22pagoda
16.08.05, 11:38
DWA WRÓBELKI
Dwa wróble siedziały zgodnie wśród gałęzi wierzby. Jeden usadowił się na
czubku drzewa, drugi umieścił się dużo niżej, w zacisznym rozwidleniu gałązek.
Po pewnym czasie wróbelek siedzący na górze, chcąc zawrzeć znajomość z
drugim, powiedział:
- Och, jakie piękne są te zielone liście!
Wróbelek z dołu uznał to za prowokację i odparł sucho:
- Czy jesteś ślepy? Nie widzisz, że te liście są białe?
Ten z góry krzyknął zdenerwowany:
- Sam jesteś ślepy! Liście są zielone!
Wróbel siedzący na dole uniósł dziób i stwierdził:
- Założę się o pióra mojego ogona, że te liście są białe. A ty nic nie
rozumiesz. Głupi jesteś!
W tym momencie wróbelek z góry poczuł, że krew się w nim gotuje i nie
namyślając długo, sfrunął ku swemu przeciwnikowi, aby dać mu nauczkę. Tez zaś
nawet nie drgnął. Kiedy tak dwa wróbelki siedziały naprzeciwko siebie, z
piórami nastroszonymi ze złości, przed rozpoczęciem pojedynku miały jeszcze
na tyle rozsądku, żeby spojrzeć w górę.
Wróbelek, który sfrunął ze szczytu wierzby, zawołał ze zdziwieniem:
- Och! Zobacz, te liście są naprawdę białe!
I powiedział do swego niedawnego wroga:
- Polećmy tam, gdzie siedziałem przedtem!
Oba wróble zgodnie orzekły:
- Te liście są zielone!
by Bosmans o ile pamietam. :)
milego dnia