amelka99
25.10.05, 19:23
W mojej głowie jest taka burza mysli ze juz sama zaczynam sie zastanawiac DLACZEGO ??? dlaczego znowu straciłam wiare i nadzieje ...
Kiedy Sławus zaczal kulec w zeszlym roku nie przeczuwałam ze az takie klopoty nas czekaja ...po kilku wizytach u lekarza i badaniach wynik brzmial CHOROBA PERTHESA ( jalowa martwica kosci )pozniej szpital ,operacja no i przez rok jezdzilismy na wozeczku inwalidzkim .Nie bardzo mialam zaufanie do dr.u ktorego sie leczylismy dlatego pojechalismy na konsultacje do Łodzi do, prof.Syndery ..tam znowu pojawily sie watpliwosci ( w koncu lekarz ten calkowicie podwazyl nasze dotychczasowe leczenie a juz napewno koniecznosc operacji jaka Slawek mial).Jednak dzielace nas km..byly az tak duze ze nie odwazylal sie na leczenie tam .Dzisiaj bylismy na konsultacji w szpitalu wojewodzkim w Sosnowcu u innego lekarza..gdy zobaczyl wypis ze szpitala pokiwal tylko glowa ..natomiast zdjecie rentgenowskie go poprostu przerazilo..wczesniej martwica zaatakowala tylkotylko nasade glowki a teraz juz cale biodro.Powiedzial ze przyjmie nas na oddzial i tak szybciej dostaniemy sie na rezonans i w zaleznosci od wyniku moze bedziemy mieli szanse cos z tym jeszcze zrobic .Bo na dzien dzisiejszy jest gorzej niz rozpoczelismy leczenie :-(((( Jestem załamana ..niewiem juz czym bardziej czy tym ze zle wybralam lekarza dla synka ..czy moze ze cala nasza praca poszla na marne i teraz mamy juz powiklania ...kolejny raz stracilam nadzieje i nie wiem gdzie jej szukac :-((( Nie mam nikogo obok w kim moglabym szukac oparcia (jestem sama z dziecmi ) dlatego chcialam sie wam wyzalic :-((((