Dodaj do ulubionych

mary nie do wiary

15.02.06, 23:55
Wierzycie w duchy? Dzisiejszej nocy albo widzialam ducha, albo jestem chora.
Jakkolwiek zabawnie by to teraz nie brzmialo, nie bylo mi w nocy do smiechu.
Nakrylam sie cala koldra i swiecilam pod nia telefonem komorkowym. Moj
racjonalizm godny uklonu oswieceniowego mistrza trzesie sie w posadach.
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:09
      samo - opowiadaj dokladnie. ze szczegolami
      wszystko po koleismile
      • ania_2000 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:09
        ps. - zauwaz - ze nie zapytalam sie co wczesniej pilas lub palilaswink

        no mow.
        • gherarddottir Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:11
          no mow bo i ja ciekawam!!!!!!
          kiedys tez mi sie wydawalo ze widzialam ducha, serio. To bylo w Budapeszcie jak
          mialam 11 lat. Do dzis uwazam, ze to byl duch..
          • annah11 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:15
            Duchy czasami nawiazuja kontakt z osobami zyjacymi, tylko nie kazdy je moze
            zobaczyc! Ja widzialam ta sama zmarla osobe i w innym miejscu inna osoba zywa
            tez ja spotkala o tej samej porze.
    • wiedzma30 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:47
      Jak mialam jakies 7lat widzialam w nocy za oknem faceta w kapeluszu - do dzis
      go pamietam... Mama dlugo mi tlumaczyla, ze nie mogl tam stac bo jak? Przeciez
      mieszkamy za wysoko... To bylo 4 pietro smile))
      Do dzis sie ze mnie smieje sad a ja go naprawde widzialam...


      W zimie bylam na pogrzebie znajomego na wsi. Cmentarz byl na jej obrzezach.
      Bylo duzo sniegu. W pewnym momencie poczulam ze ktos sie na mnie patrzy.
      Odwrocilam glowe w bok i zobaczylam lezacego na sniegu psa, sredniej wielkosci,
      patrzyl na mnie... Odwrocilam glowe, zeby komus go pokazac i za chwilke znow
      spojrzalam na niego - juz go nie bylo... Trwalo to doslownie 2 sekundy... Skad
      sie wzial za wsia w taki mroz i snieg?.. hmmmmm...

      Moja ciocia po smierci swojej mamy (mojej babci) zobaczyla na drzewie przed
      oknem ptaszka, jakiego nigdy wczesniej nie widziala. Opisywala go pozniej
      roznym lesnikom - nikt nigdy takiego ptaka nie spotkal... hmmm...

    • a.polonia Re: mary nie do wiary 16.02.06, 00:58
      widziec nie widzialam
      ale zdarza mi sie czuc obecnosc czyjas
      moja mama po smierci mojego brata slyszala w domu halasy - trzaskanie drzwiami
      i szufladami
      sama nie wiem
      kurcze, chyba nie zasne
    • samo Re: mary nie do wiary 16.02.06, 01:13
      Ania- zauwaz, ze nie napisalam, ze pilam lub palilam :o) Bylam 100% trzezwa-
      gdybym byla pod wplywem czegokolwiek, to nie traktowalabym tego powaznie, bo ja
      nie wierze w duchy!!!

      Ze szczegolami: byla 3 w nocy, jak zwykle powodowana poczuciem obowiazku
      wstania nastepnego dnia do pracy polozylam sie do lozka. Poczytalam
      sobie "Etyke ziemi" i jak zwykle po kilku stronach powieki zaczely sie zamykac-
      to juz nie liceum, gdzie sie nocke dla ksiazki zarywalo. Teraz zarywa sie ja
      dla przeszukiwania craigslist w celu znalezienia uzywanej fioletowej sofy ;o).
      Obudzilam sie po chwili z nosem w ksiazce i zgasilam lampke. Po jakichs 3o
      minutach (jak sie pozniej okazalo) obudzilam sie (to mi sie nigdy nie zdarza,
      jak padam, to padam). Otworzylam oczy i za fotelem stojacym kolo lozka
      zobaczylam sylwetke czlowieka. Mezczyzny, wysokiego i szczuplego. Tak sie
      przestraszylam, ze schowalam sie pod koldre i balam sie zajrzec z powrotem. PO
      kilku minutach swiecenia sobie w oczy komorka zaczelam sie dusic i troche
      odchylilam koldre, ale balam sie spojrzec w tamtym kierunku.

      :o/
      • izabelski Re: mary nie do wiary 16.02.06, 02:23
        ja bym sie pomodlila za dusze w czysccu cierpiace
        nie widzialam nigdy ducha na oczy, ale jakbym sie nie pewnie czula to tak bym
        na pewno zrobila ....
      • tamsin Re: mary nie do wiary 16.02.06, 02:27
        a bosze ja w duchy nie wierze ale dziada z broda sie strasznie boje, faceta
        wysokiego i szczuplego w pokoju tez. Wierze bardzo w energie, ktora ludzie
        ktorzy nagle/niespodziewanie lub w dziwnych okolicznosciach umieraja,
        pozostawiaja po sobie. Tej energii okropnie sie boje, bo nie wiem co potrafi
        zrobic.
        • jan.kran Re: mary nie do wiary 16.02.06, 03:18
          Nieały wątek na dobranoc. Chyba nie pójdę spać bo się boję ...
          Kran
          • myszka888 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 04:06
            ech- od tych duchow to nawet gazeta.pl nie chce dzialac

            Ja wierze w duchy, choc ani jednego jeszcze nie widzialam.
            Za to czulam.
            Rok temu, gdy zmarla moja Babcia, czulam, ze byla tego dnia ze mna.
            Dziwne uczucie, jakiegos spokoju i bezpieczenstwa.
            • mazurka313 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 04:12
              wierze w duchu i zycie pozagrobowe a tak wogole to mam taka dziwna sile ,moc
              nie wiem jak to naznawac , ze prawie wszystkie wazne momenty ktyore w moim
              zyciu sie wydarzyly ja wczesniej je snilam
              i tam w momencie gdy umierala moja babcia mialam sen z nia w roli glownej w
              pewnej chwili ona mi znikla zaczelam ja szulac , obuszilam sie byla 5
              godzina , ta o ktorej ona zmarla.. wogole duzo by pisac....
              • gherarddottir Re: mary nie do wiary 16.02.06, 11:06
                ja juz nawet nie zlicze ile razy jako dziecka Zdrowaski klepalam bo mi sie
                wydawalo, ze cos tam widze. Potem sie okazalo, ze to cien do lampy! hyhyhyhy
                • maja92 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 12:59
                  Tez pamietam jak zmarla moja Mama - czulam Jej obecnosc bardzo blisko siebie.
                  Moj pies wtedy tez sie do mnie lasil jak nigdy, a w godzine gdy Mama umierala
                  pies skomlal. Ja bylam wtedy z psem u Babci - 100 kilometrow od Mamy...
                  Ja ciagle czuje od czasu do czasu moja Mame obok siebie - sa dni, kiedy bardzo
                  mocno....wtedy strasze mojego Pana Meza, by sie zachowywal, bo Tesciowa patrzy
                  wink)))) Maciej sie wtedy obrusza i ucieka, ze glupoty gadam.....

                  Ja sie duchow nie boje - wierze w Nie - wiem, ze istnieja.... no ale ja mam
                  swojego Aniola Stroza, wiec nie mam sie czego obawiac....
    • cuciolo Re: mary nie do wiary 16.02.06, 13:28
      Nie nalezy sie bac. Przezegnac i pomodlic sie.
      Duchy czyli dusze cierpiace zazwyczaj nawiedzaja w jakiejs sprawie
      Szczerze mowiac moja babcia swietej pamieci twierdzila, ze w mlodosci byla
      medium i opowiadala o kotach skaczacych po szybie, klakach ktorymi wymiotowala
      po seansach. Po kiego grzyba byla prowadzana przez nianie ( byly to lata po I
      wojnie swiatowej na Kresach wschodnich) na te senase nie wiem. Mam zbytni
      respekt do umierania i ludzi ktorzy odchodza by nekac seansami spirytysycznymi
      wiec uznalam to co opowiadala za prawde i zamknelam temat
      A tak wogole jak kiedys mialam podejrzenie o gruzlice, to mojej mamie ktora sie
      zamartwiala przysnila sie babcia tzn jej mama i ja uspokoila ze wsio w pariadkie
      Wierze w obecnosc bliskich zmarlych, czlonkow rodziny, przyjaciol, to dobre
      duchuy i bliscy ludzie
      Insza sprawa sie ma z tymi cierpiacymi
      • tamsin Re: mary nie do wiary 16.02.06, 15:18
        a co z ludzmi ktorzy nie sa czlonkami zydowsko-chrzescijanskiej wiary? jak maja
        sie pomodlic? Sama mialam sen po smierci mojej mamy, rozmawialam z nia we snie,
        ze dlaczego nie daje mi jakiegos znaku, gdzie jest? pamietam jakby to bylo
        dzisiaj, jak mama mi odpowiedziala: wiesz co jest po smierci? NIC!
        • cuciolo Re: mary nie do wiary 16.02.06, 15:38
          Ja bym sie pomodlila po swojemu. Wszak Bog zawsze jest tylko dla kazdego z nas
          inaczej sie nazywa: Bog, Jezus, Jahwe, Allah, Budda, Kwiat jednej nocy to wciaz
          ten sam
          Tak naprawde wedlug mnie to zalezy w co sie wierzy i jak sie wierzy
          Mysle tamsin ze twoje pytanie kieruje juz na gleboka wode. Szczerze mowiac boje
          sie takich rozmow. ty sie pytasz o zycie pozaziemskie , ja mowie o reakcji na
          widok zjawy, kogos kto pojawil sie i zachowuje dziwnie, jakiejs istoty
          Ja bym nie oczekiwala wogole jakis znakow. Znakiem jest to ze czujesz obecnosc
          Mamy a gdzie Ona jest? No coz tego Ci chyba nie moze powiedziec. Ja czesto sie
          modle i prosze o cos moja babcie, nie zyje od 20 lat ale pomogla mi na przyklad
          gdy bylam sama w szpitalu i tak sie balam porodu: dodala sil i otuchy
          I to jest znak bliskosci i troski o wnuczke
          • goonia Re: mary nie do wiary 16.02.06, 17:33
            Az mnie ciarki przelecialy. Moja corka obudzila sie o 2-giej nad ranem 15-stego
            i nie usnela az do 6.30. Bardzo sie bala i ciagle cos pokazywala. Nawet jak ja
            przenieslismy do innego pokoju. Jeszcze nie mowi, wiec trudno o szczegoly, ale
            az mnie samej glupio bylo. Moje dzieci tak maja, ze czesto "cos" widza. Nigdy
            jednak sie nie baly.
    • abere8 Re: mary nie do wiary 16.02.06, 21:25
      Mnie sie w nocy przed obrona pracy magisterskiej przysnila moja zmarla Babcia i
      mowila mi, ze bedzie dobrze, ze jest taka dumna ze mnie i w ogole. Dzieki temu
      udalo mi sie jakos przezyc ten dzien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka