coalla
19.01.05, 03:04
tak żeby poczuć, że nie trzeba nic robić i wszystko jest w porządku, że można
trochę wyluzować, poobijać się beztrosko... (oprócz tego niepokoju, że ktoś
nas zdemaskuje ;)
no mi to ciężko przychodzi...
zasadniczo lubię zarwać kilka nocy z rzędu nad robotą, żeby potem się
polenić, ale wtedy nawet nie umiem spokojnie czytać jakiejś beletrystyki,
tylko kartkuję (żeby szybko opanować tekst), nie potrafię zatopić się w
jakiejś przyjemnej czynności bez wyrzutów sumienia
pozdrawiam :)