Dodaj do ulubionych

Jak minęły Święta?

28.12.05, 17:07
Czy było tak trudno, jak myśleliście?

Ja starałam się pogubic w przygotowaniach. Mam dwie dziewczynki w domu, jedną
dużą, drugą małą, więc mam motywację do "robienia" Świąt. W wigilię rano
pojechałam na giełdę kwiatową, po zapas wkładów do zniczy. Kupiłam choineczkę
dla Igusi, kolejnego aniołka, którego, niestety, jej nie zostawiłam, bo
przecież i tak ukradną. Kupiłam tez całą zgrzewkę zniczy jednorazowych -
małych choineczek. Troche się rozkleiłam, ale potem już wpadłam w zycie.
W tym roku nie miałam odwagi włączyć kolęd Praisnera....

aga
Obserwuj wątek
    • ela2225 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 18:49
      Pół Wigilli przepłakałam.Najgorsza chwila to dzielenie się opłatkiem.I to że
      nikt ani słowa o Pawełku.To bolała ............
    • roxanne1 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 19:20
      no coz...tez staralam sie wylaczyc myslenie.zrobilam zakupu,poszlam do
      fryzjera.A potem...Lamiac sie oplatkiem łykałam łzy.moja mama tez i bratowa. Nie
      bylo juz tak wesolo jak co roku.Na nakryciu dla wedrowca stał Aniolek.Potem
      przyszedl "Mikolaj".Ciesze sie ze mnie zrozumieli ,kiedy nie bylam w stanie
      wydusic z siebie slowa.dzieki temu bylo mi latwiej.Nastepnego dnia bylam u
      Maciusia,zawiozlam mu lampeczki .posprzatalam.Poplakalam. Adzis byl u mnie
      ksiadz po koledzie.znow byly łzy gdy zapytal czy mamy jakies pociechy.Kazal nie
      tracicwiary.rozmawialismy z pol godziny.a teraz czekam ma nowy rok.ciekawe co
      przyniesie...
      • mamcia1001 Re: Jak minęły Święta? 02.01.06, 14:57
        Bałam się tych świąt,z resztą poprzednie też nie były najlepsze. W Boże
        Narodzenie mineły 3 tygodnie od porodu mojego martwego synka. Najgorsze było
        dzielenie się opłatkiem, nie mogłam wydusić z siebie słowa i płakałam. Mój mąż
        starał jakoś się trzymać.
    • bunio1 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 19:34
      Witam,kolejne czwarte puste święta.Nie robiłem żadnych prezentów.Tylko na
      cmentarz do malucha jezdziłem.Kiedyś czekałem na święta,a teraz jest mi to
      obojętne.Może dlatego ,ze uważam iż święta są dla rodzin które posiadaja
      dzieci.To dla maluchów wyczekane święto.Tak jak mój Robert ,Bunio czekał na
      świętego mikołaja,pisał listy razem z dziadkami.Teraz pozostały wspomnienia
      najpiękniejszych świąt z maluchem.Jego zadowolenie na twarzy,uśmiech z
      prezentów i wyczekiwanie na renifery ze świętym mikołajem.
      Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
    • agab51 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 19:39
      trzymałam się bardzo dzielnie: stworzyłam nastrój, było mnustwo jedzenia (wciąż
      je dojadamy), z myślą o Małych były 3 choinki- jedna duża wspólna, i malutkie,
      ich własne, przy łóżeczkach. prezenty były, bo Mikołaj był chojny w tym roku,
      ale ten najważniejszy prezent, dla naszej Ewci, wciąż jest w trakcie
      załatwiania. to szczepionka, na którą zbieramy pieniądze już jakis czas, i gdzie
      się da. to poniżające jest, czasem wręcz żebranie, ale skoro nie ma innego
      wyjścia, to godzę się i na to doświadczenie. i wierzę, że uda się małej darować
      w ten sposób wiele szczęśliwych dni z nami. tak więc te swięta były zdecydowanie
      lepsze niż myślałam. był też smutek i zaduma, ale przede wszystkim nadzieja i
      wiara, że będzie lepiej, że damy radę. Ale kolędy puszczałam wyłącznie wesołe,
      Arki Noego.
      • edycia11 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 20:15
        Nie było źle.Teraz jest zdecydowanie gorzej.Mąż juz chyba traci siłe do
        wspierania.Poza tym wyjeżdża na koncerty na kilka dni i będę tylko ja i mój kot.
        To chyba dlatego wzmaga się mój żal i ból.
        W święta nikt i nic nie mówił o Jacusiu,boli....
        Nieliczni odważyli się na piekne smsy od siebie;)
        A przy kolęach Praisnera wyłam kilka dni pzred wigilią.
        Pozdrawiam Was wszystkich gorąco
        • agiaagakwiatk Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 21:54
          Powolutku i spokojnie. Nawet z życzeniami nie było tak źle.
    • vinga_o Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 22:02
      Drugi rok z rzędu nie szalałam z porządkami, manifestując tym samym, jak bardzo
      nie lubię świąt. Zrobiłam jedno ciasto i zawiesiłam może 3 bombki na choince. W
      domu nie puściłam ani jednej kolędy (a zawsze włączaliśmy je już przy ubieraniu
      choinki), kiedy u teściów były śpiewane kolędy po prostu się rozpłakałam.
      A w pierwszy dzień świąt mój mąż się już śmiał, że chyba napisałam scenariusz do
      filmu "Grinch - świąt nie będzie", który akurat był emitowany :))))))))))))

      Pozdrawiam wszystkich już na szczęście poświątecznie :)
    • amelka99 Re: Jak minęły Święta? 28.12.05, 22:37

      MOje swieta były troszke inne niz zawsze...napewno niebyły az tak bardzo smutne jak wiekszosci z Was (poniewaz z strata mojej mamy juz sie pogodzilam ) ,zabraklo calej oprawy swiatecznych przygotowan ,porzadkow i pieczenia piernikow .Moj wolny czas musialam podzielic na wizyty u syna w szpitalu ( po operacji zostal unieruchomiony w lozeczku na jakis czas ) i rozwiazywanie pietrzacych sie problemow.Same swieta ...szybko przelecialy ,Sławus na szczescie juz umie siadac i go az tak to biodro nie boli ..wiec z wieksza nadzieja patrze w przyszłosc :-)))
    • alina30 Re: Jak minęły Święta? 29.12.05, 09:43
      Nie lubię czasu poprzedającego święta - wszyscy sprzątają, gonią za prezentami
      i wszędzie słychać kolendy. Nie umiem złapać już tego nastroju i to mnie bardzo
      smuci.
      Sama Wigilia była kiepska - nie w naszym domu, nie w domu dziadków, tylko u
      szagierki, ze względu na jej rychły poród. Było szybko i jakoś tak nerwowo, ale
      dla mnie dobrze, bo bez zbędnych emocji.
      To czwarta Wigilia bez Mateusza.
      --
      • bczapska1 Re: Jak minęły Święta? 30.12.05, 21:20
        Dobrze że mineły te dni, jeszcze tylko nowy rok .
        To była pierwsza wigilja bez Kacpra , choinkę ubrałam tylko u niego ,
        postawiłam aniołka i bałwanka od mojej siostry i chodzę tam każdego dnia
        zapalam wygasłe lampki , ogarniam snieg.
        W wiglije strasznie ryczałam ,życzen nie było i tak naprawde nie było świąt ,
        tylko nastrój mam taki że mi sie nic nie chce , nawet w tym tygodniu nie
        poszłam do pracy .Jedyne co dobre to nie było nerwowych chwil przed
        świętami ,żeby ze wszystkim zdążyć na czas bo nie było nic szykowane .
        Myślę że to najgorsze święta w moim zyciu , ale może sie mylę , może każde
        nastepne będą boleć jeszcze bardziej .
        Wiecie co , ja cały czas widzę przed sobą Kacperka i ciągle mi sie wydaje że on
        tylko gdzieś pojechał i zaraz wróci , może teraz jest na nartach w górach .
        Przeciez mówił mi na tydzień przed odejściem że chyba sie nie obrażę jak tego
        sylwestra nie spędzi ze mną , a ja nie wiem chyba powinnam sie taraz obrazić
        tylko na kogo , chyba na Pana Boga .
        Kacperku jeżeli spędzasz tego swojego sylwestra tak jak chciałes to tylko
        zadzwoń , chcę zobaczyc tylko na telefonie "dzwoni Kacper "

        A jeszcze czeka mnie 6 stycznia pirwwszy raz - imieniny Kacpra bez Kacpra .

        Dzis była na pgrzebie ojca mojego szwagra , ludzie płakali , szlochali a ja
        zastanawjałam sie tak naprawdę czego , przecież moge sie z nim zamienić i tak
        chyba byłoby najlepjej .

        Basia mama Kacpra (14 lat ) aniołeczka
    • mmmmmm2 Re: Jak minęły Święta? 29.12.05, 10:18
      A moje święta były fajne. A nawet bardzo. Mój mały - ledwo chodzący bratanek
      zrobił taką rozpierduchę u mojej mamy, że nie było nawet za bardzo możliwości
      składać sobie nawzajem życzeń - były jedne, ogólne.
      Jedzonko dobre, a potem wróciliśmy do naszego czystego:) domku.
      I dalej w torcika i inne smakołyki.
      Odwiedziliśmy oczywiście naszą Julcię - zapaliłam znicz - mikołaja.....
      Ponieważ byliśmy przed południem, a świeżo spadł śnieg, było cicho i pięknie...
      Pozdrawiam Was i życzę na cały przyszły rok kupę:
      siły, asertywności, optymizmu, i .... - radości w Wigilię 2006 (sobie też tego
      życzę:)
      Ewa - mama Aniołka Julii
      • anniia Re: Jak minęły Święta? 29.12.05, 11:58
        takie sobie, ale najważniejsze ze juz są za nami. Bywalo wesolo z powodu
        Matuszka i bardzo smutno(mi i mezowi, bo reszta nie zauwazyla) przy skladaniu
        zyczen , oczywiscie nikt absolutnie nikt z wyjatkiem mojego meza nie wspomnial o
        Majunii.
        COz swieta za nami i dobrze. W nastepnym roku bede musiala sie bardziej starac
        bo Mati bedzie wiekszy i bedzie musial miec radasne swieta,a le to dopiero za rok
    • mama-aga Re: Jak minęły Święta? 29.12.05, 13:02
      witajcie,tak smutnych swiat jeszcze nie mialam...Kubus byl z nami tylko kilka
      dni, a tak sie cieszylam gdy sie urodzil...planowalam ze bedziemy z nim w
      Wigilie w szpitalu, ze bedziemy sie cieszyc z kolejnego dnia zycia...niestety
      nie bylo nam to pisane... Kubus zasnal na zawsze...ale ja caly czas czuje jego
      obecnosc, rano gdy sie budze wydaje mi sie ze jest tuz przy mnie, a gdy
      dochodzi do mnie ze go nie ma zaczynam sie bac...boje sie o niego, boje sie
      ludzi, nie chodze prawie nigdzie sama...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka