bibi1 16.01.06, 15:06 znalazlam takie cosik, ale jeszcze nie zdazylam calego przeczytac forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35018094 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:21 A po co masz czytać ? Ja takie teksty na forum spotykam czasami i ignoruję. Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:23 Kliknij na sygnaturkę tej Loli Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej wycieczce w Berlnie )) K Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Polki za granica 16.01.06, 15:24 jan.kran napisała: > Kliknij na sygnaturkę tej Loli > Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej wycieczce > w Berlnie )) > K Zgadzam sie z Toba) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:33 Jagódka ,to jest kretynka przeczytałm te posty . Nawet chciałam jej odpisać ale musiałaby sobie operację mózgu zrobić żeby zrozumieć słowo pisane. K Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Polki za granica 16.01.06, 15:39 to zwykla prowokacja, nie zawracajcie sobie glowy...szkoda czasu i atlasu ) Odpowiedz Link
maja92 Re: Polki za granica 16.01.06, 16:43 ))))))))))))))))))))))))))) Ktoras przeczytala moj zyciorys!!!! ))))))))))))))))))))))))))))))) Bibi Kochanie!! Przeciez to jawne zlosliwosci osoby, ktora sama nigdy w zyciu nic nie osiagnela.... To tak jak slysze niektorych rodakow tutaj....ten samochod i ten dom to Twoj?....chyba musisz wieczorami w "klubach" dorabiac.... A jak!!! oczywiscie!!! ))))))))))))) I ciebie na moje uslugi nie stac)))) Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Polki za granica 16.01.06, 18:07 A jak!!! oczywiscie!!! ))))))))))))) I ciebie na moje uslugi nie stac)))) ------------- dobrze odpowiedziane nie ktorzy zyja stereotypami i nie moga do siebie przyjac ze moze byc inaczej wiec moze faktycznie zostawic Ich samym sobie .... Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Polki za granica 16.01.06, 15:23 bibi1 napisała: > znalazlam takie cosik, > ale jeszcze nie zdazylam calego przeczytac > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35018094 Przeczytalam..wedlug mnie zalozycielka tego watku ma bardzo niskie mniemanie o sobie,Polakach i ..wszystkich Polkach,ktore mieszkaja zagranica.A przeciez nie wszystkie wyjechaly,zeby wyjsc za bogatego obcokrajowca,nie wszystkie nie umieja jezykow obcych itp. itd. ot..Polak Polakowi.. Odpowiedz Link
samo Re: Polki za granica 16.01.06, 18:34 Tak jak napisala jedna z tamtych forumowiczek-kompleks polski. Dorzucilabym jeszcze zawisc o zycie na Zachodzie, o te wyobrazane latwe pieniadze i samych bogatych facetow, ktorzy nic tyllko hasaja po lakach dajac sie lapac pazernym leniwym Polkom w motylowe siatki. Ja nie wiem po co w ogole ktos taki watek zaklada :o))) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 18:37 Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem anonimowości się odreagowywują. Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę... Kran Odpowiedz Link
alltid_ung Re: Polki za granica 16.01.06, 18:46 an.kran napisała: > Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem > anonimowości się odreagowywują. > Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę... > Kran ------------------------------------------------------------------------------- wlasnie!...kopiuje i podpisuje sie pod tym Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Polki za granica 16.01.06, 23:58 jan.kran napisała: > Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem > anonimowości się odreagowywują. > Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę... > Kran Kranie ze tez Ty myslisz to samo co ja ! Skanujesz moj umysl czy ja kopiuje Twoje wpisy? he??) Odpowiedz Link
syswia Re: Polki za granica 17.01.06, 03:02 o matko... jakas nastepna kopnieta nawiedzona... masz racje Kranie - moze operacja mozgu by pomogla... a moze juz za pozno... Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Polki za granica 17.01.06, 16:06 niestety duzo takich kopnietych jest Odpowiedz Link
cuciolo Re: Polki za granica 17.01.06, 22:05 coz za interesujacy obraz zenskiego odlamu emigracji. Ejjjjjjj slyszszycie: my sa te co sie damy podeptac by zdobyc cudzoziemca Ale schemtyzm lol Odpowiedz Link
cuciolo a tu z podobnej beczki 17.01.06, 22:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=34401983 Odpowiedz Link
tamsin Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 00:26 rzeczywiscie tragedia. Bezrobocie to tragedia, wiec nie dziwie sie ze ludzie chwytaja sie brzytwy aby tylko nie tkwic w takim stanie zawieszenia. Nie sadze zeby ludzie z wyksztalceniem wyjezdzali z "nadzieja" mycia garow w Anglii, ale realnosc moze ich zmusic do podjecia tymczasowo takiej pracy. Kazdy ma nadzieje wykonywac ewentualnie swoj wymarzony zawod, ale droga do niego moze byc zawila. Odpowiedz Link
cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 15:42 Od jakiegoś czasu poczytuję wasze forum. Trafiłam tu z ciekawości jak sie żyje na emigracji, chociaz bardziej interesuje mnie życie codzienne w innych krajach.Czego ludzie wyjezdżajacy z Polski uczą się od innych nacji, co jest dobre, co jest inne itd. Napiszę to , choć się wacham : - nie mogę się zorientować kto z jakiego kraju pisze, mam wrażenie ,że wasze życie toczy sie gdzieś obok, ani tu, ani tu bez względu na to z jakim stażem jesteście. Przy numerkach na forum, herbacie i jedzeniu. bla, bla, bla. - Wpis Loli na temat Polek za granca tak was rozsierdził, jakby dotyczył którejś z was, a jkoś trudno wywnioskować, żeby ktoraś lezała i pachniała przy zagranicznym mężu. - stajecie murem w obronie obrażanych przez lolę, a wyczytalam tu ,ze na obczyżnie wstyd sie przyznać do tego, że jestescie Polkami, bo przeciez nie obowiązuje was prawo jednego plemienia. - Mam wrażenie , że przebywając długo poza krajem macie takie samo rozeznanie o kraju jak turysta przyjeżdżajacy na trzy dni do Krakowa. - Bardzo chętnie nięchetnie wypowiadacie sie o sytuacji w kraju, o Polakach za granicą, ale jedna Lola nie ma prawa napisać co myśli, od razu wysłac ja do psychiatry. - mnie wasze posty dają dużo do myślenia. To tyle , na razie. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:01 cyyrkiel napisała: > - stajecie murem w obronie obrażanych przez lolę, a wyczytalam tu ,ze na > obczyżnie wstyd sie przyznać do tego, że jestescie Polkami, bo przeciez nie > obowiązuje was prawo jednego plemienia. i tu kochanasie lekko mylisz - z tego co wiem zadna z nas nie wstydzi sie tego, ze jest Polka! malo wiele z nas jest z tego dumnych! Nosza poslkie nazwiska badz dzialaja w organizacjach polonijnych lub spotkaniach. > - Mam wrażenie , że przebywając długo poza krajem macie takie samo rozeznanie o> kraju jak turysta przyjeżdżajacy na trzy dni do Krakowa. - to dobrze, ze to jest tylko Twoje wrazenie. Moje doswiadczenie uczy mnie, ze nie zawsze wrazenia sa odzwierciedleniem rzeczywistosci. Czasami warto sie zastanowic czy nie za bardzo patrzymy przez pryzmat wlasnych problemow czy kompleksow. Ja np zauwazylam, ze nie lubie gdy ktos kto Polonia nie jest mowi mi jaka tak wlasciwie ta Polonia jest - bo niby skad to wie skoro nie mieszka za granica? Stad moja takze (i nie tylko) reakcja na post kolezanki Loli. To forum daje odetchnac, nastraja, bawi i uczy. Jest otwarte i pisza tu dziewczyny, ktore czuja sie dobrze. Mysle, ze i Ty bys sie tak poczula gdybys sie "wczula" w te atmosfere zupek, kupek i numerkow - cokolowiek to znaczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
maja92 Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:20 Wydaje mi sie, ze o aspektach zycia i gdzie ktora mieszka pisalysmy jakies 2 lata temu. Ja osobiscie nie lubie sie powtarzac i pisac co 2 minuty - mieszkam w Dublinie i moj maz jest Polakiem. Loli post mnie absolutnie nie rozsierdzil tylko ubawil - prosze wskaz moj atak na Nia. Krakowa nie znam, wiec czuje sie tak samo jak zagraniczny turysta - o Bydgoszczy moge Ci duzo powiedziec, bo spedzilam w tym kochanym miescie (Ulkaa - prawo plemienia dziala!!) dwadziescia kilka lat.... W Lodzi nigdy nie bylam - czy to grzech - byc Polka, ale nigdy nie byc w Lodzi?? Twoje przemyslenia sa jak najbardziej mile widziane - chcesz nawiazac konwersacje - prosze pisz czesciej....forum jest dla Pan Polonijnych i na pewno w tym wypadku prawo jednego plemienia nas jakos tam obowiazuje, bo wszystkie na to forum zagladamy - inaczej bysmy nie czuly potrzeby... A ze nie pisze codziennie o prawie podatkowym w Eire i jaki jest stopien ISEX na dzien.... nie sadzilam, ze kogokolwiek na forum by to interesowalo, ale jezeli pytanie padnie ....z milo checia popisze.... Pozdrowienia, Odpowiedz Link
asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:51 cyyrkiel napisała: > - nie mogę się zorientować kto z jakiego kraju pisze, mam wrażenie ,że wasze > życie toczy sie gdzieś obok, ani tu, ani tu bez względu na to z jakim stażem > jesteście. Przy numerkach na forum, herbacie i jedzeniu. bla, bla, bla. Czesc Cyyrkiel, jak juz nas podczytujesz ,to dobrze zaczac od przeczytania zajawki i niektorych linkow np: "lista obecnosci" i "cos wiecej o sobie". Dobrze sie tez zorientowac, ze fora prywatne maja rozny charakter. Kobieca Polonia jest forum towarzyskim bardziej niz encyklopedia wiadomosci o roznych krajach i zyciu w nich, co nie oznacza ze nie ma tu skarbnicy wielkiej wiedzy , trzeba zapytac po prostu o cos konkretnego . Dobrze by bylo gdybys wchodzac tu powiedziala pare slow o sobie, co cie ciekawi ,czy masz jakies pytania. Widze ze zlalysmy ci sie jakos w jedna osobe i nie wiadomo do kogo swoje uwagi skierowalas. No ale nic , zagladaj czesciej i witamy ))) Odpowiedz Link
cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:34 Piszę o swoich refleksjach po czytaniu waszych róznych postów. Nie chcę nikogo atakować po nicku. Rozumiem, ze bardziej chodzi wam o bla, bla. Ale tez nie zawsze widzę logikę, niektórych postów - "Wyjaśniałam cierpliwie źe w Oslo jest kilkadziesiąt tysięcy Polaków i nie znam wszystkich. Nie lubię nawi ązywac kontaktów z kimś tylko dlatego że mamy wspólny język i kraj urodzenia. Kran" - to co w ogóle obchodzi cię kraj urodzenia? - "Jagódka ,to jest kretynka przeczytałm te posty . Nawet chciałam jej odpisać ale musiałaby sobie operację mózgu zrobić żeby zrozumieć słowo pisane." - "Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej wycieczce w Berlnie )) K" - stąd porównanie z turystami z Krakowa. Odpowiedz Link
cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:44 Lubię podróze, lubie poznawać nowe miejsca, lubię sie uczyć od innych, bo wiem, ze każdy kraj ma jakieś dobre obyczaje do przekazania innym. Dlatego trafiłam na Polonię Kobieca, ale chyba bardziej pasuje tu nazwa Adoracja Polonia. Odpowiedz Link
maja92 Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:53 Ale tez to forum nie jest w kategorii "Turystyka" a zapewne takie forum masz na mysli, tylko w kategorii forum prywatnych... Jezeli chodzi Ci o tutrstyke: prosze powiedz ktore miejsce w Eire chcesz odwiedzic, to Ci je polece lub nie. Wybacz - my tutaj nie jestesmy turystycznie tylko na emigracji, dlatego tez moze poruszane przez nas tematy nie sa dla Ciebie interesujace... Forum "adoracja" - dla mnie moze byc - nie przeszkadza mi - gdyby bylo "Turystyczne forum Polek na emigracji" moze pisalabym mniej, bo turystycznie to ja duzo sie nie ruszam.... ale wtedy prawdopodobnie bylo by ciagle o miejscach w Polsce, bo glownie tam Polki-Emigrantki sie wybieraja, wiec dla Ciebie tez mogloby nie byc ciekawie... Zaluz prosze watek, ktroy by Ciebie zainteresowal, na pewno podyskutujemy... jak na razie poruszasz tu tylko towarzyskie problemy... Pozdrowienia Odpowiedz Link
tamsin Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:54 bedziemy zmieniac nazwe nie podoba sie format naszego forum? nie masz przymusu ani czytac ani pisac, jest do wyboru inne forum olonijne, mysle ze akurat bedzie ci pasowalo: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44 Na sto procent nie znajdziesz tam adoracji, polecam rowniez fora turystyczne, wiecej dowiesz sie tam o obyczajach z calego swiata. A teraz pa pa. Odpowiedz Link
cuciolo Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 18:00 A ja zastanawiam sie skad tyle jadu w Lolli2 ? Przeciez sama pracuje poza granicami kraju od czasu do czasu wiec jest jedna z nas I jeszcze jedno: dlugo szukalam Polonii, jakichkolwiek kontaktow z normalnymi ludzmi. Jestem tu poniewaz tu sie nie obraza, nie nadyma , tu sie mozna posmiac i poplakac. Tu jest normalnie Wiec czego chcesz? Mamy czytac takie bzdety ktore po prostu nas obrazaja? I nie reagowac? Odpowiedz Link
syswia Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:14 1. Moze byc i Adoracja Polonijna... 2. Zeby kogos krytykowac, trzeba go najpierw troche poznac. Przyznawanie sie, ze nie przeczytalas watku, w ktorym sie sobie przedstawiamy, jest dla mnie ciut nie na miejscu. 3. Napisz, co Cie interesuje nt Kanady, Toronto, Sikhow, kuchni hinduskiej albo inwestycji lub ewentualnie fotografii - odpowiem Ci "merytorycznie", jesli tylko potrafie. Mnostwo na tym forum postow tego typu, tylko trzeba chciec je wydlubac sposrod innych: marudzenia, plotkowania i zachwytow. 4. Celem Forum nie jest wymiana informacji, ktore zawieraja w sobie "ladunek merytoryczny", jestesmy tu po to raczej, aby dac upust emocjom. I to jest w czolowce napisane calkiem wyraznie. 5. Otaczamy sie wzajemna adoracja (glownie, bo nie zawsze i nie wszystkie panie sie lubia - ale to juz trzeba sledzic uwaznie, a nie "po lebkach"), bo tego nam brakuje na innych forach, gdzie panoszy sie chamstwo, brak zrozumienia dla innego czlowieka i frustracja. 6. Lola poczynila pewne uogolnienia, ktore wiekszosci z nas uwlaczaja, bo zadna z nas nie jest rozlazla, zle ubrana, niewyksztalcona i kompromitujaca Polske baba (widzialam zdjecia i jestem na forum regularnie, wiec wiem, kto jest kim troche lepiej od Loli i od Ciebie). Nie sadze jednakowoz, aby wiekszosc z nas zaprzatala sobie bardzo dlugo glowe opiniami Loli. Taki sobie forumowy sic, na ktory ktoras zwrocila uwage, a reszta odpowiedziala. Sformulowanie Krana o operacji na mozgu uwazam za mistrzostwo swiata, pewnie niezbyt kulturalnie tak o kims powiedziec, ale ostatecznie jest to reakcja, a nie agresja.... Pozdrawiam,S. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:22 Jak mozna wytlumaczyc komus, kto nie jest na emigracji, co to jest? Czy ma ktos jakis pomysl? A czy to, w ogole, mozliwe? Odpowiedz Link
syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:24 Chyba nie da sie. Moja wlasna mama dopiero teraz, po 3 latach intensywnej komunikacji chyba zaczyna mnie powoli rozumiec. Do konca nie jestem pewna. Odpowiedz Link
syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:29 PS. Ale do tego dochodzi malzenstwo z kims z innej kultury... Wiec moze nie powinnam sie poddawac. Do tej pory slysze od niej wyrzuty np, ze nie ucze mojego meza polskiego. I jak tu wytlumaczyc inteligentnej osobie, ze to nie jest prorytet w zyciu kogos, kto usiluje sobie zorganizowac zycie nie tylko prywatne, ale i zawodowe na obczyznie. Jestem dumna z tego, ze jestem Polka, ale polszczyzna mojego meza jest u mnie na przedostatnim miejscu, jesli chodzi o priorytety. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:44 Ja tez jakos nie znajduje tego zrozumienia. Chyba nawet nikt nie odbiera mnie jako emigranta, bo to przeciez tylko Niemcy. Wszyscy widza to w kontekcie zmiany na lepsze, ale nikt nie chce wiedziec za jaka cene. A juz najbardziej przeraza mnie, ze nikt nie chce nic o tym kraju wiedziec poza tym, gdzie co kupic, za ile i gdzie ewentualnie pracowac. Bo tak w ogole to wszyscy wszystko wiedza, wiec co to za emigracja. Odpowiedz Link
bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:45 Dopisze tylko, Syswia, ze jestes silna i madra osoba. Z pewnoscia dopniesz swego Odpowiedz Link
syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:14 Dzieki Bietka)) i wyszlo na to, ze znowu sie poklepujemy po plecach))) blahahaha Odpowiedz Link
bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:24 Ze mna chyba juz wszystko ok, bo tak mi zwisa co tacy jak ciiii... no wiecie, o mnie pomysla. Moge byc nawet klepaczka... buhahahaha Odpowiedz Link
syswia Re: Do Bietki 19.01.06, 01:34 No i tak powinno byc. Ale ja sie czesto z tym spotykam. Tak, jestem Polka mieszkajaca w Kanadzie, ale czy to oznacza, ze do konca zycia mam rozmawiac na powazne, jasno sprecyzowane tematy, najlepiej w zwiazku z Kanada? A ja sie buntuje i jak wiekszosc mam od czasu do czasu ochote sobie pochrzanic bez sensu i calkiem emocjonalnie... Odpowiedz Link
syswia Re: Do Bietki 19.01.06, 01:42 A i jeszcze mi slina na jezyk przyniosla: Popatrzylam sobie na dwa watki: Kast o tym, ze wreszcie sie udalo i Ani? o excel-u. Obydwa na miejscu i wazne, ale: Tak naprawde, w zyciu imigranta liczy sie sukces, liczy sie to, ze wreszcie sie udaalo pokonac jakas bariere. Problem excela tez jest wazny, ale to jakby narzedzie w reku do osiagniecia tego sukcesu, do poczucia sie lepiej, bo cos sie udalo. Cyyrkiel pewnie uznalaby (tutaj gdybam) excel za cos namacalnego - problem i konkretne rozwiazanie, a post Kast za wzajemna adoracje i bajdurzenie bez sensu. I tu wlasnie nie ma nic bardziej mylnego Ale zrozumie to chyba tylko imigrant spragniony powodzenia, odnalezienia sobie miejsca w tym "nowym swiecie". Odpowiedz Link
cuciolo Re: Do Bietki 19.01.06, 09:10 Kazdy emigrant potrzebuje otuchy i sygnalu: ej nie jestes sam/a i dotyczy to i gotowania bigosu i masowania fioletowego poldupka i szukania nowej pracy. Ale Cyrkiel milczy bo tak naprawde juz jest w Londynie i zakutana w ogromna chuste w krate pt uwaga nie jestem z Polski, biega po Harrodsie Przeszla mi zlosc a nawet agresja, zostaja tylko refleksja: czlowiek czlowiekowi wilkiem Odpowiedz Link
mon101 Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:23 Mnie to towarzystwo wzajemnej adoracji bardzo odpowiada. Jakas wspolnota plemienna jednak nas laczy, przyjemnie bla, bla bluje sie w swoim jezyku wiedzac, ze choc jestesmy w roznych krajach, w roznym wieku mamy jednak wspolne doswiadczenia z pobytu na emigracji, bo sa one jednak podobne. Dzielimy sie tymi doswiadczeniami, wspieramy sie nawzajem, potrzebujemy tego wzajemnego ciepla, kciukow, musztardowek, pozytywnej energii. Niestety nie uwazam zeby ktos kto nie jest na emigracji nas zrozumial,tak jak i tubylcy nie rozumieja nas do konca, bo my tu po prostu prowadzimy normalne zycie i wrazeniami z tego zycia sie dzielimy a nie opisujemy widoki i turystyczne atrakcje. Po dlugim dniu wypelnionym praca, masa zebran, treningami, obiadami z checia odprezamy sie na tym forum. Cudownie jest miec taka mase wirtualnych, niewymagajacych, bezinteresownych przyjaciolek. Cudownie jest miec odwage wypisywania glupotek, wiedzac, ze nikt na ciebie natychmiast nie naskoczy. Tak trzymac! ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:28 Mon, zajrzyj na watek Catwomen . Wiosna idziemy razem na hustawke ))) Odpowiedz Link
mon101 Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:41 Mam zaleglosci w czytaniu, o pisaniu juz nie wspomne. Straszny kociol w pracy, jak to na poczatku roku. Ambitne starty ambitnych projektow, nyårslöften, ktore potem umra smiercia naturalna, przynajmniej czesc z nich. OK, wiosna, hustawka nie wiem, bo rzygam Wlasnie przeczytalam fragmenty o upadku, szczesliwie nie moralnum (amoralnym?)Kuruj sie i smaruj obolale kosci, podobno Voltaren, nowosc na rynku szwedzkim(sic!) jest na to bardzo dobry. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 11:07 hi hi , ja cie pohustam delikatnie - obedzie sie bez pawia Ja Voltaren zdradzilam dla Orudis, teraz sie zastanawiam czy od smarowidla mozna sie uzaleznic ) Nyårslöften juz dawna skasowalam w moim slowniku, nie bede sie denerwowac Czyli aby do wiosny. Odpowiedz Link
monika_a_b Re: a tu z podobnej beczki 24.01.06, 04:44 Mon - imienniczko kochana, pozwolisz, że się podpiszę pod twoimi słowami? Ostatnio jakoś humor mi szwankuje, więc nic sama nie wymyślę... Oby do wiosny, bo przez te seattlańskie chmurzyska cały czas jestem jakaś taka śnięta... I byle co mnie denerwuje, bleee... Słoneczka chcem!!! Odpowiedz Link
mon101 Re: a tu z podobnej beczki 24.01.06, 09:48 Hi, hi, "Mon" to od "monster".....))Przyjemnego dnia zycze! Odpowiedz Link