Gość: Raul
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.01.10, 08:59
"Choć uległość nie leży w jego naturze, musi dogadywać się z charyzmatycznym szefem. Wicestarosta wałbrzyski przyznaje, że gdyby to zależało od niego, zarząd powiatu byłby mniejszy".Tak mowi wicestarosta Marciniak. To żałosne... A kto Panie Wicestarosto głosował za utrzymaniem dwóch członków zarządu wtedy, kiedy radni chcieli ich odwołać? A jeśli głosował Pan za utrzymaniem tego stanu rzeczy wiedzac ze to złe, to kim Pan jest? Nawet jesli Pan wywlecze, że np. Pana nie było na sesji, to według mnie to nonsens, bo nawet jeśli Pana nie ma, to Pańska frakcja mogła głosować zgodnie z rozsadkiem i interesem podatnika. Póki co to prawisz Pan brednie i prezentujesz najgorsze z mozliwych politykierstwo.