ania_1609
03.04.06, 14:32
Mam na imię Ania, mam 24 lata i choruję od trzech lat. W tym roku biorę ślub,
a potem chciałabym mieć dziecko. Niczego bardziej nie pragnę. Byłam u
lekarza, postanowił, że muszę zmienić dawki leków. Zgłosiłam się do
ginekologa, który zajmuje się kobietami z epi. Wszystko jest na dobrej
drodze. Jest tylko jeden problem. Mój przyszły mąż bardzo często wyjeżdża,
taką ma pracę. Nieraz wraca tylko na weekend. Jak ja sobie poradzę sama z
dzieckiem? Jak znieść bezsenne noce? Jak opiekować się bez narażania dziecka
na niebezpieczeństwo? Jak przetrzymać ciągłe zmęczenie? Obecnie często
bezsenne noce kosztują mnie wiele - najczęściej kończą się napadem. Jak było
u Was, mamusie? Czy ktoś Wam pomagał, zamieszkał z Wami na czas, kiedy
zostawałyście same? Proszę o pomoc, bo bardzo się boję. Przygotowuję się do
ciąży, a nie wiem, czy powinnam, czy dam radę później. Moje gg:6930002