Dodaj do ulubionych

Moja historia

11.03.14, 12:34
Witam, jestem w maju zostałam ponownie szczęśliwą mamą. Podczas ciąży zaczęły się już problemy... lęki, nerwy, problemy ze złapaniem oddechu, no i co mojego męża strasznie bolało brak możliwości przytulenia, bo brakowało mi oddechu...
Do tego wszystkiego doszła skracająca się szyjka macicy od 5 miesiąca ciąży. Córkę urodziłam w 36 t.c., ale dostała 10pkt w skali apgarsmile
Długo jednak miała żółtaczkę...

Teraz o mnie... Mam 31 lat, wzrost 170cm, waga 61kg (przed niedoczynnością 55kg)
Po porodzie zaczęły się inne dolegliwości t.j. bezsenność, kołatania serca, zawroty glowy, uderzenia gorąca.
Prowadzimy z mężem jakby 2 domy... ja z 2 dzieci w Polsce, a mąż w Norwegii. Tam pracuje i tam docelowo chcemy wybyć, już... za 4 miesiącesmile
Rodzinę mam daleko więc jestem zdana na siebie, przez co nieco zaniedbuję siebie kosztem dzieciuncertain
Przy wizycie u ginekologa wyszło, że mam pęcherzyki na jajniku o średnicy 3-4mm.
Do tego niegroźna zmiany w piersiach (już od lat).
Ginekolog kazała mi zrobić badania na prolaktynę i tsh.
wyniki lipiec 2013:
PROLAKTYNA: 601 ulU/ml (102-492 ulU/ml)
TSH: 1,53 (0,27-4,20)
Zaczełam szukać pomocy u endokrynologa.
Po wizycie u pierwszego diagnoza postawiona bez badań(niedoczynność), na podstawie wyniku z lipca i recepta na euthyrox. (nie uwierzyłam, nie wziełam leku)
Wizyta prywatna u innego endo:
Po wywiadzie diagnoza: niedoczynność i skierowanie na badania i Letrox 50 w dawce 0,25:
wyniki listopad 2013
TSH: 0,688 (0,27-4,20)
FT3: 4,73 (3,13-6,76) 44.08%
FT4: 16,25 (12-22) 42.50%
ANTY-TG: 17,17 (<115)
ANTY-TPO: 6,42 (<34)
...i tu moje zaniedbanie bo czułam się dużo lepiej przez pierwsze 2 miesiące, do tego wyskoczył mi dysk i czekałam na operację więc nie poszłam do endo...
wyniki styczeń 2014 (przed operacją w szpitalu) po tabletce
TSH: 0,406 (0,27-4,2)
FT3: 4,97 (3,13-6,76) 50.69%
FT4: 20,12 (12-22) 81.20%
kolejne badanie będę miała 19.03 i odbiorę swoje usg tarczycy bo leży w przychodni.
Wizyta u endo 20.03 kolejna
Obserwuj wątek
    • sleeping_mummy Test 11.03.14, 12:36
      Test (drugi raz robiłam bo mi się skasowało) tym razem 60
      1. Objawy, które odczuwasz 30
      2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś 4
      3. Historia zdrowotna Twojej rodziny 8
      4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie) 18
      Twój wynik: 60

      1. Objawy, które odczuwasz
      duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
      chrypka bez konkretnego powodu
      powracające infekcje
      zmniejszona potliwość, nawet podczas wysiłku fizycznego
      depresja będąca uciążliwym problemem
      skłonność do powolnego rozgrzewania się, nawet w saunie
      zaparcia, mimo odpowiedniej diety bogatej w płyny i błonnik
      łamliwe paznokcie
      częste bóle głowy (w szczególności migreny)
      nieregularne miesiączki, ciężki PMS (napięcie przedmiesiączkowe), torbiele na jajnikach lub endometrioza
      nie pojawiający się wcześniej brak ochoty na seks
      przy wysiłku fizycznym twarz robi się czerwona
      pogorszenie wzroku lub słuchu
      palpitacje lub nieprzyjemne odczuwanie bicia serca
      trudność w nabraniu powierza (bez konkretnego powodu)
      wahania nastroju, w szczególności niepokój, panika lub fobia
      problemy z dziąsłami
      niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem
      bóle kończyn, niezwiązane z podejmowanym wysiłkiem
      uczucie braku równowagi
      denerwujące uczucie palenia lub mrowienia, które pojawia się i znika
      wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
      trudność z utrzymaniem wagi przy normalnym odżywianiu się
      problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
      zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub podczas brania prysznica
      trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień
      2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
      przedwcześnie siwiejące włosy
      trwałe, nietypowe zaburzenia widzenia
      zespół cieśni nadgarstka
      łysienie (utrata włosów, zwłaszcza miejscach intymnych)
      3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
      niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
      przedwcześnie siwiejące włosy
      całkowita lub częściowa leworęczność
      którąś z następujących chorób autoimmunologicznych: cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, sarkoidoza, twardzina, zespół Sjögrena, pierwotna marskość żółciowa wątroby, miastenia, stwardnienie rozsiane, choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, małopłytkowość
      4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
      niska podstawowa temperatura ciała (rano)
      spowolnione ruchy, mowa, czas reakcji
      osłabienie mięśni
      gruby język (wydaje się być za duży w ustach)
      spuchnięte stopy
      spuchnięte powieki lub worki pod oczami
      spuchnięta twarz
      nadmiar woskowiny w uszach
      suche usta i/lub suche oczy
      zauważalnie chłodniejsza skóra
      nadmiernie sucha lub szorstka skóra
      niskie ciśnienie
      niski puls (przy braku regularnych ćwiczeń)
      utrata 1/3 zewnętrznej części brwi
      • sleeping_mummy Obciążenie 11.03.14, 12:43
        Ze strony najbliższych mam spore:
        Siostra również niedoczynność, alergie pokarmowe i wziewne
        Mama reumatoidalne zapalenie stawów,
        Mama taty cukrzyca typu 1, zmarła na raka trzustki
        Mama mamy wylew krwi do mózgu (po 3 zmarła)
        Brat alergie pokarmowe i wziewne,
        2 córki alergie pokarmowe i wziewne, astma oskrzelowa

        Ja: od 12r.ż zdiagnozowana padaczka od 2005r bez napadu ( od poczatku choroby były 4)
        leki przyjmowane ze względu na zły zapis eeg: depakine chrono 500, 500mg dziennie
        Rwa kulszowa, dyskopatia
      • sleeping_mummy Ściekająca wydzielina 11.03.14, 19:24
        Od mniej więcej 2 miesięcy mam uczucie jakby mi coś ściekało do gardła. Nie mam kataru, nie jestem chora. Raz w tygodniu płuczę zatoki Sinfix-em przez to bo bardzo to denerwujące. Czasem budzę się i mam kluchę w gardle i wtedy muszę iść to odchrząknąć i wypluć do zlewu.
        Nie boli mnie gardło więc nie jest to infekcja. Byłam u lekarza pierwszego kontaktu i kazał brać sinupret 3razy po 1 tabl. Biorę i nie pomaga. Co to może być?
          • mama_dorota Re: Ściekająca wydzielina 13.03.14, 11:44
            Nie zauważyłam twojego wątku, choć szukałam przez wyszukiwarkę. Dobrze, że bierzesz tyroksynę. Trzeba teraz zająć się koniecznie wykryciem niedoborów.

            Badania w ich kierunku, które na pewno powinnaś zrobić, bo są typowe przy niedoczynności, a do tego wskazują na nie twoje objawy:

            ferrytyna (nie żelazo, nie daj sobie wmówić, że toi jest to samo)
            witamina b12
            witamina d3 (koszt d3 około 45-120 zł, zależy od labu, poszukaj gdzie taniej)
            parathormon

            Do tego badania w kierunku tężyczki: wapń, magnez i najlepiej poczytaj o tężyczce, czy masz jej objawy:
            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
            Bardzo prawdopodobne jest też, że masz nisko wapń, a to oznacza, że tężyczka jest jawna, nie tylko utajona. Utajona wynika z niedoboru magnezu, jawna - wapnia.

            Nie zaniedbaj witaminy d3, choć to drogie badanie, bo niedobór d3 może być podstawowym powodem twoich depresji, a wyjazd do Norwegii bez suplementacji może jeszcze problem pogłębić.

            Jeśli zrobisz te badania, to podrzuć nam wyniki.

            Przyznam, że obaj endokrynolodzy mają głowę na karku, bo wielu bez wysokiego TSH nawet nie pomyśli o leczeniu, a ty je dostałaś przy takim niskim. Szkoda, że niewielu endo zdaje sobie sprawę z niedoborów, bo przez to dochodzenie do siebie trwa znacznie dłużej.
            • mama_dorota Re: Ściekająca wydzielina 13.03.14, 11:49
              Witamina d3 ma też duże znaczenie w różnych alergiach, wielu osobom one przechodzą, gdy poprawią jej poziom w organizmie. Teoretycznie powinniśmy jej sobie dostarczyć w odpowiedniej ilości przez opalanie, ale choć Pan Bóg nas nie stworzył do siedzenia w domach i samochodach, to tak własnie spędzamy całe dnie i niedobory się pogłębiają, a u osób z chora tarczycą skutki tego są jeszcze gorsze.

              Na pewno trudno ci znaleźć na to czas, ale czytaj forum, bardzo dużo się nauczysz. Tak naprawdę to nawet lekarz może więcej pomóc, gdy ty będziesz więcej wiedziała, a w razie problemów z pójściem na wizytę dobrze poradzisz sobie sama.
                • mama_dorota Re: Ściekająca wydzielina 13.03.14, 12:12
                  Ciągle coś dopisuję, bo tak mnie twoja historia poruszyła. Nie mam pojęcia jak czuje się kobieta z tymi wszystkimi objawami, mężem daleko od domu i dwójką dzieci pod opieką, w tym jednym w wieku 2 lat. I jeszcze piszesz, że już ci lepiej, choć masz wynik 60 i po drodze miałaś operację na kręgosłup. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie.

                  Z powodu tego, że mąż jest na razie daleko i niejako nie uczestniczy w tym, co się z tobą dzieje, to przemyśl jak przekazać jemu informacje o przyczynach twojego stanu. Dla mnie wsparcie męża jest bardzo ważne, doceniam to, że on tak jak ja widzi, że mój stan, nieraz właśnie nerwy, nie wynika ze złego charakteru czy lenistwa, tylko ze stanu organizmu. Przy okazji 2 osoby on sam zachęcił do badań, gdy mu się skarżyły na samopoczucie smile.
                  • sleeping_mummy Re: Ściekająca wydzielina 13.03.14, 15:15
                    mama_dorota napisała:

                    > Ciągle coś dopisuję, bo tak mnie twoja historia poruszyła. Nie mam pojęcia jak
                    > czuje się kobieta z tymi wszystkimi objawami, mężem daleko od domu i dwójką dzi
                    > eci pod opieką, w tym jednym w wieku 2 lat. I jeszcze piszesz, że już ci lepiej
                    > , choć masz wynik 60 i po drodze miałaś operację na kręgosłup. Mam nadzieję, że
                    > szybko dojdziesz do siebie.
                    >
                    > Z powodu tego, że mąż jest na razie daleko i niejako nie uczestniczy w tym, co
                    > się z tobą dzieje, to przemyśl jak przekazać jemu informacje o przyczynach twoj
                    > ego stanu. Dla mnie wsparcie męża jest bardzo ważne, doceniam to, że on tak jak
                    > ja widzi, że mój stan, nieraz właśnie nerwy, nie wynika ze złego charakteru cz
                    > y lenistwa, tylko ze stanu organizmu. Przy okazji 2 osoby on sam zachęcił do ba
                    > dań, gdy mu się skarżyły na samopoczucie smile.

                    Z mężem to mam akurat bardzo dobrze, bo to typ faceta co potrafi zejść z drogi kiedy trzeba wink
                    wyczuwa doskonale kiedy mam PMS i "bierze poprawkę" wink muszę przyznać, że momentami podziwiam tego faceta, bo nie dość, że pracuje po 10 godzin dziennie i to nie lekko, to jeszcze przez skypa nieraz wysłuchuje jak mi ciężko i wspiera. Kiedy miałam operacje przyleciał i był cały czas przy mnie, pomagał dojść do siebie i zajmował się dziewczynkami.
                    Po 2 tygodniach prawie mnie po nogach całował, jak zobaczył ile to kosztuje nerwów wink
                    Mała ta prawie 2 letnia jest nadaktywnym dzieckiem, włazi na meble, krzesła, itd...wszystkie szafki w jej zasięgu jej.. już mam trzecie łóżeczko bo drewniane gryzła i drzazgi wychodziły, a dwa łóżeczka turystyczne tak długo kombinowała aż w 1 popsuła zamek od wyjścia, że się nie zamykał, a w drugim zawias zepsuła i się samo składauncertain mam już drugi fotelik samochodowy, bo się nauczyła rozpinać tamten, wózek mam 3... szkoda gadać. Łazi na szelkach ze smyczą bo już kilka razy mi na ulice wybiegła. Do tego ja totalnie jestem wypluta i przemielona od samego rana...
                    • sleeping_mummy Kryształy japońskie/algi morskie 13.03.14, 15:25
                      Z suplementacji korzystam od 3 tygodni z kefiru wodnego jaki wytwarzają algi morskie inaczej zwane algami morskimi, wiem, że one wzmacniają układ immunologiczny i mają szereg innych zastosowań, ja po 3 tygodniach zauważyłam poprawę trawienia i w końcu dziąsła mi przestały krwawić podczas mycia zębówsmile cóż do pełnego spektrum cudownego ozdrowienia podobno trzeba go pić 5-6 miesięcy.
                      • mama_dorota Re: Kryształy japońskie/algi morskie 14.03.14, 08:46
                        Wzmocnienie układu immunologicznego tak w ciemno to trochę wątpliwy pomysł. Chyba nie jesteś do końca zdiagnozowana. Jeśli twoja niedoczynność wynika z Hashimoto, czyli choroby autoimmunologicznej, to wzmacnianie układu immunologicznego może ostatecznie zaszkodzić. Choroby autoimmunologiczne polegają na tym,że układ odpornościowy sam zwalcza różne organy w organizmie, w przypadku Hashimoto tarczycę. I jest ryzyko, że się rozbuja i zaatakuje też coś innego.
                        • sleeping_mummy Re: Kryształy japońskie/algi morskie 14.03.14, 09:03
                          mama_dorota napisała:

                          > Wzmocnienie układu immunologicznego tak w ciemno to trochę wątpliwy pomysł. Chy
                          > ba nie jesteś do końca zdiagnozowana. Jeśli twoja niedoczynność wynika z Hashim
                          > oto, czyli choroby autoimmunologicznej, to wzmacnianie układu immunologicznego
                          > może ostatecznie zaszkodzić. Choroby autoimmunologiczne polegają na tym,że ukła
                          > d odpornościowy sam zwalcza różne organy w organizmie, w przypadku Hashimoto ta
                          > rczycę. I jest ryzyko, że się rozbuja i zaatakuje też coś innego.

                          Straszysz mnie...uncertain
                          przeciwciała robiłam w listopadzie, za kilka dni ide ponownie, tutaj z listopada:
                          ANTY-TG: 17,17 (<115)
                          ANTY-TPO: 6,42 (<34)
                          Myślałam, że są w normie.
                          • sleeping_mummy Przeciwciała przeciwjądrowe/ ANA-1 14.03.14, 09:20
                            A jeszcze jedna rzecz mi sie nasunęła i jakoś zapomniałam wcześniej zapytać,
                            u mnie w laboratorium jest takie badanie które wykrywa czy w organiźmie są jakiekolwiek przeciwciała, więc wykrywa każdą chorobę autoimmunologiczną, nazywa się ANA-1 i jest to badanie na przeciwciała przeciwjądrowe. Warto robić?
                            Koszt u mnie to 45zł
                              • sleeping_mummy Re: Przeciwciała przeciwjądrowe/ ANA-1 14.03.14, 09:42
                                mama_dorota napisała:

                                > Nie wiem, czy warto. Osobiście wolałabym zbadać te konkretne, a takie, które i
                                > tak niewiele mówi, to mogłoby mnie tylko nakręcić na różne obawy.

                                mam 4 miesiące by się całkowicie zdiagnozować, bo w lipcu wyjeżdżam już na stałe z Polski, a w Norwegii lekarze to szamani big_grin Większość norwegów wyjeżdża do Polski się diagnozować, więc staram się z każdej możliwej strony ugryźć temat.

                                Usg leże w przychodni bo jakoś nie miałam okazji odebrać jeszcze, dzisiaj podejdę. Z tego co mi powiedział taki młody leszcz który przyjechał do przychodni specjalnie jako niby specjalista to zmian nie widział i że prawidłowa. Ale żadnych szczegółów nie znam co do wielkości itd więc muszę się postarać o wynik.
                          • mama_dorota Re: Kryształy japońskie/algi morskie 14.03.14, 09:21
                            Nie straszę, tylko przekazuję ci co wiem, ale może sama poczytaj albo zapytaj lekarza, bo możliwe, że kryształy zawierają coś jeszcze, co działa jednak pozytywnie.

                            Miałaś USG? Przeciwciała we krwi raz są, a raz nie, a USG pokaże, czy były wcześniej i co zrobiły.
                            • sleeping_mummy USG Tarczycy/ wyniki 14.03.14, 16:49
                              Tarczyca niepowiększona, prawidłowej echogeniczności, typowo położona na szyi.
                              W części dolnej lewego płata widoczna torbiel 2mm.
                              Poza tym tarczyca bez ewidentnych zmian ogniskowych.
                              Na szyi nie widać powiększonych węzłów chłonnych.
                              Lewy płat:45x14x13mm (3,8ml obiętości)
                              Prawy płat: 45x17x13mm (4,7ml obiętości)
                              Grubość cieśni 2,5mm

                              według kalkulatora wyszło:
                              objętość całej tarczycy: 9.0675 ml

                              nie znam norm, ale chyba tragedi nie ma... tylko co to za torbiel?
                              • mama_dorota Re: USG Tarczycy/ wyniki 14.03.14, 18:23
                                Tragedii nie ma, ale jedt mala, bo norma dla zdrowych kobiet to 13-18 ml. Skads sie twoje marne sampoczucir wzielo. Moim zdaniem wlasni stad. Brakuje w tym opisie jeszcze informacji o echogenicznosci - czy normalna, czy obnizona.
                                • sleeping_mummy Re: USG Tarczycy/ wyniki 14.03.14, 18:28
                                  mama_dorota napisała:

                                  > Tragedii nie ma, ale jedt mala, bo norma dla zdrowych kobiet to 13-18 ml. Skads
                                  > sie twoje marne sampoczucir wzielo. Moim zdaniem wlasni stad. Brakuje w tym op
                                  > isie jeszcze informacji o echogenicznosci - czy normalna, czy obnizona.

                                  Przepisałam cały opisuncertain
                                  widać facet niewiele wiedział co robi bo nawet mnie nie poinformował, że jest mniejsza niż powinna.

                                  Czyli to oznacza, że mam hashi? Czy zwykłą niedoczynność?
                                    • sleeping_mummy Re: USG Tarczycy/ wyniki 15.03.14, 09:30
                                      mama_dorota napisała:

                                      > Nie wiadomo, bo z przeciwcial nic nie wyszlo, a w USG brakuje wlasnie tego, co
                                      > charakterystyczne dla hashi - obnizonej echogenicznosci.

                                      To może mam zwykłą niedoczynność? Może jest szansa na wyleczenie? Czy to do końca życia już na hormonach będę jechać, bo tarczyca jest mniejsza niż powinna?


                                      • sleeping_mummy Re: USG Tarczycy/ wyniki 15.03.14, 12:01
                                        Moja babcia miała cukrzyce typu 1, siostra ma zdiagnozowane hashimoto, ja niedoczynność czy mnie też czeka choroba autoimmunologiczna, albo czy raczej już ją mam gdzieś w sobie i może atakuje teraz co innego nie tarczyce? Czy w takim razie to badanie przeciwciał przeciwjądrowych by nie pomogło?
                            • jamine Re: Kryształy japońskie/algi morskie 30.09.14, 22:47
                              "przeciwciała we krwi raz są, a raz nie"?????? Nie błagam litości!
                              Przeciwciała Anty-Tg i Anty-TPo nie znikają sobie z krwi o tak sobie w zależność od "nastroju". Jak już je masz w większej ilości to mieć będziesz, ich liczba może co najwyżej wzrastać. Dla ciekawostki moje Anty-Tg w pierwszym badaniu w życiu 1900, po pół roku 2499. To było 1,5 roku temu więcej ich nie badałam, bo jaki tego sens? Wiadomo, że są nie znikną, tylko będę stale i powoli niszczyć moją tarczycę (taka ich wątpliwa uroda), a ich ilość ma już w tym momencie najmniejsze znaczenie. Biorę Lextrox i co 3 m-ce sprawdzam TSH i fT4, żeby nie dopuści do wzrostu tego pierwszego powyżej 2 i tyle.
                              • mama_dorota Re: Kryształy japońskie/algi morskie 01.10.14, 12:12
                                jamine napisał(a):

                                "przeciwciała we krwi raz są, a raz nie"?????? Nie błagam litości!
                                > Przeciwciała Anty-Tg i Anty-TPo nie znikają sobie z krwi o tak sobie w zależno
                                > ść od "nastroju"

                                Jak nie wierzysz, to mogę ci wysłać moje osobiste wyniki z pobrań w odległości czasowej 2 miesięcy, wykonane bardzo czułym aparatem. W pierwszym mam anty-TPO ponad 100, anty-TG równe 0. W drugim anty-TPO ponad 100, ale trochę niżej, niż w pierwszym, anty-TG około 200. Norma około 5 dla obu rodzajów przeciwciał.

                                Wystarczy, że podasz adres mailowy, to wyszukam, zeskanuję i ci wyślę.
      • sleeping_mummy Migreny i wit D3 15.03.14, 09:36
        Jeden z moich ogromniastych problemów to właśnie migreny. Średnio 3-4 razy w miesiącu mnie dopadają, głównie nad lewym okiem no i od oka. Ból trwa zwykle kilka dni (około 4-5), nie pomagają leki przeciwbólowe, tj. ibuprom, etopiryna, ketonal, nimesil.
        Ostatnio po przeczytaniu któregoś postu na tym forum o wit D3, zarzyłam dawkę jaką miałam po dzieciach 400j. w kapsułkach. Zarzyłam 2czyli 800j. i o dziwo migrena jak ręką odjął!!
        Czy jest możliwe by migreny były spowodowane niedoborej tejże witaminy?
        • mama_dorota Re: Migreny i wit D3 15.03.14, 14:08
          Tuż przed diagnozą miałam bardzo często bóle głowy. Wprawdzie brałam na to ibum i przechodziły, ale ile można się faszerować takimi środkami.... Wraz z ogólnym dźwignięciem organizmu z niedoczynności i ANEMII bóle głowy pojawiają się bardzo rzadko, za wyjątkiem 2-3 dni przed @, ale i z tym mam nadzieję się uporać. Szczególnie z anemią mi się to kojarzy, może dlatego, że częste bóle głowy miał też mój nastoletni syn, a gdy okazało się, że ma anemię i zaczął brać żelazo, to przeszły.

          Czy masz zwykłą niedoczynność? Na forum rzadko to się zdarza, ale to możliwe. Na razie nie można o tym nic powiedzieć.

          Co do tego badania na przeciwciała ogólnie, to naprawdę nie mam pojęcia.
          • sleeping_mummy Re: Migreny i wit D3 15.03.14, 14:37
            W przyszłym tygodniu mam wizytę u endo. wcześniej robie badania, przejdę się jeszcze do ogólnego bop może któreś z badań można by na nfz bo naliczyłam juz około 300zł za badania;/
            sama wit D3 kosztuje 77zł... Oo
            Czy np D3, ferrytynę, b12, selen itd można zrobić na nfz? Orientujesz się może mamo_doroto?
            • mama_dorota Re: Migreny i wit D3 15.03.14, 20:46
              O ile mi wiadomp to zadnego z tych badam ogolny ci nie zleci. Selenu badac nie ma sensu, tylko kupic orzechy brazylijskie i jesc 2 dziennie. Niestety poczatkowe badania sporo kosztuja, ale twoj organizm ci sie odwdzieczy.
              • zgaga2 Re: Migreny i wit D3 27.03.14, 12:23
                Witaj,
                przepraszam, że tutaj , ale mam pytanie do mama_doroty w temacie wyników dzieci w wieku szkolnym, jak je zinterpretować? Chodzi mi o ferrytynę, d3, b12....czy mogłabyś pomóc w interpretacji?...może na priv?
                • mama_dorota Re: Migreny i wit D3 27.03.14, 12:39
                  zgaga2 napisała:

                  > Witaj,
                  > przepraszam, że tutaj , ale mam pytanie do mama_doroty w temacie wyników dzieci
                  > w wieku szkolnym, jak je zinterpretować? Chodzi mi o ferrytynę, d3, b12....czy
                  > mogłabyś pomóc w interpretacji?...może na priv?

                  Załóż lub podbij swój wątek dotyczący dziecko. Specjalistką od dzieci to jest u nas djpa, ale jak będę coś wiedziała to też napiszę.
    • sleeping_mummy Zaniki pamięci 16.03.14, 18:11
      Od kilkunastu lat mam straszliwe zaniki pamięci.
      Są na tyle uciążliwe, że nie pamiętam swojego dzieciństwa mimo iz nie było złe... nie pamiętam rzeczy które działy się 5,10, 15, 20 lat temu... tylko urywkiuncertain
      Czy jeżeli jest to skutek niedoczynności to czy przy poprawnym leczeniu i dobraniu optymalnej dawki tyroksyny, uzupełnieniu niedoborów witamin i mikroelementów pamięć mi wróci??
      Nie tylko te lata mam jakby "wymazane", mąż nieraz musi powtarzać do mnie kilka razy zanim zapamiętam. Bez notesu się nie ruszam bo połowy rzeczy nie zapamiętam. DO tego problem w czytaniu ze zrozumieniem... praktycznie zawsze po kilku linijkach nie pamiętam juz co przeczytałam, czytam bo 3-4razy to samo zanim zrozumiem. Do tego kiedy się wypowiadam to w połowie zdania gubie wątek...
      To przerażające, ale mam wrażenie, że wraz z tarczycą trace rozumsad
        • djpa Re: Zaniki pamięci 16.03.14, 21:55
          Niektórych sytuacji, zdarzeń wcale nie pamiętam z czasu gdy miałam nieleczoną niedoczynność tarczycy. Miewałam wtedy chwile, że patrzyłam na litery i nie potrafiłam ich przeczytać. Jakbym przestawała momentami być istotą myślącą. Ogólnie cały czas wtedy mój intelekt gorzej pracował. Pamiętam też dzień w którym koleżanka do mnie mówiła, a ja jej nie potrafiłam zrozumieć. Słyszałam dźwięki, ale słów nie rozumiałam. To było krótko przed rozpoczęciem leczenia i nie było to zbyt przyjemne. Świat wydawał się być oddzielony ode mnie grubą brudną szybą, jak w szyba okienna w ulewnym deszczu.

          Za to świetnie pamiętam wszystko z czasu gdy hormony były OK smile Różnica ogromna! Polecam big_grin
          • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 16.03.14, 22:13
            Moja starsza córka już jest w takim wieku, że zaczyna dopytywać o różne życiowe sytuacje, jak to było kiedy byłam nastolatką, itd... Ona ma 9 lat, a ja prawie nie pamiętam jej dzieciństwa, nie wspominając o swoim. Do tego ciągle zachodzę w głowę jak mi się udało obronić pracę magisterską z taką sklerozą tongue_out Do tego wszystkiego niewiele pamiętam już ze studiów.

            Czyli jeżeli nie miałam wtedy niedoczynności (nie odczuwałam jej skutków) to jest szansa że wspomnienia wrócą? Jeżeli tak to cudownie by było...ale pewnie to tylko złudne marzenia...

            Najważniejsze by móc chociaż funkcjonowac na codzień i cieszyć się życiem!
            Kiedyś byłam pracoholiczką... dużo pracowałam, mało spałam, źle jadłam, stres.
            Organizm odpłacił mi pięknym za nadobne uncertain
            • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 09:06
              > Kiedyś byłam pracoholiczką... dużo pracowałam, mało spałam, źle jadłam, stres.
              > Organizm odpłacił mi pięknym za nadobne uncertain

              Nie wiadomo skąd się biorą te problemy z tarczycą. Może Czarnobyl, może jodowanie soli, może skażenie środowiska i żywności, może stres, bez którego teraz nie sposób żyć...

              Nie jest takie ważne co było, jak to, co jest teraz i co z tym zrobimy.

              Nie poddawaj się, narzuć sobie dyscyplinę w kwestii dbania o siebie. My, matki, szczególnie przy małych dzieciach mamy tendencję do zapominania o sobie i nikomu to nie wychodzi na dobre. Dbaj o siebie i pozwalaj sobie pomagać.
              • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 10:22
                mama_dorota napisała:


                >> Nie wiadomo skąd się biorą te problemy z tarczycą. Może Czarnobyl, może jodowan
                > ie soli, może skażenie środowiska i żywności, może stres, bez którego teraz nie
                > sposób żyć...

                U mnie to raczej kwestia genetyki, bo siostra ma hashi (ale stwierdzone dopiero po tym jak u mnie stwierdzono niedoczynność) i to pełną gębą uncertain przeciwciał u niej tyle, że lekarka aż otworzyła szeroko buzie ze zdziwienia, że ta jeszcze chodzi i funkcjonuje. Tyle że ona ma usg na każdej wizycie, a nie zna wielkości swojej tarczycy.

                > Nie poddawaj się, narzuć sobie dyscyplinę w kwestii dbania o siebie. My, matki,
                > szczególnie przy małych dzieciach mamy tendencję do zapominania o sobie i niko
                > mu to nie wychodzi na dobre. Dbaj o siebie i pozwalaj sobie pomagać.

                Zrozumiałam to 2 lata temu kiedy myślałam , że mam zawał. Potem stawiałam na problemy psychiczne...fakt, małe dziecko sprawia, że sama stałam się dla siebie mniej ważna. Ale teraz widzę ile rzeczy zaniedbałam. Dziękuję za wsparcie mamo_dorotko, bez Ciebie pusto by było na tym forumwink
                • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 10:43
                  > U mnie to raczej kwestia genetyki, bo siostra ma hashi (ale stwierdzone dopiero
                  > po tym jak u mnie stwierdzono niedoczynność) i to pełną gębą uncertain przeciwciał u
                  > niej tyle, że lekarka aż otworzyła szeroko buzie ze zdziwienia, że ta jeszcze c
                  > hodzi i funkcjonuje.

                  To samo było z moją siostrą. Jak ja zaczęłam leczenie, to razem z mamą namówiłyśmy ją na badania i przeciwciała wyszły jej w tysiącach, tarczyca 5 ml. A wcześniej urodziła dziecko, z którym od początku były poważne problemy, nie zdiagnozowano jakie, chłopczyk zmarł w wieku kilkunastu miesięcy na zapalenie płuc. Potem poronienie, waga prawie 100 kg i mnóstwo innych problemów. Teraz urodziła zdrową córeczkę smile.

                  My mamy problemy z tarczycą po babci, ale babcia mieszkała daleko i nikt w rodzinie nie znał się na temacie.

                  > Dziękuję za wsparcie mamo_d
                  > orotko, bez Ciebie pusto by było na tym forumwink

                  Tu jest bardzo wiele takich osób, falami się udzielają bardziej lub mniej. A ja muszę trochę przystopować i na pewno ktoś się znajdzie.
                  • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 10:54
                    mama_dorota napisała:

                    > To samo było z moją siostrą. Jak ja zaczęłam leczenie, to razem z mamą namówiły
                    > śmy ją na badania i przeciwciała wyszły jej w tysiącach, tarczyca 5 ml. A wcześ
                    > niej urodziła dziecko, z którym od początku były poważne problemy, nie zdiagnoz
                    > owano jakie, chłopczyk zmarł w wieku kilkunastu miesięcy na zapalenie płuc. Pot
                    > em poronienie, waga prawie 100 kg i mnóstwo innych problemów. Teraz urodziła zd
                    > rową córeczkę smile.

                    Moja siostra jest starsza ode mnie o 2 lata, niestety nie ma dzieci...chociaż bardzo chce.
                    Kilka lat temu miała torbiel na jajniku, którą usunięto. Ma też hiperprolatynemie czy jakoś tak.
                    Ja też mam podwyższoną. Próbuje zaść w ciążę już kilka dobrych lat. Ciężki temat.

                    Biedny ten syneczek Twojej siostry. Osobiście nie wyobrażam sobie takiej tragedi. Bardzo współczuję.
                    Dobrze, że jednak się udało z drugim dzieckiem. Siostra widać, że dzielna dziewczyna skoro podjęła próbę ponownie. Kobiety to silne stworzenia i tylko same wiem o tym jak bardzo wink
                    • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 11:14
                      Hiperprolaktynemia to typowy problem przy niedoczynności tarczycy. Mam nadzieję, że twoja siostra jest prawidłowo leczona. Zachęć ją, aby regularnie robiła nasz test na niedoczynność. Leczenie prawidłowe powinno wyeliminować wszystkie objawy. Okresowo one będą wracać, ale trzeba to traktować jako sygnał do regulacji dawki. To jest sedno naszego leczenia.
                      • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 11:46
                        Czy twoja siostra bierze bromergon na zbicie prolaktyny?

                        Przeczytaj tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,138179218,138235493,Re_co_z_ta_prolaktyna_.html
                        Pełno tu takich relacji, a wielu lekarzy trzyma pacjentki na niskich wolnych hormonach, żeby TSH nie spadło i faszerują je bromergonem. W razie czego znajdziesz więcej postów przez wyszukiwarkę wpisując "bromergon".
                        • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 11:56
                          mama_dorota napisała:

                          > Czy twoja siostra bierze bromergon na zbicie prolaktyny?
                          >
                          siostra bierze coś ale nie znam nazwy leku (przy okazji zapytam)

                          > Pełno tu takich relacji, a wielu lekarzy trzyma pacjentki na niskich wolnych ho
                          > rmonach, żeby TSH nie spadło i faszerują je bromergonem. W razie czego znajdzie
                          > sz więcej postów przez wyszukiwarkę wpisując "bromergon".

                          Siostra bierze tak jak ja Letrox 50 pół tabl., ze względu na niską tolerancje na "krowe" i jej pochodnewink

                          Mówi że czuje się dobrze przy tej dawce, że nie śpi tyle. Ale przytyła z 10kg już. O nerwach to lepiej nie wspominać i tak jak mnie migreny ją męczą. Jej lekarz nie bada FT3!!! Wczoraj mi powiedziała i ją opie...liłam, że dopiero teraz mówi. Przy następnej wizycie zrobi kompleksowo wszystkie potrzebne badania. No i powiedziałam jej o orzechach brazylijskich wink
                          Wspieramy się ile możemy. W zasadzie choroba nas bardziej połączyła i zbliżyła wink
                          • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 12:15
                            Wielu lekarzy nie bada ft3. Ja też zawsze sama za nie dopłacam mimo abonamentu, bo lekarze nie wiedzieli potrzeby. I opłaciło mi się, bo po 2 latach na samej tyroksynie wyszło, że trzeba jeszcze włączyć t3 z tabletki.

                            Też biorę letrox. Pół tabletki letrox 50? To jest głaskanie, a nie leczenie.

                            Koniecznie używajcie testu jako podstawowego badania. Jest darmowy i świetnie edukuje w temacie "to jest niedoczynność"smile
                            • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 12:51
                              mama_dorota napisała:

                              > Też biorę letrox. Pół tabletki letrox 50? To jest głaskanie, a nie leczenie.

                              Właśnie to samo jej ciągle powtarzam!

                              > Koniecznie używajcie testu jako podstawowego badania. Jest darmowy i świetnie e
                              > dukuje w temacie "to jest niedoczynność"smile

                              Siostra już robiła bo jej wysłałam link do testu i wyszło jej 38pkt, więc mniej niż mi.
                              Obie mamy podobne objawy fizyczne czyli skłonność do powstawania torbieli, włókniaków, mięśniaków i różnych cyst. Całe szczęście póki co niegroźnych.

                              Ja mam torbiele nawet na kręgosłupie,
                              wspólne: w piersiach, jajnikach, tarczycy

                              Siostra usuwała (narastały kolejne)- ja nie.


                              • mama_dorota Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 12:55
                                > Siostra już robiła bo jej wysłałam link do testu i wyszło jej 38pkt, więc mniej
                                > niż mi.

                                No widzisz, a przy dobrym leczeni dojdziecie do takiego wyniku, który wynika z samej historii (rodziny i własnej).

                                Obie macie wysokie wyniki, a twój jest chyba rekordowy na forum, więc nie porównuj jej do siebie.
                                • sleeping_mummy Re: Zaniki pamięci 17.03.14, 13:17
                                  mama_dorota napisała:

                                  > Obie macie wysokie wyniki, a twój jest chyba rekordowy na forum, więc nie porów
                                  > nuj jej do siebie.

                                  Racja mam tendencje do szukania u innych podobieństw wink jakoś tak raźniej.
                                  To chyba przez to że zawsze wszędzie sama byłam i jakoś tak chyba mój instynkt samozachowawczy działa.

                                  Kiedy miałam nasilenie objawów walczyłam każdego dnia. Szczególnie z lękami. Zawsze miałam bogatą wyobraźnię, były momenty kiedy nawet słyszałam głosy. brrrrrrrr
                                  nie chce do tego wracać już nigdy,
                                  ... człowiek myślał że zwariuje albo i już zwariował...

                                  Teraz walczę z buntem dwulatki big_grin
        • 5borelka Czy da sie poprawic pamiec? 01.10.14, 12:22
          Ja tez borykam sie z tym problemem... Jest na tyle powazny, iz musialam zrezygnowac ze studiow, gdyz nie bylam w stanie zapamietac materialu... Mam tez niestety borelioze i koinfekcje. Byc moze dodatkowo za szwankujaca pamiec odpowiada tarczyca - bede wiedziala po badaniach.
          Zastanawiam sie, czy istnieja leki, ktore moga poprawic w jakis sposob funkcjonowanie mozgu i tym samym pamiec. Jest szansa na normalne zycie...?
    • sleeping_mummy Objawy niedoczynności u 9-latki? 18.03.14, 09:30
      Moja starsza córka od urodzenia miała problemy z alergiami, najpierw na "krowe" potem kurz i inne wziewne. Skóra najpierw z sączącymi się ranami - teraz bardzo sucha, atopowa z wypryskiem. Ma nadmierne owłosienie od urodzenia ciemne włoski nawet na plecach, o rękach i nogach nie wspomne, więcej niż u mniesad.
      Zachowanie też pozostawia wiele do życzenia, podejrzewali u niej adhd, ma ogromne problemy z koncentracją, z nadwrażliwością na dotyk. Mycie włosów i obcinanie paznokci ją"boli"??
      Nie potrafi wstać rano z łóżka często jest ospała w ciągu dnia. Dużo rzeczy wiązałam z leczeniem bo w tej chwili przyjmuje xyzal na noc w dawce 2,5ml, berodual i pulmicort wziewnie, singular na noc plus avamys do nosa(leki od 3 tyg ze względu na zaostzrenie astmy oskrzelowej)
      W poradni psycholog-pedagod kazali nam kiedyś zrobić jej tsh ale nie mam juz wyniku bo to było w tamtym roku...gdzieś zaginął...

      Z zachowania jest mało tolerancyjna dla obcych, w domu grzeczna z fochami czasami, ale kto ich nie mawink Do tego ma niezidentyfikowane bóle mięśni i stawów.
      Często siedzi sama bo jak twierdzi inni ją denerwują... Może ona ma objawy niedoczynności???

      Prośba moja by ktokolwiek napisał jakie badania dziecku zrobić...czy takie jak u dorosłego?

      Jutro ja idę na badania więc mogłabym z nią też pójść.
      • mama_dorota Re: Objawy niedoczynności u 9-latki? 18.03.14, 09:51
        Powtórz TSH i zrób USG. Można jeszcze ft4, ft3 i przeciwciała anty-TPO i anty-TG, ale djpa ma synka z niedoczynnością i wiele razy pisała, że u dzieci TSH daje wymierne wyniki, a przeciwciała nie są potrzebne, gdy się robi USG. Co do tego drugiego mam wątpliwości po kilku ostatnich sytuacjach, kiedy to bardzo małe tarczyce w USG były lekceważone przez endo. Przeciwciała bardziej przemawiają do niektórych lekarzy.

        No i w przypadku dziecka warto od razu badać ferrytynę, a jak cie stać na to, to także witaminę d3.
          • mama_dorota Re: Objawy niedoczynności u 9-latki? 18.03.14, 10:17
            Tak, u dzieci TSH może być wyższe. I jak dziecko ma nisko ft4, to nieraz po kilku tygodniach to ft4 się podnosi do wyższego poziomu. W rodzinie mamy dziecko, u którego nawet w USG tarczyca kiepsko wyglądała, porobili mu badania, a potem znów USG i tarczyca się poprawiła.

            U dzieci problemy wyglądające na tarczycowe, nawet widoczne w wynikach często wynikają z anemii.

            No i d3 jest bardzo ważna dla dzieci, w ośrodkach zdrowia wiszą informacje, że 80% dzieci w Polsce ma niedobory witaminy d3 i wapnia. A to już ma bliski związek z alergiami.
            • sleeping_mummy Re: Objawy niedoczynności u 9-latki? 18.03.14, 10:27
              mama_dorota napisała:


              > U dzieci problemy wyglądające na tarczycowe, nawet widoczne w wynikach często w
              > ynikają z anemii.

              to jak rozsądnie zdiagnozować dziecko? Porobić badania... potem suplementacja i po jakim czasie ponowić badania by były miarodajne i by pokazały czy problem leży w niedoborach czy w tarczycy?


              > No i d3 jest bardzo ważna dla dzieci, w ośrodkach zdrowia wiszą informacje, że
              > 80% dzieci w Polsce ma niedobory witaminy d3 i wapnia. A to już ma bliski związ
              > ek z alergiami.

              Wstyd się przyznać, ale ja przestałam podawać jej wit D3 kiedy skończyła 2 latka... Tyle że alergie ma od urodzenia. Fakt, że astma się nasiliła niedawno.

              Czyli co?
              Ferrytyna
              tsh, ft3, ft4, atpo, atg
              wit D3
              na usg będzie trzeba poczekać

              jakie jeszcze badania?
                • sleeping_mummy Re: Objawy niedoczynności u 9-latki? 18.03.14, 11:30
                  mama_dorota napisała:

                  > Na tarczycę+ to już wszystko.
                  > Ja córce przestałam córce podawać d3, gdy skończyła rok sad Teraz ma taki wklęs
                  > ły mostek. Kiedyś nie kazali podawać po ukończeniu 2 lat, więc nie masz się cze
                  > go wstydzić.

                  czyli standardowo lekarzu lecz się sam big_grin

                  Widać społeczeństwo coraz częściej jest bardziej wyedukowane niż ci co mają je leczyć...
                  ...strach iść do lekarza Oo

                  Moja rodzinna ma bardzo otwarty umysł i nie ma problemu z wypisywaniem skierowań na badania czy innych lekarzy. Długo takiej szukałam, ona jako jedyna potrafi poświęcić pacjentowi tyle ile pacjent potrzebuje, przez co kolejki i opóźnienia są straszne, ale nie zmienie jej za żadne skarby. Mądra kobieta.
    • sleeping_mummy Wyniki marzec 19.03.14, 20:07
      wyniki lipiec 2013:
      PROLAKTYNA: 601 ulU/ml (102-492 ulU/ml)
      TSH: 1,53 (0,27-4,20)

      wyniki listopad 2013
      TSH: 0,688 (0,27-4,20)
      FT3: 4,73 (3,13-6,76) 44.08%
      FT4: 16,25 (12-22) 42.50%
      ANTY-TG: 17,17 (<115)
      ANTY-TPO: 6,42 (<34)

      Styczeń 2014:
      TSH: 0,406 (0,27-4,2)
      FT3: 4,97 (3,13-6,76) 50.69%
      FT4: 20,12 (12-22) 81.20%

      Wyniki marzec 2014:
      TSH: 0,204 (0,27-4,2)
      FT3: 4.95 (3,13-6,76) 50.14%
      FT4: 16.89 (12-22) 48.90%
      Anty TPO: 10.75 <34
      Anty TG: 23.39 <115
      CHOLESTEROL: 143 wart.pożądana: <200
      ŻELAZO: 46 (37-145) 8.33%
      WAPŃ: 10.14 (8.8-10.2) 95.71%
      MAGNEZ: 2.23 (1.58-2.55) 67.01%
      WITAMINA D3 (25 OH): 16.2 (30 - 100) -19.71%
      VIT B12: 367.7 (191-663) 37.44%

      więc zaczynam suplementację z tego co widać...
      • djpa Re: Wyniki marzec 19.03.14, 21:06
        Suplementację D3? Tylko ostrożnie, bo wapń masz u samej góry normy. Uważaj na nabiał, wodę wysokozmineralizowaną i powoli zwiększaj dawkę D3.
        • mama_dorota Re: Wyniki marzec 19.03.14, 22:01
          Lepiej badac ferrytynę, nie żelazo. Jaką bierzesz dawkę tyroksyny? Jak na tali wynik testu na niedoczynność, to masz niezłe wyniki. Może masz bardzo dużą anemię, może problem z nadnerczami, a może przez sytuację życiową taki poziom hormonów jest dla ciebie bardzo niski.
              • mama_dorota Re: Wyniki marzec 20.03.14, 08:36
                Wybierasz się do lekarza? Naprawdę uważam, że należy cię dokładniej przebadać.

                Poczytaj sobie tutaj:
                zdrowiehormonalne.blox.pl/2009/03/Lista-objawow-wskazujacych-na-niedoczynnosc.html
                Obaj lekarze, do których poszłaś zalecili ci tyroksynę mimo niezbyt wysokiego TSH. Prawdopodobnie teraz także pomogą.

                Czy od razu dostałaś receptę na dawkę 50? Jeśli najpierw brałaś mniejszą dawkę, to czy cały czas na niej czułaś się tak jak teraz, czy najpierw było lepiej, potem gorzej lub też najpierw gorzej, potem lepiej, a potem znów gorzej? Pamiętasz?
                • sleeping_mummy Re: Wyniki marzec 20.03.14, 08:52
                  mama_dorota napisała:

                  > Wybierasz się do lekarza? Naprawdę uważam, że należy cię dokładniej przebadać.

                  Jutro mam wizytęsmile

                  > Czy od razu dostałaś receptę na dawkę 50? Jeśli najpierw brałaś mniejszą dawkę,
                  > to czy cały czas na niej czułaś się tak jak teraz, czy najpierw było lepiej, p
                  > otem gorzej lub też najpierw gorzej, potem lepiej, a potem znów gorzej? Pamięta
                  > sz?

                  Dostałam od razu Letrox 50, dawkę miałam początkowo:
                  ćwiartkę tabletki i miałam stopniowo zwiększać
                  po około 4 dniach byłam na połówce tabl. i tak przez miesiąć.
                  Była poprawa na mniej więcej tydzień... więc zadzwoniłam do endo i kazał mi podnieść do całej tabletk(w razie telepawek i roztrzęsieńia miałam zmniejszyć dawkę.
                  Więc brałam 1x1 w 1 dzień a w drugi 0,5x1.
                  Znów super było, znów na krótko. Stanęłam na 1 tabl.
                  Po 3 tyg znów mi zimno i spadek formy. Śpie i mam bóle dziwnego pochodzenia. Jakby reumatyczno-kostne?
                  • mama_dorota Re: Wyniki marzec 20.03.14, 08:59
                    Bo dawka jest do podniesienia, ale lepiej to z lekarzem uzgodnić. Zdaje się, że dawno nie byłaś, jak na początek leczenia. A może choćby z internistą się spotkaj, bo na podstawie zaświadczenia o chorobie on może prowadzić leczenie.
                    • mama_dorota Re: Wyniki marzec 20.03.14, 09:05
                      Nie doczytałam, że masz jutro wizytę. To super. Spisz sobie na kartce wszystkie objawy i te z estrony tarczycy i te z "nadnerczowej" listy. Podejrzewam, że lekarz podniesie ci dawkę, więc może od razu go zapytaj co zrobić, jeśli po okresie poprawy po jakimś czasie objawy powrócą, a do wizyty trzeba będzie długo czekać.
        • mama_dorota Re: Wyniki marzec 20.03.14, 08:31
          Biorąc d3 należy często badać poziom wapnia we krwi, najrzadziej co miesiąc, a w twojej sytuacji nawet częściej. I uważaj na wszelkie preparaty wielowitaminowe, bo tam wapń zazwyczaj jest.
            • sleeping_mummy Re:up 22.03.14, 23:52
              sleeping_mummy napisał(a):

              > Proszę o interpretacjię:
              >
              > TSH: 2.3 (0.60-4.84)
              > FT3: 6.3 (3.30-8.95) 53.10%
              > FT4: 16.88 (12-22) 48.80%
              > ANTY-TG: 22.72 (<37)
              > ANTY-TPO: 13.49 (<18)
              > ŻELAZO: 64 (37-145) 25%
              • mama_dorota Re:up 25.03.14, 21:32
                Trzymaj sie tego endo. Postaraj sie o zdalny kontakt z Norwegii. Bardzo dobrze cie prowadxi moim zdaniem. TSH najlepiej jak bedzie max 1. Ft4 i ft3 pewnie sie podniosa po podniesieniu dawki.
                • sleeping_mummy wit D3 działa cuda!!! 26.03.14, 23:15
                  Wit d3 biorę w dawce 6000j. do tego żelazo 2 kapsułki po 30mg
                  Dawki Letroxu na razie nie zwiększyłam bo chciałam zobaczyć ile poprawi sie po D3.

                  Moje wrażenia są pół na pół: (biorę od ok. 1,5 tyg)
                  bo:
                  -energia od rana do wieczora (z małym kryzysem ok 12 w południewink)
                  -szybsza przemiana materii
                  -poprawa humoru
                  -optymizm wrócił po 2,5 roku w "ciemnej strefie samopoczucia"
                  -trudniej mnie wyprowadzić z równowagi
                  ale:
                  -Odczuwam niepokój tzw aurę jaką odczuwają epileptycy przed napadem, ale do napadu nie dochodzi (mam padaczkę miokloniczną) nieczynną od lat!
                  -Czy możliwe jest, że była nieczynna z powodu braków jakie były w organiźmie i teraz znów wróci przez to, że je uzupełniam?
                  -Mój zwykle bolesny i obfity okres ze skrzepami włącznie zamienił się w delikatne plamienie nie wymagające nawet podpaski, a wkładki...? Czy to zasługa żelaza?


                  • mama_dorota Re: wit D3 działa cuda!!! 27.03.14, 08:59
                    Na twoim miejscu nie bawiłbym się w badania naukowe ( o ile się zwiększy), tylko zadbałabym o poprawę samopoczucia. Co do padaczki i ryzyka powrotu, to nie mam pojęcia, ale poszukaj informacji o związku pomiędzy niedoborem magnezu, a padaczką i innymi problemami neurologicznymi. Co do okresu i przejścia do delikatnego plamienia, to nie mam pojęcia. Sama miałam przed leczeniem coraz bardziej obfite miesiączki, a w trakcie leczenia (tyroksyną, żelazem, b12 i d3) wróciło to od normy, ale czy lekkie plamienie to norma, to nie wiem. Jakby to tak pozostało w następnych cyklach, to poszłabym do gina.
        • sleeping_mummy Re: Wyniki marzec 20.03.14, 08:44
          djpa napisała:

          > Suplementację D3? Tylko ostrożnie, bo wapń masz u samej góry normy. Uważaj na n
          > abiał, wodę wysokozmineralizowaną i powoli zwiększaj dawkę D3.

          Nie jem nabiału bo mamy w domu dietę uncertain
          Wodę piję tylko z brity, nie suplementuję żadnych witamin i mikroelementów, staram się odżywiać zdrowo, ale bez glutenu, przetworów mlecznych. Dużo warzyw jemy.
          • sleeping_mummy Wizyta u endo 22.03.14, 19:23
            Jestem po 2 wizytach, pierwsza prywatna gdzie endo (mężczyzna) zapisał mi vigantol 6000j. raz dziennie , żelazo i zwiększenia dawki letrox z 50 na 75.
            Druga pani endo tym razem na nfz powiedziała, że nie jestem przypadkiem endokrynologicznym i powinnam poszukać pomocy m.in. u psychiatry!!! Do tego stwierdziła, że oczywiście Letrox mogę brać nadal chociaż nie muszę. Podobno "krzywdy mi nie zrobi", ale i nie pomoże bo skoro po tygodniu od pierwszej dawki nastąpiło pogorszenie samopoczucia to znaczy, że to nie było to czego organizm potrzebuje, a wielkość mojej tarczycy nie ma znaczenia bo ludzie żyją z mniejszymi, a też żyją... Ręce mi opadły i wcale się lepiej nie poczułam, ale pani dr stwierdziła, że nie może mnie leczyć... pozostaje więc leczyć się prywatnieuncertain
            • mama_dorota Re: Wizyta u endo 22.03.14, 23:30
              Dlaczego na nfz przyjmuja tak czesto kiepscy lekarze? Czy w ogole znajduja sie w tym kraju ludzie, ktorzy wg nich nadaja sie do leczenia?
              Niech zgadne - pania dr interesował tylko i wyłącznie wynik tsh, tak? Wiesz juz, dlaczego od poczatku pisalam, ze trafilas na dobrych endo? Ich 'dobre' tsh nie uspilo, zainteresowal ich caly czlowiek.

              Rozmawialiscie o nadnerczach?
              • sleeping_mummy Re: Wizyta u endo 22.03.14, 23:51
                (wizyta prywatna)na temat nadnerczy czy przytarczyc? coś lekarz wspominał, że powinnam zrobić na następną wizytę parathormon, ale ponieważ gospodarkę sód i potas mam w normie to powinno być w ok, ale lepiej trzymać rękę na pulsie.
                (nfz) pani dr. stwierdziła, że "nie wyglądam na chorą" czegokolwiek bym nie powiedziała to nie pasowało jej, że mam jakąkolwiek wiedzę na temat choćby badań jakie powinnam zrobić. Cały czas dopytywała mnie dlaczego porobiłam tyle badań, twierdziła, że przecież widać, że problem leży gdzie indziej. Na moje pytanie gdzie w takim razie.? Odpowiedziała, że na pewno nie w endokrynologi...uncertain
                ...całe szczęście, że nie odwołałam wizyty prywatnej bo taką myśl miałam, że skoro się na nfz dostałam to może podarować sobie...
          • sleeping_mummy Dawka 75 letrox 07.04.14, 10:53
            Od 2 tygodni zwiększam dawkę według zaleceń lekarza
            3x75, 4x50 co 2 dzień stosuję 75 (mam nadzieję, że poprawnie to opisałamwink)
            Mnóstwo energii!!! Wstaję z ochotą, a nie za karę bez względu na przespaną ilość godzin.
            Od rana do późnego wieczora mam energię!!! Nie potrzebuję już popołudniowej drzemki.
            W życiu nie miałam tak wysprzątanego domu big_grin
            D3 nadal biorę 6000j, selen w postaci orzechów brazylijskich, magnez+b6, żelazo 2 kapsułki
            Zaczynam wracać do żywychkiss

            Są tez jakieś "ale"...
            Impulsywność, problemy z zasypianiem

            Czy to kwestia dawki? Czy jeszcze się do niej nie przyzwyczaiłam?

            • mama_dorota Re: Dawka 75 letrox 07.04.14, 11:00
              Te "ale" mogą być związane z tym, że organizm dopiero uczy się zagospodarowywać nowe "środki", czyli tak jakby objawy nadczynności, ale tylko przejściowe. Powinny przejść powoli.

              Czy nie czujesz różnicy pomiędzy dniami z dawką 50, a dawką 75? Jeśli jednego dnia jesteś pełna energii, a innego bardziej klapnięta, to możesz brać codziennie pół z tabletki 50 i pół z tabletki 75. Otrzymasz dawkę 62,5.
              • sleeping_mummy Re: Dawka 75 letrox 07.04.14, 12:07
                mama_dorota napisała:

                > Czy nie czujesz różnicy pomiędzy dniami z dawką 50, a dawką 75? Jeśli jednego d
                > nia jesteś pełna energii, a innego bardziej klapnięta, to możesz brać codzienni
                > e pół z tabletki 50 i pół z tabletki 75. Otrzymasz dawkę 62,5.

                nie odczuwam różnicy pomiędzy dniami z 50, a 75, ale problem w tym, że mój endo przepisał mi tylko 50 i kazał brać po półtorej tabl co daje 75... Ciężko przepołowić na ćwierć tabletkimoże poprosze rodzinną by mi 25 zapisała to może nieco ułatwi...

    • vis_maior_88 Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 21.04.14, 17:41
      Witam.
      Jak najszybciej udaj się na rezonans przysadki mózgowej z kontrastem.
      Ja mam guza i to prawdopodobnie od 2 klasy podstawówki czyli od 18 lat... Dla porównania napiszę Ci moje objawy i co ile dochodziły kolejne:
      wiek około 8 lat: zaczęło się od ściekania po gardle jakiejś substancji i ścieka tak do dzisiaj,
      wiek 11 lat: okres miałam w cały świat co pół roku, co 3 miesiące albo przez 2 tygodnie co 2 tygodnie obecnie wywołuje go hormonalnie,
      wiek 16 lat: do tego doszły owrzodzenia, nie gojące się rany, uderzenia gorąca, bezsenność, białe cuchnące grudki wypadają mi z jamy nosowo gardłowej dodam, że mam usunięte wszystkie migdałki, więc to nie one są źródłem
      wiek 18 lat: wypadła mi połowa włosów crying senność, zmęczenie,
      wiek 20 lat: biegunki, kołatanie serca, tępy ból po lewej stronie brzucha - okolice trzustki, śledziony promieniujący w głąb aż do pleców i tak od 6 lat..., zatkany nos bez xylorinu ani rusz, miałam buteleczkę przy łóżku i w torebce nie mogłam bez tego oddychać
      wiek 23 lata: arytmia, tachykardia puls około 130 uderzeń w spoczynku, ciśnienie górne około 150, wymioty dosyć częste trwały około roku,
      wiek 24 lata: zmiana zapachu potu na nieprzyjemny, dziwny
      wiek 25 lat: ZANIKI PAMIĘCI, problemy z koncentracją, uwolniłam się od xylorinu dzięki nawilżaniu nosa olejem
      wiek 26 lat: tachy-bradykardia, uczucie duszności, spadek libido, odloty-uczucie haju narkotykowego, drętwienie kończyn, szum w uszach i takie uczucie zatkania jak w górach, uczucie ciężkości głowy, wzrostu ciśnienia w głowie, bardzo źle działają na mnie sytuacje stresowe i wysiłek, nie mam siły wyjść nawet do sklepu...

      Nasilenia złego samopoczucia mają charakter napadowy.

      Z badań na przestrzeni lat miałam jedynie podwyższone anty TPO co wskazywałoby na hashimoto niestety nikt się tym nie zajął, od 3 lat zażywam bibloc 3,75 na zaburzenia rytmu serca, w szpitalu wylądowałam w zeszłym roku, wcześniej zemdlałam prowadząc auto ratownicy stwierdzili spadek glukozy we krwi, na pogotowiu byłam wiele razy,przed świętami po tygodniowym pobycie wyszłam ze szpitala, w następnym tyg znowu tam wracam ale na endokrynologię i modlę się żeby trafić na kogoś kompetentnego i dożyć jeszcze te 8 dni, czuje się naprawdę koszmarnie. Lekarze to niemoty, na rezonans poszłam prywatnie wydałam 800 zł ale było warto bo przynajmniej wiem co jest powodem całego zła które przeżywam od tak wielu lat. W zeszłym roku w Certusie wykonywałam badania w poszukiwaniu guza chromochłonnego (w nadnerczach) szkoda, że wcześniej nie wpadłam na to, że to gruczolak ale studiuje prawo, a nie medycynę... Lekarzom nie można ufać, bo to nieuki i ignoranci z kompleksem boga. Powtarzali mi że mam nerwicę, że wszystko jest dobrze tylko to moje ciało i ja wiem najlepiej co czuje !!!
      Mam 175 cm wzrostu i ważę 50 kg co wskazywałoby na problemy z TSH ale mam objawy jak przy ACTH widocznie są wyjątki od reguły.
      Mam nadzieje, że pomogłam w każdym razie bez nerwów cokolwiek wyjdzie.

      Pozdrawiam Vis
      • sleeping_mummy Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 26.04.14, 19:23
        vis_maior_88 napisał(a):

        > wiek około 8 lat: zaczęło się od ściekania po gardle jakiejś substancji i ście
        > ka tak do dzisiaj,

        takie co mam od mniej więcej 2 lat

        > wiek 11 lat: okres miałam w cały świat co pół roku, co 3 miesiące albo przez 2
        > tygodnie co 2 tygodnie obecnie wywołuje go hormonalnie,

        również rozchwianie z cyklami, ustabilizowały się po letroxie


        >białe cuchnące grudki wypadają mi z jamy nosowo gardłowej

        takie coś miała moja siostra (hahimotka) ja nie

        > wiek 18 lat: wypadła mi połowa włosów crying

        mi wypadła w wieku 25 do tego od 18 r.ż zaczęłam siwieć

        > wiek 20 lat: biegunki,

        ja to nazywałam świetną przemianą materii

        > wiek 25 lat: ZANIKI PAMIĘCI, problemy z koncentracją,

        podobnie tyle, że w wieku 28 lat się zaczęło

        > wiek 26 lat: tachy-bradykardia, uczucie duszności, spadek libido, odloty-uczuci
        > e haju narkotykowego, drętwienie kończyn, szum w uszach i takie uczucie zatkani
        > a jak w górach, uczucie ciężkości głowy, wzrostu ciśnienia w głowie, bardzo źle
        > działają na mnie sytuacje stresowe i wysiłek, nie mam siły wyjść nawet do skle
        > pu...

        częściowo się zgadza tyle, że uspokoiło się po letroxie

        > Nasilenia złego samopoczucia mają charakter napadowy.

        zgadzam się


        Mój endo mówi, że przy guzie prolaktyna jest bardzo wysoka czyli przynajmniej 5-cio krotnie podwyższona... u mnie jest 3-krotnie.

        Większość objawów uspokoiła się po podaniu Letroxu z reszta da się wytrzymać.

        Dawki jednak zwiększyć nie dałam rady... Letrox 50 w dalszym ciągu bo:
        po 2 tygodniu zwiększenia do 75 zaczęły mi się na karku tworzyć podskórne bardzo bolące bulwy więc wróciłam do dawki wcześniejszej.
        • vis_maior_88 Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 26.04.14, 20:51
          Moja Droga ja mam prolaktynę w normie ! A guz jest zdiagnozowany i mnie dewastuje. Nie wiem czy lubisz swojego endo ale niestety muszę Cie poinformować, że jest debilem. Gruczolaki przysadki bywają mieszane. Sterroryzuj tego "Einsteina" niech Ci da skierowanie na MRI. Co za świat, człowiek się męczy a oni dają prochy na ślepo, na objawy nie na przyczynę... Nie chce Ci wmawiać, że skoro mamy podobne objawy to masz guza z pewnością ale wykluczenie takiej okoliczności bez wykonania stosownego badania to realne zagrożenie dla Twojego życia. Poza tym guzy rosną i uciskają w pewnym momencie na nerw wzrokowy co dalej prowadzi do ślepoty.

          Pamiętaj to Twoje ciało, Twoje życie, walcz o siebie, ufaj sobie.

          Lekarz na wizycie poświęca Ci góra 20 min za 150 zł i ma Cie w D... Kolejny przypadek, kolejne 150 zł. O tych co przyjmują na NFZ nawet nie wspominam... Nie twierdzę, że każdy lekarz jest zły, mój dziadek był świetnym wszechstronnie wykształconym lekarzem, który wykupywał leki dla biednych pacjentów ale to się nazywa POWOŁANIE, a to co mamy dzisiaj to jest BIZNES.

          Jak wyjdę ze szpitala dam znać jak wypadły badania moich hormonów, chociaż gorąco Cie zachęcam dla Twojego dobra zbadaj się. To ważne.
          • sleeping_mummy Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 27.04.14, 09:02
            Na NFZ czeka się pół roku na rezonans, a 800zł mało kto ma by od ręki wydać.
            Ty szukałaś pomocy bo nic innego nie działało, u mnie dobór leków i mikroelementów, witamin przynoszą dobre wyniki i samopoczucie.
            Sama nie wiem co o tym myśleć... gdyby to było w ramach NFZ od ręki to bym zrobiła nawet i jutro, ale jak sama wiesz takie sprawy w PL wciąż kuleją dlatego nic nie poradzę i wstrzymam się do czasu kiedy będę miała "wolne" 800zł wink

            Nie napisałaś tez nic o tym jak leczą u Ciebie tego gruczolaka i czy to się leczy czy usuwa.
            Daj znać co ustalili w szpitalu, bo jeżeli masz z tym żyć bez leczenia i czekac na jego rozwój by przejść operację to nie widzę wskazań do pośpiechu dla mnie, tym bardziej, że na poczatku roku miałam już jedną operację gaszącą pożary w moim ciele (kręgosłup).
            Dobrowolne kładzenie się pod nóż w moim przypadku jest rzeczą niemożliwą bo sama zajmuję się 2 małych dzieci., które też non stop chorują.
            • vis_maior_88 Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 27.04.14, 18:23
              O guzie wiem od 3 tygodni. Leczenie obecnie jest niemożliwe ponieważ nie wiadomo jaki jest to rodzaj guza, trzeba ustalić jakie hormony powodują mój zły stan zdrowia.

              Guzy prolaktynowe są leczone z tego co wyczytałam następującymi lekami: Norprolac, Dostinex, Bromergon
              Usuwane są tylko kiedy w/w leki nie zmniejszają ich wielkości co jak pisałam wcześniej prowadzi do ślepoty i do ucisku tkanek sąsiednich. Wszystkie inne rodzaje guzów (ACTH, TSH, GH, FSH, LH itd) są usuwane przez nos jeśli rozmiar jest niewielki, większe guzy usuwa się przez czaszkę.
              Co do leków to nie ma nic za darmo, na jedno Ci pomogą, a coś innego obciążą, uszkodzą.
              Rozumiem, że 800 zł to sporo jak na badanie.
              • mama_dorota Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 28.04.14, 08:56
                Sleeping_mummy! Tyroksyna nie jest lekiem, tylko protezą - zastępuje coś, czego nie masz. Odstawić ją, to tak, jakby zrezygnować z noszenia okularów przy krótkowzroczności, a nawet jeszcze gorzej. Skoro tak wygląda leczenie mikrogruczolaka, to chyba nie ma sensu się gorączkować. Trzeba postępować jak przy niedoczynności, czyli stopniowo podnosić hormony i uzupełniać niedobory, a jeśli nie będzie poprawy po około roku z dobrym poziomem hormonów, to szukać innych chorób. Są na forum takie osoby np. mysh_daniels, który po roku leczenia nie czuje się wcale lepiej, mimo wyraźnego Hashimoto. Musi szukać dalej. Póki co jednak twój opis choroby nie odbiega jakoś szczególnie od innych osób na forum i wszystko wskazuje na to, że problem jest w tarczycy.

                Przeczytałam opis vis_maior i moim zdaniem wiele opisanych objawów nie pasuje do niedoczynności, więc nie zgodzę się, że trzeba i u ciebie podejrzewać mikrogruczolaka.
            • princess_yo_yo Re: Moja historia - GRUCZOLAK PRZYSADKI MÓZGOWEJ 28.04.14, 10:17
              gruczolaka przysadki traktuje sie odpowiednimi lekami zeby uzyskac odpowiedni balans hormonow jesli jest to guz wydzielajacy hormony I jest tzw mikroguzem.
              w przypadku guzow makro zazwyczaj sie go traktuje operacyjnie, wchodzac przez podniebienie, zdaje sie ze zostaje sie na noc w szpitalu po operacji ale nie jestem pewna, tak jest u mnie przynajmniej.
              z innej beczki, gruczolak przysadki, tak samo jak gruczolak przytarczyc to moze swiadczyc o syndromie familial I lekarze powinni sie przyjrzec czy nie wystepuje jeden z typow multiple endocrine neoplasia. nie wiem jak syndromy MEN leczy sie w pl ale kluczem jest multidyscyplinarny zespol I specjalista endokrynolog jako lekarz prowadzacy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka