Dodaj do ulubionych

Epilepsja-Śląsk

24.11.11, 16:47
Witam! Choruje na epilepsję lekko oporną od 6 roku życia, a aktualnie mam już prawie 18 lat. Mam napady, które zdarzają się raz na miesiąc, raz na dwa tygodnie, raz na tydzień, a nawet dwa napady w ciągu tygodnia ( to na szczęście zdarza się rzadko ). U mnie przyczyną padaczki jest niedotleniona lewa półkula mózgu z powodu utracenie nieprzytomności w 3 roku życia. Już brałem wszystkie podstawowe leki, które leczą od padaczki, ale to nic nie dało ;( Moim marzeniem jest zostać mechanikiem lub dealerem salonu samochodowego, a szczególnie mieć prawo jazdy.
Proszę, pomóżcie mi, a będę wam bardzo wdzięczny!
Pozdrawiam Wszystkich! ;)
Obserwuj wątek
    • kotek-07 Re: Epilepsja-Śląsk 27.11.11, 18:36
      Hej.Ja choruje od urodzenia na epilepsje mam 22 lata tez miałam niedotlenienie mózgu.Mam napady nieregularne. Biorę depakinę chromo300. Słabnę na 2-3 min tracę świadomość gdzie jestem i co robię. Niedawno miałam mocny atak nie czułam reki i poleciała mi piana z ust ale to było raz w moim życiu.
      • dabro945 Re: Epilepsja-Śląsk 27.11.11, 20:38
        Hej. Gdy mam atak to ja również tracę świadomość, a następnie jestem śpiący. Aktualnie biorę depakine 500, kepra 750, karbagen 300 i 600. Do tej pory nie mialem napadu z pianą. Jakie to jest uczucie takiego napadu?
        • przem0_25 Re: Epilepsja-Śląsk 29.11.11, 18:01
          Cześć witam swoich , czyli ze Śląska a o epi to już nie mówiąc . Czytając wypowiedź 1 osoby , też myślałem będąc młody , że co tam choroba chce być kimś . A choruje też prawie od dziecka. Dziś mam 30 z haczykiem i ten sam krzyż niosę na plecach i po tylu szkołach ilu skończyłem nie jestem ani elektronikiem , ani inż. od maszyn , ani specjalistą od rehabilitacji , oprotezowania i sprzętu medycznego , ani też masażystą tylko człowiekiem od przysłowiowej miotły. Padaczka lekko oporna zmieniła wiele w moim życiu, i w życiu mojej rodziny , dla tego nie lubię retuszować, lub przeinaczania prawdy co czasami zauważam ( kłamanie że nie jest się chorym, wymuszanie ataku pijąc alkohol ).Sam przez chorobę doznałem wiele cierpienia , wiele ubliżeń, wyzwisk , nie mówiąc o skaleczeniach przy atakach (mam kilkanaście blizn na twarzy i oparzoną lewą skroń) ale życie to ciągłe wyzwanie i lekcja pokory.
          • dabro945 Re: Epilepsja-Śląsk 29.11.11, 22:08
            Witam! Częściowo pan informuje że bedzie ciężko dostać robotę, nawet gdy skończyło się technikum samochodowe lub jakaś inna osoba skończyła inny kierunek?
    • pasiak71 Re: Epilepsja-Śląsk 29.11.11, 23:39
      Witaj, prawie sąsiedzie (Kraków). Mam 40 lat a pierwszy atak miałem w wieku około 20. Stany lekkiej aury pamiętam od dziecka. Nie mam teraz za dużo czasu, więc tylko zwrócę Ci uwagę na jedno - daj sobie raczej spokój z prawem jazdy i zacznij się z tą myślą oswajać. Bez niego też możesz być szczęśliwy. Ja zaczynałem od około 10 ataków w m-cu (w rekordowym dniu miałem pięć a następnego dnia trzy - ale tak było tylko raz). Teraz generalnie mam około 2-3 napady na 2 m-ce (częściowe z aurą). A leczę się już 20 lat. Podstawą jest dobry lekarz - i znalezienia takiego Ci przede wszystkim życzę. I dużo dystansu do samego siebie bo padaczka nie jest dopustem bożym tylko jeszcze jedną chorobą której zdrowi nie są w stanie pojąć (bawią mnie zwłaszcza ludzie wypisujący komentarze w stylu "nasi grali kompletną padakę" - i to ich mi raczej szkoda). Tak że trzymaj się - serdecznie pozdrawiam.
      • marco11111 Re: Epilepsja-Śląsk 30.11.11, 10:27
        Co, do prawka to wypowiedziało się w kwietniu 2011 roku Ministerstwo Zdrowia:


        5. Osobie, u której rozpoznano padaczkę, przyjmującej leki przeciwpadaczkowe, ubiegającej się o prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T albo posiadającej prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T, można wydawać prawo jazdy albo przedłużać okres jego ważności po przedstawieniu opinii neurologa potwierdzającej brak napadów padaczkowych w ciągu ostatnich 2 lat leczenia. Po tym okresie osoba podlega badaniom kontrolnym przez lekarza neurologa co pół roku przez okres 2 lat, następnie co rok przez kolejne 3 lata, a następnie w zależności od wskazań lekarskich.


        Tylko trzeba walczyć o swoje, bo doktorki są nie za bardzo przychylne.
        • przem0_25 Re: Epilepsja-Śląsk 30.11.11, 18:57
          No właśnie ! Trzeba wytłumaczyć takiemu chłopcu na samym początku w co może inwestować w życiu , a co nie. Na co ma się przygotować.Bo lepiej żeby postawił na informatykę , języki obce, ekonomikę i rachunkowość , czyli prace za biurkiem. Niż czekał kilkanaście lat aż stan zdrowia się polepszy i dostanie wymarzone prawko lub jak w moim przypadku usłyszy na sali sadowej (w sprawie o rentę)że nie wolno panu : pracować przy urządzeniach pod napięciem , maszynach w ruchu ciągłym , na wysokościach i posiadających wysoką temperaturę . Gdy się spytałem po odmówieniu mi renty - To gdzie mam pracować?. Usłyszałem - Za biurkiem,coś pisać , może łopatą kopać .I to mówiła pani urzędnik, a obrońca na korytarzu parę minut wcześniej powiedział mojej mamie że mam szanse na wygraną .
          • dabro945 Re: Epilepsja-Śląsk 30.11.11, 20:35
            To radzicie mi abym moją szkołę skończył ( technikum samochodowe ), a następnie starał się znaleźć pracę, która będzie bezpieczna dla mnie?
            Jeżeli tak, to co państwo by mi doradziło robić i jaką pracę wyszukać?
            • przem0_25 Re: Epilepsja-Śląsk 01.12.11, 18:15
              dabro945 ja po swoim doświadczeniu radzę Ci. Skończ swoje technikum , zdaj jak najwspanialej i bezstresowo egzamin dojrzałości i obroń dyplom , ale później zadecyduj sam , czy chcesz iść dalej być wykształcony i spełniać się , czy tylko wykształcony, a może zakończysz na samym dyplomie technika. Ja wybrałem pierw być osobą wykształconą , ale że zawód jeden mam związany z prądem , drugi z maszynami , trzeci z leczeniem ludzi , więc choroba eliminuje mnie, i musiałem wrócić do początku . Ale się nie poddałem udowodniłem sobie i innym że 10 lat nie poszło na marne i epi nie jest straszne . Mam żonę , dziecko , napisałem parę opowiadań (chciałbym je wydać),udzielam się społecznie i wolontarialnie. Pragnę coraz mniej słyszeć od ludzi - Przykro mi ale nie rokuje Panu nic pozytywnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka