foczka4
26.04.04, 10:52
Witam!
Od pewnego czasu sledze uwaznie to forum, przezywam Wasze nieszczescia,
placze ale...do tej pory nie mialam odwagi odezwac sie i napisac o sobie.
Mysle ze nadszedl czas. Nie mozna wiecznie chowac sie w cieniu i leczyc swoje
rany poprzez cierpienia innych. Chyba juz czas zaplakac nad soba!
Napisze Wam cos o moim Pysiaczku:
Moj Pysiaczek jest z nami juz od 4 miesiecy i uszczesliwia nas kazdego dnia.
Moj Pysiaczek to sliczny chlopiec - ma zlota czuprynke, niebieskie oczka,
pyrkaty nosio i uszki jak pierozki
Moj Pysiaczek to wielki lakomczuszek - kocha cyca i widac to po nim
Moj Pysiaczek to wielki rozkoszniaczek - czaruje swym pieknym usmieszkiem,
duzo z nami rozmawia (od niedawna wola mamamama - jakie to cudowne), nie
placze bez powodu, choc jak cos sobie umysli to glosno sie tego domaga
Moj Pysiaczek to cale moje zycie
Moj Pysiaczek to mieszanka wybuchowa - dostarcza wiele zmartwien i jeszcze
wiecej radosci
Moj Pysiaczek czasem patrzy niewidomym wzrokiem w punkt - jakby wiedzial...
Moj Pysiaczek........ma rozczep kregoslupa, wodoglowie i wszystko co sie z
tym wiaze.
Renata i Oleś