Dodaj do ulubionych

Życie w USA

26.02.05, 20:17
Kochane dziewczyny ze Wschodniego Wybrzeża (i nie tylko). Mam ogromną prośbę,
czy mogłybyście podzielić się swoimi wrażeniami, uwagami i może przestrogami
na temat życia w USA? jestem jak młody szczypiorek na wiosnę i chętnie
posłucham, co mają do powiedzenia bardziej w tej sprawie doświadczone osoby,
i jak już się przekonałam rozsądne i życzliwe. Dzięki
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • myszka888 Re: Życie w USA 26.02.05, 20:29
      ja sie nauczylam, ze nie mozna zbyt ufac ludziom.
      Zwlaszcza, jesli zaraz krotko po tym, jak Cie poznaly krzycza, ze sa Twoimi
      przyjaciolmi, ze prawie jak rodzina...
      Ogolnie, mialam kilka niemilych incydentow ze zbyt przyjaznymi osobami...

      Ale nie raz spotkalam sie z prawdziwa, szczera zyczliwoscia, ktorej nawet nie
      wyobrazalam sobie, ze mozna doznac od drugiego czlowieka.

      Badz uwazna smile
      • mulinka Re: Życie w USA 27.02.05, 13:54
        przestroga - nie przekraczaj przepisow drogowych (pan policjant z pod ziemi
        wyskoczy i z uroczym usmiechem mandat Ci wlepi, a to kosztuje nie tylko mandat,
        ale tez podwyzke ubezpieczenia, wiec naprawde sie nie oplaca)
        nigdy nie wyprzedzaj autobusu szkolnego, jak ma "stop" odchylony, bo nawet jak
        nie bedzie policji, to kazdy (!) kto to zobaczy natychmiast zapisze Twoj numer,
        zadzwoni do Policji i doniesie na Ciebie (nie mowiac juz o tym,
        ze "ukamienowana" chocby wzrokiem bedziesz)
        nie klam - do nikogo, nawet w drobiazgach; jesli nie chcesz odpowiedziec, to
        sie migaj na okraglo, ale nie klam - straszliwie tu klamczuchow nie lubia

        a poza tym, to po prostu wolny kraj
        i raczej latwiej niz trudniej
        hmmm no i jak juz cos kupisz, to pozniej nigdy nie ogladaj tego, co kupilas w
        innym sklepie, bo zawsze ta rzecz bedzie gdzies taniej i szlag bedzie Cie
        trafial, ze przeplacilas smile
        no...i ostry makijaz, to jakby znak rozpoznawczy ....Rosjanek (czasem Polek)
        jesli zobaczysz w restauracji, ze ktos je nozem i widelcem, to mozesz byc
        pewna, ze jest z Europy (Amerykanie uzywaja nozy np.do stekow, ale pokroja
        wsystko na raz i pozniej jedza samym widelcem)
        nie rob gosciom pasztetu z krolika, a jesli zrobisz, to nie mow z czego - bo
        dla nich zjedzenie krolika, to jak dla nas zjedzenie psa(!)
        za zepsuta kapusta, zepsutym mlekiem i dzikimi (czytaj : trujacymi!) grzybami
        tez nie przepadaja
        smile)
        jak cos mi sie jeszcze przypomni, to napisze
        przyjezdzaj i nic sie nie martw
        tu jest calkiem fajnie smile)
    • greeneyes27 Re: Życie w USA 27.02.05, 16:58
      Kilka lat temu mieszkalam przez rok w Stanach (wkrotce wyjezdzam ponownie) ale
      oto moje uwagi:

      1. Nie jest latwo zawierac znajomosci (nie mowiac juz o przyjazniach) z
      Amerykanami. Podczas mojego pobytu tam wiekszosc znajomych to byli cudzoziemcy
      z calego swiata.
      Ale to chyba jest naturalne, ze ludzie bedacy w tej samej sytuacji (czyli
      cudzoziemcy na obczyznie) przyciagaja sie wzajemnie. Np. wczesniej mieszkalam w
      Hiszpanii I raczej nie mialam kolezanek Hiszpanek, natomiast w Stanach mialam
      ich kilka.
      2. Kontakty z Polonia ? ja akurat mieszkalam w stanie Iowa I Polacy, ktorych
      tam poznalam, to byli przewaznie pracownicy uniwersytetu lub innych intytucji ?
      wspaniali ludzie na poziomie. Z kolei moja kuzynka mieszkajaca w New Jersey nie
      ma dobrego zdania o tamtejszych Polakach.
      3.Jesli wygladasz mlodo (a na pewno tak wygladasz, to przy kupnie papierosow
      lub alkoholu bedziesz musiala pokazac jakis dokument tozsamosci).
      4.Najlepiej zawsze prowadzac auto zablokuj wszystkie drzwi.
      5.Amerykanie zachwycaja sie wszystkim z ogromnym entuzjazmem, nawet jesli to
      jest jakis drobiazg.
      6.Gdy uslyszysz ?musimy sie koniecznie spotkac? nie bierz tego doslownie, to
      tylko wyrazenie grzecznosciowe.
      7.Jest bardzo latwo prowadzic samochod ? drogi sa szeroki a oznaczenia sa
      bardzo dobre.
      8.Obsluga klienta jest rewelacyjna ? gdy jestes w przymierzalni, sprzedawczyni
      przyjdzie do Ciebie, zapytac, czy potrzebujesz moze ubranie numer wieksze czy
      mniejsze I przyniesie Ci odpowiedni rozmiar. Bardzo dobrze podchodza tez do
      reklamacji.

      Nie wiem, co Ci jeszcze napisac, bo dla mnie wiele rzeczy jest bardzo
      oczywistych. Jakiego typu informacje Cie interesuja?
      I gdzie konkretnie bedziesz mieszkac? Jest duza roznica w zyciu ludzi na
      polnocy wschodzie a na poludniowym wschodzie Stanow.
      • tamsin Re: Życie w USA 27.02.05, 17:08
        co do tych przyjazni z Amerykanami i innymi, przyjaznie w wieku po "szkolnym"
        jest tak latwo zawierac jak i w innych czesciach swiata (IMHO), co chce tutaj
        zwrocic uwage, ze ludzie sa w wiekszosci bardzo otwarci ale oczekuja tego
        samego! wypytywanie sie ciebie skad, jak i gdzie moze sie wydac na poczatku
        dosyc moze wscibskie ale po prostu jest tutaj tak, mozesz sie odwzajemnic tymi
        samymi pytaniami, chetnie beda odpowiadac smile) Ludzie sie bardzo przemieszczaja
        w stanch, wiec ten co urodzil sie gdzies tam, niekoniecznie tam mieszka.
        Pytanie skad jestes jest chyba najczesciej zadawane wsrod Amerykanow. Mojego M.
        bardzo na poczatku denerwowalo takie dopytywanie, wiec to mi utkwilo w
        pamieci smile) reszta Ameryki bedzie taka jaka widzisz (cytat o pogodzie w/g
        Asi) smile))
        • mulinka Re: Życie w USA 27.02.05, 17:23
          "Najlepiej zawsze prowadzac auto zablokuj wszystkie drzwi."

          osobiscie tego tekstu nie rozumiem - ale pewnie tez duzo zalezy od czesci
          Stanow w jakiej sie mieszka

          ja b.czesto wychodze z domu i...zostawiam otwarty dom
          spimy w otwartym domu, latem drzwi od tarasu otwarte - nie ma zadnego problemu

          a samochod - hmmm, zima, to calkiem normalne, ze panie idac do sklepu po zakupy
          zostawiaja na parkingu samochody "na chodzie" z kluczykami w stacyjce, zeby
          bylo cieplo w samochodzie jak wroca

          sasiedzi - Amerykanie - sa bardzo towarzyscy
          chetnie rozmawiaja, zapraszaja
          tylko...w pewnym wieku, to w ogole trudniej sie zaprzyjaznic
          ja osobiscie odbieram Amerykanow - jako serdecznych, towarzyskich ludzi,
          chetnych do nawiazania kontaktow
          (a ze ja gadac po ichniemu nie tego, to juz moj problem wink
    • greeneyes27 Re: Życie w USA 27.02.05, 17:03
      - w wielu restauracjach, barach dolewka kawy czy napoju zimnego jest juz
      gratis, tzn. placisz za jeden kubek kawy a kelnerka krazy caly czas po sali z
      dzbankiem kawy i dolewa,
      - w barach typu fast-food gdy zamawiasz napoj dostaniesz pusty kubek i sama
      podchodzisz do maszyny z napojami i nalewasz sobie, co chcesz. Potem oczywiscie
      mozesz przyjsc po gratisowa "dolewke",
      - sprzedawczynie potrafia byc dosc natarczywe. Nawet gdy odpowiesz, ze nic nie
      potrzebujesz, beda Ci zalecac jakies produkty,
      - kelnerzy w restauracjach czy kawiarniach beda podchodzic do Twojego stolika
      co 5 minut, pytajac, czy wszystko o.k., czy czegos nie potrzebujesz. Moze to
      byc denerwujace, bo nie mozna spokojnie pogadac.
      • malpka108 Re: Życie w USA 27.02.05, 20:53
        Dzieki kochane dziewczyny, wszystkie madre rady i uwagi przestudiowalam uwaznie
        i wezme sobie od serca. Bede mieszkac w New Jersey, nawet mi sie tam podobalo.
        Interesuja mnie rozne informacje, bo pouczajace jest zapoznawanie sie z roznymi
        rzeczmi, ktore uderzyly ludzi patrzacych z roznych punktow widzenia. Choc
        odbrze sie tam czulam w czasie mojego krotkirgo pobytu, zdaje sobie sprawe, ze
        bardzo wiele rzeczy i zachowan jest innych niz w Europie, wiec chce pozbierac
        rozne opinie i potem sam wyrobic sobie pojecie o tych sprawach. Nie zawsze
        sami cos zauwazymy, ale dopiero gdy ktos nam zwroci na to uwage.
        Dzieki za wysilek wlozony w obszerne odpowiedzi
        • greeneyes27 Re: Życie w USA 27.02.05, 21:54
          Jak dlugo bylas w New Jersey?

          Najwazniejsze jest to, ze bedziesz z ukochana osoba, ktora Ci wszystko wyjasni,
          jesli bedziesz miala jakies watpliwosci i pocieszy w trudnych chwilach (oby ich
          w ogole nie bylo). smile
          • malpka108 Re: Życie w USA 11.03.05, 13:12
            Dzieki za wszystkie wpisy, jestescie kochane.
            Buziaki od przyszlej towarzyszki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka