bardzo mi sie to podoba w Londynie. to chyba tu typowe ze jest tyle ludzi i
kultur. ciekawe czy dziewczyny spoza Londynu tez tak maja.
dzisiaj wprowadzily sie do nas dziewczyny z Kazachstanu. ja zawsze mialam
jakis podswiadomy obraz Kazachstanu jako zapyzialej ex sowieckiej republiki
bez obrazy dla nikogo. a tu dziewczyny wygladaja jak chinki, swietnie mowia
po angielsku, odstrzelone. poopowiadaly nam jak tam u nich jest. po co czytac
o jakims kraju jak mozna miec relacje z pierwszej reki. wlasnie to mnie
trzyma przy Londynie, poznaje ludzi poszerzaja mi sie horyzonty

i ciagnie
mnie gdzies dalej, gdzie bardziej egzotycznie