Dodaj do ulubionych

Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie

31.05.05, 14:18
Zastanawiam sie nad zwyczajami dot. prezentow slubnych w USA, wiec moze
Amerykanki oswiecicie mnie.
Wraz z mezem zorganizowalismy nasz slub koscielny i wesele w Polsce. Polowe
gosci stanowili Amerykanie: rodzina M
z USA i jego koledzy z pracy. Od wiekszosci z nich NIC nie
dostalismy w prezencie slubnym, nawet od rodzenstwa meza.
Przyznam, ze bylam rozczarowana, M rowniez, ale wyjasnil mi ich prawdopodobny
tok myslenia: poniewaz oni wydali duzo pieniedzy na przylot do Polski i na
hotel, to dlatego nie dawali prezentow, bo doszli do wniosku, ze ich obecnosc
jest juz prezentem.
Czy cos takiego jest ogolnie przyjete w USA? Mi bylo przykro, nie zalezalo mi
bardzo na prezentach, ale mimo wszystko spodziewalam sie chociaz
symbolicznych upominkow na nowa droge zycia...

Na przyszly rok jestesmy wstepnie zaproszeni na slub siostrzenca M w
Montrealu, ktory zeni sie z Kanadyjka. Czy to bedzie o.k., jesli damy mu
tylko kartke? wink

P.S.
Nasi sasiedzi Niemcy, ktorzy nie byli zaproszeni, sprezentowali nam piekne
posrebrzane naczynie.

Obserwuj wątek
    • annamaria0 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 14:25
      Nie wiem, jak to wyglada w US, w UK prezenty tez sa raczej skromniejsze, niz te,
      jakie moi znajomi nowozency otrzymywali w Pl. Czesto sa to kupony do duzych
      domow towarowych lub drobiazgi typu misa porcelanowa na owoce.
      Na ostatnim slubie w PL, na ktorym bylam, para dostala duzo gotowki - srednia
      suma to byla ok. 200 zl, wiec jak na polskie niemalo.
      Mysle, ze to sie wiaze z tym, ze w Pl ciagle jeszcze srednia wieku nowozencow
      jest nizsza i czesto nie mieszkaja razem przed slubem, w zwiazku z tym rodzina
      pomaga im w "urzadzeniu sie". W UK wiele par ma za soba dluzszy okres
      cohabitation, czasem nawet kupilo juz wspolnie dom i nagromadzilo rozne dobra,
      wiec w momencie zawierania malzenstwa sa na innym etapie.
      • annamaria0 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 14:27
        Przepraszam, mialo byc "jak na polskie warunki".
        • mulinka Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 14:55
          pomysl - jak TY bedziesz sie czula, dajac tylko kartke
          odpowiedz na to pytanko powinna rozwiazac dylemat
          pozdrawiam
    • sylwek07 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 18:55
      greeneyes27 moim zdaniem powinnas byc soba i tak tez postepowac obojetnie co
      dostajes z zewnatrz
      • asia9111 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 19:05
        generalnie rzecz biorac, w USA jest przyjete albo cos z listy slubnej ktora
        komponuje mloda para w sklepie, badz gotowka. Zazwyczaj to, ze trzeba na slub
        doleciec nie stanowi tematu, bo tu wszyscy gdzies doleciec musza. Oczywiscie
        wiem, ze inne koszta stanowi dolot do PL. Wszyscy moi znajomi z malzenstw
        mieszanych dostali gotowke, bo rejestracji na slubna liste w PL nie robili, aby
        uniknac bagazu wracajac tu. Co do przyszlego roku w Montrealu-jeszcze sie
        zastanow, moze tak jak napisali mulinka i sylwek, lepiej patrzec jak Ty sie
        bedziesz czula, bo glupio sie zyje z niesmakiem w ustach.
    • monie_pl Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 19:07
      Gratulacje!

      Moj slub i wesele odbyly sie takze w Polsce. Wielu nie moglo przyjechac, ale za
      to przyslalo prezenty na adres domowy w Stanach, wiec je otrzymalismy po weselu
      i to byly prezenty od bardzo malych do bardzo duzych. Zrobilismy liste w
      Internecie na stronach sklepow i w ten sposob bylo im latwiej. Jak tylko
      dostali zaproszenie, to dowiadywali sie o miejsce w interneci z ta lista i to
      bylo OK. Czy wy takze tak zrobiliscie?

      Co do kosztow przyjadu, to chyba troche przesadzaja, bo bilet zakupiony
      wystarczajaco wczesnie nie ejst az taki drogi, a pobyt w Polsce nie ejst drogi.
      Moi tesciowie stwierdzili ze wydali znacznie mniej niz sie spodziewali!

      Moim zdaniem dziwnie sie zachowali, a moze tez prezenty beda nadchodzily teraz
      poczta....

      Co do slubu na ktory jestescie zaproszenie, to bym zachwoala sie po polsku,
      czyli dala prezent nawet jesli jest on maly i symboliczny. Zachowuj sie tak jak
      jestes nauczona, bo w ten sposob zachowujesz siebie, szczegolnie za granica.

      Pozdrowionka i wszystkiego najlepszego na nowej drodze!
      Monia

      P.S. Czy juz jestes w Stanach czy wkrotce rpzyjezdzasz?
      • greeneyes27 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 19:16
        Moniu,
        dzieki!

        Do Stanow przylatujemy w polowie lipca.
        Listy zadnej w sklepach nie robilismy, bo wolelismy dostac gotowke, zeby na
        miejscu w Stanach robic zakupy, a nie transportowac wszystkiego z powrotem z
        Europy do Stanow...

        • monie_pl Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 20:02
          W takim razie moze sie okazac, ze w Stanch czekaja na was czeki, bo i takie
          prezenty dostalismy. W przysylanej kartce dostalismy zalaczony czek na nasze
          nazwiska.

          Zupelnie jak ja! W czerwcu 2004 pobralismy sie (to juz rok!!!) i w polowie
          lipca przyjechalam do Stanow? Bedziecie zalatwiac papiery na miejscu, rozumiem?
          Jak bedziesz miala pytania to pisz.

          A gdzie bedziecie mieszkac?
          Pozdrowionka
          MOnia
          • greeneyes27 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 20:41
            > W przysylanej kartce dostalismy zalaczony czek na nasze
            > nazwiska.

            Hmm, my juz kartke od rodzenstwa M dostalismy (jedna, wspolnie podpisana) ale
            czeku w niej nie bylo...
            Kto wie, moze jak bedziemy na miejscu, to cos nam sprezentuja? Byloby milo,
            lecz staram sie pozbyc zludzen...

            > Bedziecie zalatwiac papiery na miejscu, rozumiem?

            Papiery sa juz w trakcie zalatwiania, dlatego bralismy wczesniej cywilny.

            Bedziemy mieszkac na wschodnim wybrzezu w Virginia Beach. Najpierw zatrzymamy
            sie w hotelu i w miedzyczasie bedziemy szukac domu, nie jestesmy jeszcze pewni,
            czy do wynajecia czy do kupienia. Zastanawiamy sie, czy jest sens kupna domu,
            skoro M dostal tam prace tylko na 3 lata? Pozniej musielibysmy albo odsprzedac
            albo wynajac...

            Szkoda, ze mieszkasz tak daleko!



            • mazurka313 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 31.05.05, 20:55
              monie ja na poczatku lipca dolaczam do frakcji hamerykanskiej
              a w jakiej czesci usa jestes ? moim miejscem docelowym bedzie San Francisco
              • monie_pl Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 01.06.05, 18:42
                Mazurka313

                A to "niedaleko" bo jedyne 6 godzin jazdy samochodem.... smile
                Mieszkam w LA, a raczej na poludniowych obrzezach LA....

                A San Francisco bardzo mi sie podobalo i pewnie za jakis czas znow sie tam
                wybierzemy, bo i ladne i szwagier moj tam mieszka, a on i moj M to tacy bliscy
                sobie bracia.

                Jak bedziesz potrzebowac info dla nowicjuszy to daj znac.
                monia
                • mulinka Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 01.06.05, 23:50
                  do SF ja tez na pewno jeszcze kiedys pojade
                  smile
                  to, moim zdaniem, najladniejsze amerykanskie miasto (w kazdym razie, z tych, co
                  widzialam, zdecydowanie najbardziej mi sie podobalo)
                  fajnie bedziesz mieszkac
                  smile
    • syswia Re: Prezenty slubne - Kanada 01.06.05, 05:10
      W Kanadzie jest taki zwyczaj, ze na zaproszeniach slubnych pisze sie "No gifts
      please", co oznacza, ze para wolalaby gotowke. Na poczatku troche mi sie ten
      zwyczaj nie podobal, ale po otzrymaniu kilkunastu sari w kolorach "niezwykle
      slonecznych" zaczynam ten zwyczaj doceniac.
      Z wlasnego slubu w Kanadzie pamietam, ze podarunki byly rozne - od 40 do 200
      dolarow, oprocz tego bliska rodzina mojego meza obdarowala mnie zlota
      bizuteria. Na slubie w Polsce wiekszosc prezentow byla "rzeczowa".
      • viki2lav Re: Prezenty slubne - Kanada 01.06.05, 09:10
        a mnie akurat wlosi obdarowali ciekawymi rzeczami, nasi dolozyli gotowki, wiec
        jestem jak dotad zadowolona, bardzo mi sie podobalo jak daleka ciocia meza po 6
        czy 8 miesiacach przypomniala sobie o naszym slubie i wyslala nam czek na
        piekna sumke, akurat w momencie gdy potrzebowalismy kasy... Trzeba przyznac ze
        wlosi potrafia uczcic slub znajomych naprawde cudownie!
      • greeneyes27 Re: Prezenty slubne - Kanada 01.06.05, 14:39
        syswia napisała:

        > W Kanadzie jest taki zwyczaj, ze na zaproszeniach slubnych pisze sie "No
        gifts
        > please", co oznacza, ze para wolalaby gotowke.

        To ciekawe, bo ja bym zrozumiala, ze w ogole niczego nie chca, nawet gotowki...
        • majenkir Re: Prezenty slubne - Kanada 02.06.05, 14:09
          greeneyes27 napisała:

          > syswia napisała:
          >
          > > W Kanadzie jest taki zwyczaj, ze na zaproszeniach slubnych pisze sie "No
          > gifts
          > > please", co oznacza, ze para wolalaby gotowke.
          >
          > To ciekawe, bo ja bym zrozumiala, ze w ogole niczego nie chca, nawet
          gotowki...

          I bardzo dobrze bys zrozumiala. "No gifts please" jest jednoznaczne. Spotkalam
          sie z tym pare razy na urodzinach dzieci. Czasem zamiast tego jest prosba o
          wyslanie czeku na jakas organizacje charytatywna. Gdybym ja byla teraz
          zaproszona na slub, dalabym $200 (chodzi o znajomych, nie rodzine).
    • gherarddottir Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 01.06.05, 23:28
      Bylam na slubie pary kubansko-rosyjskiej gdzie para mloda zazyczyla sobie
      pluszowe zabawki zamiast kwiatow i prezentow, a potem te zabawki przekazali do
      domu dzieckasmile
      Ja bym osobiscie samej kartki nie dala - moze kartke i piekne kwiaty, albo
      jakis drobiazg- cos humorystycznego, jesli nie chcecie czy nie mozecie kupic
      wiekszego prezentu czy dac pieniedzy?
      Na moim slubie nie dostalismy nic od swiadka, ktory jest jednoczesnie bratem
      mojego meza...bylo nam przykro.
      • macsue Re: Prezenty slubne - a zwyczaje polskie? 02.06.05, 04:40
        Ja jutro wybieram sie do Warszawy z Chicago przez Zurich. Akurat bedac w Polsce
        bede na dwoch slubach, na jednym jestem swiadkiem a na drugim gosciem. Obie
        kolezanki (jedna z liceum, jedna z podstawowki) zazyczyly sobie koperty. Ile
        treaz sie daje gotowki na prezent w PL? Sama bralam slub 4 lata temu i dostalam
        sumy od 50 do 200 zlotych (od kolezanek, mlodych dziewczyn z malymi pensjami
        wiec wcale nie bylam zawiedziona). Sama jestem tu studentka i juz sam wyjazd
        jest dla mnie nie lada wydatkiem ale wiadomo ze chce jakas godziwa sume im dac.
        Czy fakt ze jestem swiadkiem obliguje mnie do ofiarowania wiekszej gotowki?

        Do Greentea: u nas byla podobna sytuacja tylko ze z USA dotarly na slub tylko
        mama i siostra mojego meza, tez z racji kosztow podrozy nic nie dostalismy ale
        za to po powrocie do USA wyprawiono nam tu amerykanskie-kubanskie drugie
        przyjecie slubne i byla i gotowka i lista prezentow, na dodatek samo przyjecie
        bylo prezentem od wujka czyli na prawde nie moge narzekac.
        • macsue Re: Prezenty slubne - oops 02.06.05, 04:41
          Przepraszam, to bylo do Greeneyes a nie Greentea, wybacz, ale mam goraczke
          przedwyjazdowa.....
        • greeneyes27 Re: Prezenty slubne - a zwyczaje polskie? 02.06.05, 08:41
          macsue napisała:
          > Ile treaz sie daje gotowki na prezent w PL?

          ok. 300 - 400 zl. od pary

          My tak wlasnie dostawalismy od gosci polskich. Od jednej pary (z poza rodziny)
          dostalismy az 500 zl. ale to chyba dlatego, ze placilismy im tez za 2 noclegi.

          > Czy fakt ze jestem swiadkiem obliguje mnie do ofiarowania wiekszej gotowki?

          Hmm, raczej sie oczekuje, ze swiadek da wiecej. Ja swojej swiadkowej Polce,
          ktora nie zarabia wiele, powiedzialam z gory, ze absolutnie nie oczekuje od
          niej wygorowanego prezentu, ze bede sie cieszyc czyms symbolicznym. Wiedzac
          jednak, ze wolelismy gotowke, dala nam 200 zl. (byla sama). Od swiadka
          Amerykanina i jego zony dostalismy 100 $ i zestaw na piknik.


    • sylwek07 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 02.06.05, 09:11
      hej macsue a to zalezy jak sie czujesz finansowo na silach i tyle daj..nie ma
      nic takiego jak ustalona cena,wszyscy to musza uszanowac (tzn ta kwote),
      to jak bedziesz w Warszawie to zapraszam Ciebie na Nasze spotkanie w
      poniedzialek(szczegoly w watku o spotkaniu w Warszawie)smile
    • ag.ni Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 02.06.05, 16:08
      pare slubow w Montreal zaliczylam,w tym swoj wlasnysmile i nie spotkalam sie dotad
      ze zwyczajem niedawania prezentu. prezenty najczesciej wybierane sa z listy o
      ile takowa mlodzi maja i faktycznie nic wspolnego nie maja ( rzadko sie to
      zdarza poniewaz wiekszosc znajomych mieszkala razem przed slubem) lub
      pieniadze- wysokosc 'datku' $75 i wiecej od osoby (tzn para daje co najmniej
      $150) suma zalezy od miejsca w ktorym jest slub organizowany tzn jezeli
      przyjecie jest w ogrodzie to mozna dac mniej jezeli w Ritz'u to wskazane jest
      wiecej.
      i tak np najtansze przyjecie w ogrodzie bez alkoholu (catering) kosztuje okolo
      35$od osoby + kwiaty, alkohol dekoracje....jako extra, reception hall min 75$ od
      osoby
      absolutnie NIE musisz tyle dac, tylko wiekszosc ludzi stara sie chociaz zwrocic
      koszty mlodym



    • sylwek07 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 02.06.05, 17:03
      ag.ni czy nadal mloda para jezdzi do ogrodu botanicznego aby zrobic sobie
      fotografie?smiletam do ogrodu chinskiego
      • ag.ni Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 02.06.05, 17:23
        tak, ale nie tylko, w zaleznosci od tego gdzie jest slub, sezonu i dodatkowo
        kazdy fotograf ma swoje ulubione miejsce np Parc l'Ile-de-la-Visitation lub Parc
        Jean Drapeau na Ile Ste-Helene lub Ile Notre-Dame
        • sylwek07 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 02.06.05, 17:47
          spoko miejsca smile
          kilka razy bylem w tych miejscach
        • kinky5 Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 09.06.05, 22:36
          dzieki Ag.Ni-
          w sobote idziem na slub w Toronto i wlasnie sie zastanawialam ile sie daje-
          panstwo mlodzi ujeli to tak "Monetary Gift Preferred".
          Myslelismy wlasnie o 150....
          pozdrawiam
    • melba_piszczykowa Re: Prezenty slubne - zwyczaje amerykanskie 09.06.05, 15:08
      hm... ja slyszalam ze mozna tez zamiast kwiatow czy wspomnianych maskotek,
      prosic gosci o karme dla zwierzat i potem ta karme oddac do schroniska smile))
      mysle ze jesli kiedys mi sie zdarzy, to wybiore ta opcje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka