baskas29
28.07.04, 13:23
Hej, dawno sie nie odzywałam, ale ostatnio dużo się działo z naszym
Mikołajkiem. Cały czas walczymy i udało się wyeliminować przynajmniej
częsiowo niektóre jego wady. Niestety - czego zupełnie się nie
spodziewaliśmy - jak na razie największe problemy mamy z jego stawami
biodrowymi. Szukałam już sporo ale akurat na ten temat nie wiele udało się
znaleźć. Może znajdą się tu mamy, które przechodziły przez to samo.
No to do rzeczy: Miki oprócz wielu innych wad ma obustronne zwichnięcie
stawów biodrowych IV stopnia.
Po nieskutecznym zastosowaniu wszystkich dostępnych metod zachowawczych
zdecydowano się na operacyjne złożenie. Po otworzeniu okazało się, że
wszystkie części składowe są prawidłowo zbudowane, natomiast jest dużo
zbędnych wiązadeł wewnątrz panewki, co uniemożliwia trzymanie się kości w
panewce. Staw został wyczyszczony i według ortopedów bardzo ładnie się złożył
i Mikołaj kolejny raz został włożony do gipsu. Niestety, w trakcie kontroli
okazało się (jeszcze w gipsie), że ponownie wypadł. Z drugim biodrem sytuacja
jest taka sama. Noga jest zoperowna i w gipsie - do kontroli mamy zgłosić się
w przyszyłm tygodniu. W zależności od rezultatu zostanie mu założony kolejny
gips lub ponownie obie nogi będą musiały być zoperowne. Nie stwierdzono u
niego na razie wiotkości mięśnie ani ścięgien.
W związku z tym mam pytanie, czy Wasze dzieci były podobnie leczone, jak
przebiegało ew. leczenie, jakie były rokowania. Chcemy być pewni, że sposób
leczenia, który nam zaproponowano jest najlepszy z możliwych (Mikołaj jest
leczony w Klinice ortopedii i rehabilitacji w Zakopanem)
Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje, wskazówki.
Pozdrownienia z Krakowa
Baska
PS. Moje słoneczko skończyło wczoraj roczek.