kas.ia
14.04.05, 22:39
własnie dostałam emaila, z wiadomoscia, ze moj student zginął w wypadku
samochodowym. student, z tych studentów ciekawych swiata, który pozyczał
kilogramami ode mnie ksiazki, jeszcze wczoraj z nim wymieniałam emaile, jakos
strasznie mi zle, i za nic nie moge sie zabrac, i mysle, ze to takie
niesprawiedliwe, bo jeszcze tydzien temu przegadałam z nim na dyzurze godzine
o jego planach, marzeniach po studiach, o fascynacji kierunkiem studiów, a tu
dupa. bez sensu