agab51 Re: Minął rok... 12.01.09, 22:55 dziękuję za światełka, i za Waszą obecność, czas leci, a ja wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się wydarzyło. odkąd "wyszłam do ludzi" jest lepiej, ale wciąż obracam się wśród osób, którzy mają dwójkę dzieci (i więcej też) i tak sobie opowiadają o różnych aspektach rodzicielstwa: o zazdrości miedzy rodzeństwem, o miłości miedzy rodzeństwem, że młodsze to bardziej się rozpieszcza (w sensie: przytula, obcałowuje ) a starsze to bardziej jest odpowiedzialne, samodzielne i takie tam bzdurki. to wspaniałe, że było mi dane poznać to wszystko z bliska, i czasem łapię się na tym, że wtrącam swoje trzy grosze: bo moje dziewczyny to lubiły taką bajkę, lubiły razem robić to, a biły się o tamto, a podczas wakacji nad morzem to było tak... ehhhh... a czasem zdarza mi się to powiedzieć w czasie teraźniejszym, jakby nic się nie wydarzyło np. bo moje dzieci mają dużo pluszaków :-/ a z drugiej strony... czas leci. dopada nas szara rzeczywistość, i przychodzi refleksja, że to teraz tak pewnie bedzie, że jednak rzadziej będę opowiadać o Młodej, albo tylko wybranym osobom, wśród niektórych ludzi- wcale, jakbym była mamą tylko jednej córki. i że tak naprawdę coraz bardziej zbliżam się do starszej córki, i z nią będę mieć coraz więcej przeżyć i emocji: wyjazd na kolejne wakacje, wyjście na łyżwy, film w kinie, kurs karate, spacer w śniegu po kolana.... i jak tu pogodzić przeszłość (żeby w niej nie utknąć na zawsze), i teraźniejszość, w której jesteśmy teraz MY: mąż, córka i ja. jak to pogodzić, zeby nie zatracić się w tym wszystkim... ? z prawdziwym rozrzewnieniem przyglądam się wszystkim maluchom 2, 3 i 4letnim o blond włoskach, a potem myślę: Ewcia też miała taki uśmiech, byla taka drobna, słodka blondyneczka o krótkich włoskach a potem płakać mi się chce, prostu powstrzymać się nie mogę, że Młodej nie ma z nami. Młoda umiała się tak spontanicznie cieszyć, doceniała każde dobro w swoim życiu, wiedziała, ze umiera. była taka ufna, dojrzała, mała dziewczynka, która wiedziała wszystko.... Odpowiedz Link
martita2008 Re: Minął rok... 13.01.09, 02:47 11.01.09 minely trzy miesiace od smierci mojej coreczki...niestety mala urodzila sie bardzo chora i lekarze mowili, ze mamy sie tego spodziewac...mimo tego i tak nie bylam na to gotowa...tylko Wy wiecie jaki to bol...lacze sie z Wami wszystkimi w tych trudnych dla nas chwilach...Natalko kocham Cie...mama Odpowiedz Link