Dodaj do ulubionych

jeszcze raz o ...

07.07.05, 14:48
cenie hamburgera....dziewczyny proszę tylko mnie nie zakraczcie - bo może
uznacie to za niesmaczne ( i tym razem już nie chodzi o smak hamburgera) albo
niezgodne z regulamninem forum. Ale to dla mnie taka "serdeczna" sprawa -
moja córka spędzi wakacje w domu głównie przed komputerem - duzo pisze, czyta
i .....klika za kliknięcie na reklamę i za oglądanie jej przez pół minuty
może dostać....1 grosz ! Chce zarobić na lap- topa i musi w tym liczyc na
siebie bo ja jej pomóc nie moge jesteśmy same i nasze finanse są bardzo
mizerne. Ona do matury nie zarobi na tego lap- topa w ten sposób -a do tego
wzrok straci przy tym komputerze. Ale za to pisze opowiadania i piękne
wiersze .....dziewczyny mam prośbę , dla każdej która się wpisze pod tym
postem i jest w takiej sytuacji ze nie musi wydzielać sobie każdego grosza -
wyślę Kasi wiersz ... za równowartośc hamburgera.
Czuję ze pewnie wiele z was sie oburzy i ..pojawią sie wpisy z których będzie
wynikać jedno ,że trzeba liczyć na siebie samego i zakasać rękawy itd - i to
racja ona szuka też innej pracy ale jaj nie ma ( ponad 20 % bezrobocia w moim
regionie). Serce mi się kraje jak widzę ta determinację w klikaniu za jeden
grosz -dla mnie to nieludzkie- ala ja nie moge jej finansowo pomóc.
A jej wiersze są naprawdę wyjątkowe...... i naprawdę warte hamburgera.
Ale tu może chodzić o podejrzenia o naciąganie albo stworzenie jakiegoś
precedensu ...który może spowodować inne takie prośby - wiem - ale zróbcie co
wam serce dytktuje.
Trochę się obawiam ale wysyłam tego posta.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 14:53
      rozbroilas mnie zupelnie smile))
      Ja sie pisze na wiersz Kasi.
      • mulinka Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 15:48
        moze wypadki w Londynie nastrajaja mnie bojowo...

        ale..

        wole swoje 5$ wydac na koszulke dla syna mojej przyjaciolki, ktora jest samotna
        matka i ma na utrzymaniu dwoch chlopakow
        ciezko pracuje i brakuje jej na CHLEB!

        Ty "zbierasz" na drugi komputer dla corki (bo na jakims juz "klika")

        • ponponka1 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 17:55
          Ja tez chce laptopa, moj komp ma juz rok! ;-P
          Mulinko - podpisuje sie pod Twoim postem

          Cmok (jaki smok?)
          • tamsin Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 17:59
            wiecie, nie chce nic mowic, ale ja mam komputer w domu dla siebie ktory kupilam
            7 lat temu!! nie wiem ile razy juz wstawialam mu nowe czesci, a on i tak zdycha
            i tak...a i nie kupialam sobie hamburgera juz od nie wiem ilu lat, a w domu
            zamiast coca coli, to wode pijemy! wink
          • gherarddottir Re: jeszcze raz o ... 10.07.05, 21:31
            ja tez z checia uzywalabym laptopa, zawsze to wygodniej klikac w kuchni i
            mieszac w garze w tym czasie...
            a tak na serio: moze niech corka poszuka pracy au pair?
            albo np sprzatania? teraz w okresie wakacji powinno byc z tym lepiej niz zima
            np.
    • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 19:19
      dziewczyny -to nie tak - ten komputer tez ma swoje lata i ledwie dyszy a należy
      do męża z którym sie rozwodzę a ten rozwód to istna tragedia ...ale nikogo nie
      chce brać na litośc i nie chcę tego opisywać . A na rachunki i jedzenie też
      brakuje -Kasia chce zbierać na tego lap-topa bo pisanie i kontakt ze znajomymi
      to dla niej teraz deska psychicznego ratunku -
    • basia553 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 19:19
      nie bede sie licytowac jaki stary möj comp czy tepe. ale popatrzmy na prosbe
      trzezwo: chodzi o zwykly LUXUS a nie o cos niezbednego. nie stwarzajmy
      precedensu, bo potoczy sie lawina prösb.
      przypomina mi sie jak 30 lat zaczynalam w Niemczech moje samodzielne zycie
      i liczylam kazdy grosz nawet na tramwaj, a möj kochany Tato poprosil mnie o
      jakas bajerska trabke do auta brata, bo on by tak bardzo chcial miec taka fajna!
      smialismy sie z bratem z tego, bo on na szczescie takich prösb nie mial, byl
      realista i jeszcze mi chcial z Polski pomagac!
      Przepraszam, ze nieco zboczylam z tematu, ale chcialam rozladowac powazny
      naströj jaki sie zrobil.
      • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 19:41
        dziewczyny - to nie tak - to nie zaden luksus. Ten komputer tez ma swoje lata
        należy do ojca Kasi z którym sie rozwodzę - i nie możemy z niego swobodnie
        korzystać. Ten rozwód to tragedia- ale nie o branie na litośc mi chodzi. Dla
        Kasi pisanie i kontakt ze znajomymi to ostatnia deska psychicznego ratunku -
        kiedy sie zyje z ojcem psychopata pod jednym dachem . Liczyłam sie z takimi
        postami -i wiem ,że najprościej jest udowodnić swją trudną sytuacje ... czymś
        tragicznie nieodwołalnym - dopóki sie tak nie stanie z punktu wyjścia jest się
        kimś liczącym na łatwizne lub naciągaczem .... macie swoich bliskich , rodziny
        wiecie ze ludzie czasami poprostu potrzebują pomocy. Nie jestem w stanie
        nikogo o niczym przekonać - prawda przerasta pewnie wyobrażenia niejednej z was
        o problemach z jakimi sie można spotkać - kazdy zrobi tak jak mu serce
        dyktuje .....
        • tamsin Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 20:00
          Allegra, mysle ze tak wlasnie bedzie - kogo przekonala twoja trudna sytuacja,
          wysle ci co moze...
          • ponponka1 a czemu musi byc to laptop? 07.07.05, 20:07
            Tak sie tylko pytam.....bo komp do internetu (pisania listow, czatowania) to
            mozna za 1000 PLN spokojnie kupic a i tak bedzie na wyrost smile A internet tez
            kosztuje....hmmmmm chyba nie jest tak zle jak piszesz....
            Albo zyciowa potrzeba albo luksus....

            Cmok (jaki smok?)
      • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 19:41
        dziewczyny - to nie tak - to nie zaden luksus. Ten komputer tez ma swoje lata
        należy do ojca Kasi z którym sie rozwodzę - i nie możemy z niego swobodnie
        korzystać. Ten rozwód to tragedia- ale nie o branie na litośc mi chodzi. Dla
        Kasi pisanie i kontakt ze znajomymi to ostatnia deska psychicznego ratunku -
        kiedy sie zyje z ojcem psychopata pod jednym dachem . Liczyłam sie z takimi
        postami -i wiem ,że najprościej jest udowodnić swją trudną sytuacje ... czymś
        tragicznie nieodwołalnym - dopóki sie tak nie stanie z punktu wyjścia jest się
        kimś liczącym na łatwizne lub naciągaczem .... macie swoich bliskich , rodziny
        wiecie ze ludzie czasami poprostu potrzebują pomocy. Nie jestem w stanie
        nikogo o niczym przekonać - prawda przerasta pewnie wyobrażenia niejednej z was
        o problemach z jakimi sie można spotkać - kazdy zrobi tak jak mu serce
        dyktuje .....
    • triskell Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 21:43
      Wiesz Allegra... To fajnie, że chcesz córce pomóc. Ale wydaje mi się, że nieufne
      nastawienie forumowiczek do Twojej propozycji wynika między innymi z tego, że
      tak tu wpadłaś i od razu o tym. Na pewno reakcja byłaby inna, gdybyś już od
      jakiegoś czasu tu pisała i dała nam się poznać. A tak, co my o Tobie wiemy? Nie
      wiemy nawet, czy Ty faktycznie mieszkasz za granicą i w związku z tym jakoś
      tematycznie pasujesz na to forum, czy też spamujesz tak wszystkie fora,
      niezależnie od ich tematyki. Ja na przykład chciałabym wiedzieć, dlaczego swoją
      prośbę zamieściłaś właśnie u nas, co spowodowało wybór tego konkretnego forum?
      Czy to tylko dlatego, że "za granicą mają więcej pieniędzy" (podobno, ja na
      przykład więcej miałam mieszkając w Polsce), czy też "Polonia ckliwa i naiwna",
      czy też jest jakiś inny powód? I dlaczego stosowałaś takie podchody, najpierw
      zadając pozornie niewinne pytanie, a dopiero potem pisząc, o co Ci tak naprawdę
      chodzi?
      • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 23:05
        Nie mieszkam za granica ... ale jest pewien watek w moim zyciu ktory moze
        spowodowac ze tam zamieszkam.I dlatego na tym forum bywam od poczatku tego
        roku. Nie pisałam ale czytalam - i tak jednostronnie zadomowilam sie na tym
        forum. Nie licze na niczyja naiwnośc a kazdy pieniadz czy w kraju czy za
        granica trzeba zarobic - odwazylam sie poprosic głownie dlatego ze ja tez
        kiedys pomagalam. Mialam duze opory zanim napisalm ten post - moja przeszlośc
        zawodowa nie jest najgorsza ale stala sie przeszlościa a zycie
        osobiste ...zawazylo na calości.
        Ucze sie od paru osób ktore sa mi bliskie - i ktore daja mi najlepsza z
        mozliwych zyciowych szkół - jak pomagac - moje problemy mina ja to wiem ale
        nauka z tego pozostanie.Wiem ze po tym wszystkim bede lepszym czlowiekiem a
        czynia mnie lepszym m.in tacy jak ty .....pytasz , chcesz zrozumiec nie
        potepiasz od razu. Jestem dzisiaj smutna , jest mi źle - ale to minie może za
        miesiąc, może za rok - ale minie - minie a we wdziecznej pamięci pozotana tacy
        jak ty i ta osoba która wpisała sie pierwsza od innych postów też płynie nauka
        ale ....
        • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 23:08
          .....to ze zaczęlam od hamburgerów to nie oznacza ze chciałam byc
          podstepna ...chcialam coś pokazać - alew wiesz przyznam szczerze ze az obawiam
          sie napisdac co .......
        • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 23:08
          .....to ze zaczęlam od hamburgerów to nie oznacza ze chciałam byc
          podstepna ...chcialam coś pokazać - ale wiesz przyznam szczerze ze az obawiam
          sie napisdac co .......
          • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 07.07.05, 23:12
            nie obawiaj sie juz niczego, wykazalas i tak duza odwage i szczerosc.
            Ja to doceniam, podziwiam .
            smile))
            • ania_2000 Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 07:37
              tez uwazam ze wykazalas sie duza odwaga.
              akurat tego nie podziwiam - bo dla mnie jest to rodzaj zebractwa, ktore owszem,
              naganne nie jest jezeli walczy sie o przetrwanie...
              ale zeby zebrac o laptopa? no sorry.
              nie przesadzajmy z tym bezrobociem w polsce - jak corka bardzo chce uzbierac -
              to laptopa uzywanego mozna juz kupic od kilkuset zl..zobacz

              www.allegro.pl/showcat.php?id=4174&view=gtext&buy=1&price_to=500&order=p&change_view=1

              czemu nie zaproponujesz corce aby zapracowala na niego czyms bardziej madrym
              niz klikanie w banner? np posprzatanie mieszkania - mycie okien? moze zarobic
              20 zl w 4 godziny a chetnych do zaplaty nie brakuje..
              to tylko jeden przyklad. na pewno jest wiele innych.

              nie rozumiem jak mozna oczekiwac od obcych ludzi - aby spelniali twoje
              zachcianki? bo przepraszam - ale laptop nie jest niezbedny do przezycia - a ty
              z takim wrecz placzliwym anonsem wystapilas.

              chcesz pomoc corce? pokaz jej jak uczciwie zarobic pieniadze - nie ucz jej
              zebraniny...
              • lipcio Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 08:03
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15562&w=25917995
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15562&w=26064806
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=24845812&a=24945934
              • samo Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 09:22
                A ja uważam że to żadna odwaga a tylko bezczelność. Pomijając już to że ciężko
                pracuję nie po to żeby jakiekolwiek pieniądze wysyłać za wiersze amatorki (jakoś
                nie łykam całej romantycznej otoczki "poezja za laptopa w cenie hamburgera"-
                jakiś potworek :o)) to na dodatek jak się chce coś mieć, to warto włożyć w to
                trochę więcej pracy niż używanie jednego palca-nawet całe lato.Jeśli córka chce
                mieć laptopa to może nalezało wcześniej pomyśleć o jakiejś pracy za
                granicą?Oferty na zbiory są z tego co wiem w każdym urzędzie pracy, strony z
                ogłoszeniami dla opiekunek dla dzieci chętnie podam, pomijając już wspomniane
                mycie okien lub sprzątanie- żadna praca nie hańbi i pewnie niejedna z obecnych
                tu kobiet też ją wykonywała.Można też się wziąć za robotę w szkole i dostać
                stypednium naukowe.A komputer do netu może być stary i niekoniecznie przenośny-
                to duży wydatek nawet dla tych co jedzą steki zamiast hamburgerów.Jeśli komputer
                jest ojca, to powinien córce odstąpić. A już ten tekst o psychopacie to mnie
                niestety tylko zeźlił jak zawsze że w ogóle można dziecko na coś takiego skazać
                ale to niepoprawne politycznie więc się nie wypowiadam. Mogę Kasi pomóc znaleźć
                pracę jako au-pair za pomocą serwisów internetowych ale na laptopa nie wyślę ani
                centa.Żebractwo i nadmierne oczekiwania wobec życia nie nauczą córki wiary w
                świat i dobro ludzi, tylko niesamodzielności.Jeśli jej ojciec nie jest OK to tym
                bardziej musi się nauczyć liczyć tylko na siebie i sobie radzić, żeby nigdy nie
                tkwić w toksycznych związkach z psychopatami z lęku przed samodzielnością i
                stawianiem czoła trudnościom.Może Ci być smutno i przykro ale jak sama
                wiesz-przejdzie. Na innym forum napisałaś że córka pewnie i tak przesiedzi lato
                przy kompie- sama pomyśl jak zachęcająco to brzmi.
                • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 10:39
                  Samo, mam pytanie: latwo ci ta reprymenda przyszla ,czy musialas sie napocic ?

                  Musisz miec znakomite doswiadczenie w wychowywaniu dzieci i jakies szczegolnie
                  dobre sposoby pozbywania sie psychopatow .
                  Gratuluje , czeka cie bezproblemowe zycie , mam nadzieje smile)
                  • neeki Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 11:35
                    a ja mysle ze dziewczyna ma duzo racji. nie mozna uczyc dziecka ze mu sie
                    wszystko nalezy i ze jak jest pokrzywdzone przez los to inni maja mu wrecz
                    obowiazek pomagac. z tego tylko wynika uzalanie sie nad soba. a jestem pewna ze
                    sa osoby w duzo gorszej sytuacji i sobie daja rade.
                    tez nie mialam rozowego dziecinstwa, pierwszy komputer pojawil sie u nas jak
                    bylam juz po 20 . i zyje.
                    jezeli corka chce laptopa (ktory rzeczywiscie jest luksusem ) tgo niech na niego
                    zarobi. naucz ja samodzielnosci i dazenia do celu a nie zebractwa i poczucia ze
                    jej sie dzieje krzywda i inni maja pomagac. ma marzenia niech sie sama postara
                    aby sie spelnily.
                    ja generalnie wychodze z zalozenia ze czlowiek jak sobie poscieli tak sie wyspi.
                    wole dawac pieniadze na pomoc zwierzetom ktorym ludzie zgotowali marny los
                  • jan.kran Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 11:40
                    Ja pochodzę z zamożnego domu. Jak w połowie lat siedemdziesiątych chciałam mieć
                    wymażoną kieckę z butiku , równowartość połowy penji mojego Brata inżyniera to
                    Tatuś sfinansował.
                    W czasie liceum i na studiach chodziłam niekiedy do drogich knajp , paliłam
                    tylko Malboro i Dunhile i używałam kosmetyki z Pewexu.

                    Ale jakoś moim Rodzicom udało mi się przekazać szacunek do pracy.

                    Zdałam maturę , dostałam sie studia.
                    I znalazłam sama prace jako sprżątaczka w cukierni .
                    Pracowałam miesiąc , cztery godziny dziennie.

                    Nie wiem czy pamiętacie peerelowskie paranoje.
                    Książki sprowadzane bezpośredno z Zachodu były przeliczne po czarnorynkowym
                    kursie dolara. Czyli ceny horrendalne.
                    Ja za ten miesiąc pracy kupiłam w księgarni zagranicznej na Rynku Wrocławskim (
                    ktoś pamięta ? )tomik wierszy Preverta.
                    Prawie cała miesięczna pensja na to poszła. Mam go do dziś.

                    Jak wyjechałam na zachód mimo wyższego wykształcenia i znajomości języków
                    pracowałam jako baby - sitter , pokojówka , sprzątaczka.

                    Potem przez wiele lat żyłam w dobrych warunkach materialnych.
                    Jak mi się życie skomplikowało znalazłam prace jako Fizyczna i utrzymuję siebie
                    i dwoje dzieci.
                    Ex mi dużo pomaga , ale ja też pracuję cięzko bardzo.

                    Młoda zaczyna studia w DE. Musi pracować trochę , mieszkania są drogie.
                    Zna biegle w mowie i piśmie trzy języki , trzy pozostałe basic. Nezła znajomość
                    podstaw koputera , pisze bezwrokowo w kilku językach.
                    Ale będzie szukałą takiej pracy jaka się nadarzy. W knajpie , hotelu , przy kasie.

                    Moi Rodzice dali mi posag na całe życie. Szacunek dla każdej pracy i walczenie o
                    swoją godność.
                    Myślę że choć trochę przekazałm to swoim dzieciom.

                    Na Zachodzie jest zupełnie normalne że od 16 -roku życia młodzież pracuje.

                    Dzieci znajomych z PL pracują w knajpach , supermarketach , rozdają ulotki ,
                    korepetycje ,sprzatanie.
                    Wiem że jest ciężko o pracę ale warto choć spróbować.
                    Kran.
                  • samo Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 23:58
                    Nie musiałam się wcale napocić żeby napisać co uważam. Nie zmienię zdania. Nie
                    ma szczególnych sposobów na pozbywanie się psychopatów- najlepszym rozwiązaniem
                    jest odejść, szczególnie jeśli na anszych barkach spoczywa odpowiedzialność za
                    czyjeś życie.Kasia ma 19 lat o ile się nie mylę- i czego nauczyła ją matka?Siedź
                    z psycholem, żyj w beznadziei i nie próbuj sama dać sobie radę. Ja mam w
                    rodzinie dwa takie przypadki i nie mam żadnego zrozumienia dla kobiet które
                    skazują na coś takiego swoje dzieci. Nie obchodzą mnie syndromy ofiary,
                    zahukanie i inne "psychologiczne aspekty". To jest robienie z potomstwa kalek
                    życiowych i nie przyłożę do tego ręki bo znam konsekwencje. A moja mama odeszła
                    od psychopaty jak miałam 2 lata i nie wróciła chociaż musiała się przed nim
                    ukrywać. Nigdy nie miałam komputera o internecie nie wspominając.Teraz pracuję
                    już rok w Stanach i wciąż mam pilniejsze wydatki.Asiu.sthm: Ja jestem rozbrojona
                    przez allegrę która wciąż dyskutuje z tymi którzy ośmielą się ją
                    krytykować.Żadna to dla mnie szczerość i uczciwość, nie bądź naiwna.
    • a.polonia Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 12:26
      Asiu, jakos trudno mi uwierzyc, ze nie widzisz, ze to zwykla "sciema".
      Wysylanie postow na forach "zagranicznych", wyglada mi to na zwyczajne
      naciaganie, a ta otoczka - hamburgery, ojciec-psychopata, ludzie, dajcie
      spokoj. No i laptop - bez przesady! Pracuje ciezko, teraz przydalby mi sie
      laptop, nie stac mnie, ale w zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby na
      niego "zarabiac" w ten sposob.
      Mysle, ze gdyby autorka zamiast o laptopie mowila o jakimkolwiek starym
      uzywanym PC, post zabrzmialby duzo wiarygodniej.
      A swoja droga co to sie porobilo, teraz mlodziez zarabia klikaniem w banery, a
      ZA MOICH CZASOW siedzialo sie przez miesiac w tropikalnych upalach na polu
      malinowym lub truskawkowym wink
      • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 12:42
        Pola sciema to by byla dopiero jakbysmy sie dowiedzialy o np. koniecznej
        operacji , wozku inwalidzkim albo innej wiarygodnej potrzebie.
        Ja widze szczerosc i uczciwe przedstawienie sytuacji.
        Tez sie napracowalam jak dziki wol przy roznych pracach , tych mniej
        ciekawych ,ale hartujacych, co wcale nie znaczy ,ze kazdego przez to wysylam w
        kamieniolomy zeby sie spocil.smile))
        Zawsze daje muzykantom na ulicy, daje pieniadze pijakom przy stacji, po prostu
        daje i nie obchodzi mnie czy zbieraja na nowy instrument, wodke czy chleb.

        Ps. Dostalam wiersz Kasi, bardzo mi sie podobal i rownowaznosc hamburgera dzis
        wysylam. Nie dlatego zeby sie samej lepiej poczuc, ale dlatego ze mam pewnosc,
        ze ona zrobi kiedys podobnie. I mama Allegra takoz. Ot to wszystko.
        • monhann2 Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 12:53
          Asiu, a ja zostawie ten watek bez komentarza. Wpisze sie tu jedynie aby Ci
          powiedziec, ze Cie podziwiam!
          • mulinka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 14:42
            znalezc prace w Polsce (jakakolwiek) wcale nie jest latwo
            to fragment maila, ktory dzis dostalam (od mojej przyjaciolki, o ktorej
            wspominalam)


            (...)"pracuje przy kostce brukowej.Nie układa jej, tylko zanosi na stanowiska,
            macha łopatą, itp.
            Schudł, bo to ciężka praca (12 godzin dziennie) i opalił się na Murzyna, ale
            nie narzeka.
            Wiesz, to jest paradoks.Tę pracę załatwiłam "po znajomości", taką czarną robotę
            też trzeba załatwiać ze znajomymi."



    • allegra2 Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 14:44
      ...ten pomysł z równowartościa hamburgera był mój przyznam szczerze ,że Kasia o
      nim nie wie - próbuje zarabiac nie tylko klikaniem...ale tak też, przyznam ,że
      to ja zmiękłam jak zobaczyłam ja przy tym klikaniu i właściwie w odruchu
      zalogowałam sie na to forum które znam - chciałam poprostu ulżyć , pomóc mojej
      córce. Już widze wpisy - a dlaczego cudzymi rękami?! (...) . Już w trakcie
      pisania pierwszego posta czułam ,że wywołam burzę ale miałam taki odruch - i
      postanowiłam go posłuchać do końca i wysłać.
      Nie pisałam że Kasia zbiera na nowiutkiego lap - topa za pare tysięcy - będzie
      pewnie szczęśliwa jak uzbiera kwote zbliżona do ceny używanego PC - jej
      marzeniem jest poprstu lap -top a kiedy da radę je spełnić to inna sprawa.
      Nie zgadzam sie z jednym - to nie jest zebractwo!
      Pomimo to że proszenie też nie przychodzi mi łatwo - to mam wewnętrzne
      przekonanie ,że to wcale nie jest dobrze i nie należy sie wstydzic prosic.
      Dlaczego ?- że wstyd powinny przynosić postępowania z zamierzenia nieuczciwe,
      nastawione na czyjąś krzywdę , wyzysk , oszustwo, wykorzystanie słabszego,
      oszczestwo , wykorzystywanie czyjejs słabości - wymieniłam kilka postępków z
      natury swojej złych , nie użyłam określenia niemoralne - bo moralnośc to sprawa
      dyskusyjne - a poczucie co dobre a co złe człowiek ma w swoim sumieniu.
      A może wstyd przed poproszeniem drugiego człowieka o coś - wynika z
      przeceniania wartości rzeczy ponad chęć pomocy. A może wynika z poczucia - że
      nie mogę prosić - bo mam przekonanie ,że nie odpłacę tym samym - tzn jak mnie
      proszą to odmawiam więc i ja nie mam "prawa" prosić.
      Dziewczyny - nie piszę tego po to by was zachęcić czy przekonać - do wysłania
      równowartości hamburgera. Już raz poprosiłam i kto zechce zareaguje-piszę o tym
      bo mam tyle refleksji na temat tego kim jesteśmy dla siebie nawzajem jako
      ludzie.
      Co stawimy na szalach ? - obawę przed naciągnięciem na równowartośc np. 3 $ i
      mozliwośc odmówienia pomocy komus kto jej potrzebuje . I zwycięża obawa o 3 $ ,
      obawa że dam się naciągnąc , obawa ,że komuś łatwo coś przyjdzie itp itd .
      Nie krytykuję was i nikogo nie pouczam - to jest refleksja dla mnie samej.
      Ostatnio zapukał do mnie jakis bezdomy - nie całkiem trzeźwy i poprosił o coś
      do jedzenia - ja przyznam że odmówiłam - oceniłam go od razu. A Kasia wyszła
      ze swojego pokoju i zapytała czego on chciał powiedziałm i dodałam ,że nic nie
      mam - a ona wyjęła z lodówki 2 jaja , cytrynę ,z szafki pare kromek chleba, z
      koszyczka pare pomidorów - i powiedziała - jak to nic nie masz. ( Ja
      pomyślałam ,zaraz o jakims mięsie, konserwach , itp) Ten bezdomny wracał z
      wyższego piętra - więc otworzyłam drzwi i dałam mu to . Podziękował i był
      zaskoczony - bo wracał z tych wyższych pięter z pustymi rękami. Nie wiem
      czy to zjadł czy wyrzucił. Ale nigdy , wierzcie mi nigdy nie jest tak ,że nie
      możesz pomóc drugiemu.
      Na nikogo sie nie gniewam - rozumiem - ktoś podkreślił - jesteś OBCA - ale
      przykro było przy niektórych słowach.
      Muszę kończyć - za długi ten post!!!
      Każdy żyje według swoich reguł i zasad - pozdrawiam Allegra.

      Musze kończyć - za długi - ten post pozdrawim wszystkich.
      Na nikogo sie nie gniewam - rozumiem - ktoś podkreślił - jesteś OBCA .
      Każdy żyje według swoich , reguł i zasad
    • basia553 Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 15:47
      mulinko, pare dni temu znalazlam w necie adres posrednictwa w Krakowie,
      napisalam do nich i okazalo sie, ze maja jeszcze prace dla uczniöw i studentöw.
      möj siostrzeniec z katowic wlasnie dostal przez nich prace i bedzie w sierpniu
      pracowal w jakiejs fabryce.
      • mulinka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 16:10
        allegra2 napisala :

        "Nie zgadzam sie z jednym - to nie jest zebractwo!"

        ...........

        zebractwo, to prosba o wsparcie, prosba o jalmuzne

        Ty prosisz o 3 czy 5$

        to JEST zebractwo

        rozumiem, ze masz bardzo trudna i skomplikowana sytuacje zyciowa, ale...latwiej
        Ci bedzie, jesli nie bedziesz okalmywac sama siebie

        pozdrawiam
        • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 16:26
          No ale uparta.smile)))
          Co to jest za zebranie jesli proponuja ci towar , pokazuja, prezentuja.
          Ty patrzysz i oceniasz: warte to czy nie warte. Hmmm , warte, podoba mi sie,
          biore, prosze zapakowac. To jest zawarcie transakcji. Umowa stoi.
          To ze towar moze byc usluga, wierszem, muzyka , spektaklem, wystawa czy
          chociazby usmiechem, dla mnie nie odgrywa roli.

          To, ze Allegra wytlumaczyla nam swoja sytuacje nie oznacza ze prosi o jalmuzne.
          Dziwi mnie taka chec udowodnienia komus ze on zebrze. Pragnienie dokopania??
          • mulinka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 16:28
            zlapalas mnie
            zapomnialam o tych wierszach
            faktycznie - to transakcja

            sorki Allegra, cofam caly ostatni post

            • asia.sthm Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 16:34
              smile)))
              druga, co mnie rozbroila.
              Rozbrojona jestem.
              • mulinka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 16:42
                to ja chyba z tego wszystkiego tez poprosze o ten wiersz za 3$
                smile

                p.s.i biore sie za robote, bo mi sie robali we lbie ulegna
                buziak!
                • h2so43 Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 17:55
                  Dziewczyny, to jest żebractwo, tupet i naciąganie ludzi. Ja w moim długim zyciu
                  miałam różne sytuacje. Miałam moment, gdy nie miałam co do garnka włożyć, mimo,
                  ze miałam pracę. Wtedy poprosiłam moich bliskich o pomoc. Nie odmówiono mi. Po
                  to do jasnej cholerki ma się rodzinę i przyjaciół. Zaciąganie długu wśród
                  ludzi, z którymi się Allegra w życiu nie spotka, to zwykłe cwaniactwo i
                  tchórzostwo. Komputer, laptop itp to nie są artykuły pierwszej potrzeby. Można
                  bez nich żyć. Można mieć w domu jeden komp na 2 czy 3 osoby. To nie jest
                  szczoteczka do zębów. Znam ten typ ludzi, co Allegra. Niedawno stanęła pod moją
                  bramą elegancka pani dzwoniąc jakby do pożaru. Wybiegam do niej przejęta, bo
                  coś się musiało stać. A ona mi mówi z przemiłym uśmiechem, że zbiera pieniądze
                  na biedne dzieci. Zainteresowałam się. Poprosiłam o legitymację. Pani
                  pozieleniała, zaczęła wyjmować jakieś papiery, z których nic nie wynikało.
                  Jakaś karta medyczna, jakaś recepta. Ja jednak chciałam zobaczyć dokument
                  dotyczący tej zbiórki pieniędzy, bo wielokrotnie ostrzegano przed naciągaczami.
                  Zakończyło się awanturą. Dowiedziałam się, ze brak mi wrażliwości na biedę, że
                  jestem taka bogata, że każdy by tak chciał,te biedne dzieci też, a ja nawet
                  jednego obiadu nie chcę zafundować, że się papierków czepiam, i do czego...
                  Wkurzyłam się i zadzwoniłam po straż miejska. niech ją skontrolują. Ale chyba
                  jej nie złapali. Allegra jest tak samo nieustępliwa...P.S Wierszy w internecie
                  jest zatrzęsienie...każdy może skopiować każdą ilośc.
    • monie_pl Krotka rada.. 08.07.05, 17:29
      ...rozumiem, ze dziecko chce komputer i ze sie rozwodzisz, ale...

      - z jednejs trony dobrze, ze dziewczyna mysli nad tym jak sama moze zarobic na
      to co chce i to jest twoj sukces wychowawczy, ale...
      - moze warto zwrocic jej uwage, ze jest to dosc pasywny sposob zarabiania
      peiniedzy i moze warto wysilic sie na poszukwanie czegos bardziej aktywnego,
      tym bardziej ze dostep do Internetu macie

      naszlo mnie i zapytam
      - dlaczego nie wyslac jej wierszy na konkursy literacki i poetyckie?
      - dlaczego nie poszukac mozliwosci rpacy na wakacje gdzie poza miejscem
      zamieszkania?

      rozumiem chec pomocy dziecku, ale moim zdaniem jest to pomoc krzywdzaca na
      dluzsza mete

      monia
      • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 17:37
        ...K. wysyła swoje wiersze na konkursy ....i nawet na paru z nich zostały
        zauważone. Chyba zbyt wiele juz napisałam o sobie na tym forum - a powody do
        tego ze K. nie wyjeżdża też są ...
        • h2so43 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:06
          "Co stawimy na szalach ? - obawę przed naciągnięciem na równowartośc np. 3 $ i
          mozliwośc odmówienia pomocy komus kto jej potrzebuje . I zwycięża obawa o 3 $"
          to twoje słowa allegra.
          żebrzesz, a próbujesz w dziewczynach wzbudzić poczucie winy, że dla nich
          ważniejsze są pieniądze. JESTEŚ NIEUCZCIWA. Grasz znaczonymi kartami i żerujesz
          na ludzkiej naiwności . Co TY stawiasz na szali ? Przecież nikt cię nie
          zna...Twoja szala jest pusta
          • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:27
            Nie zrozumiałaś intencji mojej wypowiedzi - to był temat jak kto woli : do
            dyskusji czy do pomyślenia sobie o tym samemu. Nie chodzi mi o rozważanie
            tylko mojej konkretnej sprawy -podobnych sytuacji w życiu mamy wiele wokół i
            możesz te przykładowe 3 $ zastąpic dowolnie inną rzeczą , przysługa czy usługą
            i zastanowić się nad swoją postawą : prośba - i reakcja na nia.
            Przecież nie oceniam tych postaw - ktos mówi - że nie ...bo ma na to swoje
            uzasadnienie , ktoś mówi tak ...bo też ma swoje uzasadnienie ....i no more
            coments !
          • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:30
            a tak swoją drogą to masz pomysłowego nicka - pozdrawiam A.
          • ania_2000 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:34
            tez mi sie nie podoba ta pani allegra....

            zawsze mi sie wydawalo - jak bardzo trzeba byc ZDESPEROWANYM zeby prosic o
            pomoc. glodujace dzieci, zalamana matka, ktora placze z bezsilnosci - z biedy,
            bo nie ma za co swoich dzieci nakarmic..i wyciaga reke po pomoc - po zywnosc,
            po ubrania.
            ogromnie mi takich ludzi zal - wiadomo - calemu swiatu nie pomozesz, ale dla
            takich osob moje serce stoi otworem. wyobrazam sobie jak bardzo taka osoba
            cierpi, ile jej osobistej GODNOSCI jej to kosztuje zeby prosic.

            a nasza pani allegra?? hmmm...
            przypominaja mi sie czasy mojej mlodosci - jeszcze za komuny w Polsce - gdzie
            jako dziecko karnie stalam w kolejce/po wszystko - i patrzylam jak niektorym
            moim kolezanko "zaradne mamuski" zalatwiaja po prosbie z kosciola rozne ciuchy,
            dary - glupie sprawy - ale wtedy kazdy czekoladowy cukierek byl prawie
            nieosiagalny...

            smutne to Allegro - ze nie wyciagasz zadnych wnioskow z odpowiedzi ktore tutaj
            otrzymujesz od 95% dziewczyn.
            nie dochodzi do ciebie prosty fakt - ze nieetycznie jest prosic o pomoc na
            artykuly drugiej potrzeby. na to trzeba ZAPRACOWAC.

            aha - i jeszcze podpisuej sie absulutnie pod h2so43 - o tym jak probujesz
            wzbudzac poczucie WINY - vide twoj post o hamburgerach...sad niesmaczne...

            zgadza sie - jestes nieuczciwa.





            • neeki Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:51
              mierzni mnie niesamowicie tlum ludzi latajacych po ulicach i kazdy na cos
              zbiera. i jak sie powie : nie dziekuje to jeszcze wielka obraza.
              ja z zasady nie daje pieniedzy nikomu. i nie widze w tym nic zlego. nie bede
              marnowala moich zapracowanych pieniedzy, ryzykujac ze one trafia do czyjejs
              kieszeni. i mierzi mnie tez ciagly placz ze pracy nie ma. w londynie poznalam
              wiele takich osob ktore przyjezdzaly , utrzymywaly ze pracy nie ma , albo nie ma
              tej dla nich odpowiedniej. i oczekiwaly ze ktos ich utrzyma. ja znam dobrze
              angielski a zdarzylo mi sie pracowac za 2.5 futna, albo wybierac po 1p ze sloika
              zeby uzbierac 20p na najtanszy chleb z tesco. i nie wyciagalam reki do nikogo.
              nie wespre allegry. po pierwsze nie mamy zadnego dowodu ze mowi prawde, po
              drugie nie zbiera na chleb. co miesiac wplacam pieniadze na WWF i RSPCA. wiem na
              co ida i nie sa to zmarnowane pieniadze. a bardzo potrzebne tymze organizacjom.
            • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 18:54
              Nie - nie niezgadza się !!! To jest moje zdanie, moja motywacja, moje
              argumenty - i uważam ,że nie należy tak szybko wypowiadać się o czyjejś
              uczciwości i poddawać ją w wątpliwość nie dlatego ,że ma się na to dowody ale
              że tak ci się wydaje i tak oceniasz rodzaj moich argumentów.
              Nie chciałabyś chyba aby ktoś na tym forum - opierając sie tylko na tym jak
              oceniasz moje zachowanie wystawił ci dotkliwą opinie na temat twojej
              wrażliwości - pozdrawiam.

              • neeki Re: Krotka rada.. 08.07.05, 19:04
                widzisz i to jest juz za przeproszeniem chamstwo. sorry za ostre slowa. ale
                wchodzisz na to forum, przedstawiasz swoja sprawe. wiesz jeszcze uczciwie byloby
                gdybys powiedziala : corka zbiera na laptopa wysylam wiersze. ale nie taka lzawa
                otoczka, jakie to jestesmy biedne. nie wy jedyne. a teraz jak ktos ci odmawia (
                NIE powiedzialam ze jestes nieuczciwa tylko ze nie wiemy czy mowisz prawde -
                subtelna roznica) to mi wrzucasz ze mozna cos powiedziec o mojej wrazliwosci.
                ciekawe co ty dla innych robisz. poza tymi jajkami o ktorych opowiadalas. niech
                do ciebie dotrze ze nic ci sie nie nalezy i ktos ci co najwyzej moze pomoc
                spelnic zachcianke bo to jest zachcianka. bez komputera mozna zyc. a ja wole
                kupic komus chleb czy tez puszke jedzenia dla bezdomnego psa niz ci wysylac
                pieniadze na jakiegos laptopa. i nie mow mi ze nie jestem wrazliwa. bo jestem.
                ale na prawdziwe potrzeby ludzi a nie czyjes zachcianki.
                • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 19:08
                  Nic dobrego już z tej wymiany zdań nie przyjdzie - nie jetem napastliwa i
                  dlatego się z niej wycofuje . Nie dlatego że nie mam juz nic do powiedzenia -
                  ale ze to wypowiedzi zaczyna być osobisty i ......
                  • neeki Re: Krotka rada.. 08.07.05, 19:33
                    jedno jest faktem. ty prosisz o pieniadze na laptopa. mysle ze troche osob na
                    tym forum tez nie ma laptopa i zyje. i co to za gadanie ze corka marzy o
                    laptopie. ja tez marze o laptopie i sobie moge tylko pomarzyc. sa naprawde wazne
                    rzeczy w zyciu i chyba powinnas ze swoim dzieckiem pogadac i wytlumaczyc jej ze
                    jak was nie stac to was nie stac i tyle.
              • ania_2000 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 19:15
                oceniam cie w ten sposob - dlaczego? bo moje doswiadczenie zyciowe - bo moje
                wartosci sa inne niz twoje.

                nie znam cie - ty mnie nie znasz - ale to TY prosisz o pieniadze.

                dla mnie bylaby to ostatnia deska ratunku - w sytuacji, kiedy bym np. nie jadla
                przez tydzien i zebrala o sucha bulke.
                to sa moje wartosci zyciowe. ludzie powinni miec godnosc, powinni liczyc przede
                wszystkim na siebie!!! - a potem na najblizsza rodzine, przyjaciol...
                pisanie anonimowych prosb o kase dla corki?????
                no to juz przegiecie.

                sluchaj - a moze ty mi wyslesz rownowartosc pieniezna kilograma kielbasy? fajne
                perfumy widzialam i przydalby mi sie. w zamian ci wysle fragment prozy, ktora
                pisze. fajna jest ta proza. ciekawa. no to jak? szkoda ci 10 zl?
                • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 19:38
                  Nie, nie powinnyśmy w tym tonie pisać - co chcesz mi udowodnic ? Nie znamy się -
                  nie oceniaj mnie jako osoby.
                  A tak zupełnie serio - to gdyby ta kiełbasa miała ciebie nakarmić lub te
                  perfumy miały sprawić ci przyjemność- to nie żałowałabym 10 zł - ale masz racje
                  pewnie bym chciała coś więcej wiedzieć o tobie - ale po tej wymianie postów
                  znając swoje odczucia głeboko bym się zastanowiła , jak to zrobić - ale
                  starałabym się to tak zrobić żeby nie sprawiać ci przykrości.
                  • h2so43 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 20:14
                    Allegro, jeśli ci kiedyś zabraknie na chleb, napisz o tym na forum. Może się
                    zrzucimy...
                    • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 20:29
                      Oj , myslę że nie - pewnie byś zauważyła - że jak moge prosic na chleb skoro
                      mam komputer przecież to można spieniężyc i spodziewam sie ,że bys mi to
                      zasugerowała. Najlepiej sprzedać komputer i nie będzie już narzędzia do
                      zawracania ludziom głowy na forum - i problem by sie rozwiązał. Widzisz takie
                      podejście do sprawy do niczego nie prowadzi - pozdrawiam.

                      • marta_midwest Re: Krotka rada.. 08.07.05, 20:32
                        Okay, czytam, czytam i wlasnym oczom nie wierze. Nie znasz umiaru Allegra?
                        Mysle ze juz czas na Ciebie, po prostu sie po cichutku wycofaj, zanim zrobi sie
                        naprawde nieprzyjemnie.
                      • maellissa krotka rada 08.07.05, 20:36
                        Wiesz co?????JEstes bezczelna!Wielka Dama sie obraza, bo nikt nie chce sie
                        zrzucic na laptopa dla coreczki!!blahblahblah!!!
                        Zgadza sie-sprzedaj komputer i wez sie za uczciwa robote a nie obrazaj
                        uczciwych ludzi!!!
                        • maellissa Re: krotka rada 08.07.05, 20:38
                          Ty Allegra2 to jestes z tego rodzaju ludzi co jak sie je drzwiami wyrzuca to
                          wracaja oknem.
                          • mulinka Re: krotka rada 08.07.05, 20:39
                            maellissa -amen!
            • sylwek07 do Ani_2000 09.07.05, 10:04
              przypominaja mi sie czasy mojej mlodosci - jeszcze za komuny w Polsce - gdzie
              jako dziecko karnie stalam w kolejce/po wszystko - i patrzylam jak niektorym
              moim kolezanko "zaradne mamuski" zalatwiaja po prosbie z kosciola rozne ciuchy,
              dary - glupie sprawy - ale wtedy kazdy czekoladowy cukierek byl prawie
              nieosiagalny...
              -------------------------------------------
              mi tez sie przypominaja i widzialem te tzw zaradne Mamusie i Tatusiow ktorzy
              czekali pod kosciolem w taksowkach na przyjazd TIRA i zaraz bylo wybieranie co
              lepsze.Ale tez znam z drugiej strony ze np moj dziadek(i wiele innych) pracowal
              na budowie jak sie budowal kosciol i za to dostawal troche rzeczy ale tych juz
              przebranych,ale dalo sie w tym chodzic i za to dziekowalismy Bogu
      • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 17:37
        ...K. wysyła swoje wiersze na konkursy ....i nawet na paru z nich zostały
        zauważone. Chyba zbyt wiele juz napisałam o sobie na tym forum - a powody do
        tego ze K. nie wyjeżdża też są ...
      • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 17:37
        ...K. wysyła swoje wiersze na konkursy ....i nawet na paru z nich zostały
        zauważone. Chyba zbyt wiele juz napisałam o sobie na tym forum - a powody do
        tego ze K. nie wyjeżdża też są ...
        • allegra2 Re: Krotka rada.. 08.07.05, 17:39
          ..przepraszam , wysłało mi sie nie chcący dwa razy
    • st0krotka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 20:37
      co sie na tym forum dzieje? przestancie sie juz klocic.

      moze dziewczyna mowi prawde, moze nie, moze jest uczciwa, moze nie jest,
      przeciez nie wiemy tak naprawde, wiec po co osadzac. jesli chcecie jej pomoc,
      to wasza sprawa, jak nie, to zostawcie ja w spokoju, przeciez nikogo ani nie
      obraza ani nie zmusza do pomocy.

      i wiecej nic nie mam do powiedzienia w tej sprawie.
      • mulinka Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 20:38
        st0krotko - swiete slowa!
        smile
        Amen!
        • marta_midwest Re: jeszcze raz o ... 08.07.05, 20:42
          Mulinka - Amen!smile
          but enough is enough...
    • h2so43 Re: jeszcze raz o ... 09.07.05, 12:13
      Przespałam się z tematem i umocniłam w swoim przekonaniu. Jeśli Allegra ma
      wiersze ( czyli towar), do sprzedaży, i jeśąli nie żebrze to czemu nie
      zareklamuje go choćby w ten sposób:

      Dziewczyny świata, dziewczyny zaradne/
      Mam wielki kłopot i bez Was przepadnę./
      Dziewczyny piękne, bogate dziewczyny /
      Która da dolara za me wypociny?/
      Za wierszyk liczę jak za hamburgera/
      Bo moja córeczka na laptopa zbiera/
      Same mówiłyście: hamburger to śmiecie/
      I nic się nie stanie, jeśli go nie zjecie./
      Zaś uczta duchowa - poezja bezcenna/
      która da dolara albo chociaż centa?/
      Jeśli którąś wzruszy mój post tajemniczy/
      Niechaj wpłaci dolce.Reszta niechaj milczy/

      No, wystarczy.

      • ania_2000 Re: jeszcze raz o ... 09.07.05, 22:46
        hahahasmile))
        h2smile)) no ty sie marnujeszsmile
      • tiffany7 Re: jeszcze raz o ... 09.07.05, 23:05
        Haha, Tobie cale Mc Menu !!!
        • neeki Re: jeszcze raz o ... 09.07.05, 23:15
          dobre ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka