Dodaj do ulubionych

slub w Polsce

14.04.09, 14:29
Dzieweczki, pewnie niejedna z Was brala slub w Polsce z niepolskim
narzeczonym. Ja mam w tej chwili nastepujaca sytuacje: bratanica
mieszka w Anglii, ma narzeczonego Wlocha, tez mieszkajacego w Anglii.
Slub chca wziasc w lecie w Polsce. Czy ktoras z Was moze cos
powiedziec na temat nauk przedmalzenskich? Oni maja w lecie tydzien
wolnego i to za malo, aby takie nauki pobrac. Do tego Wloch nie mowi
po polsku. Chca wziasc ten podwojny slub w kosciele. Martwia mnie te
nauki. Byloby swietnie, gdyby sie jtiras z Was podzielila swoim
doswiadczeniem. Dzieki.
Obserwuj wątek
    • monie_pl bardzo prosto... 14.04.09, 17:59
      ... te nauki mozna zalatwic.

      Znajduje sie kosciol polski w Anglii, co by na takie nauki zapisac
      sie i stamtad dostaje sie kartke, ze sie je odbylo. Do tego zanim
      sie do nauk przystapi to sie informuje polski kosciol gdzie te nauki
      bedzie sie pobierac i wszystko gra.

      Monia
      • rudzikowa Re: bardzo prosto... 14.04.09, 18:20
        to wszystko zalezy od ksiedza w Polsce oczywiscie. i ja i moj maz
        jestesmy Polakami, a nauki mielismy w ... godzine. powiedzielismy
        ksiedzu ze bardzo nam przykro ale maz ma taka a nie inna prace, nie
        ma go w domu i tak wlasciwie wraca 3 dni przed slubem, a ja sama
        chodzic nie bede, bo tez nie mam czasu. nasz ksiadz byl super i
        udzielil nam nauk w godzine na dzien przed slubem.
    • ewa553 Re: slub w Polsce 14.04.09, 18:49
      nie tak prosto, monie, bo przeciez to mieszane malzenstwo (bedzie) i
      pan Wloch nie zna polskiego. Czy takie nauki mozna pobierac osobno?
      Ciekawe.
      Rudzikowa, nabralam nadziei. Opowiem to bratu, bo jedzie na dlugi
      majowy weekend nad morze do tej miejscowosci gdzie ma sie odbyc
      slub, wiec mu powiem aby ze swoim milym usmiechemsmile)) poszedl do
      pana ksiedza zapytac i zasugerowac to, o czym piszesz. Ciagle
      jeszcze tylko jest problem z tym Wlochem.....
      • syswia Re: slub w Polsce 17.04.09, 02:31
        a to jest zaden problem. Mysmy pobierali nauki w Toronto. Polskie
        parafie tutaj prowadza nauki po polsku, ale mozna tez
        dostac "zlecenie" na nauki w innym osrodku katolickim w innym
        jezyku. Mysmy odbyli cos okolo 10 spotkan po angielsku. Poetm nam
        wypisano certyfikat i z tym w dloni konczylismy zalatwianie
        formalnosci. Glowa do gory - nie takie rzeczy sie zalatwilo. Moj maz
        nie jest chrzescijaninem, wiec musielismy nie tylko miec licencje,
        ale i dyspense od biskupa. I dalo sie. A w Polsce mielismy slub w
        dwoch jezykach, bo mojej mamie udalo sie znalezc ksiedza, ktory mowi
        tez po angielsku.... smile
        • ewa553 Re: slub w Polsce 17.04.09, 15:25
          dzieki. Tak tez mysle, ze "moi" moga sie pofatygowac na nauki po
          angielsku, nie zaszkodzi im to.
          • rudzikowa Re: slub w Polsce 21.04.09, 20:53
            no to nie pomoge. oni mieli nauki tutaj po hiszpanski, oboje mowia
            tym jezykiem, wiec "problem" tak jakby z glowy.
    • sylwek07 Re: slub w Polsce 14.04.09, 21:27
      ewa553 tak bedzie najlepiej dowiedziec sie u zrodla co i jak bedzie
      bo czasami to roznie bywa.
      • rudzikowa Re: slub w Polsce 14.04.09, 22:07
        ewa553 wlasnie mi sie przypomnialo, ze moja kolezanka Polka jest na
        etapie organizacji slubu i wesela w Polsce z Wenezuelczykiem, ktory
        tez nie mowi po Polsku, oprocz slow kilku. zapytam ja jak oni to
        rozwiazali i jak tylko sie dowiem czegos konkretnego to szybko
        napisze.
        my bralismy slub kolo Koszalina w malutkiej parafii, ksiadz super,
        kosciol sliczny, maly, klimatyczny.
        • ewa553 Re: slub w Polsce 15.04.09, 08:28
          fajnie, dzieki. "moi" tez w okolicy Koszalina chca wziasc slubsmile))
          W Lukecinie. Dzieki Waszym uwagom moglam wczoraj bratu zasugerowac,
          ze mozliwe jest wlasnie takie "expresowe" nauczanie, wiec juz
          pewniej bedzie mogl z ksiedzem rozmawiac. I tez mi powiedzial, ze
          moze pytac i w Lukecinie i w Revalu i gdzies jeszcze, bo to
          wszystko "pod reka". Czekam na wiesci o Wenezuelanczyku! Hehe, czy
          na ich slub tez przyjedzie wieksza rodzina z W.?
    • bachula_gr Re: slub w Polsce 28.04.09, 10:33
      Tak jak w USC wszystko zalezy od Pani Jadzi tak w kosciele wszystko
      w gestii konkretnego ksiedza w konkretnej parafii, w ktorej bedzie
      slub. Nie ma jednego patent ani jedynej slusznej metody "obejscia"
      nauk.

      My bralismy slub konkordatowy w Krakowie w 2001. Maz jest Grekiem,
      wyznania greckiego ortodoksyjnego smile, ja katoliczka. Nie mowil po
      polsku, nauk po angielsku nie bylo pod Wawelem (teraz ponoc sa).
      Mimo wielu udogodnien i luzackiego ogolnie podejscia ksiedza na
      nauki chodzic musialam sama, pieczatki nazbierac, poszlismy wspolnie
      na pierwsze ze spotkan w parafialnej poradni malzenskiej. Pani nie
      dala sobie wytlumaczyc ze symultaniczne tlumaczenie na angielski
      rownic w fizjologii kobiety i mezczyzny mija sie z celem. Zato ja
      wytlumaczylam ksiedzu, ze kolejne takie spotkanie grozi mi rozwodem
      jeszcze przed slubem i ksiadz w trosce o nowa polsko-grecka komorke
      spoleczna parafowal nam kolejne wyklady wlasnorecznie odgrazajac
      sie, ze kiedys zrobi sobie greckie wakacje wink

      Najrozsadniej bedzie obgadac zawczasu temat w parafii, w ktorej
      bedzie slub, z ksiedzem, ktory bedzie go udzielal.
      Zaoszczedzi to wielu dociekan, niespodzianek, rozczarowan bo jak co
      to trudno bedzie tlumaczyc "bo na forum to wszyscy twierdzili, ze
      sie da". wink))

      Powodzenia.
      • ewa553 Re: slub w Polsce 28.04.09, 18:12
        gdyby to bylo takie proste, powolywac sie w roznych sytuacjach na
        forum (bo powiedzieli, psze pani)! Ale wielokrotnie korzystalam z
        rad na zasadzie: warto posluchac jakie inni maja doswiadczenia.
        Z Waszych rad skorzystalismy (rodzina) w taki sposob, ze brat
        pojechal na tydzien nad Baltyk obskakiwac trzy koscioly w okolicy w
        ktorej maja dom i w ktorej mlodzi chca wziasc slub. A mlodym
        wytlumaczylismy (chyba z dobrym skutkiem), ze przeciez sa katolikami
        i chca katolicki slub, wiec niby co stoi na przeszkodzie aby poszli
        na te nauki w Anglii, gdzie obowiazuje obojgu im znany jezyk? Na
        pewno im to nie zaszkodzi, choc wyobrazam sobie ze nieraz mowi sie
        tam denerwujace rzeczy.
        Tak wiec jeszcze raz wszystkim dziekuje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka