Dodaj do ulubionych

Przestraszyła się downa!

13.04.06, 18:57
Było to 3 dni temu a nadal cos we mnie bulgocze. Siedziałam w kolejce do
ortopedy. Dłużyło się potwornie. Wyszłam z córcią na korytarz. Wracamy, mija
nas jakaś mama, jej rozmazana kilkuletnia córka, a za nimi chyba tata. I
właśnie tata pyta: Co się stało? Na to rozhisteryzowana mamusia wrzeszczy na
cały korytarz: "Wystraszyła się tego downa". Ja jestem bysta kobitka ale
czasem w życiu mnie zatyka. Tak też się stało. Szkoda, że nie widziałam całej
sytuacji od początku. Spojrzałam na mamę "tego downa"- niezwykły spokój, a
chłopiec? Okaz spokoju i radości. Trzymał za rączkę maleństwo w foteliku.
Widok słodki i rozmiękczający serce. Coś mi się wydaje, że ta krzycząca pani
wymyśliła sobie powód płaczu swojej córci. A jeśli nawet (choć nie mogę
uwierzyć, bo chłopiec nie wyglądał na takiego, by móc wystraszyć inne
dziecko)- to mamuś nie musiała obwieszczaś światu takiego komunikatu! W jakim
nastawieniu do innych- bardziej chorych, czy mniej pięknych i sprawnych
wyrośnie ta dziewczynka? Opadłam z sił...
Obserwuj wątek
    • to-wlasnie-ja Re: Przestraszyła się downa! 13.04.06, 20:23
      Wiesz , dopiero przeczytalam a tez juz we mnie bulgocze. Pocieszam sie jedynie mysla, ze ponoc za wszystko w zyciu bedzie zaplacone :( Oby, choc nie zycze nikomu zle, przynajmniej sie staram, ale czasami ... brak slow:(
    • brygida111 Re: Przestraszyła się downa! 13.04.06, 20:31
      Brak słów...
      Całe szczęście że JA niebyłam świadkiem tego zdarzenia!!
      • iziak80 Re: Przestraszyła się downa! 13.04.06, 21:01
        Jestem osobą, która jako dziecko bałam się osób niepełnosprawnych. Tak mnie
        rodzice wychowali :(. Dziwno to o tyle, że siostra mojego taty ma właśnie zespół
        downa. Ale pamiętam jak określało się ją mianem kretynki, debila itd, nikt nie
        dbał o jej edukację wychowanie, bo przecież jest chora. Ale to były lata 80-te,
        w głowie się nie mieści, że ludzie obecnie mają takie "chore" podejście!!!

        teraz nie boję się osób mniej sprawnych czy chorych, szanuję ich i ich rodziny i
        nigdy nie pozwolę na to, aby moje dziecko było wychowane tak jak ja, albo aby
        gardziło innymi. To byłaby moja porażka.

        Trudno mieć żal do dziecka, ale że matka taka głupia...

        A czy ktoś na to zareagował ?
    • gruchotka Re: Przestraszyła się downa! 13.04.06, 21:14
      A ja opadłam z sił, jak przeczytałam tytuł Twojego postu...

    • aomega Re: Przestraszyła się downa! 20.04.06, 15:26
      przykre to co napisałaś...
      Jagoda ma 10 lat i jeszcze nigdy nie zaznałysmy nietoleracji,złosci czy jakiego
      kolwiek oburzenia ze strony obcych ludzi.I oby tak pozostało :)
      ale jak widać..głupich siać nie trzeba.
      Ale chciałabym wszystkim nam życzyć odwagi i siły ,aby w takich właśnie
      sytuacjach "nie opdać z sił"
      pozdrawiam
    • aania25 Re: Przestraszyła się downa! 20.04.06, 20:28
      To bardzo przykre zdarzenie dla nas czytajacych. Powiem, ze gdybym to ja byla
      mama dziecka z zespolem downa i ktos powiedzialby cos takiego (nawet jesli nie
      konkretnie skierowane do mnie ale w mojej obecnosci) zrobiloby mi sie strasznie
      ciezko. Bo przeciez dzieci nie rodza sie chore czy uposledzone na swoje wlasnie
      lub rodzicow zyczenie. A dla kazdego rodzica ich dziecko jest wlasnie to
      wymarzone i najpiekniejsze nie zaleznie od tego jakie ma wady.
      Przeciez, matki zdrowych dzieci tez mowia ze jedno ma krecone wloski lub protu,
      geste czy tez rzadkie. Czyz owe cechy nie moga byc wadami. Strasznie mi przykro
      ze dzieci chore wciaz czesto sa postrzegane jako zlo konieczne ktore trzeba
      odizolowac zeby "nie straszyly" innych.
      Zycze sil i odpornosci Rodzicom dzieci chorych jak i dzieciom wlasnie w takich
      sytuacjach.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • iwonaiza Re: Przestraszyła się downa! 20.04.06, 22:36
        To świadczy tylko o świadomości tej mamy pokrzykującej, niskiej świadomości. Ja
        reaguję czasem kiedy ktoś mówi przykre rzeczy głośno w miejscu publicznym. Moja
        córka chodziła do przedszkola integracyjnego, zależało mi na tym aby poznała i
        zaakceptowała właśnie dzieci z zespołem downa, które były dla mnie dziećmi
        szczególnie pogodnymi, błyskotliwymi i pełnymi uroku. Kochane dzieciaki po
        prostu. przeczytałam kiedyś książkę pt W objęciach jasności, jest tam ciekawa
        historia o tych dzieciach. Nie pamiętam autora niestety.
    • cookee2 Re: Przestraszyła się downa! 20.04.06, 22:57
      Byłam w prokocimiu z moim synkiem u endokrynologa podesza do nas dziewczynka na
      oko 8 lat z Zd .,Powiedziałam synkowi żeby podał jej rękę na
      tzw "cześć" ,podali sobie i ja czułam się radosna ,że mój syn jest taki
      tolerancyjny (ma 7 lat) a w oczach mamy tej dziewczynki widziałam radość
      akceptacji. To my rodzice uczymy nasze pociechy akceptacji ,bo skąd 7 dziecko
      ma wiedzieć ,że dziecko innej trochę urody jest chore??? Apeluję ,ale nie do
      Was matek ,ale do innych o nauczenie dzieci akceptacji i tolerancji bo bez tego
      ani rusz.Wszystkie dzieci wymagają miłości i zrozumienia.Ech...moje słowa
      Pozdrawiam
      • ibulka Re: Przestraszyła się downa! 21.06.06, 22:43
        Jestem kobietą impulsywną i bardzo wrażliwą na cudze nieszczęście...
        Kiedyś w przychodzi moja Julcia podeszła do dziewczynki z zespołem Downa. Tamta
        dziewczynka była starsza od Julki, miała tak z 5 latek. Jula zaczęła się do
        niej uśmiechać, aż na końcu tamta dziewczynka przytuliła moją córcię...
        I wtedy jakaś baba siedząca obok mnie powiedziała coś, co zmroziło mi krew w
        żyłach: 'Niech pani uważa na małą, bo ten down może ją jeszcze ugryźć...'
        W oczach Mamy tej dziewczynki zobaczyłam tyle łez, że Atlantyk przy nich to
        kałuża...

        Wstałam, popatrzyłam z politowaniem na tego babsztyla i ryknęłam na całą
        przychodnię - 'Ty głupia krowo... A gdyby twoje dziecko było chore?'
        Pudło było oburzone, zbulwersowane wręcz. A ja na samą myśl o tamteh sytuacji
        mam dreszcze...
        • a.bc Re: Przestraszyła się downa! 21.06.06, 23:15
          Juz wiem za co można nienawidzić ludzi- za ich beznadziejną płytkość i
          galopującą głupotę
          Miałam stycznośc z takimi dziećmi i mam wrazenie,ze to były najfajniejsze
          chwile w moim życiu- to ciepło i bezgraniczna miłośc jaka potrafią z siebie dac
          jest największa nagroda dla ich rodziców i świata. Ale świat ma to w dupie
        • mama-oliwki1 Re: Ibulka brawo 22.06.06, 08:17
          Ibulka-brawo. Tak chyba trzeba reagować, bo milcząc na takie sytuacje to tak
          jakbyśmy nie zgłaszali sprzeciwu. Matka chorego dziecka nioe zawsze ma siłę na
          reagowanie w takich sytuacjach, dlatego obcy, postronni ludzie powinni "ratować"
          sytuację, choć wiem, że czasem zatyka i nie wiadomo co powiedzieć.
          Bardzo mi przykro, że są ludzie, którzy są tak nieczuli i bezmyślnie, wręcz
          głupi. I to nie dzieci z zd są głupie (jak twierdzą niektórzy) tylko ci ludzie.
          Pozdrawiam i dużo siły dla rodziców
          • ibulka Re: Ibulka brawo 22.06.06, 13:38
            Nie mogę patrzeć bezczynnie, jak po prostu jakieś babsko z wypielęgnowanym
            dzieciakiem rzuca TAKIE komentarze do dziecka z zespołem Downa...
            Krew mnie zalewa, nóż mi się w kieszeni otwiera, i czasami powiem za dużo...

            Młoda z mojej rodziny (15 lat) miała zostać wolontariuszką w takiej Wspólnoście
            Muminkowej - przy kościele, chorymi osobami [od małych dzieci po dorosłych
            ludzi] zajmują się tam ojcowie Franciszkanie. Niestety - nie została tą
            wolontariuszką, do końca chyba sama nie wie czemu...
            Jednak jestem z niej dumna, bo tak samo jak ja jest wrażliwa na ludzką krzywdę
            i wie, że człowiek chory, nie znaczy gorszy =]
            Chciałabym, żeby moje dwie córeczki i synek też tacy byli ;)
            • ekaczmarczyk Re: Ibulka ... 22.06.06, 14:13
              Ty nie jestes czasami z Katowic?
              Albo ta osoba która miała zostać wolontariuszka?
              Ewa
              • ibulka Re: Ibulka ... 22.06.06, 15:19
                Nie, nie jesteśmy z Katowic - jesteśmy z Wrocławia :)
                A dlaczego pytasz?
                • ekaczmarczyk Re: Ibulka ... 22.06.06, 15:39
                  U mnie tam gdzie mieszkałam przed slubem w parafii też jest taka wspólnota i
                  też nazywa sie MUMINKI.
                  Co sobotę odbywają sie tam nsze święte, spotakania a na wakacje i ferie
                  organizowane są obozy.
                  Uczęszczają tam ludzie chorzy na zesp.Downa, i inne porażenia mózgowe.
                  Wiem o tym bo mój brat tam uczęszcza no i ja jak byłam młodsza jeździłam
                  opiekunka na te obozy.

                  Ewa
                  • ibulka Re: Ibulka ... 22.06.06, 15:53
                    Tak, to musi być dokładnie to samo co u nas :) 'Muminki' albo 'Wspólnota
                    Muminkowa', opiekunów i wolontariuszy nazywają PASZCZAKAMI :P
                    Również wycieczki, wyjazdy, półkolonie... :)

                    Gadałam z Młodą - okazało się, że zrezygnowała z wolontariatu, bo doszły jej
                    inne zajęcia pozalekcyjne...

                    Pozdrawiam serdecznie :)
    • agamama123 Re: Przestraszyła się downa! 22.06.06, 18:35
      Zapraszam do sygnaturki:)
      Tam jest taki jeden, którego sie nie da nie kochać:)
    • july64 Re: Przestraszyła się downa! 22.06.06, 18:53
      Ja poruszę tu bardzo podobny temat. Mam 2,5 roczną, niepełnosprawną ruchowo
      córkę. I niestety, gdy ludzie na nią patrzą i widzą śliczną dziewczynkę z
      niebieskimi wielkimi oczami oraz jasnymi kędziorkami na głowie to zawsze
      słyszę: "ależ ona wygląda na całkiem zdrową". I jest to powiedziane tonem
      niedowierzania, tak jak bym to ja wmówiła córce, że ma nie chodzić :(
      To straszne, ale nietolerancja i brak zrozumienia działają w dwie strony :(
      Pozdrawiam mamy chorych dzieci.
      • monawk Re: Przestraszyła się downa! 22.06.06, 20:08
        Ja stale słyszę, "mały ma zespół Downa? - nie widać", że to niby taki komplement... Ludzie w ogóle nie radzą sobie z przyjmowanie takich informacji, nie umieją się normalnie zachować, kiedy ktoś otwarcie im mówi, że dziecko ma to i to. no cóż - trzeba nad tym pracować:)
        • ibulka Re: Przestraszyła się downa! 22.06.06, 22:04
          monawk napisała:

          Ja stale słyszę, "mały ma zespół Downa? - nie widać", że to niby taki
          komplement... Ludzie w ogóle nie radzą sobie z przyjmowanie takich informacji,
          nie umieją się normalnie zachować, kiedy ktoś otwarcie im mówi, że dziecko ma
          to i to. no cóż - trzeba nad tym pracować :)

          Ja jestem kobietą otwartą na ludzi, nie straszne mi choroby, upośledzenia itd.
          Jednakże kiedy dowiedziałam się, że Synek mojej znajomej - śliczny czterolatek -
          to niuniek z zespołem Downa, musiałam mieć trochę głupią minę, bo bąknęłam -
          'Ojej, wcale nie widać...'
          Jak Ty byś zareagowała na taką wiadomość, zakładając, że nie jesteś Mamą
          chorego maluszka i że nie masz na codzień styczności z chorobą?
          Pozdrawiam Cię gorąco! :* :* :*
          • sylpa1 Re: Przestraszyła się downa! 23.08.06, 02:37
            Witam, jestem mamą 5-letniej dziewczynki z ZD, która też uchodzi za taką "po
            której nic nie widać". Jest to o tyle "wygodne", że może mniej jesteśmy
            narażone na jakieś docinki czy też zachowanie ludzi dające nam odczuć inność. Z
            tym, że ja już w ogóle się tym nie przejmuję. Dla mnie córeczka jest
            najpiękniejsza na świecie, daje mi mnóstwo radości i zapominam po prostu o jej
            niepełnosprawności. Prawdą jest, że ludzie nie potrafią o tym rozmawiać, z
            drugiej strony dlaczego mamy się wszystkim tłumaczyć z "inności" dziecka? W
            końcu od ludzi mających wrzody czy astmę nie oczekuje się, że będą o tym
            informowali obcych spotkanych w kolejce np. do lekarza czy frzyjera. Dla mnie
            moja córka jest normalnym dzieckiem i chciałabym, żeby była tak traktowana: ani
            lepiej ani gorzej niż inni. Może piszę trochę chaotycznie, ale takie refleksje
            nasuwają mi się po tym, co tu przeczytałam...
    • magapi Re: Przestraszyła się downa! 23.08.06, 18:01
      Bez komentarza!
    • iorek Re: Przestraszyła się downa! 23.08.06, 19:14
      szkoda słów :(
      mnie bardzo denerwują moi rówieśnicy, kiedy w szkole na kogoś mówią "jaki
      down!"
      to jest okropne.

      ale czasem ktoś powie coś, co może nas trochę urazić, zasmucić, zdenerwować
      niechcący. po prostu taki człowiek nie wie jak się zachować. nie cieprię
      tekstów w stylu "przynajmniej się już nie męczy" (zastanawiające, że kiedy
      umiera 60-latek to mówią "mógł jeszcze pożyć", przecież Ona też mogła...), ale
      wiem, że tego akurat nikt nie powiedział po to, by mnie urazić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka