Dodaj do ulubionych

Jutro bede w Seattle!!!

10.05.06, 23:19
Wlasnie sie zdecydowalam. Moja przyjaciolka ma w sobote urodziny i
postanowilam zrobic jej niespodzianke. Teraz probuje sie dodzwonic do jej
siostry i dowiedziec, czy nie maja planow opuszczenia miasta, bo nie chce sie
wyglupic :o)) No i nie znam jej adresu, bo niedawno znow sie
przeprowadzila... Wiem tylko, ze to okolice downtown.

Macie jakies rady w kwestii przemieszczania sie z lotniska do miasta? W ogole
jakies rady i/lub moze propozycje spotkan? :o))) Mysle o kupnie biletu ktory
umozliwilby mi przybycie do Seattle za dnia, np o 4pm. Ale bedzie
niespodzianka!(pssst, prosze nie rozgadac po miescie ;o)))
Obserwuj wątek
    • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 10.05.06, 23:28
      I prosze (glownie Monike) o oswiecenie mnie, czy ten sklep/ulica jest w/obok
      downtown (moja przyjaciolka tam pracuje):
      Old Navy Flagship
      6TH & PINE - SEATTLE
      601 Pine St
      SEATTLE, WA 98101-1711

      (znalazlam w store locator na stronie Old Navy)
      • kasiasmom Re: Jutro bede w Seattle!!! 10.05.06, 23:51
        Jak najbardziej downtown - niedaleczko masz Pike St. Market. Najlepiej wpisz
        adres w google maps - z tego co widac, ten sklep zlokalizowany jest w
        sasiedztwie Nordstroms i takich innych. Jak bedziesz sie przemieszczac?
        Zamierzasz wynajac samochod? Ach, piekne miasto... Koniecznie wjedz na Space
        Needle smile Zycze udanego pobytu (no i zebys kolezanke zastala).
        • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 00:51
          Space Needle to ta wieza? Nie ma mowy :o) Za wysoko,zeby galopowac po schodach,
          a mam windofobie. Empire State Building tez tylko z dolu ogladalam...
          Raczej nie wynajme samochodu, bo sam bilet kosztuje $484. Puszcze pewnie drugie
          tyle na impreze urodzinowa i zakupy, poza tym nie widzialysmy sie 3 lata, wiec
          trzezwa chyba nie bede za bardzo,zeby prowadzic big_grin

          Juz rozmawialam z mezem jej siostry, nigdzie sie nie wybieraja.
          Triiiiiiskeeeeeeell, Moniiiiiikaaaaaa!
          • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 01:51
            Samo, ta twoja koleżanka mieszka gdzieś w centrum? Jeśli tak, to mogę ci
            zdrawdzić, że w ciągu dnia (czyli nie w rush hour) autobusy jeżdżą po centrum
            za darmo! smile Poza tym centrum nie jest aż takie olbrzymie, ja najczęściej tam
            latam na własnych nogach z pożytkiem dla nich... wink Space Needle to nasza
            lokalna wieża, którą ponoć pokazują w każdym filmie scien-fiction (nie wiem, bo
            nie oglądam, ale tak mi mówiono). Ja się na nią też jeszcze nie wdrapałam, nie
            miałam okazji ani zbytniej ochoty wystarczy mi jej widok z okna... wink
            Sklep rzeczywiście jest położony w centrum, łatwo go znaleźć, oto mapka:
            maps.google.com/maps?f=q&hl=en&q=601+Pine+St,+seattle,+wa&ll=47.612991,-122.335253&spn=0.026096,0.107803&om=1
            Co jeszcze? wink Masz mój numer telefonu? W razie czego zadzwoń, ja teraz muszę
            uciekać przygotować zajęcia z polskiego, dzisiaj przedostatnia lekcja, a za
            tydzień schluss... wink
    • abere8 Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 00:57
      Zawsze chcialam pojechac do Seattle, ale jak sie zwierzylam z tego mojemu
      mezowi, to on stwierdzil "Po co? Deszcz tam pada, same fabryki, nic ciekawego".
      A ja z sentymentu do poczatku lat 90 i muzyki grunge bym chciala. Czy
      widzialyscie np. film "Singles"? Tam Pearl Jam wystepuje, pokazuja tez kluby, w
      ktorych normalnie graja sobie rozne fajne zespoly, to dopiero byla fajna epoka! smile
      • kasiasmom Do Abere 11.05.06, 01:52
        Przekonaj meza, ze w sierpniu deszcz nie pada, pogoda piekna i znany festiwal
        muzyki i sztuki "Bumbershoot", trafilo mi sie byc dosc dawno temu, i fajne
        zespoly graja, ogolnie swietna atmosfera. Poczytaj wiecej tu:
        www.bumbershoot.org/
      • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 01:54
        Jakie fabryki? To pięęękne miasto, fabryki typu Microsoft, Boeinf, Sturbucks
        czy inne Costco sa za miastem... Abere, pakuj manatki, i przylatuj... wink
        A deszczu u nas ponoć mnie pada niż w Londynie... wink Zresztą epoka deszczowa
        już za nami, więc co za problem? tongue_out
        • abere8 Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 03:07
          Jasne, dziewczyny, latwo tak mowic. Ta rozmowa z moim mezem odbyla sie pare lat
          temu, jak jeszcze on mieszkal w Stanach i mielismy kase na podroze. Teraz
          przymierzamy sie do wyjazdu do Polski na Boze Narodzenie, mam nadzieje, ze sie uda.

          A ja sobie planuje podroz sladami Kobiecej Polonii za pare lat, jak juz bedziemy
          miec troche wiecej kasy - raczej tylko po Stanach, ale i tak moze byc fajnie.
          Lubie road trips
      • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 02:13
        Ach, Abere, z ust mi to wyjelas... Ja tez jade tam z ogromnym sentymentem.
        Pearl Jam to byl moj kultowy zespol przez kilka lat. Bylam
        grunge'owa big_grin "Singles" oczywiscie widzialam! Moja przyjaciolka przenosi sie
        wkrotce na Floryde (ma dosc szarzyzny, deszczu i chlodu), wiec stwierdzilam-
        teraz albo nigdy!
    • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 01:42
      No to supcio! smile
      Z lotniska najlepiej (i najtaniej) jest dojechać shuttle-busem, np.:
      graylineseattle.com/airportexpress1.cfm
      Nie jestem pewna, ale być może jest też dobre połączenie normalnym autobusem,
      musiasz sama sprawdzić wpisując odpowiednie adresy, oto ichna strona (lekko
      skomplikowana, niestety, podaję ci od razu namiary na trip planer):
      tripplanner.metrokc.gov/cgi-bin/itin_page.pl?resptype=U
      Poza tym zobacz, jaka wspaniała pogoda nam się szykuje na ten weekend... wink
      www.meteomedia.ca/Meteo/Villes/usa/Pages/USWA0395.htm
      Wieczorem może być trochę chłodno, a więc zabież też jakiś lekki płaszczyk czy
      sweterek... wink
      Na jak długo przyjeżdżasz? Ja mogłabym się z tobą spotkać w piątek w ciągu
      dnia, jeśli to ci odpowiada, mogę pokazać ci co nieco w naszym mieście. Nie
      wiem, jakie plany ma Triskell i inne nasze Seattlanki... Proszę o odzew! wink
      W sobotę w naszym Domu Polskim jest impreza "Biesiada", na której śpiewa jedna
      z moich koleżanek, więc oboje z Lotharem tam się wybieramy. Tutaj info:

      Biesiada: a merry sing-along dinner party at the Polish Home, May 13, 6 pm

      If you missed it the last year’s sold out event, here is your chance to enjoy a
      tradition which goes back millennia. The Polish Choir Vivat Musica invites
      everybody to a joyful evening of music, good food and wine. You can sing along
      merrily with the members of the Choir and their special guests. The bar at the
      Polish Home will be open and deserts available as well. The evening is a
      fundraiser for the Choir to go to the Polonia Choir Festival in Koszalin,
      Poland, in July 2006.

      Where: at the Polish Home; tickets $30 per person

      More: reservations & tickets Anna Bieniek (206) 280-4858 and Lucja Korbel (253)
      223-8500, for the Choir BasiaNiesulowski@hotmail.com

      Na niedzielę też już jesteśmy umówieni na grila u innej koleżanki (vide mojej
      studentki, hehe), to taka dość otwarta impreza, więc jeśli chcesz, to chętnie
      ciebie tam wezmę ze sobą... wink

      No więc, jakieś konkrety? A co na to nasze reszta dziewczyn?

      Fajnie, że do nas przyjeżdżasz... smile
      • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 02:11
        Dzieki za linki, Monia! Zamierzam zostac do niedzieli, bo w poniedzialek mam 2
        egzaminy :o( Piatek raczej odpada, bo to jedyny dzien kiedy Monika (moja :o))
        ma wolne... Chetnie za to w sobote lub niedziele na grilla. Biesiade odpuszcze,
        nie znosze chorow (chociaz taki szczytny cel maja- chca jechac na ten
        prowincjonalny festiwal w moim rodzinnym Koszalinie), ale widze,ze ona dopiero
        o 6 sie zaczyna, wiec moze wczesniej jakas kawka i spacer? :o))
        Najlepiej wyslij mi swoj # na mejla gazetowego i zadzwonie jak juz sie zobacze
        z Monika i wszystko zaplanujemy. Moze przyjdzie ze mna na spotkanie? Ja sobie
        pojade, a wy zostaniecie w tym deszczowym fabrycznym molochu ;o))
        • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 02:36
          Samo, wrocilo mi maila na adres gazetowy, wiec wyslalam ci na yahoo.
          • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 02:49
            Odebralam!
    • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 02:39
      Dopiero teraz weszłam na forum i przeczytałam ten topik smile

      Samo, strasznie się cieszę, że przyjeżdżasz, kiedy można by było się z Tobą/Wami
      spotkać w ciągu dnia (muszę być w stanie przyjechać i dojechać na spotkanie
      autobusem z Olympii)? Do której jesteś w niedzielę?

      A może w sobotę namówiłabyś Seattleańską koleżankę na podróż do Olympii? Co
      prawda z atrakcji turystycznych tego dnia mamy jedynie Wooden Boat Fair (
      www.olywoodenboat.org/owbf/BoatFair_06.htm - nie byłam na tej imprezie
      nigdy, ale wiem, że mają być różne stragany z potencjalnie ciekawymi rzeczami),
      ale mogę zabrać Was do naprawdę pięknego, przypominającego las parku (patrz moje
      jesienne zdjęcia), naprawdę bardzo fajnej próbki tutejszej przyrody, która wiem,
      ze na zdjęciach Ci się podobała.

      Mój telefon kiedyś Ci wysłałam.
      • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 04:51
        Triskellku, odlatuje w niedziele o 10 rano... Jak dotre na miejsce i juz zrobie
        te niespodzianke, to zadzwonie do ciebie, OK? Nie moge teraz nic planowac, bo
        jak juz napisalam, ona nie wie o moim przyjezdzie. Bardzo chcialabym zobaczyc
        ten piekny park, zachwycily mnie te zdjecia juz dawno. No i przede wszystkim
        chcialabym zobaczyc ciebie! Jakie sa mozliwosci dotarcia do Olympii? Ile czasu
        trwa podroz i ile kosztuje?
        • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 04:58
          Autobusem podróż trwa ok. 2 godzin, z 1 przesiadką. Dlatego łatwiej by było,
          gdyby Twoja seattlańska przyjaciółka przyjechała z Toba samochodem. Tym
          bardziej, że ten park w centrum Olympii nie jest i tam też najłatwiej autkiem
          dotrzeć (zresztą z tego właśnie powodu nie udało mi się jeszcze zabrać tam
          naszej Moniki, pomimo że w Olympii była już 2 razy). Ale jeśli będzie trzeba, to
          _da_ się tam dojść, w końcu sama to jesienią wypróbowałam, idzie się ode mnie do
          parku niecałą godzinkę. I jeśli będzie trzeba, to autobusy Ci sprawdzę smile Wiem
          tylko tyle, że ostatni odjeżdża jakoś chyba o 7.30, po tej godzinie nie da się
          już wrócić.
          • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 05:11
            Wlasnie kupilam bilet, zmienilam jednak godzine niedzielnego wylotu na 3pm.
            Moja przyjaciolka nie ma samochodu :o/ My jestesmy chyba nie za bardzo
            amerykanskie i auto jest na ostatniej pozycji jesli chodzi o liste wydatkow
            (pierwsze 20 miejsc zajmuja ksiazki ;o))))
            Cos wymyslimy! Dla mnie ten park nie jest taki wazny. Chetnie zabralabym ja ze
            soba np w sobote i przyjechalybysmy do Ciebie autobusem. A czy Ty nie moglabys
            wpasc do Seattle? Pracujesz w ten likend?
            • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 05:22
              Na razie nie pracuję wcale, bo sklep nie istnieje. Miał się reaktywować w innym
              miejscu, ale coś na razie nic o tym nie słychać, szefowa jest niezastawalna pod
              domowym numerem telefonu a przyszłość jawi mi się jako ten wielki czarny znak
              zapytania.

              Ale spokojnie da się tu autobusem dojechać i wybrać się do parku pieszo. Dodam,
              że idzie się przez przyjemną okolicę, a w drodze powrotnej można się zatrzymać
              na herbatę i o zgrozo ciastko (no ale skoro Twoja przyjaciółka ma urodziny, to i
              ciastko może być) lub organic soup w sympatycznej knajpce/piekarni (San
              Francisco Street Bakery) Tyle że musiałybyście przyjechać najpóźniej jakoś koło
              południa.
              • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 05:27
                "O zgrozo ciastko" :o)))))

                Zdzwonimy sie! Zaplacilam za bilet i pokazal mi sie napis,ze dostane
                potwierdzenie mejlem w ciagu 24 godzin. A ja za 24h mam byc tam! :o/
                • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 05:49
                  No to życzę jak najszybszego dostania potwierdzenia i bezpiecznej podróży i będę
                  czekać na kontakt.

                  Aha, Moniczko AB, Ty też tu oczywiście byłabyś razem z nimi mile widziana, ale
                  nie proponuję, bo wiem, że masz tą biesiadę od 6 w sobotę.
                  • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 08:17
                    No, a już miałam się obrazić... tongue_outPP
                    Gdyby nie fakt, że mój mąż potrzebuje w sobotę samochód (=życiowa, nie tylko
                    amerykańska, konieczność, gdy się pracuje za miastem), to chętnie do niego
                    zapakowałabym Samo i jej Monikę i popędziłybyśmy do Olympii... Ale samochodu
                    niet w sobotę... Zostaje mi niedzielne przedpołudnie do zaoferowania dla
                    Samo... Nasza grylowa impreza jest wieczorem, więc jak widzę i tak nici z
                    niego, prawda? Więc może tak wspólny lancz? Może Triskell dojedzie do Seattle i
                    razem coś zrobimy? Samo, mogę cię podwieźć w niedzielę na samolot, więc nie
                    musisz się o to martwić...
                    Uciekam zaraz w poziom... Wymęczyły mnie dzisiaj polskie czasowniki z
                    przypadkami włącznie... Bogu dzieki, że ja już nie musze się tego diabelstwa
                    uczyć... No, może raczej powinnam zapanować nad literówkami, bo jak widzę to
                    zaraz jakaś, ale nie będę taka drobiazgowa, w końcu "nobody is perfect",
                    hehehe... ;P smile))
    • sylwek07 Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 08:36
      samo zycze milych wrazen w Seattle smile
      • ania_2000 Re: Jutro bede w Seattle!!! 11.05.06, 16:40
        Dziewczyny - zycze wam milych chwilsmile
        Czekamy na relacje - pogode zapowiadaja piekna, zadnych deszczow na horyzonciesmile
        • ania_2000 SAMO 11.05.06, 19:33
          przypomnialo mi sie - jak jest mozliwosc to pros w samolocie o miejsce po lewej
          stronie od okna.
          na 20 minut przed ladowaniem wyciagaj aparat fotograficzny.

          gwarantuje - posikasz sie z wrazeniawink
          • triskell Re: SAMO 11.05.06, 22:50
            Samo już pewnie w drodze smile

            Czekamy smile
            • asia.sthm Re: SAMO 11.05.06, 23:01
              Triniu uszczypnij ja ode mnie, OKi?
              No i udanego zjazdu KUPy zycze smile)
              • tamsin Re: SAMO 11.05.06, 23:02
                ale co tam jest do posikania sie??? ja tez chce widziec !!
                • tamsin zrobcie kocówe dla Samo!! 11.05.06, 23:07
                  nie wiem czy pamietacie "kocówy" na koloniach, ale uwazam ze samo zasluzyla
                  swoja dzialaloscia w KUP-ie na pozadna powitalna kocówę od Seattleczanek.
                  • asia.sthm Re: zrobcie kocówe dla Samo!! 11.05.06, 23:12
                    Tak tak!! koniecznie zrobcie jej kocówę. To bedzie nasz nowy, specjalnie dla
                    Samo wprowadzony zwyczaj.
                    Ale musztardowek prosze nie zapomniec odkurzyc
                • ania_2000 Re: SAMO 12.05.06, 00:12
                  www.pbase.com/lesliec/image/55388634
                  community.webshots.com/photo/311885803/1311890924066876602yqUezg
                  • triskell Re: SAMO 12.05.06, 00:21
                    Aniu, piękne te widoczki! Ja sama nigdy nie leciałam od tamtej strony, zawsze od
                    północy.
                    • ania_2000 Re: SAMO 12.05.06, 00:28
                      Jak lecialam z Minneapolis to wlasnie tuz przy gorze - Samo chyba startuje w
                      Madison? to bedzie leciala podobnie.

                      ps.
                      Prosze sprawdzcie co ona ma z jej okiem (okiem Samo)
                      widzialyscie jej wizytowke?smile) wyjmuje je i wklada do pudernicy? jakies
                      zapasowe?smile)
                      • triskell Re: SAMO 12.05.06, 00:59
                        ania_2000 napisała:
                        > widzialyscie jej wizytowke?smile) wyjmuje je i wklada do pudernicy? jakies
                        > zapasowe?smile)

                        Widziałam, już od kilku tygodni ma tozdjęcie, też mi jakimś psem andaluzyjskim
                        zapachniało (na szczęście bez mrówek). Mam nadzieję, że ona z takim okiem te
                        widoczki będzie w stanie ujrzeć.

                        A ja już zaczęłam mężowi dziurę w brzuchu wiercić, że jak się jesienią
                        wybierzemy do Kalifornii, to koniecznie samolotem smile
              • triskell Re: SAMO 12.05.06, 00:20
                Biedna Samo, najpierw sikanie bez ostrzeżenia, potem jeszcze szczypanie i może
                nawet kocówa (jak jakiś koc znajdę, może w razie czego być narzutówa?)

                A jeśli pójdziemy do tego parku, to musztardówki na pewno zabiorę. Tak już sobie
                myślałam, że może to i lepiej, że żadna z nich nie będzie kierowcą wink
            • ania_2000 Re: SAMO 12.05.06, 00:14
              jak to w drodze? eee..myslalam ze leci jutro - w takim razie posika sie bez
              ostrzezeniasmile
    • jan.kran Re: Jutro bede w Seattle!!! 14.05.06, 03:37
      I co , i co, jak się bawicie ? Umieram z ciekawości !
      Kransmile)))
      • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 14.05.06, 04:54
        Kraniku, na razie nie bawimy się wcale, bo Samo... nie zadzwoniła. Ciągle
        jeszcze mam nadzieję, że się odezwie, jutro rano jestem gotowa jechać do Seattle
        na lunch z Samo i Moniką, ale do tego niezbędny jest kontakt ze strony tej
        pierwszej. Jesteśmy z Moniką umówione, że jak Samo zadzwoni do jednej z nas, to
        ta da znać drugiej. I... czekamy.
        • asia.sthm Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 08:28
          No i ..??
          Odezwala sie ta wredota? Dostala kocowe?
          Zyje??
          wink
          • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 09:08
            Samo się nie odezwała, a mój wewmętrzny paranoik oczywiście zaczyna sie martwić,
            czy coś się nie stało.

            Samo, jeśli to czytasz, to PROSZĘ, napisz choć kilka słów, że wszystko OK, że
            nikt Cię tam w tym Seattle z maczetą nie napadł (jak to się zdarzyło jakieś dwa
            miesiące temu ojcu koleżanki z pracy męża, w Seattle właśnie), że nie dopadła
            Cię jakaś nieautoryzowana (bo nie od nas) kocówa, że po prostu świetnie się
            bawiłyście i nie było czasu/okazji (wysłałam do Ciebie maila, ale ja nie wiem,
            czy Ty moje maile kiedykolwiek dostajesz, stąd apel na forum).
            • asia.sthm Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 09:33
              Nieautoryzowane kocowy nie wchodza w rachube!
              Zabawila sie i zapomniala...jak to dzieci surprised)
              • gherarddottir Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 10:04
                asia.sthm napisała:

                > Nieautoryzowane kocowy nie wchodza w rachube!
                > Zabawila sie i zapomniala...jak to dzieci surprised)

                Asia Samo Cie zabije za ten tekst o dzieciach smile)))))))))))
                A tak na serio to tez szykowalam sie na te kocowe, i teraz tez mi sie paranoja
                wlaczyla dlaczego nasza Samo sie nie odezwala. Mam nadzieje, ze wszystko gra?!!!
                SAMO daj znak ze wszytsko jest ok, kocowa niestety i tak Cie nie ominie hahaha
                • asia.sthm Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 10:38
                  ciii..ja tak specjalnie,zeby przyszla z awantura i sie pokazala ze zyje
                  big_grin
    • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 17:58
      Koleżanka Samo wystawiła nas do wiatru... sad(( Mam nadzieję, że nic się jej nie
      stało, że to nie przez jakiś wypadek czy cuś, chociaż to akurat byłoby dobrą
      wymówką. Prawdę mówiąc czuję się trochę zawiedziona, w końcu wystarczy
      powiedzieć nam coś w rodzaju: sorki, dziewczyny, ale się nie wyrobię, i to się
      rozumie. A tak tylko wiele krzyku o nic, Triskell spała ze słuchawką przy uchu,
      a ja również co rusz sprawdzałam sekretarkę - a wiadomości od Samo jak niet tak
      niet, of kors. Dobrze, że nie zmieniłam planów weekendowych, chociaż przyznam,
      że przez dobrą chwilę zastanawiałam się nad tym. To by dopiero był nieudany
      weekend! tongue_out A tak przynajmniej zdarłam gardło na sobotniej biesiadzie, ot co!
      Jezuuuus Maria Józek, ja nie wiedziałam, że jeszcze tyle piosenek pamiętam!
      Myślałam, że moja dziurawa łepetyna wszystko zapomniała! smile A jakie głosy
      operowe są w tym chórze, to mucha nie siada! SUUUUUPER! Nasz Seattlański chór
      będzie _jedynym_ chórem polonijnym z USA na koszalińskim festiwalu. wink)) Już
      trzymam za nich kciuki. wink)) A wczoraj zorganizowaliśmy sobie garage sale, ale
      słabiuchno nam poszło, za to wieczorem wybylismy z koleżanką (moją studentką,
      hehe) i jej (uwaga!) szwedzkimi znajomymi na świetny piknik do parku w
      Bellevue. wink Ta moja koleżanka mieszkała przez 2 lata w Sztokholmie (może była
      sąsiadką naszej Asi? smile))), nawet wie, jak złamać język na szwedzkim, hehe, w
      sierpniu wybiera się za to na urlop do Polski (jej ojciec jest pochodzenia
      polskiego, ale już tutaj urodzony, jej matka jest za to z Meksyku - a my się
      śmiejemy, że ona sama to prototyp naszych przyszłych dzieci, hehe), a od
      października wybiera się w podróż dookoła świata, która z założenia ma trwać
      cały rok! Audrey i jej luby fascynują się wspinaczką (climbing), więc
      zorganizowali sobie podróż szlakiem najlepszych miejsc do wspinaczki na całym
      świecie. Super pomysł, prawda? wink
      • ania_2000 Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 18:04
        eeee...
        Samo...sad

        Monika - to ty jeszcze dodatkowo spiewasz?smile
        Mi slon na ucho nadepnal, wiec na podobne spiewy bym sie nie nadawala.

        Mielego poniedzialsku wsiem!
        • monika_a_b Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 18:10
          Nie, ja nie śpiewam, to znaczy śpiewam sobie gdy nikt mnie nie słyszy, hehe,
          ale mam koleżankę w tym chórze, która twierdzi, że powinnam do nich dołączyć...
          Mój mąż też mnie namawia... wink Zobaczę, czy się zakwalifikuję, bo w tym chórze
          to głosy nad głosy, po prostu mucha nie siada, a ja ostatni raz ćwiczyłam głos
          hen lata temu w szkole muzycznej... I czasami sobie z lekka fałszuję hehe>>> smile
          Pani dyrygent podobno występuje/występowała w operze w Seattle. wink))
          • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:32
            Moniko, a pewnie, że spróbuj tego śpiewania, nic nie tracisz, a możesz odkryć,
            że się w tym spełniasz (nie mówiąc o tym, że do Koszalina dzięki temu może Ci
            się udać wyjechać) smile

            A z Samo to naprawdę mam nadzieję, że wszystko w porządku i że po dzisiejszych
            egzaminach (pisała, że musi wracać w niedzielę, bo w poniedziałek ma dwa
            egzaminy, prawda?) się odezwie. Mogło zaistnieć wiele okoliczności, których nie
            znamy, poczekajmy, a tymczasem trzymajmy kciuki za te jej egzaminy smile.
            • sylwek07 Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:41
              a tymczasem trzymajmy kciuki za te jej egzaminy smile.
              ---------------------------
              no to trzymamy smile
    • samo Zyje :o) 15.05.06, 22:35
      Maj gudnes, co to za paranoje? ja nawet nie mam czasu teraz czytac coscie tam
      nawymyslaly... W wielkim skrocie- po przyjezdzie do Seattle zaraz z niego
      wyjechalam na camping i nie mialam netu. Na dodatek sie spoznilam na powrotny
      samolot i dopiero dzisiaj wrocilam do domu. Za 2 godziny mam 2 egzaminy z 2
      przedmiotow, w roznych punktach miasta. I oczywiscie nic nie umiem!!!

      Dziewczyny, wieczorem wszystko opisze. Teraz musze sie wylogowac (jestem w
      bibliotece) i cokolwiek przyswoic na te testy.Trzymajcie kciuki.

      P.S. Washington state jest tak piekny, ze chyba sie tam wyprowadze. No i wracam
      tam latem na jeszcze kilka dni, wiec nie wszystko stracone.
      • triskell Re: Zyje :o) 15.05.06, 23:00
        samo napisała:
        > Maj gudnes, co to za paranoje? ja nawet nie mam czasu teraz czytac coscie tam
        > nawymyslaly...

        No to tylko w skrócie zdradzę, że nawet o maczecie tam było ;-P Teraz mogę się z
        tego smiać, ale naprawdę zaczynałam się już poważnie niepokoić. Samo, całe
        szczęście, że nic Ci się nie stało!!!
      • gherarddottir Re: Zyje :o) 15.05.06, 23:45
        No to kochana jednak ta kocowa Cie nie ominie, moze wirtualna, ale bedzie PPPPPP
        jak egzaminy!?????
    • jan.kran Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:45
      Nie mój pies nie moja małpa i z trudem się powstrzymuję żeby nie rzucić jakiegoś
      komentarza na dictum Samo.
      Jedyne usprawiedliwinie tego co napisała to stres przedegzaminacyjny.
      Kciuki trzymam mocno!!!
      Materiał do przemyślen Samo: Ty zaczęlaś ten pomysł ze spotkaniem i jeżeli coś
      nie wyszło , co jest jak najbardziej zrozumiałe to dobre wychowanie i szacunek
      wskazywałoby choć na krótki telefon do którejś z dziewczyn.
      Nie jestem normalnie taką pierdzącą ciotką pouczająca innych i moje dzieci mnie
      przyzwyczaiły do niejednego.
      Ale myślę że lepiej jak Tobie zwróci uwagę ktoś kto Cię serdecznie lubi.
      Złam pióro smile)))
      Kran
      • triskell Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:52
        Samo, powodzenia na egzaminach!!!

        A spotkanie faktycznie mam nadzieję, że nadrobimy latem smile
      • samo Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:53
        Kranie, ty pierdzaca ciotko...

        PRZEPRASZAM, dziewczyny :o((((((((((((((((((((
        • jan.kran Re: Jutro bede w Seattle!!! 15.05.06, 22:55
          A Ty czemu nie na egzaminachsmile)))
          Kran
        • tamsin Re: Jutro bede w Seattle!!! 16.05.06, 04:35
          Samo, zlam pioro na tych egzaminach, ale zdaj na A! ja trzymam kciuki.
    • janusz5719 Re: Jutro bede w Seattle!!! 03.11.06, 13:00
      No to jak już tam bedziesz to pozdrów JAN ADLER z Seattle ojciec GERARD ADLER
      (tego dyrektora polskiej szkoły w Seattle). Tego Jana Adlera którego kilka razy
      już wyrzucano z pracy za kradzieże. Chodzi mi o tego Jana wieloletniego
      działacza w POLISH CLUB - POLSKI DOM w Seattle którego w końcu po wielu
      latach jego tam udzielania się z niego wyrzucono z zakazem wstępu.


      Pozdrówcie MIKE ALPER (Michael Alper) który tak naprawdę nazywa się MARIAN
      LIPIŃSKI i pochodzi z pod krakowskiej wsi. Założyciela firmy KANT & OSZUST w
      Seattle wśród tamtejszej Polonii. Wśród Polonii rozpowiadał, że był dyrektorem
      SWEDISH HOSPITAL, a tak naprawdę to był janitor – cleaner i sprzątał tam
      podłogę. Polakom rozpowiadał, że ma dom w Bellevue, a tak naprawdę to ma dom na
      murzynowie skąd ludzie się wynoszą. Podaje się za prawnika a nim nie jest, nigdy
      nie był, i nie ma nic wspólnego oprócz tego, że przez wiele lat próbował
      wysądzić ze Swedish Hospital 4 miljony $ i przegrał wszystko z kretesem. Podaje
      się za prawnika i za $ załatwia tamtejszym Polakom różne przeklęty & machlojki
      np. z ubezpieczeniem, z łelfrem i niby pomaga załatwić Polakom łelfer itp. za co
      każe sobie płacić i/lub wykonywać prace na niego, a ci Polacy nie wiedzą, że te
      $ którymi im niby płaci należą się im z pomocy stanowej „jak psu zupa”. Temu,
      który w amerykańskich środowiskach Żydowskich podszywa się za Żyda, a tak
      naprawdę nim nie jest i nigdy nie był. Pozdrówcie go.

      • syswia Re: Jutro bede w Seattle!!! 03.11.06, 17:35
        mysle, ze ten ostatni post spelnia warunki do bycia usunietym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka