Dodaj do ulubionych

trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padaczce??

04.11.09, 23:18

Zemdlałam wczoraj i polecialam na podłogę , rozbiłam nos i nie wiem, nie pamiętam jak to się stało i ile leżałam nieprzytomna... Niestety zdarzyło mi się to kolejny juz raz ( trzeci i zdarza się to w odstępach rocznych i co najdziwniejsze zawsze w listopadzie) a najważniejsze i najgorsze - mam przy tym objawy jakby padaczkowe: drgawki, oddanie moczu... Miałam robione EEG, tomografię komputerową głowy, badania kardiologiczne i jestem zdrowa ....a kuźwa wczoraj znowu mi się to stało i co najgorsze - byłam sama z rocznym synkiem . Obudziłam sie w kaluzy krwi ( tak mi kapało z nosa) z synkiem stojącym obok.. Mąż mówi,że słyszał na dole ( on ma pokój w którym pracuje pod naszym salonem) płacz synka ale trwal krótko - więc mam nadzieję,że moja nieprzytomność trwała krótko....
Mam napuchniety nos - ba nochal, rozgryzioną wargę i ranę w środku w buzi ...
Kuźwa znowu to zaburzyło moje poczucie bezpieczeństwa... Boję się bo niestety często zostaję sama z dziećmi, a rok temu polecialam z 2-mesiecznym synkiem na rękach.. On w jedną stronę a ja w drugą ...Mialam takie limo pod okiem jakby maż mi nieźle przyłożył..

Jestem nieźle zdołowana psychicznie i poobijana fizycznie - żyć mi się nie chce, bo niestety nie mam zadnych objawów przed i nigdy nie wiem kiedy to się stanie.
Nie biorę żadnych leków, bo neurolog do którego chodziłam stwierdził,że są mi niepotrzebne...
Czy takie zajścia pomimo prawidłowych badań świadczą o tym,ze to jednak epilepsja i konieczne są leki???
doradźcie korzystając ze swoich doświadczeń...
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 04.11.09, 23:42
      Ojojoj, leć do jakiegoś innego neurologa, koniecznie!
      Najlepiej epileptologa, jeśli tylko masz możliwość,
      skąd jesteś?
      Co to za neurolog w ogóle, na jakiej podstawie
      stwierdził, że nie potrzebujesz leków? Gdyby Ci się
      zdarzyło raz, to ok, każdemu może się przytrafić,
      przemęczenie itd, ale po drugim już się włącza
      leczenie, a ten trzeci raz raczej kwalifikuje Cię do
      powitania w naszym gronie. Drgawki i oddanie moczu to
      nie są objawy "jakby padaczkowe", tylko padaczkowe".
      Jeśli masz ranę w środku buzi, to mogłaś sobie jeszcze
      przygryźć język - też typowy objaw, skutek skurczu
      mięśni.
      Super, że na tomografii nic nie wyszło i
      kardiologicznie też ok, ale sam dobry zapis EEG o
      niczym nie świadczy, mnóstwo osób tutaj ma przyzwoite
      i mają napady, a z kolei spora część społeczeństwa ma
      beznadziejny zapis i żadnych dolegliwości
      neurologicznych nigdy nie będzie miała.
      Ja bym się nie zastanawiala, tylko poszukalabym
      lekarza, który ustawi leczenie. Jak wspomniałam wyżej,
      najlepiej epileptologa, bo oni po prostu są
      najbardziej oblatani w tej dziedzinie. Neurolog musi
      znać się na wszystkim, co dotyczy mózgu, epileptolog
      może się poświęcić padaczkom, więc na 100% będzie miał
      więcej doświadczenia.

      Smaruj sobie usta miodem, to Ci się szybciej zagoją i
      będzie Ci przyjemniej:) Nie dołuj się jeszcze, nawet
      nie zaczęłaś leczenia, wszystko przed Tobą:) Będzie
      dobrze, jest cała masa leków przeciwpadaczkowych, i
      nie są to takie zamulacze jak się niektórym wydaje.
      Zresztą jest tego na tyle dużo, że jak się po czymś
      źle czujesz, to można zmienić na coś innego, co też ma
      szansę Ci służyć, więc o to się nie martw.
      Czytaj forum i baw się dobrze:)

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • ak-69 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 00:57
      Dobre wyniki badań o nie wykluczają epilepsji. Ja zawsze miałem normalne wyniki tomografii komputerowej mózgu, z pozostałymi było niewiele gorzej, a leczę się już 20 lat. Zdaje się, że to jest tzw. padaczka samoistna.
      • gosiash Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 02:36
        Wiesz, co gdybym ja miała napady raz do roku, to bym się lekami nie
        faszerowała. Może po prostu w listopadzie bardziej na siebie uważaj
        ;) Najgorsze jest to, że padaczka to wg mnie taka choroba, której
        nie można tak na 100% zdiagnozować na podstawie badań, bo jak nie
        raz tu pisano można mieć świetne wyniki i mieć napady, a można mieć
        fatalne i być zdrowym. Ja miałam 3 ataki w przeciągu 4 miesięcy,
        tzn. ten trzeci przypadek to mój mąż widział, bo wcześniej było
        tylko wiadomo, że straciłam przytomność, no i włączono mi
        lamotrigine. Ja byłam bardzo przekonana, że to nie padaczka, w
        dodatku karmiłam piersią, więc przekonałam lekarza, że moze by tak
        zmniejszyć leki. Niestety trochę przesadziłam, bo lekarz zgodził się
        żebym zeszła do 50mg dziennie, a ja zeszłam do 25 mg co dwa dni. No
        i pewnego b. wczesnego ranka (jeszcze podczas snu), miałam 4 atak,
        którego znowu świadkiem był mąż. Teraz jestem z powrotem na 50 mg.
        Ale co wg mnie ciekawe, dopiero po tym 4 ataku miałam takie objawy
        po atakowe, czyli lekko przygryziony język i późniejszy ból mięsni,
        jak po intensywnych ćwiczeniach.
        No i znowu powstają wątpliwości. Wg mnie epilepsję traktuje się
        trochę na zasadzie - są napady, dać leki, jak napadów nie ma to ok,
        jak są to eksperymentujemy z lekami dalej. A chyba jednak jest
        różnica pomiędzy epilepsją nabytą/pojawiającą się w dzieciństwie,
        która najczęściej połączona jest z dużą (stosunkowo) ilością
        napadów. A epilepsją pojawiającą się w wieku dorosłym. Zauważyłam,
        że często pojawiają się tu mamy małych dzieci, które pierwszy atak
        miały krótko po porodzie. Zastanawia mnie, czy diagnoza - epilepsja,
        jest słuszna, czy nie powinno się tego typu ataków podejść nieco
        inaczej. Daleka jednak jestem od diagnozy - depresja po porodowa, bo
        to też taka wygodna diagnoza, pod którą można podciągnąć w zasadzie
        wszystko co dotyczy kobiety po porodzie ;). Tak więc może ten Twój
        neurolog ma rację, że nie chce Cię faszerować lekami. Ale
        konsultacja z innym pewnie nie zaszkodzi, choć może w głowie
        namieszać ;), bo jak będziesz miała dwie różne diagnozy i propozycje
        leczenia, to dopiero będziesz w rozterce.
        • very.martini Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 13:16
          > Wiesz, co gdybym ja miała napady raz do roku, to bym się lekami
          nie
          > faszerowała.

          Z dwójką małym dzieckiem pod opieką??? Ej no, co Ty piszesz?
          Rozwalenie sobie nosa nie jest może przyjemne, ale cierpi tylko
          osoba, która miała napad, gorzej, jeśli w momencie napadu miała na
          przykład na rękach dziecko...
          Oczywiście, może być tak, że uznasz, że będziesz miała te napady
          tylko w listopadzie i nie zaczniesz leczenia - i może być, że do
          końca życia masz napad w listopadzie:) Albo że już więcej nie
          będziesz miała napadu, czego Ci życzę:) Równie dobrze może się
          jednak okazać, że częstotliwość napadów będzie się zwiększać, bo
          nieleczenie padaczki do tego prowadzi.
          Dlatego w pierwszym poście zasugerowałam wizytę u lekarza.
          Dostaniesz pewnie jakieś leki, ale nie nastawiałabym się od razu
          negatywnie na zagrania "on mnie będzie faszerował lekami". Ustawi Ci
          raczej minimalną dawkę terapeutyczną. Uwierz mi, ja nie jestem fanką
          leków konwencjonalnych, jedynymi u mnie w domu są właśnie
          przeciwpadaczkowe i jakaś paracetamol, a cała reszta to leki
          naturalne i homeopatyczne. Miałam okres buntu przeciw lekom jako
          nastolatka:) Każdy miał. Czasem trzeba się "faszerować" i koniec,
          ale i tak herbata z cukrem pewnie bardziej szkodzi niż lek
          przeciwpadaczkowy;)

          > No i znowu powstają wątpliwości. Wg mnie epilepsję traktuje się
          > trochę na zasadzie - są napady, dać leki, jak napadów nie ma to
          ok,
          > jak są to eksperymentujemy z lekami dalej.

          No chyba tak powinno być?


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
    • ania_1609 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 13:54
      ja żałuję, że moja mama olała sprawę i nie zaczęłam farmakoterapii
      jak miałam atak raz lub dwa razy w roku.
      nie leczyłam się latami i teraz jestem na trzech lekach i jakoś
      funkcjonuję. napady miałam bardzo często, przed ciążą już musiałam
      brać dwa rodzaje leków, tak samo w ciązy, po ciaży niestety muszę
      zażywać trzy rodzaje.
      jako matka nigdy bym się nie zdecydowała na ryzyko (typu bardziej
      się oszczędzam w listopadzie), wolę eksperymentować z lekami niż
      eksperymentować "zdarzy się czy się nie zdarzy?".

      a co do padaczki u kobiet po porodzie - ja miałam epi jeszcze długo
      przezd ciążą, po około roku po porodzie napady się zwiększyły.
      hormony też mają na to wpływ. a jeśli u kogoś jest to objaw
      depresji? - no własnie dlatego wszyscy zalecają szukać epileptologów.

      byłabym ostrożna z odradzaniem zażywania leków.
    • i-l-o-n-a Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 16:32
      epilepcja to nie jest choroba ktora mozna wsadzic w jakiekolwiek ramy. To ze
      masz tylko 1 napad rocznie nie znaczy ze tak bedzie zawsze. Niestety nieleczona
      padaczka czesto rozwija skrzydla, a moze zawsze...
      Ja kiedys nie mialam napadow duzych, tylko male drzenia bez utraty swiadomosci.
      Olałam to bo stwierdzilam ze az tak mi to nie przeszkadza by brac toksyczne
      leki, po ktorych mialam straszne efekty uboczne. Odstawilam leczenie i po pol
      roku padaczka pokazala swoje pelne oblicze. Nie igraj z nią, lepiej sie lecz :/
      Tym bardziej ze odpowiadasz jeszcze za dziecko.
      Niestety czesto padaczka ujawnia sie u kobiet po ciazy.
    • olga.78 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 16:55
      Z tego co się zorientowałam dotychczas, epileptolodzy LECZĄ OBJAWY NIE PRZYCZYNĘ
      w zdecydowanej większości przypadków.

      Moja córka ma wszystkie badania głowy dobre a traci przytomność, ma drgawki... i
      też nie wie kiedy poleci i gdzie. Przez prawie cztery lata lekarze nie
      proponowali jej żadnego leczenia, wypisywali ze szpitali bez leków. Do czasu aż
      wpadłam na pomysł żeby poszukać inaczej. Ale to było dopiero po 9-tym ataku,
      który zobaczyłam na własne oczy. Poszłam z nią więc prywatnie do neurologa
      zaopatrzona w stertę wypisów ze szpitali oraz badań i dopiero trzeci z kolei
      lekarz rozpoczął leczenie epi. Czy słusznie - nie wiem. Cel jest jeden -
      zapobiec atakom. Na razie nie osiągnięty, a ataki się nasiliły. Na początku był
      jeden na trzy lata teraz 1-2 w miesiącu.

      Napiszę to co inni już napisali. Poszukaj epileptologa jak najszybciej. Pewnie
      Ci zleci badanie EEG po nieprzespanej nocy. W każdym razie powinien to zrobić.
      Pozdrawiam.
      • very.martini Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 21:11
        > Z tego co się zorientowałam dotychczas, epileptolodzy LECZĄ OBJAWY
        NIE PRZYCZYN
        > Ę
        > w zdecydowanej większości przypadków.

        Bo to jest taka choroba. Jednynym wyjątkiem jest epi spowodowana
        zmianami w mózgu, jakimś guzem itp, wtedy się to operuje i masz
        wyleczoną przyczynę. A w pozostałych przypadkach pozostaje leczenie
        objawowe wspomagane jeszcze na przykład dietą.

        Olga, może trafiłyście z lekami tak jak ja z cudowną Kepprą - u mnie
        akurat nasiliła napady i lekarz zdecydował, że ją odstawi. Przeszłam
        na przedpotopowy Topamax i jest cudownie:)

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • jagandra Very.martini 05.11.09, 23:00
          A w pozostałych przypadkach pozostaje leczenie
          > objawowe wspomagane jeszcze na przykład dietą.

          Co masz na myśli pisząc o wspomaganiu dietą?
    • izat7307 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 22:40
      dzięki wszystkim za dobre słowa:)
      Biorę się za siebie bo mam dwoje dzieci pod swoja opieką i muszę dla nich
      przede wszystkim być w formie..chociaż przyznam się szczerze,że jestem podłamana
      do tego stopnia,że ja niby taka twarda a dzisiaj rozpłakałam się u lekarza
      rodzinnego opowiadając o tym co mi się przytrafiło:( W tamtym roku kiedy miałam
      atak pomyślałam,że może to po porodzie, po znieczuleniu czy może ze zmęczenia bo
      zajmuję się małym dzieckiem...ale w tym roku rozmawiałam przez telefon i
      najzwyczajniej urwał mi się film:(
      Byłam dzisiaj u rodzinnego, dostałam skierowanie na rtg nosa, bo chyba jednak
      jest złamany:( , skierowanie do neurologa i zapowiedział mi ,że
      najprawdopodobniej położą mnie do szpitala na to EEG po nieprzespanej nocy....
      mam nadzieję,że coś się wyjaśni i chociaż boje się tego co mogę usłyszeć to
      jednak wolę to i wolę rozpocząć jakieś leczenie/przyjmowanie leków, które być
      może uchronią przed kolejnymi atakami...
      • very.martini Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 23:00
        No bo co miałaś zrobić, jak się nie rozbeczeć, ciężkie chwile za
        Tobą, a lekarz w końcu jest od tego, żeby Cię wysłuchać.
        Może uda się to EEG zrobić po nocy nieprzespanej w domu, ja bym
        zwariowała, gdybym miała zawalić noc na oddziale:) Na szczęście
        mogłam nie spać w domu.
        Padaczka to nie koniec świata, naprawdę, przynajmniej nie w XXI
        wieku, kiedy są do dyspozycji całe szuflady leków i wciąż pracuje
        się nad nowymi. No i, przynajmniej dla mnie, plusem naprawdę nie do
        przeceni enia, jest internet, bo kiedy ja zachorowałam, nie miałam z
        kim pogadać, a cała moja wiedza sprowadzała się do tego, co
        usłyszałam od lekarzy. Duuuuży dyskomfort.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • izat7307 very.martini 05.11.09, 23:05
          mogłaś nie spać w domu??? wlewasz nadzieję w me serce;)
          ja mam 14-miesięcznego synka, którego jeszcze karmię piersią i niestety zasypia
          tylko ze mną i w nocy kiedy się obudzi też potrzebuje mnie....więc ten nocny
          pobyt w szpitalu przeraża mnie...może uda mi się tak samo byc w domu i rano
          pojechać do szpitala na badanie:)
          Nie wiedziałam nawet,że istnieje taka możliwosc - dzięki jeszcze raz:)
          • very.martini Re: very.martini 06.11.09, 00:16
            Ano mogłam:) Tylko ja wtedy nie leżałam w szpitalu
            nawet, hehe.
            Może jest taka opcja, że zrobisz sobie to badanie
            gdzieś "na mieście"? Sprzęt do EEG mają nie tylko w
            szpitalach, to nie jest jakieś niesamowicie tajne
            urządzenie:) Chociaż bywa tak, że w szpitalu akurat
            aparatura jest bardzo porządna, a gdzie indziej
            kiepska, ale bywa i inaczej.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
          • olga.78 Re: very.martini 06.11.09, 11:54
            > mogłaś nie spać w domu???

            Moja córka była w domu przed tym badaniem. Samo badanie miała o 8.00 w szpitalu.
            Nie wolno jej było spać od 24.00 do badania. Ważne żeby nad ranem nie zasnąć, a
            nawet nie zdrzemnąć się nawet na 5 minut, czy w samochodzie jadąc na badanie.
            Podczas badania już można, a nawet należy spać.
            Izat, nie pozwól, aby Twoja epi się rozpanoszyła. Życzę powodzenia :)
            • very.martini Re: very.martini 06.11.09, 12:36
              > Podczas badania już można, a nawet należy spać.

              To akurat zależy, czy badanie jest we śnie, czy w czuwaniu. Mnie nie
              pozwalali. Jeśli musisz reagować na komendy, to spać raczej nie
              możesz:)

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
    • ania_1609 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 05.11.09, 22:43
      Dokładnie tak. Najważniejsze, żeby się nie powtarzały.
      Trzymam kciuki!
    • izat7307 Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 09.11.09, 23:21
      jestem po wizycie u neurologa....mam zlecone EEG po nieprzespanej nocy (mogę ją
      spędzić w domu:)) i powtórzenie tomografii. Po wynikach zdecydujemy co
      dalej....lekarz od razu nazwał te moje ataki padaczką ...
      lekarz odradzał a właściwie uznał za niepotrzebny rezonans :/ twierdzi,że jeśli
      coś jest to wyjdzie na TK ....a wszędzie czytałam,że jednak rezonans jest
      dokładniejszy... wiecie coś na ten temat? czy rezonans rzeczywiście jest w tym
      wypadku zbędny? Pytam bo płacę i za TK i za rezonans, wiec lekarzowi nie
      chodziło o kasę..
      • very.martini Re: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padac 09.11.09, 23:49
        No to witamy w gronie zdiagnozowanych:)

        > lekarz odradzał a właściwie uznał za
        niepotrzebny rezonans :/ twierdzi,że jeśli
        > coś jest to wyjdzie na

        Stara gadka... W szpitalu na przykład zawsze
        można to usłyszeć, bo wiadomo, że tomografia
        jest tańsza, chociaż mnie kiedyś wysłali na
        rezonans! Ale to był szpital uniwersytecki,
        może bylam komuś potrzebna do habilitacji:)

        Ja na Twoim miejscu zrobiłabym od razu MR,
        jeśli planujesz sama płacić za badanie i Twój
        budżet to udźwignie. Fakt, że kasy więcej, ale
        to jest najdokładniejsza w tej chwili metoda,
        więc może rozsądnie się zbadać i napromieniować
        raz a dobrze, jeśli już trzeba, żeby mieć
        pewność?

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka