Dodaj do ulubionych

Minął rok...

07.01.09, 21:18
Mojej córeczce Ewci (****)
Obserwuj wątek
    • agablues Re: Minął rok... 07.01.09, 21:21


      Agusiu, ściskam
    • monika3411 Re: Minął rok... 08.01.09, 07:34
      (*)(*)(*)
    • moni Re: Minął rok... 08.01.09, 10:24
      (*)
      • maretta111 Re: Minął rok... 08.01.09, 12:05
        (*)(*)(*)
        • bei (*) 08.01.09, 21:17
          • issima3 Re: (*) 09.01.09, 09:41
            Ewuniu pamiętam.
    • bejoy Re: Minął rok... 10.01.09, 02:55
      Aguś, pamiętamy
      Dla Ewci (*)

      --
    • pmajkap Re: Minął rok... 10.01.09, 10:44
      (*)(*)(*)
      Ewuniu opiekuj się mamą
    • sayeth Re: Minął rok... 10.01.09, 12:27
      Agnieszko dla Twojej dzielnej Ewuni [']
    • agab51 Re: Minął rok... 12.01.09, 22:55
      dziękuję za światełka, i za Waszą obecność, czas leci, a ja wciąż nie mogę
      uwierzyć w to, co się wydarzyło.
      odkąd "wyszłam do ludzi" jest lepiej, ale wciąż obracam się wśród osób, którzy
      mają dwójkę dzieci (i więcej też) i tak sobie opowiadają o różnych aspektach
      rodzicielstwa: o zazdrości miedzy rodzeństwem, o miłości miedzy rodzeństwem, że
      młodsze to bardziej się rozpieszcza (w sensie: przytula, obcałowuje ) a starsze
      to bardziej jest odpowiedzialne, samodzielne i takie tam bzdurki. to wspaniałe,
      że było mi dane poznać to wszystko z bliska, i czasem łapię się na tym, że
      wtrącam swoje trzy grosze: bo moje dziewczyny to lubiły taką bajkę, lubiły razem
      robić to, a biły się o tamto, a podczas wakacji nad morzem to było tak...
      ehhhh...
      a czasem zdarza mi się to powiedzieć w czasie teraźniejszym, jakby nic się nie
      wydarzyło np. bo moje dzieci mają dużo pluszaków
      :-/

      a z drugiej strony... czas leci.
      dopada nas szara rzeczywistość, i przychodzi refleksja, że to teraz tak pewnie
      bedzie, że jednak rzadziej będę opowiadać o Młodej, albo tylko wybranym osobom,
      wśród niektórych ludzi- wcale, jakbym była mamą tylko jednej córki. i że tak
      naprawdę coraz bardziej zbliżam się do starszej córki, i z nią będę mieć coraz
      więcej przeżyć i emocji: wyjazd na kolejne wakacje, wyjście na łyżwy, film w
      kinie, kurs karate, spacer w śniegu po kolana....
      i jak tu pogodzić przeszłość (żeby w niej nie utknąć na zawsze), i
      teraźniejszość, w której jesteśmy teraz MY: mąż, córka i ja. jak to pogodzić,
      zeby nie zatracić się w tym wszystkim...
      ?
      z prawdziwym rozrzewnieniem przyglądam się wszystkim maluchom 2, 3 i 4letnim o
      blond włoskach,
      a potem myślę: Ewcia też miała taki uśmiech, byla taka drobna, słodka
      blondyneczka o krótkich włoskach a potem płakać mi się chce, prostu powstrzymać
      się nie mogę, że Młodej nie ma z nami.
      Młoda umiała się tak spontanicznie cieszyć, doceniała każde dobro w swoim życiu,
      wiedziała, ze umiera. była taka ufna, dojrzała, mała dziewczynka, która
      wiedziała wszystko....
    • martita2008 Re: Minął rok... 13.01.09, 02:47
      11.01.09 minely trzy miesiace od smierci mojej coreczki...niestety
      mala urodzila sie bardzo chora i lekarze mowili, ze mamy sie tego
      spodziewac...mimo tego i tak nie bylam na to gotowa...tylko Wy
      wiecie jaki to bol...lacze sie z Wami wszystkimi w tych trudnych dla
      nas chwilach...Natalko kocham Cie...mama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka