Dodaj do ulubionych

wielokulturowosc

05.12.04, 22:31
bardzo mi sie to podoba w Londynie. to chyba tu typowe ze jest tyle ludzi i
kultur. ciekawe czy dziewczyny spoza Londynu tez tak maja.
dzisiaj wprowadzily sie do nas dziewczyny z Kazachstanu. ja zawsze mialam
jakis podswiadomy obraz Kazachstanu jako zapyzialej ex sowieckiej republiki
bez obrazy dla nikogo. a tu dziewczyny wygladaja jak chinki, swietnie mowia
po angielsku, odstrzelone. poopowiadaly nam jak tam u nich jest. po co czytac
o jakims kraju jak mozna miec relacje z pierwszej reki. wlasnie to mnie
trzyma przy Londynie, poznaje ludzi poszerzaja mi sie horyzonty wink i ciagnie
mnie gdzies dalej, gdzie bardziej egzotycznie
Obserwuj wątek
    • blue_jay Re: wielokulturowosc 05.12.04, 22:48
      neeki> ucze ang tutaj (USA), wszyscy moi studenci nietutejsi, mam 6 roznych
      klas, multum narodowosci, czuje sie jak ryba w wodzie i wlasciwie to juz sama
      nie wiem kto kogo uczywink
    • izabelski Re: wielokulturowosc 05.12.04, 23:02
      ja tez to lubie - problem jedynie w tym ,ze wiele sie o tych ludziach z innych
      krajow slyszy ale trudno ich spotkac smile

      w koncu jest nas probably 8 milionow
      • dradam1 Re: wielokulturowosc 05.12.04, 23:12
        izabelski napisała:

        (...)
        >
        > w koncu jest nas probably 8 milionow

        Miliardow, miliardow .... !

        Pomylka o 100000 %. Chcialbym miec tyle dolarow !

        Pozdrawiam

        dradam1
        • izabelski Re: wielokulturowosc 06.12.04, 01:20
          mialam na mysli Londyn smile

          a nie caly swiat ....
          • tamsin Re: wielokulturowosc 06.12.04, 03:00
            co do tego Londynu to myslalam ze tam 11 milionow ludzi juz siedzi smile) no ale
            czy da sie zauwazyc roznice pomiedzy 8 a 11 milionami?? wink)
            O tej wielokulturowosci w Londynie to wiem jedynie z filmu "Dirty Pretty
            Things" z Audrey Tautou (to ta z Amelie), film nie najlepszy ale zobczylam jak
            dla jednego Londyn to niebo a dla innego to pieklo, wyglada jakby byl Londyn A
            no i Londyn B, ktory pracuje dla Londynu A. Musze sie tam wybrac i koniec wink
            • izabelski Re: wielokulturowosc 06.12.04, 12:11
              no wlasnie - mialas tu byc we wrzesniu i co

              stoly zastawione byly, girlandy uplecione, dywan czerwony wyczyszczony na glanz
              nawet orkiestra czekala

              a tu nic

              nieutulona w zalu
              izabelski smile
              • tamsin Re: wielokulturowosc 06.12.04, 14:04
                co sie odwlecze to nie uciecze smile) moje chlopisko mi plany pokrzyzowal, ale
                nastepny wylot za ocean MUSI byc do Londka, girlandy moga sie jeszcze przydac
                wiec nie wyrzucaj! wink)
                • izabelski Re: wielokulturowosc 06.12.04, 14:39
                  nowe upleciemy smile
    • asia.sthm Re: wielokulturowosc 05.12.04, 23:16
      Strasznie sie ciesze,ze moge poznawac ludzi innych narodowosci. To prawie tak
      dobrze jak podrozowac.
      Ostatnio mialam przyjemnosc poznac dziewczyne z Rep.Dominikankiej i cala
      rodzine z Armenii. Wymiana kulinarno-kulturalna jak najbardziej. Oni mnie
      uzaleznili od armenskiego jedzenia, a ja ich od ptasiego mleczka smile))
      W pracy miejsce Wlocha zajela Australijka, przybedzie Estonczyk. Ci mlodzi
      ludzie pisza swoje prace dyplomowe i jakos tak przy okazji sa spragnieni wiedzy
      o swiecie.
      Kiedys dawno pracowalam naraz z calym swiatem. Kontraktowcow takich jak ja bylo
      do wyboru i koloru. Jaka ja sie wtedy swiatowa zrobilam smile)))
    • sylwek07 Re: wielokulturowosc 05.12.04, 23:55
      z Kazachstanu to ja poznalem kolege ale nie podobny byl do tych z
      Kazachstanu,taki jak polaksmile).moglem sie znim dogadac tylko po rosyjsku bo on
      umial francuski a ja angielski,spotkalem tez na swojej drodze Albanczykow i co
      moge powiedziec to ze cos zawsze maja do powiedzenia (jak nie o kobietach to o
      polityce i sasiadach Grekach)...
    • c.holender Re: wielokulturowosc 06.12.04, 11:35
      W Amsterdamie tez jest fajnie pod tym wzgledem. Teraz na kursie holenderskiego
      jestem z Irlandka, Brytolem, Niemka, Szwajcarka, Meksykanka, Hiszpanem,
      Amerykanka i Francuzka. I to mi sie podoba!
      A w Kazachstanie kiedys bylam na koloniach (i nie byla to kolonia karna wink) -
      i wtedy to byla "zapyziala ex-sowiecka republika" (bylam pod koniec lat
      osiemdziesiatych). Bida straszna!
      Co do urody - mysle, ze u nich tez sie niezle namieszalo. Ja spotkalam tam
      kilka dziewczyn o mongolskim typie nie-urody (za duza glowa, toporne rysy
      twarzy, etc.). Mialam trudnosci z okresleniem, czy to chlopak, czy dziewczyna.
      • tamsin Re: wielokulturowosc 06.12.04, 14:21
        Holender, niezle opisalas wink)) tylko jechac do Kazachstanu - kraju
        obojniakow smile Mnie w ramach wymiany socjalistycznej wyslali na kolonie do NRD,
        moje wrazenie bylo, ze wyjechalismy na zachod, pomimo nawalo trabantow i
        wartburgow smile) w sklepach byly ladne (jak na polskie warunki oczywiscie) i
        dostepne buty, oraz zeszyty szkolne. Aha, kazde dziecko w mojej grupie
        wyjechalo na te kolonie z mala notatka od rodzicow, co maja przywiezc z
        kolonii, jedna dziewczynka sie martwila bo rodzice kazali jej kupic nakrycia na
        siedzenia do samochodu, a ona nie wiedziala czy te wartburgowo/trabantowe beda
        pasowac smile)
    • pulzara Re: wielokulturowosc 06.12.04, 12:14
      Takze mnie podobaja sie (wybuchowe) mieszanki narodowosciowe. W Szwajcarii w
      firmie, w ktorej pracowalam, na 42 osoby zatrudnione bylo 14 roznych nacji. Moj
      team skladal sie z Niemca, Slowaczko-wegierki, mnie i Anglika. A moja
      przyjaciolka, z ktora do tej pory utrzymuje kontakt jest Albanka.
      Tu we Wloszech ludzie sa bardziej zamknieci, w moim dziale jestem jedynym
      obcokrajowcem, takze w gronie przyjaciol. Nie ma zadnego porownania z
      wielokulturowym Londynem czy Stanami.
    • szpulkaa Re: wielokulturowosc 06.12.04, 16:08
      to fakt, ze ciekawie spotkac ludzi z innych krajow, kultur. zawsze cos nowego
      sie odkrywa.
      to, co mnie milo zaskoczylo w Rumunii to wiedza tubylcow o Polsce. zazwyczaj
      narzekamy, ze na Zachodzie o Polsce niedosc sie mowi i pisze. a w Rumunii?
      mnostwo ludzi wie, gdzie jest Polska, kto tam rzadzi, jaka jest historia i
      mnostwo mnostwo detali... a co Polacy wiedza o Rumunii? co Wy wiecie o tym
      kraju...?.. hmm...
      • asia.sthm Re: wielokulturowosc 06.12.04, 16:12
        Masz racje Szpulko, niewiele dlatego prosze nam tu solidnie zdawac raporty jak
        do tej pory.
        Kiedy mysle Rumunia to pierwsze przychodzi mi: oni zrobili zakonczona
        egzekuchja rewolucje w 10 dni.
        Nam zajelo to 10 lat, NRD 10 miesiecy a im 10 dni. Hmmm mowie
        • szpulkaa Re: wielokulturowosc 06.12.04, 16:24
          no to fakt, chlopaki sie uwineliwink teraz gosc, ktory skazal na rozstrzelanie
          Ceausescu jest prezydentem Rumunii i w ostatnich wyborach rowno oszukiwal.
          ludzie sie juz do tego przyzwyczaili, bo tak samo jest za kazdym razem. niedlugo
          bedzie druga tura i nzow po miescie bede krazyly autobusy z lewymi wyborcami.
          a w ogole, jak pierwszy raz uslyszalam, ze moze pojedziemy do Bukaresztu, to
          mialam dwa skojarzenia: Ceausescu i Dracula!!smile))) no teraz juz mam troche
          wiecej... ale czy lepszych? - jeszcze sie okazewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka