Sprobujcie tej terapii.
              Tez pozdrawiam,
              fallus_ki.
              • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 28.05.05, 20:26
                Może masz rację... ale! Zobacz jak w upalny dzień na ulicy wyglądają wszystkie
                dziewczyny: pełno dekoltów, odkrytych ramion, pleców itp. I teraz postaw się w
                sytuacji dziewczyny z małymi cyckami; ma do wyboru A)pozostać w domu i płakać B)
                wyjść na ulicę ubrana jak zakonnica, (bo przecież dekolt będzie wyglądał
                komicznie) C)ubrać obcisły top i udawać że ma się biust (a dekolt taki dziwnie
                spłaszczony :D) D)zdecydować się na operację plastyczną. Sytuacja jest po
                prostu beznadziejna...
                • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 29.05.05, 07:26
                  orzechowe-oczy napisała:

                  "Sytuacja jest po prostu beznadziejna... "

                  Absolutnie nie jest :))). Miej na sobie obcisly top.
                  Bez biustonosza oczywiscie. Zapomnij na tydzien o swoim braku
                  duzego biustu. Nawet sredniego :). Usmiechaj sie promiennie i czesto.
                  Zaden facet nie zauracza sie w samym biuscie. Sam biust nie istnieje.
                  Nawet ten najwiekszy. Dziewczyna natomiast z malym biustem owszem :).
                  Jezeli wydaje sie Tobie, ze ktos pattzy na Ciebie jakbys miala
                  mialy biust - patrz na niego jakbys miala duzo wiekszy :))).
                  Wszystko mamy w glowie. Sprobuj wejsc w odpowiednie nastawienie.
                  I po tygodniu stosowania napisz ...:).
                  Pozdrowienia,
                  fallus_ki.
                  • lauramini Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 29.05.05, 15:40
                    A ja czuję dokładnie to samo, co orzechowe-oczy. Ne sądzę, żebym kiedykolwiek
                    odważyła się wyjść w obcisłym topie bez stanika. to byłby straszny widok. I te
                    drwiące spojrzenia chłopaków i dziewczyn (hojniej obdarzonych przez naturę).
                    Gdybym miała miseczkę B, to może bym się przemogła. A jak mam A, to nie
                    wychodzę bez stanika. Jest mi koszmarnie gorąco, ale wolę to, niż kompromitację.
                    • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 29.05.05, 16:34
                      lauramini napisała:

                      "...to byłby straszny widok... drwiące spojrzenia
                      chłopaków... i kompromitację."

                      Niekoniecznie. Sadze, ze wybralas zla okreslenie kompromitacji :).
                      Nie wszystko opiera sie na biuscie. Nawet nie wiekszosc :).
                      Kup, pozycz lub rozwin wlasna asertywnosc. Ta dobrze zdefiniowana.
                      Kobieca asertywnosc przyciaga. Tych wartych przyciagniecia :).
                      Pozdrawiam z sympatia do malego biustu (jest uroczy:),
                      fallus_ki.
                      • queen.maya Re: do fallus.a 29.05.05, 18:11
                        Mło, że pocieszasz strapone dziewczęta.Dziek Ci za to. Mam tylko male pytanie-
                        czy dwudziestoletnia/ dwudziestopięcioletnia dziewczyna, kt. ma PRAKTYCZNIE
                        tylko brodawki może wyskoczyc w topie bez stanika? Owszem, jestem asertywna,
                        ale i samo krytyczna. Pozdrawiam,
                        queen.maya
                        • fallus.ki Troche historii :). 29.05.05, 19:17
                          Uwazam, ze moze :). I koniecznie bez stanika.
                          Stanik w tym przypadku niepotrzebnie rozprasza.
                          Jezeli jestes asertywna to dobrze. Top bez stanika
                          pomoze w asertywnosci. Cialo kobiece nie sklada sie
                          tylko z biustu. Sa jeszcze nogi, dolne plecy :),
                          twarz, usmiec i sprawy niewidoczne na pierwszy rzut oka.
                          Wszystko to robi, ze dziewczyna moze byc interesujaca.
                          Troche historii. Najbardziej znana i fotografowana modelka
                          w historii byla Brytyjka Twiggy. Jej plaskosc byla legendarna.
                          Nie przeszkodzilo jej to w niczym. Zwroc uwage, ze Pamela A.
                          zmniejszyla sobie jednak biust. Nawet jej znudzilo sie rozmawiac
                          z mezczyznami ktorzy zatrzymali sie wzrokiem gdzie indziej.
                          Zaczyna sie lato i pojawi sie wiecej biustow wiekszych, mniejszych
                          i tych zupelnie malych. Nie warto martwic sie tym czego sie nie ma :).
                          To nic nie daje. Warto skoncentrowac sie na tym co sie ma.
                          I w sekrecie Tobie powiem, ze sam najcudowniejszy biust moze mnie
                          zatrzymac nie dluzej niz na trzy dni. Z ewentualnej ciekawosci:).
                          Abym zatrzymal sie na dluzej potrzeba znacznie wiecej niz "perfect" biust.
                          I tak wlasnie mysl. Twoja asertywnosc powinna Tobie w tym pomoc.
                          Glowa do gory, biust do przodu i pupa do tylu :),
                          i pamietaj aby sie nie garbic - to nie pomaga sprawie.
                          Pozdrowienia,
                          fallus_ki.
                          • queen.maya Re: thx fallus.ie ! 30.05.05, 17:24
                            Bardzo dziękuje za słowa odwagi- powinienes miec chyba nick Braveheart za tak
                            sugestywny sposób zachęty do walki z komplexami i obsesja 'Meine kleine
                            Busten'... Miło, ze tu zaglada ktos taki jak Ty, bo słuchac jęków (
                            powtarzajacych się) i licytacji, ktore tabletki antykoncept-procyc najlepsze_
                            PO PROSTU JUŻ NIE SPOSÓB.
                            Pozdrawiam,
                            quee.maya

                            A swoja drogą, czy to nie jest tak, ze panowie miewaja komplexy z powodu
                            małych....fallusików?
                    • wiedzmablack Maly biust rzecz wzgledna :))). 29.05.05, 19:44
                      I ja sie do orzechowych i lauramini przylaczam! nigdy bez stanika bo umarlabym
                      od spojrzen tych cycatych ;/ wysmiewczych wspomnien ;>
      • bemaan Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 13.06.05, 17:40
        ja wlasnie pierwszy raz zajrzalam i powiem ze bardzo mnie wciagnelo hehe:]]]
        wpisalam na google (z ciekawosci;)) "mały biust" i na samym poczatku
        wyskoczylo mi wlasnie to forum:)) no ale nie do tego zmierzalam chodzi o to co
        napisala wiedzmablack: mianowicie tez oczywiscie:(((mam małe piersi ale w mojej
        dłoni sie mieszcza :D ale i tak sa ;((((i tez wlasnie zastanawiam sie nad tym
        rozmiarem :((ale nie ma co sie zastanawiac . a tak przy okazji zerknelam na te
        rozmiary biustow na biust.pl i tez mi napisali ze mam nietypowy rozmiar albo
        podalam zle wymiary (hahaha;)) totalna zalamka:(ale chociaz widze znalazlam
        osoby z takimi samymi problemami Troche pocieszajace:)) a propo babci siostr i
        mam wszystkie maja duze;(((wiec ja jzu niewiem czemu akrat taki mi sie trafil:
        (( POZDROWIONKA
    • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 29.05.05, 22:01
      To byłaby totalna kompromitacja! Pomimo tego, że mieszkam w dużym mieście,
      zawsze gdy gdzieś wychodzę spotykam co najmniej trzy znajome osoby... Gdybym
      ich dostrzegła (będąc bez stanika) to uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Bo zawsze
      gdy gdzieś idę to nie ma szans, większość ludzi patrzy mi się na biust. (Czego
      nienawidzę zresztą). W dodatku uważam, że powinniśmy się starać ukryć defekty
      swojej urody. Gdybym wyszła bez stanika to na bank wszystkim by gały wyszły z
      orbit (dlaczego ona nie ma biustu?). :// Chociaż sam pomysł jest b.ciekawy.
      Jakiś czas temu chciałam przekonać się jakie są reakcje ludzi na mały i duży
      biust. Wyszłam na ulicę w wielkim staniku, chyba D. Oczywiście, tak jak się
      spodziewałam- owszem patrzyli się. Jednak nikt się nie śmiał. Zarówno faceci
      jak i laski tylko zerkali i... widać było że im sie jednak podoba. Inną sprawą
      jest to że spotkałam koleżankę i nie za bardzo miałam ochotę tłumaczyć jej
      tajemnicę mojego eksperymentu. ;-) Druga część powinna polegać na wyjściu w
      samym topie, bez stanika. Problem tylko mam taki, że musiałabym być
      pijana/naćpana/chora psychicznie aby się na to odważyć. Myślę, że mi się to nie
      uda. Chociaż ciekawość mnie zżera..:D Jeśli mi odbije i się na to zdecyduje to
      napiszę jak było, hihi. Pozdrawiam! :)
      • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 30.05.05, 15:21
        A ja choc nie mam nawet A chodze bez stanika. Oczywiscie poczatkowo troszke sie
        krepuje gdy widze kogos znajomego ale szybko zapominam ze nic pod bluzka nie
        mam.. Obecnie kompromitacja dla mnie byloby wyjscie w push-upie pod topem. teraz
        patrze na dziewczyny obiektywnie- nawet sobie nie wyobrazacie jak okropnie
        wyglada taki "sztuczny" biust.. Ale pewnie i tak nikt mi nie uwierzy tak samo
        jak sympatycznemu autorowi tego watku. I odechciewa mi sie wogole wypowiadac sie
        na tym forum..
        • lauramini Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 30.05.05, 15:28
          No cóż. Ja mam A i w zeszłym roku w wakacje chodziłam sobie w obcisłym topie,
          bez stanika. Jakoś wtedy się tym nie przejmowałam. Aż pewnego dnia
          ktoś "życzliwy" powiedział mi wprost, że jestem deska (choć moim zdaniem aż tak
          tragicznie nie jest), i od tego czasu mam mega kompleks, z którego nie umiem
          się wyleczyć. Na dodatek facet, na którym mi bardzo, bardzo zależało,
          powiedział, że uwielbia duże, a nawet bardzo duże piersi, a małych nie lubi. To
          mnie dobiło. Tylko zastanawiam się po co on mi dalej głowę zawraca. Bardzo mnie
          wtedy zranił, i to było chyba najgorsze
          • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 30.05.05, 19:00
            lauramini napisała:

            "Ja mam A i w zeszłym roku w wakacje chodziłam sobie w obcisłym topie,
            bez stanika. Jakoś wtedy się tym nie przejmowałam...(choć moim zdaniem
            aż tak tragicznie nie jest... Tylko zastanawiam się po co on mi dalej
            głowę zawraca. "

            Witajcie,
            gdyby nie pewne "ale" bylaby to sympatyczna, optymistyczna i budujaca
            historia. Dzisiaj tez uwazam, ze maly biust trzeba "nosic" bez stanika
            i jest wowczas sympatyczny bez roznicy na wielkosc lub w tym przypadku
            na jego malosc.
            Wszystkie "push-ups" sa w swoich zalozeniach nieuczciwe i podkreslaja
            tylko kompleks noszacej. Wcale nie robia kobiety bardziej atrakcyjna.
            My mezczyzni wiemy o istnieniu "push-ups" i uwazamy :). Szczuje sie nas
            czyms czego tak na prawde nie ma. Moze bardzo madrzy nie jestesmy ale tak
            zupelnie glupi to tez nie. Osobiscie uwazam proby nabrania mnie na biust
            za zabawne :).
            Asertywnosc polega na tym, ze zadne pojedyncze zdanie "zyczliwych"
            lub faceta z kompleksami nie powinno zmienic sposobu myslenia o swoim
            biuscie. Od kiedy sa oni/one ekspertami. Zazadaj referencji :).
            Sama uznalas, ze Twoj biust nie jest taki tragiczny. I na pewno jest ok.
            Tragicznych biustow nie ma. Byc moze tylko w przewrazliwionej wyobrazni.
            Dobrze jest pamietac, ze na kazda wygloszona opinie o cudownosci
            biustu duzego jest rowniez opinia (czasami niewypowiedziana o sympatii
            do biustu malego). Moje klikanie to nie pocieszanie dziewczyn z malym
            biustem ale asertywnie wyrazona opinia o tym, ze mniejsze biusty
            tez sa urocze. Wspominalismy wczesniej, ze sa poreczniejsze, mieszczace
            sie w dloni i "nierozpraszajace" :). Wsrod wielorakosci biustow - biusty
            male maja swoich przysieglych zwolennikow :). Ja do nich naleze.
            Zachwycanie sie dziewczyna glownie z powodu duzego biustu sugerowaloby
            brak naszej meskiej wyobrazni. Jezeli jest to jest ale nie dajmy sie
            zwariowac :).

            Na rotko odbiegne na moment od przyjemnego tematu kobiecych biustow
            do malo mnie interesujacego tematu fallusow. Tematu poruszonego wyzej.
            Rzeczywiscie jest pewna analogia w kompleksach. U mezczyzn ten kompleks
            jest bardziej ukryty :). Do czasu :).
            Zewnetrznie jeszcze bez zdjecia spodni ujawnia sie tym, ze facet mowi
            dziewczynie przykre rzeczy co do jej cech fizycznych.
            Wydaje sie mu, ze jezeli cos takiego powie to natychmiast dowartosciuje
            sie. Nie wie, ze zakompleksienie nie zmniejszy sie. Nie zniknie grubiejac,
            wydluzajac sie. W dalszym ciagu bedzie zlosliwym, zakomleksionym
            facetem z mala nieruchomoscia. I tak to powinnyscie odbierac.
            I taki facet nie powinien ksztaltowac Waszych opinii o sobie.
            Ten powracajacy jak bumerang facet Lauramini po powiedzeniu czegos
            takiego niegrzecznego powinien dostac dobrze wymierzone kopniecie w
            krocze (bez obawy, ze w cos sie trafi) lub posladki. Zrob to Lauramini
            (wyimaginowanie tylko). I poczujesz sie lepiej. Niech on dowartosciowuje
            sie na kims innym. Niech sprobuje na swojej ciotce :). Zrob to w tym tygodniu.

            Gazety sa pelne rozpaczliwych listow meskich proszacych o rade
            w zwiazku z ksztaltem, dlugoscia i obwodem fallusa.
            I tez nie pociesza ich ogolne pocieszenie, ze nie dlugosc przyrodzenia
            ale jakosc (...) daje maksymum zadowolenia :). Faceci podejrzewaja,
            ze kobiety nosza ukryte w torebkach kalibrowane miarki i od tego zaczynaja
            rozmowe z mezczyznami :))). Czy sie myla ? :).
            Troche odpadlem od tego tematu poniewaz inne fallusy mnie nie interesuja.
            Zainteresowany jestem tym ktory mam - swoim :). Dziekuje za zapytanie :).
            Mam swoja opinie na temat zachowania mezczyzn. Ci ktorzy bez widocznego
            powodu (a te sa bardzo rzadko lub nigdy) mowia kobiecie przykrosci
            zwiazane z wygladem to w tani sposob (bez wizyt u psychologa) probuja
            leczyc swoje kompleksy domowym sposobem. Przeciez jezeli cos mi sie
            nie podoba to nie krece sie w poblizu. Proste, prawda?
            "Tupeciki" meskie wpadaja w ta sama kategorie :))). Wszyscy widza
            jego smiesznosc z wyjatkiem noszacego :). Na pewno znacie lysych facetow
            z charakterem. Dwaj juz niezyjacy przychodza na mysl.

            No, dosyc o fallusach :). Mam dzisiaj randke z malym biustem.
            Z przyjemnoscia opowiem jemu (biustowi) jak uroczo poreczny jest :).
            I jak bunczucznie erekcyjne staje sie sluchajac tych okreslen :).
            Maly biust tez ladna sprawa :))). Cholernie sympatyczna.
            A noszony bez stanika wpada w kategorie sexy. Sprobujcie mi uwierzyc.


            Pozdrowienia,
            fallus_ki.


            • lauramini Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 30.05.05, 19:16
              Dzięki, to była budująca wypowiedź. Naprawdę! Jesteś kochany. A ten facet może
              nie ma kompleksu na punkcie penisa, ale raczej na punkcie niskiego wzrostu. A
              mnie to (jego wzrost) nie przeszkadzało w ogóle, bo sama jestem raczej malutka.
              Tym bardziej było mi przykro, bo ja jego wyglądu nigdy nie krytykowałam.
              Pozdrowienia dla Ciebie, i życzę udanej randki :)
              • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 30.05.05, 19:49
                Witaj,
                potwierdza to tylko moja opinie o meskich kompleksach.
                Facet dobrze czujacy sie z soba nie mowi kobiecie przykrych
                rzeczy. Po co? Wzajemne spotkania powinny obu stronom
                sprawiac przyjemnosc. W przeciwnym przypadku po co sie
                spotykac? Chyba, ze dla faceta jest to swoista tania
                terapia kosztem dziewczyny. Nie nalezy jemu w tym pomagac:).
                Wracajac do uroczych biustow (nie ma potrzeby podkreslania,
                ze malych :) to absolutnie duzo, duzo lepiej wygladaja
                noszone bez stanika. Nienoszenie stanika przez kobiete
                pokazuje interesujacy charakter. Warty zainteresowania
                sie charakterem i biustem oczywiscie :). Tobie nie przeszkadzal
                wzrost faceta. On tego nie mogl zrozumiec i podejrzewal, ze moze jednak.
                Stad te nieprzyjemne nieproszone opinie.
                Sporo facetow nie zdaje sobie sprawy co moze dobrze i czule traktowany
                "biust" duzy, sredni i sredniejszy :). Niech zyja w nieswiadomosci:).

                To mi przypomina, ze musze spadac.
                Dziekuje za zyczenia. Randka bedzie super. Nie ma zadnych powodow
                aby bylo inaczej :))). Biusty sredniejsze sa cudownie sympatyczne.
                O ich porecznosci juz wczesniej wspominalismy :).
                Pozdrowionka,
                fallus_ki.
                • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 00:41
                  Witajcie! :) Wniosek z tego jest tylko jeden: nie byłoby kompleksów na punkcie
                  małych biustów, gdyby nie było bandy zakompleksionych frajerów. Ze swojej
                  strony mogę jedynie podpisać się pod tym co napisała lauramini. Dawniej nie
                  zwracałam w ogóle uwagi na to jaki mam biust, było mi to obojętne. Też
                  chodziłam w topach, na dyskoteki nawet w takich przeswitujacych. A teraz co?!
                  Ech, szkoda gadać! :// I to jest najgorsze, że kompleks nie powstał jako wytwór
                  mojej chorej wyobraźni, tylko zostałam uświadomiona przez kilka osób, które
                  jestem zmuszona ciągle widywać. Żenada. A takich rzeczy się niestety nie
                  zapomina. Pocieszać się mogę tym, że niektóre moje koleżanki, które mają
                  powyżej D też się wstydzą i za wszelką cenę starają się ukryć duży biust.
                  Paradoks, bo ja bym się z nimi zamieniła chętnie. ;-)) Pozdrawiam wszystkich. A
                  fallus.ki podziwiam za wytrwałość w podnoszeniu na duchu nieszczęśliwych
                  dziewczyn. Dziękuję. :)
                  • evil.86 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 12:28
                    Trzeba takze podkreslic, ze facet mowi czesto nie to, co mysli, ale to, co mu
                    slina na jezyk przyniesie. Lub wyraza sie nieprecyzyjnie, a kobiety doprawiaja
                    sobie reszte wypowiedzi i snuja domysly. Oczywiste jest, ze kobieta reaguje
                    emocjonalnie i czesto zamiast zastanowic sie co mezczyzna chcial naprawde
                    powiedziec lub pozwolic mu wyjasnic obraza sie itp. Osobiscie mialam pelno
                    takich sytuacji, nie tylko z moim chlopakiem. Jesli ktos pamieta moje
                    wczesniejsze wypowiedzi na rozne watki na tym forum to moze kojarzy, ze moj
                    chlopak czesto mowi jakas bzdure, ktora ja zle odbieram albo wyraza swoje opinie
                    i uczucia w niezbyt zgrabny sposob.. Tak jak ostatnio wyraznie patrzac i
                    wskazujac na moje nogi, pupe i brzuch powiedzial, ze te czesci mojego ciala sa
                    idealne i wymarzone. Oczywiscie poczulam sie jakby reszta byla do wymiany... Tak
                    to wyszlo, co tu duzo ukrywac.. Ale wiem ze on mnie kocha, bo czesto powtarza,
                    ze NIC by we mnie nie zmienil (choc jako kobieta z wiadomym kompleksem i tak
                    uwazam ze wiem co on by chetnie we mnie zmienil..). Powoli zaczynam sie
                    przyzyczajac do jego tekstow, ale ja go sobie jeszcze wychowam.. ;) Moj chlopak
                    bardzo nie lubi tluszczu, bo w dziecinstwie mial problem z nadwaga, dlatego
                    pewnie wybral mnie- drobniutka chudzinke z niedowaga. Musialam go tylko
                    uswiadomic, ze biust w wiekszosci sklada sie z tkanki tluszczowej. Zaczal sie
                    wiec zastanawiac nad swoja awersja do tluszczu... :/
                    Co do Lauramini-wydaje mi sie ze chlopak przez ktorego masz kompleks tez wcale
                    nie chcial powiedziec tego co powiedzial, badz nie chcial tego powiedziec w taki
                    sposob. Byc moze kocha wielkie biusty co wcale nie musi oznaczac ze ty mu sie
                    nie podobasz. Naprawde kobieta to nie tylko biust-moze on uwielbia w tobie
                    poczucie humoru albo usmiech.. Faceci maja tez to do siebie ze bardzo orzejmuja
                    sie opinia kumpli. Tylko zgrywaja twardzieli, a wystarczy ze kolega rzucil
                    komentarz na temat twojego biustu i on zaczal sie zastanawiac.. Jesli tak bylo
                    to zastanow sie czy ten chlopak zasluguje na twoje uczucie skoro bardziej zalezy
                    mu na opini kolegow niz na tobie. Mialam kilku takich adoratorow, ale wiekszosc
                    widziala we mnie wiecej niz brak biustu, nie mowiac juz o tym ze wytrwale
                    "wielbili" mnie nie zwazajac na teksty kumpli. Zycze szczescia i duzo ciepla i
                    slonca (dzieki temu wyzwolilam sie na wakacje ze stanikow- 2 lata temu
                    pojechalam na Sycylie i pierwsza rzecza jaka zrobilam po wyjsciu z autokaru bylo
                    zdjecie stanika.Uznalam ze mam gdzies to co ludzie pomysla, bo bylo mi tak
                    bardzo goraco. Nie moge powiedziec ze brakowalo mi adoratorow ;) Tego samego
                    zycze Wam! )
                    • lauramini Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 17:25
                      Nie da się ukryć, że wielu facetów nie ma taktu. Często mówią to, czego nie
                      powinni, albo w sposób, w jaki nie powinni. Facet, który mnie tak strasznie
                      zdołował zrobił to prawdopodobnie przez swoją bezmyślność. Nie mógł się tu
                      sugerować zdaniem swoich kolegów, bo oni mnie nigdy nie wiedzieli, zresztą, ja
                      ich też nie miałam okazji poznać. Jeśli naprawdę tak mu przeszkadza mój mały
                      biust, to ja go nie zatrzymuję. Jestem pełna wiary, że kiedyś znajdzie się taki
                      mężczyzna, który mój biuścik pokocha.
                      A teraz opowiem Wam, co mnie niedawno w jakiś sposób pocieszyło. Może to będzie
                      trochę nie na miejscu (ciut złośliwe), ale trudno. Ostatnio spotkałam
                      dziewczynę, którą wcześniej widziałam jako dziecko. Teraz ja mam 20lat, a ona
                      17lat. To, co mnie w niej tak uderzyło to ogromny, naprawdę ogromny biust. Była
                      to jedyna sytuacja, kiedy nie pozazdrościłam dużego biustu. Dlaczego? Dlatego,
                      że piersi "wisiały" jej aż do brzucha, do tego miała szerokie plecy, i z powodu
                      ciężaru taaaakiego biustu, jej sylwetka była przygarbiona. Właściwie jej
                      sylwetka kojarzyła mi się z sylwetką starej kobiety. Wtedy powiedziałam sobie,
                      że nie chciałabym tak wyglądać i choć z jednego powodu, cieszę się, że mam mały
                      biust.
                      Ja nie chciałabym mieć takiego bardzo dużego biustu. Jestem malutka, więc
                      wyglądałabym z takim, no, dziwnie. Teraz mam A, a bardzo chciałabym mieć C, i
                      taki rozmiar byłby dla mnie idealny. Cóż, zawsze można pomarzyć :)
                      • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 22:55
                        Kolejną formą dołowania dziewczyn może być również chęć zemsty. W moim
                        przypadku akurat tak było. Dziwne, że dopiero pod wpływem niektórych postów na
                        tym forum, zaczęłam analizować tę sytuację. ;-) Ale do rzeczy... otóż kiedyś
                        zakochał się we mnie pewien koleś. (Na marginesie-nic ciekawego). Wszyscy jego
                        kumple o tym wiedzieli. Oczywiście musiałam mu wytłumaczyć, że nic z tego nie
                        będzie i aby dał sobie lepiej spokój, znalazł inną dziewczynę itp. Wieść o
                        klęsce szybko się rozniosła, a on oczywiście postanowił mi dać do zrozumienia
                        że to ja jestem beznadziejna (patrz:cycki!). Palant! Wiele było takich głupich
                        sytuacji, których po prostu nie mogę zapomnieć... Zwłaszcza, że mam niestety
                        skłonność do wyolbrzymiania swoich wad i dążenia do mojego ideału. Jeśli coś mi
                        się w sobie nie podoba, to po prostu zmieniam. Cycków sobie nie zmienię jak na
                        razie :(( Aż do czasu. ;) Pozdrawiam.
    • landrynka8 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 15:01
      fallus.ki tak czytam Twoje wypowiedzi i mam nieodparte wrażenie że chłopakiem
      nie jesteś.

      Tak pisać, radzić, przejmowac sie moze tylko dziewczyna.
      • fallus.ki Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 31.05.05, 20:32
        Landrynko,
        dla absolutnego upewnienia sie sprawdzilem przed chwila
        swoja plec :))). Jest na miejscu i jest ok. Nie ulega watpliwosci,
        ze meska. Jestem przekonany, ze zgodzilabys sie ze mna od razu :).
        Radzic pytany chetnie moge tez. Lubie kobiety, zycze im dobrze, znam
        psychike meska (sam bedac) i staram sie rozumiec kobiety.
        I to pomaga :).
        Pozdrowionka,
        fallus_ki.
    • marinis Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 17.07.05, 19:55
      Zgadzam sie z przedmowca - wielkosc biustu to rzecz wzgledna. Oczywiscie
      gowniarza w wieku 16 lat wydaje sie, ze cycki sa najwazniejsze i
      najchetniej "zajmowaliby sie" balonami a la Pamela. Pozniej w wyniku
      doswiadczenia czesci to przechodzi. Oczywiscie lubie sobie popatrzec na "duzy
      biust chodzacy po ulicy" lecz podczas igraszek preferuje te mniejsze :)
      Niewielkie piersi (morelki :) ) pod obcislym topem moga wygladac rownie
      ponetnie ja te duze.
      Tak wiec moje panie glowa do gory, zdejmowac push-upy, zakladac topy i na
      spacerek :)

      PS. Tak tu czytam wypowiedzi niektorych dziewczyn, ze nie zrezygnuja z push-
      upow bo nagle sie wszyscy dowiedza, ze ich piersi sa w rzeczywistosci mniejsze.
      Czy wy naprawde myslicie, ze tego nie widac?

      Pozdrawiam

      • nikitka84 Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 18.07.05, 00:36
        Wedlug raportu Durexa 80% kobiet bielizna koryguje niedoskonalosci swojej
        urody. Dobrze dobranego push-up'u nie widac. Tzn. widac, ze kobieta ma stanik,
        ale nie widac jaki. I sa kobiety ktorych biusty wielkoscia nie dorownuja nawet
        morelka. Ale wiem, ze intecje miales dobre. I jestem przekonana, jak to napisal
        juz jeden z panow, ze biust nie moze byc tak maly, zeby nie byc piekny.
        Pozdrawiam:)
        • orzechowe-oczy Re: Maly biust rzecz wzgledna :))). 19.07.05, 16:35
          Zgadza się. W mojej (byłej już) klasie może 3 dziewczyny z 16 nie nosiły push
          upa! Podobnie jest na ulicach... każda ma, bo to ładnie wygląda. ;-) Pół biedy
          jak ktoś ma "morelki", ale trochę gorzej jest z "uszami spaniela"... hehe.
          Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka