Dodaj do ulubionych

doktoranci a jezyki obce

02.02.06, 14:49
Ciekawi mnie jak to jest ze znajomoscia jezykow obcych wsrod doktorantow......
tyle sie mowi o koniecznosci mowienia w obcych jezykach......
Tak z reka na sercu : ile jezykow obcych znacie w stopniu takim ze mozna sie
porozumiewac bez zbytniego obciachu? Mozna wliczac w to niesmiertleny
angielski, ktory kazdy doktorant zdaje na egzaminie..ale jakie i czy w ogole
jakies inne?
Obserwuj wątek
    • eeela Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 15:03
      Do rozmawiania juz niestety zaden inny. Czytam w innych, ale ust wole nie
      otwierac...
    • chigliack Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 15:20
      Bardzo dobrze angielski i tyle.

      Chcialbym znac jeden jezyk obcy (wlasnie angielski) perfect, innych nie
      zamierzam sie nawet zaczynac uczyc. No moze kiedys, dla przyjemnosci, czeski...
      • irish_girl Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 15:28
        Angielski i hiszpanski. Kiedys plynnie, teraz w bolach sobie przypominam, ze
        kiedys je dobrze umialam i sie nie poddaje pracowicie przekopujac sie przez
        raporty. Rosyjski jako hobby. Niemieckiego sie uczylam 8 lat i nadal moje
        pierwsze pytanie przy spotkaniu z Niemcem to "do you speak English?"

        Straszne....
      • jonasz14 Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 15:47
        oo czeski??? a coz to za pomysl? czemu akurat czeski?
        • chigliack Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 15:59
          Uwielbiam ten język, uwielbiam ich pisarzy, ich filmy... Żona-Czeszka - to by
          było to!
          • turtusia czeski:)) 08.02.06, 12:55
            Musze ci przyznac racje , co do jezyka czeskiego :) Studiuje w Czechach i czeski
            jest bardzo przyjaznym jezykiem, no i jeszcze literatura oczywiscie Bohumil
            Hrabal uwielbiam jego ksiazki.
            Pozdrawiam
            • koliber123 Re: czeski:)) 08.02.06, 13:23
              turtusia napisała:

              > Musze ci przyznac racje , co do jezyka czeskiego :) Studiuje w Czechach

              Heja, a gdzie studiujesz w czechach? i jak ci sie podoba i w ogole jak
              oceniasz poziom naszych sasiadow? tzn. poziom wiedzy, nauczania?
            • chigliack Re: czeski:)) 08.02.06, 14:26
              A co tam studiujesz?

              I czy latwo jest przyswoic sobie czeski? Bo ja cos czuje, ze wbrew pozorom tak
              latwo moze nie byc.

              Polecam tez pisarza o nazwisku Ota Pavel (pisal tez pieknie i nieco
              hrabalowsko).
              • turtusia Re: czeski:)) 09.02.06, 16:31
                :)Studiuje chemie fizyczna, wlasciwie to robie doktorat 4 letni.Zaczne moze od
                warunkow socjalnych, ktore sa o wiele lepsze niz w Polsce.Studenci maja duzo ulg
                (tanie przejazdy, stolowki, i ksiegarnie) przykladem tez moze byc karta ISIC,
                ktora kupilam na Uniwersytecie o wiele taniej niz w Polsce.Czesc zajec mam w
                jezyku czeskim a czesc w angielskim ( seminaria mamy po angielsku)chodze tez na
                jezyk czeski, ale kobieta prowadzi je tak ospale,ze zaczelam sie uczyc sama z
                ksiazki i jest ok:) Nauka czeskiego jest moze trudna na samym poczatku, bo
                wymowa moze sprawiac trudnosci, ale pozniej jest juz ok(a dodam ze ucze sie
                dopiero kilka miesiecy).O tym , ze Praga jest pieknym miastem itd. to chyba
                pisac nie musze:)Wszystko jest bardzo fajne i jestem naprawde zadowolona:)Jesli
                chodzi o pana Pavla, to czytalam " smierc pieknych saren" ( zreszta gdzies
                kiedys czytalam ,ze to zreszta jedyna jego pozycja, bo postanowil skrocic sobie
                zywot, chyba ze pomylilam fakty:))polecam, faktycznie pisze hrabalowsko.
                Pozdrawiam serdecznie
                • marcelina_prust Re: czeski:)) 09.02.06, 21:04
                  A znasz może jakieś ciekawe (albo w ogóle jakiekolwiek) strony internetowe z
                  nauką czeskiego? Takie dla zapaleńców-samouków, raczkujących w temacie;) , dla
                  przyjemności, a nie z powodu jakiejś pilnej życiowej potrzeby. Mnie się jak
                  dotąd nie udało znaleźć :(
                  Pzdr.
                  • turtusia Re: czeski:)) 10.02.06, 20:30
                    ciezko znalezc jakies konkretne stronki do nauki czeskiego, kiedys byla taka
                    fajna strona ale zostala zlikwidowana:( jest tez dobra ksiazka, z ktorej mozna
                    samodzielnie sie pouczyc i kiedys znalazlam jedna strone z podstawowymi
                    zwrotami w j.czeskim ale to w przyszlym tygodniu, bo teraz jestem w POlsce:)
                    pozdrawaim
                    • marcelina_prust Re: czeski:)) 11.02.06, 14:08
                      Wysłałam do ciebie maila na gazetowy adres.
                      Pozdrawiam.
                      • turtusia dla zainteresowanych nauka czeskiego 11.02.06, 15:49
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10879&w=9992686
                • chigliack Re: czeski:)) 11.02.06, 23:24
                  Ja czytałem jeszcze "Jak spotkałem się z rybami" i jakąś inną książkę (też
                  krótką), której tytułu, ze względu na późny sobotni wieczór (i obchodzone 25-te
                  urodziny), sobie nie przypomnę ;) Pozdrawiam i wypij Velkopopovickiego Kozla
                  (koniecznie Tmave) za mnie! :)
                  • turtusia Re: czeski:)) 12.02.06, 12:01
                    faktycznie cos mi mowi ten tytul, wiec moze tez czytalam :) w kazdym badz razie
                    klimat w tych ksiazkach jest nie do podrobienia :) KOziolka wypije z checia, bo
                    zreszta nalezy do moich ulubionych piw:)
                    pozdrawiam
          • koliber123 Czeskie wycieczki........ 11.02.06, 15:26
            I to zupelnie zrozumiale ze ze temat Czech i czeskiego wzbudzil zainteresowanie
            na forum. To naprawde fajny kraj, fajni ludzie i w ogole jakosc i poziom zycia
            wyzszy niz w polsce.Np. taka Praga to super miejsce, wszystko czego szuka mlody
            czlowiek , ale nie tylko, znajduje tutaj bez problemow....nie to co u nas na
            kazdym kroku jakis problem.A dla doktorantow raj..kasy na badania co niemiara,
            granty i inne zrodla finansowania otwarte, przynajmniej ja mam takie
            doswiadczneie, czasem nie wiadomo na co wydac pieniadze bo jest ich tyle.....a
            co za tym idzie sprzet, wyposazenie laboraoriow to poziom swiatowy......
            Ja mam doswiadczenie pracy naukowej z ludzmi ktorzy sa swiatowymi ekspertami w
            swjej dzidzinie i bardzo ale to bardzo sobie ta prace chwale.To ogromnie
            rozwijajce. 3 lata studiow doktoranckich w Czechach-Pradze, bo tyle one tu
            trwaja z reguly, to 6 lat w Polsce,....szczerze
            • turtusia Re: Czeskie wycieczki........ 11.02.06, 15:34
              tak jesli chodzi o wyposazenie laboratorium i granty, to raczej same pozytywne
              rozwiazania , zawsze znajduja sie srodki na realizacje badan ...nie mam jeszcze
              wielkiego doswiadczenia i dopiero zaczynam badania, ale mamy bardzo fajnie
              wyposazone laboratorium , ktore zreszta ciagle sie rozwija, wiec milo brac sie
              do pracy:)
              pozdrawiam
    • yellow_tiger Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 16:00
      czesc,
      angielski, niemiecki i troche szwedzki...
      to tyle
      y.
    • mirun2 Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 16:00
      Angielski - na tyle dobrze, że potrafię napisac sobie referat na międzynarodową
      konferencję (pewnie, że z błędami których native speaker nigdy by nie popełnił,
      ale nie szkodzi to komunikatywności...), wygłosić go i wziąć udział w dyskusji
      bez udziału tłumacza...

      Niemiecki - biernie bardzo dobrze w mowie i piśmie (zdarzało mi się publikowac
      tłumaczenia), gorzej z byciem "stroną czynną" - poziomu płynności chyba nigdy
      nie osiągnę :-((

      Liźnięty francuski i łacina ;-))

      W sumie - mało oryginalnie.
    • anaat Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 16:05
      angielski - jezyk mojej pracy, niemiecki - czytam teksty i sie
      porozumie,wloski - podstawy, lacina - bdb.

      Ale przyznam, ze zawstydza mnie kolezanka: angielski, niemiecki i wloski -
      prefect, francuski i rosyjski - srednio, troche hiszpanskiego a dotego
      lacina..... i nie jest lingwistka :)
      • klee Bo nie każdy poliglota jest lingwistą... 07.02.06, 06:08
        (...) i nie każdy lingwista - poliglotą. :-)
    • flamengista re: 02.02.06, 16:27
      angielski, portugalski, niemiecki (ten troszkę słabiej).

      Do pracy naukowej zupełnie wystarcza angielski. Żałuję z perspektywy czasu, ze
      nie wziąłem sie za rosyjski zamiast niemieckiego...
    • malwaaa Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 16:43
      Ja nie zdawałam.
    • summerdays Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 19:29
      angielski i niemiecki - na tyle sprawnie, ze dorabiam tlumaczeniami, podstawy
      francuskiego

      PS. ja na egzaminie zdawalam niemiecki
      • joula Re: doktoranci a jezyki obce 02.02.06, 20:37
        kiedys jak myslalam, ze znam dosc dobrze angielski, marzylo mi sie aby znac
        niemiecki tak jak znalam angielski. Teraz chcialabym przynajmniej znac tak
        angielski jak znam niemiecki. A jako hobby chinski lub japonski. Albo moze
        wietnamski, bo dobrze byloby wiedziec co mowia ludzie jak tam jezdze. Przed laty
        dobrze dawalam sobie rade z francuskim, ale teraz ani beeee, ani meeee
    • beata_k1 Re: doktoranci a jezyki obce 03.02.06, 15:16
      angielski i hiszpanski biegle, rosyjski i niemiecki przyzwoicie ale raczej
      tendencja spadkowa, bo nie za czesto uzywam.
      wloski i portugalski to raczej juz na granicy obciachu, ale pracuje nad tym:).

    • dunia77 Re: doktoranci a jezyki obce 03.02.06, 15:40
      W naukach scislych wystarczy obecnie angielski. Inne jezyki to hobby, chyba ze
      mieszkasz w danym kraju.
      • flamengista zgadzam się, 03.02.06, 16:17
        nie tylko w naukach ścisłych. W społecznych również.
        • almahler Re: a ja sie nie zgadzam 23.02.06, 21:30
          w historii sztuki - niemiecki to podstawa. czemu? bo historia sztuki powstala
          przeciez w niemczech:)
          moje jezyki - niemiecki, angielski - biegle 9tlumaczka przysiegla i zwykla),
          francuski, hiszpanski - podstawy
      • katriel Re: wystarczy angielski 03.02.06, 17:51
        Czynnie - tak. Ale mnie jako matematykowi regularnie zdarza się czytać prace
        opublikowane po francusku albo sprawdzać coś w rosyjskich tłumaczeniach książek.
        Ale to w zasadzie wymaga minimalnej znajomości języka, z tym że trzeba znać
        cyrylicę.
        • suffo język matematyki 03.02.06, 21:02
          jest uniwersalny.
          W naukach ścisłych (szczególnie matematyce) wystarczy znajomość angielskiego i
          robaczków, chyba ;-)
          • suffo ja znam 03.02.06, 21:03
            słabo angielski i ciut lepiej matematyczny. A może na odwrót? ;-))))
    • niebo.nad.berlinem Re: doktoranci a jezyki obce 04.02.06, 01:18
      jonasz14 napisał:

      > Tak z reka na sercu : ile jezykow obcych znacie w stopniu takim ze mozna sie
      > porozumiewac bez zbytniego obciachu?

      trzy
      • klee trzy - obciach = zero ;-) 07.02.06, 06:13
        niebo.nad.berlinem napisała:

        > trzy

        W pierwszym momencie chciałem odpowiedzieć identycznie, ale potem zwróciłem
        uwagę na ostatnie słowo w pytaniu i musiałem uznać, że jedyna szczera
        odpowiedź, jakiej mogę udzielić na tak postawione pytanie, to zero. ;-]
    • anna11233 Re: doktoranci a jezyki obce 07.02.06, 16:14
      Angielski komunikatywnie w mowie i piśmie.
      Rosyjski biegle w mowie i piśmie, w tym rosyjski techniczny
      Niemiecki na granicy obciachu.
      • rilian Re: doktoranci a jezyki obce 07.02.06, 20:29
        to ja się pochwalę lizanym włoskim - elementami, ale pozwalającymi przetrwać w
        Italii.
        angielski oczywiście w miarę dobrze.
        niemiecki "na granicy obciachu"
        rosyjskiego to tylko już tyle, co z wierszyków z podstawówki.

        łacinę zapomniałem
    • wojciech.olchowski obciach to sprawa wzgledna:) 07.02.06, 21:20
      np. ja znam angl niezle, tlumaczylo sie teksty i nawet symultanicznie w usa
      spotkania, ale wiem ze jeszcze duzo mozna i mam odczucie obciachu, a moja nowa
      anglistka mowi tak, "jak cie rozumieja to juz ok", wiec w sumie o co chodzi,
      ile osob w koncu w swoim jezyku ojczystym mowi tak ze to "obciach":), hehe

      francuski lubie i czytam spoko, nawet naukowe, ale nawet tv slobo rozumiem

      niemiecki i rosyjski slabo, tyle co zyciowe

      esperanto przez podobienstwo:)

      HTML, Java i LOGO sie licza;)?
      • yellow_tiger Re: obciach to sprawa wzgledna:) 08.02.06, 16:08
        czesc,
        hehehe dobre dobre...to ja dopisuje F77/F90, perl i Cplasta;)))
        no to sobie teraz podagamy;))
        program Hi_all_Phds
        inplicit none
        integer i,phd_number
        parameter phd_number=????
        character phd_name(phd_number)

        phd_name(1)='yellow_tiger'
        phd_name(2)='wojciech.olchowski'

        open(10,file='Hi_PhD.txt',status='append')
        do i=1,phd_number-1
        write(10,*) 'Hi my name is',phd_name(i),' hi',(phd_name(j),j=i+1,phd_number)
        end do
        close(10)
        end

        hehehe
        yellow
        • dunia77 Re: obciach to sprawa wzgledna:) 08.02.06, 17:33
          Phi, to ja jestem talent jezykowy, bo nie uczylam sie, a wszystko rozumie :-)
    • lidja28 Re: doktoranci a jezyki obce 11.02.06, 17:11
      Język angielski (skończyłam studia filologiczne),francuski i hebrajski.
      Mam jeszcze straszną ochotę nauczyć się hiszpańskiego.
    • dar991 Re: doktoranci a jezyki obce 23.02.06, 13:06
      niemiecki, czeski, chorwacki, gorno- i dolnoluzycki.
    • brutus36 Re: doktoranci a jezyki obce 30.06.06, 23:38
      jonasz14 napisał:

      >Mozna wliczac w to niesmiertleny angielski, ktory kazdy doktorant zdaje na
      egzaminie

      Niekoniecznie. U mnie każdy zdawał jaki chciał. Do wyboru angielski, niemiecki,
      francuski, rosyjski i inne.




    • r.richelieu Re: doktoranci a jezyki obce 01.07.06, 17:10
      Od kilku lat jestem tłumaczem z ruskiego, a obciach związany z nim nadal się
      mnie trzyma. Nie mówiąc już o słabszym angielskim, mam cae, a jaki obciach
      odczuwam, gdy gadam. Reszta to już w ogóle, nawet na obciach za słabe.
      Chińskiego na ten przykład uczę się od roku, więc nawet do pięt obciachowi nie
      dorasta.
      ;)
      • wall2 Re: doktoranci a jezyki obce 08.07.06, 21:34
        angielski na bdb poziomie, rosyjski (native), nowogrecki oraz niemiecki (ten srednio zle, ale nie najgorzej).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka