Dodaj do ulubionych

Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow

IP: *.dialog.net.pl 09.03.04, 20:46
Zapraszam do burzy mozgow na goracy ostatnio temat "Co zrobic, aby zatrudnic
osoby pracujace na biedaszybach". Moze cos z tego wyjdzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: micho Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.03.04, 00:01
      Po pierwsze: trzeba ustalić czyją własnością są tereny, na których występuje
      węgiel.
      Po drugie: jeżeli jest tam węgiel, to dlaczego nie zacząć go wydobywać na
      lokalną, gminną skalę? Kopacze mają doświadczenie zawodowe, minimum
      zabezpieczenia można jeszcze odzyskać z byłych kopalni, a na ludziach można
      wymusić indywidualne ubezpieczenia od NWW. No i zwolnić ich od płacenia ZUSu
      przynajmniej na rok.
      Kto powiedział, że nie może funkcjonować Powiatowa Kopalnia Węgla Kamiennego?
      Można jeszcze ogłosić secesję od RP i zacząć się rządzić samemu.
      • ledwozipie Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow 10.03.04, 07:20
        Powstanie prywatnej kopalni odkrywkowej (bo chyba o taką kopaczom chodzi) jest
        na maxa nie realne. Nikt nie da im koncesji na wydobycie węgla. Nie stać ich
        na analizy górnicze i badania geologiczne. Nie stać ich na nic. A ja jako
        podatnik nie mam zamiaru dokładać do dalszej degradacji Wałbrzycha. Jeżeli ta
        kopalnia by powstała, to musiałaby mieć wielkość połowy Wałbrzycha. Węgla tego
        nikt by nie kupował bo jest gówno warty. Można go kopać i sprzedawać biednym
        ludziom, ale po zalegalizowaniu wydobycia, opłaceniu podatków i innych kosztów
        na samych biednych wałbrzyszanach kopacze nie zarobią, a wręcz przeciwnie
        zaczną generować straty. I znowu się zaczną manifestacje, strajki prośby o
        dotacje, dofinansowanie.
        Moim zdaniem wyjście z sytuacji poprzez uruchomienie prywatnej kopalni jest
        wyjściem najgorszym z możliwych.
        Jedynym lekarstwem na biedaszyby jakie przychodzi mi do głowy to ściągnięcie
        nowych inwestorów do Wałbrzycha. A jak??? Może warto obniżyć podatki albo
        powiększyć INVEST PARK.
        Pozdrawiam
        • Gość: popaprany Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow IP: 195.117.149.* 10.03.04, 08:13
          ledwozipie napisał:

          > Powstanie prywatnej kopalni odkrywkowej (bo chyba o taką kopaczom chodzi)
          jest
          > na maxa nie realne. Nikt nie da im koncesji na wydobycie węgla. Nie stać ich
          > na analizy górnicze i badania geologiczne. Nie stać ich na nic. A ja jako
          > podatnik nie mam zamiaru dokładać do dalszej degradacji Wałbrzycha. Jeżeli ta
          > kopalnia by powstała, to musiałaby mieć wielkość połowy Wałbrzycha. Węgla
          tego
          > nikt by nie kupował bo jest gówno warty. Można go kopać i sprzedawać biednym
          > ludziom, ale po zalegalizowaniu wydobycia, opłaceniu podatków i innych
          kosztów
          > na samych biednych wałbrzyszanach kopacze nie zarobią, a wręcz przeciwnie
          > zaczną generować straty. I znowu się zaczną manifestacje, strajki prośby o
          > dotacje, dofinansowanie.
          > Moim zdaniem wyjście z sytuacji poprzez uruchomienie prywatnej kopalni jest
          > wyjściem najgorszym z możliwych.
          > Jedynym lekarstwem na biedaszyby jakie przychodzi mi do głowy to ściągnięcie
          > nowych inwestorów do Wałbrzycha. A jak??? Może warto obniżyć podatki albo
          > powiększyć INVEST PARK.
          > Pozdrawiam
          zgadzam sie całkowicie z szanownym panem.przepisy górnicze wykluczaja takie
          pomysły.można ale koszty zwiazane z tym pomysłem sa ogromne.coś wiem na ten
          temat.
          ja proponuje oczywiście w przypadku gdyby budżet miasta zasilony został kwotą
          10-13mln Rozdać na określonych warunkach małym i malutkim firmom te pieniądze w
          sposób następujący: 10 000zł dla firmy która stworzy jedno miejsce pracy.w ten
          sposób 1000-1500 bezrobotnych zostanie wchłoniętych przez malutkie i małe firmy.
          ale jest też problem.malutkie i małe firmy mają kłopoty i z reguły przegrywają
          wszystkie przetargi zwłaszcza te organizowane przez miasto,starostwo i
          oczywiście spółki im podległe np mzb spoo i wiele innych,ciepłownia wodociągi
          itd.(tych malutkich "nie stać"czytaj dać w łape ani nie mają żadnych układów)
          jak to rozwiązać? tutaj rola prezydenta byłaby zasadnicza,wszystkie przetargi
          powinny zostać rozbite ilościowo i kwotowo np.zamiast jednego za 2 mln zł
          przetargu zorganizowac 100 -150.tym sposobem malutkie firmy sa w stanie się
          załapać.a w przypadku gdyby miasto dysponowało kwotą 10-13 mnl zł takich
          maluczkich załapuje się odpowiednio więcej.malutkie firmy stają na nogi i niech
          kazda zatrudni choćby 2 bezrobotnych to Ten WIELKI PROBLEM STANIE SIĘ REALNIE
          ROZWIĄZYWALNY.oczywiście jest to wszystko tak po łebkach i wymaga dopracowania.
          Zagrożenia:
          ustawione przetargi Urzędu Miasta
          ustawione przetargi wszystkich spółek z udziałem Urzędu Miasta
          o Starostwie nawet nie warto wspominać (za ustawianie przetargu siedzi
          wiceprzewodniczący rady starostwa)a ci którzy dopiero pójdą siedziec zasiadają
          dalej)
          Oile Prezydent otrzyma jakieś pieniądze z budżetu państwa i przeznaczy je na
          dokapitalizowanie spółek podległych miastu to nic z tego nie bedzie chyba że
          dodatkowe stołki dla urzędników.(przypomne roztrwonione pieniądze około 8 mln
          zł)a problem pozostał jak było tak jest!
          Bardzo prosze o komentarz.
          pozdrawiam szanownego Pana i Wszystkich zainteresowanych
          • Gość: HASAN_SAS Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow IP: *.dialog.net.pl 10.03.04, 08:47
            pomysl Poparpanego wydaje sie jakims rozwiazaniem. na pewno lepiej wyszli by na
            tym bezrobotni niz na dotychczas prowadzonych dzialaniach.
            • biuro221 Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow 10.03.04, 15:30
              szanowni przedmówcy nie wiem czy wasze pomysły maja szansę na realizacje
              po pierwsze INVEST PARK potrzebuje ludzi młodych zdrowych i takich z których da
              sie jescze coś wycisnąć
              po drugie tylko duża firma taka jak proponowany i planowany Zakład Robót
              Publicznych jest w stanie dać pracę tym ludziom oczywiście musi być to
              przedsiebiorstwo komercyjne a nie zjadające kolejne dotacje - to juz lepiej dać
              im kase i niech siedzą w domu przynajmiej urzedników nie przybedzie
              Małe firmy o których ktoś pisał same na codzień sie pałuja ze swoimi problemami
              tak wiec nie wierze że za 10 000 PLN własciciel na dłużej zatrudni bezrobotnego
              przeciez juz dziś może dostać kredyt 42 000 PLN na utworzenie nowego miejsca
              pracy a ze nie wielu bierze ten kredyt ? dlatego że w wiekszosci sami kombinują
              nie płaca ZUSu podatków itp. nie mając czystych papierów nie występuja w
              przetargach
              Na koniec przypominam że wiekszość z ludzi z biedaszybów wzięła swe 40 000 PLN
              odprawy z kopalni przechulała kupiła auta wyremontowała mieszkania itp.
              przypominijcie sobie fakt jak prasa pisała o jednym z takich który na rynku w
              Boguszowie jeżdził na barana na placech kolegów płacąc 100 zł za kółko wokół
              rynku - mam w rodzinie równiez takich jak oni w wielu przypadkach nie będa
              pracowac nigdzie gdzie trzeba przyjśc do pracy na 6 tą być czystym ogolonym i
              trzeżwym
              • Gość: eladion Duży program dla Wałbrzycha IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.03.04, 19:51
                Z dotychczasowych głosów można wysnuć wniosek że w Wałbrzychu potrzebny jest
                szerszy program zwalczania bezrobocia, którego częścią byłby projekt dla ludzi
                z biedaszybów. Taki duży program łączyłby w sobie np. rozszerzenie strefy
                INVEST PARK, obniżenie podatków dla inwestujących firm, a nawet całkowite
                zwolnienie na pierwszy okres działalności.
                Tu chciałbym dodać że w UE strefy ekonomiczne będą działać do 2017 roku, na
                zmodyfikowanych tylko warunkach. Ogólnie to stanowisko UE dla tworzenia
                specjalnych regulacji w regionach dotkniętych bezrobociem jest dość przychylne.
                Może warto byłoby rozszerzyć strefę o tanie powierzchnie biurowe dla
                nowopowstających firm usługowych (to jest sektor który dynamicznie sie rozwija -
                w gospodarkach zachodnich generujący około 60% PKB, u nas pewnie ledwie 30%).
                Jest wiele sektorów gospodarki, które będą się dynamicznie rozwijać po wejściu
                Polski do UE, takich dziedzin gdzie więcej się liczy "know how" niż środki na
                inwestycje (np. logistyka, spedycja, konsulting, czy choćby firmy obsługujące
                projekty dwustronne dla samorządów, firm oraz organizacji pozarządowych).
                Na takie rozwiązanie zdobyć środki z programów UE, co pozwoli sfinansowac
                kilkadziesiąt procent inwestycji. Być może do takiego projektu należałoby
                włączyć istniejące już organizmy.

                Takie partnerstwo jak:

                Miasto Wałbrzych
                Strefa INVEST PARK
                Dolnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego
                Któraś z wyższych uczelni
                ...... jakie jeszcze???

                Z tym wszystkim połączyć "zarezerwowanie środków" dla firm które przedstawią
                realne biznesplany i zatrudnią ludzi z biedaszybów. Takie firmy oprócz
                korzystania z ulg w rozszerzonej strefie miałyby dodatkową refundację, oraz
                dodatkowy bonus w postaci zwolnien podatkowych za utrzymanie miejsca pracy po
                zakończeniu refundacji.
                Niskie podatki i ułatwienia w inwestycjach to jest klucz do sukcesu.
                Jeśli stworzy się znowu jakieś doraźne programy zamiast długofalowych to te
                pieniądze można uznać za zmarnowane.
                Partnerstwo o którym wspomniałem jest realne, do obsługi programu PHARE we
                Wrocławiu takie się zawiazało.
                To da większą przejrzystość podejmowanych działań, a udział w programie
                europejskim gwarancję prawidłowego wydawania pieniędzy.
                Oczywiście to wszystko wymagałoby wielkiego wysiłku, żeby przekuć to w czyn -
                zresztą to sam nie jestem pewien czy takie coś jest w ogóle możliwe.
                Pozdrawiam







                • ledwozipie Re: Duży program dla Wałbrzycha 11.03.04, 07:19
                  Czapki z głów !!! Mądrze rozumujesz. Startuj na prezydenta, masz moje absolutne
                  poparcie. Też jestem przeciwny doraźnym programom, nie mówiąc już o tworzeniu
                  jakiegoś zakładu budżetowego (tradycyjnie z rozbudowaną administracją).
                  A tak na marginesie to może ktoś ze świty prezydenckiej poczyta forum (tak jak
                  zrobił to ktoś od senatora Lubińskiego, któremu wszyscy dziekujemy za mądre
                  głosowanie w senacie :-)). Może trzeba napisac maila do ratusza i powiedziec im
                  że jak chcą kilka dobrych pomysłów to niech zaglądna na forum.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: eladion To zadanie dla mediów IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.04, 11:44
                    Dzięki za miłe słowa ale stąd gdzie siedzę widac wiele rzeczy wyraźniej:)
                    Dalej będę się upierał że wielką szansą dla Wałbrzycha i Wałbrzyszan będzie
                    prawo składania projektów uchwał przez 150 osób - na tym należy budować dalsze
                    reformy samorządu i aktywizować mieszkańców.
                    Wzorcem naszych działań powinny być złote czasy Sejmików Ziemskich z XVI wieku
                    gdy Rzeczpospolita błyszczała największym blaskiem wzbogacone o
                    najnowocześniejsze rozwiązania XXI wieku.

                    Sejmik Ziemski odgrywal role miejsca, gdzie ludnosc lokalna
                    radzila o swoich lokalnych bolaczkach, lecz takze odgrywal role
                    lokalnej wladzy, gdzie wiekszoscia glosow ludnosc lokalna
                    ustanawiala prawa lokalne.
                    To zaklada, ze kazdy kto jest zamieszkaly w okolicy na stale ma prawo
                    wypowiedzi, zglaszania wnioskow,nawet żalenia sie i oczywiscie glosu. Nawet
                    jesli sie nie lubi ta osobe.
                    To oczywiscie powinno sie wszystkim kojarzyc jako nowoczesne skrzyzowanie
                    lokalnej tablicy ogloszen, knajpki gdzie ludzie po pracy spotykaja sie i
                    tocza polityczne, gospodarcze i etc. dyskusje oraz krajowym referendum.
                    Kto wesprze taki projekt? Kto wdroży go w życie? Czy jest potrzebny?

                    Tutaj widzę wielką rolę mediów, jako inicjatora zmian - dlaczego nie
                    sprowokować konferencji na ten temat?
                    Niech na takie tematy wypowiedzą się VIPy z regionu.
                    Pozdrawiam



                • jonathantillman to niestety nie realne... 11.03.04, 14:35
                  > Z dotychczasowych głosów można wysnuć wniosek że w Wałbrzychu potrzebny jest
                  > szerszy program zwalczania bezrobocia, którego częścią byłby projekt dla
                  ludzi
                  > z biedaszybów. Taki duży program łączyłby w sobie np. rozszerzenie strefy
                  > INVEST PARK, obniżenie podatków dla inwestujących firm, a nawet całkowite
                  > zwolnienie na pierwszy okres działalności.
                  > Tu chciałbym dodać że w UE strefy ekonomiczne będą działać do 2017 roku, na
                  > zmodyfikowanych tylko warunkach. Ogólnie to stanowisko UE dla tworzenia
                  > specjalnych regulacji w regionach dotkniętych bezrobociem jest dość
                  przychylne.
                  > Może warto byłoby rozszerzyć strefę o tanie powierzchnie biurowe dla
                  > nowopowstających firm usługowych (to jest sektor który dynamicznie sie
                  rozwija
                  > -
                  > w gospodarkach zachodnich generujący około 60% PKB, u nas pewnie ledwie 30%).
                  > Jest wiele sektorów gospodarki, które będą się dynamicznie rozwijać po
                  wejściu
                  > Polski do UE, takich dziedzin gdzie więcej się liczy "know how" niż środki na
                  > inwestycje (np. logistyka, spedycja, konsulting, czy choćby firmy obsługujące
                  > projekty dwustronne dla samorządów, firm oraz organizacji pozarządowych).
                  czym logistyka miłaby się zajmowac w w-chu?
                  spedycja?
                  konsulting? (no to już chyba jest s-f)
                  choćby firmy obsługujące projekty dwustronne dla samorządów, firm oraz
                  organizacji pozarządowych (jakie, konkrety...)
                  > Na takie rozwiązanie zdobyć środki z programów UE,
                  jaki rozwiazanie, bo nie do końca rozumiem...
                  > Z dotychczasowych głosów można wysnuć wniosek że w Wałbrzychu potrzebny jest
                  > szerszy program zwalczania bezrobocia, którego częścią byłby projekt dla
                  ludzi
                  > z biedaszybów
                  a co do tego to musze zacytować Prof. Osiatyńskiego (na temat bezrobocia) z
                  sobotniej GW:

                  "polskie bezrobocie składa się z dwóch głównych części. Pierwsza to
                  bezrobocie "ludzi z socjalistycznej przeszłości" - w cudzysłowie i bez obelgi -
                  czyli byłych pracowników PGR-ów, górników, hutników, stoczniowców, ludzi z
                  upadłych wielkich ośrodków przemysłowych. Natomiast zupełnie innym rodzajem
                  bezrobocia jest to, które występuje wśród wykształconej młodzieży. Pierwsze
                  jest przygnębiające i smutne, drugie - naprawdę niebezpieczne i potencjalnie
                  destabilizujące społeczeństwo, gdyż podważa we wkraczającym w życie pokoleniu
                  wiarę w ład demokratyczny i w demokratyczne instytucje. Nie widzę choćby
                  nieśmiałych prób rozdzielenia tych dwóch problemów wymagających odmiennych
                  rozwiązań. Słowem - nie mogę zauważyć żadnej strategii w walce z bezrobociem.

                  Jak można te dwa problemy rozdzielić?

                  - Przed z górą 40 laty Zachód przekonał się, że wszelkie zasiłki na
                  dokształcanie dla ludzi o najniższym poziomie umiejętności zawodowych i
                  najniżej usytuowanych w hierarchii społecznej są nieskuteczne. Jeśli robotnik
                  niewykwalifikowany wykształci się na robotnika wykwalifikowanego, a i tak nie
                  znajdzie pracy, to pieniądze na edukację pójdą w błoto. Ma szanse na pracę
                  dopiero wtedy, gdy zostanie technikiem. Tyle że z reguły tak wysoko nie
                  awansuje, nie uzyska takich umiejętności.

                  Dlatego, być może, lepiej by było przeznaczać pieniądze na robotników
                  wykwalifikowanych. Niech podnoszą swoje umiejętności, zostają technikami i w
                  ten sposób zwalniają miejsca pracy dla tych, którzy siłą rzeczy mogą awansować
                  tylko o oczko wyżej. Nie twierdzę, że to pomysł doskonały, nie mówię nawet, że
                  w polskich warunkach jest wykonalny, ale z pewnością może być przedmiotem
                  publicznej debaty.

                  A gdyby ten niewykwalifikowany wolał brać zasiłek, niż podjąć nową pracę?

                  - Wtedy chyba powinien stracić zasiłek. To kolejny temat nieobecny w debacie
                  polityków. Mam na myśli to, jak można wykorzystać bezrobocie do zmiany postaw w
                  kraju o słabej motywacji do nisko płatnej pracy. Niedawno prasa informowała, że
                  przy wysokim bezrobociu ludzie nagle stają się zdrowsi, bo spada
                  liczba "lewych" lub naciąganych zwolnień lekarskich.

                  Ja chciałbym również debaty na temat tego, czy bezrobotni korzystający z
                  zasiłków nie powinni być zobowiązani do świadczenia prac publicznych. W Meksyku
                  pod urzędy lokalne każdego ranka przychodzą bezrobotni, którzy dostają łopaty,
                  taczki i inne narzędzia i są kierowani do sprzątania, utrzymywania trawników i
                  podobnych prac. Myślę, że u nas można odgarniać śnieg z ulic, wywozić śmieci z
                  lasów, sprzątać miasta. Ale może komuś bardziej opłaca się podpisywać na to
                  wszystko umowy z prywatnymi firmami.

                  Nie rozumiem też, jak może istnieć 20--procentowe bezrobocie w kraju bez
                  autostrad. Na całym świecie autostrady budowali ludzie o najniższych
                  kwalifikacjach właśnie w czasach wielkiego bezrobocia - to był sposób
                  pożytecznego zagospodarowania nadwyżki siły roboczej. Różni mądrale mówią, że
                  do budowy dróg stosuje się obecnie inne, nowocześniejsze technologie. Ale czy
                  tych nowych - zapewne bardzo dobrych - technologii nie odłożyć na lepsze czasy?
                  Po drogach zbudowanych w nienowoczesny sposób jeździ się po dziś dzień, a w
                  Polsce nie jeździ się po niczym. Koniec, kropka.

                  Nie umiem pojąć, dlaczego żaden polityk tego nie podnosi. Może chodzi o to, by
                  powstawały przeróżne instytucje biorące pieniądze na autostrady, które są
                  lokowane w państwowych obligacjach? Autostrad nie ma, a instytucje żyją, i to
                  bardzo dobrze."

                  > Takie partnerstwo jak:
                  >
                  > Miasto Wałbrzych
                  > Strefa INVEST PARK
                  > Dolnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego
                  > Któraś z wyższych uczelni
                  chciałem tylko zauważyć, ze wałbrzyskie uczelnie to nie Harvard, Yale, Oxford
                  ani nawet nie SGH, ani nawet UWr; ich dyplomy są warte ...

                  >Niskie podatki i ułatwienia w inwestycjach to jest klucz do sukcesu.
                  o podatkach nie decyduje się w wałbrzychu, a władze w-cha też nie mogą zwalniać
                  podmiotów z podatków naleznych gminie, bo nie wdając sie w szczegóły, UE
                  mogłaby to uznać, za niedozwolona pomoc publiczną...

                  na razie te pomysły to s-f

                  pozdr
                  jt
                  • Gość: Marcin Re: to niestety nie realne... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.04, 20:01
                    jak najbardziej zgadzam się z twoimi poglądami a "burza mózgów" to nawet
                    tzw "idiotyczne propozycje" tzw nie z tej ziemi np "odkopanie "KOPERNIKA"
                    a na poważnie to np duze zwolnienia z podatków np gdzieś w Polsce gmina
                    obnizyła podatek lokalny cyba gdzieś pod Wrocławiem i nagle w małej gminie
                    pojawiło zarejstrowało się dużo firm transportowych i po mimo obniżki podatku
                    dochody z tego tytułu wzrosły. A być może oprócz ściągnięcia firm związanych z
                    przemysłem samochodowych próbować coś z firmami produkującymi szeroko rozumianą
                    informatyką. wChinach gwałtownie wzrosły warunki sprzyjające rozwojowi
                    produkcji układów scalonych newsroom.chip.pl/news_87114.html
                    • Gość: Marcin Re: to niestety nie realne... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.04, 20:05
                      i spróbować rozwijać też kierunki studiów i szkół średnich związane z
                      informatyka a nie kształcić managerów na kierunkach organizacji i zarządzania
                      • Gość: Marcin Re: to niestety nie realne... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.04, 20:11
                        a to dla "leniwych" W Chinach gwałtownie wzrosły warunki sprzyjające rozwojowi
                        produkcji układów scalonych.
                        Chińska korporacja SMIC rozpoczęła budowę fabryki 300-milimetrowych plastrów
                        krzemowych, które znajdą zastosowanie w produkcji układów DRAM w technologii
                        0,13 mikrometra.

                        Mimo że Stany Zjednoczone starały się odizolować Chiny od zaawansowanych
                        technologii półprzewodnikowych, rząd chiński jednak gorąco wspierał lokalny
                        przemysł elektroniczny, nakładając jednocześnie wysokie cła na importowane
                        układy elektroniczne.

                        SMIC otrzymał pomoc techniczną od takich firm, jak Chartered Semiconductor,
                        Toshiba, a nawet Infineon.

                        Przewiduje się, iż w ciągu najbliższej dekady w Chinach będzie działało kilka
                        300-milimetrowych fabryk. Treść newsroom.chip.pl/news_87114.html



                      • Gość: kaczy to napawa optymizmem IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.03.04, 07:10
                        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5031307&ticket=1246828460587929uw1qB3GXxu1wusSxABdEcfCMbhy%
                        2FyBgjRmBIDywFkscdR%2Fnau9XuDreXxtUL5hfrZNS2AfXOAtX%
                        2BS6ugzxq3rhw5oVqCxw1Vgyele00iqV3TcAHQwp4iA4S5r3oiRdTT
                  • Gość: eladion To jak najbardziej realne!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.03.04, 14:32
                    > czym logistyka miłaby się zajmowac w w-chu?
                    > spedycja?
                    > konsulting? (no to już chyba jest s-f)
                    > choćby firmy obsługujące projekty dwustronne dla samorządów, firm oraz
                    > organizacji pozarządowych (jakie, konkrety...)

                    Pora skończyc z zaściankowym myśleniem, że jak się coś robi w Wałbrzychu to
                    trzeba to robić w Wałbrzychu. Dziś mamy globalną wioskę, nowoczesna praca to
                    komputer+internet, fax, telefon i przede wszystkim kontakty kontakty kontakty.
                    Prosty przykład: firma z dziedziny logistyki zarejestrowana w Wałbrzychu,
                    działa również w dwóch niemieckich miastach poprzez biura regionalne. Sama
                    praca i kontrahenci to tylko i wyłącznie UE. Obrót miesięczny rzędu
                    kilkadziesiąt tysięcy euro, pracuje w firmie trzech ludzi. Za rok, może dwa
                    będzie to największa firma w tej częsci Polski. Marzenia? Nie, to całkiem
                    realne. Ale jak prowadzić interesy w tym kraju i być patriotą, skoro pieniądze
                    pobierane w formie podatków, danin i haraczy są przejadane i notorycznie
                    marnotrawione.
                    Po 01.05 legalnie będzie można rejestrować firmy np. w Luxemburgu, płacić 5%
                    podatek, a działać mieszkać i wydawać pieniądze w Wałbrzychu.
                    Czy ktoś kto tak zrobi zrobi źle? A jeśli tak to dla kogo zrobi źle?
                    Chcesz powiedzieć że poglądy które głoszę są nierealne, że nie ma w Europie
                    zapotrzebowania na dobrej klasy specjalistów konkurencyjnych cenowo w stosunku
                    do ich kolegów z krajów zachodnich?
                    Ja uważam że to jest właśnie duża szansa dla nas, właśnie poprzez rozszerzenie
                    strefy - gdzie ludzie oprócz zdobytej na uczelniach wiedzy będą mogli zdobywać
                    pierwsze biznesowe szlify pod okiem starszych i bardziej doświadczonych kolegów.
                    Takie "otrzaskanie się" to nieocenione bogactwo, którego nie da się przeliczyć
                    na żadne kolokwia czy egzaminy.
                    Za kilkanaście lat czeka nas historyczna (sic!) szansa, gdy do UE będą wchodzić
                    Rumunia Bułgaria i UKRAINA! A co będziemy robić gdy na Białorusi skończy się
                    Łukaszenka? Dłubać w kierownicach na strefie? Szyć spodnie w Dallasie?
                    Teraz trzeba konsekwentnie budować armię młodych specjalistów, którzy będą
                    naszą wizytówką w świecie, będą budować kontakty i ściągać kolejne inwestycje
                    do Wałbrzycha.
                    Stwórzmy tylko regulacje, a firmy same będą się tu pchać widząc swiatełko w
                    tunelu ogólnopolskiej padaczki.

                    > o podatkach nie decyduje się w wałbrzychu, a władze w-cha też nie mogą
                    > zwalniać podmiotów z podatków naleznych gminie, bo nie wdając sie w
                    > szczegóły, UE mogłaby to uznać, za niedozwolona pomoc publiczną...

                    Abstrahując już od podziału podatków na lokalne i krajowe, jeszcze raz
                    powtarzam że stanowisko UE w sprawie tworzenia specjalnych regulacji w
                    regionach dotkniętych bezrobociem (a już szczegolnie strukturalnym) jest jak
                    najbardziej przychylne.
                    Nie mówię żeby Kruczkowski rozdzierał szaty jak Rejtan w Warszawie, ale
                    przydałby sie wspólny front naszych VIPów choćby w tej jednej konkretnej
                    sprawie - z tym się zgodze że to jednak science fiction:)
                    Na fali restrukturyzacji górnictwa wywalczono u nas WSSE, wiec dlaczego teraz
                    gdy jest taki klimat a nie inny nie próbować walczyć z oszołomami na
                    ministerialnych stołkach?
                    To może brzmi trochę cynicznie, ale trzeba korzystac z medialnego szumu wokół
                    biedaszybów - bić na tym punkty, wydeptywać ścieżki, za kilka miesięcy będzie
                    na to za poźno chyba że wiosenne roztopy zaczną niestety ciągnąć za sobą
                    kolejne śmiertelne ofiary.

                    > chciałem tylko zauważyć, ze wałbrzyskie uczelnie to nie Harvard, Yale, Oxford
                    > ani nawet nie SGH, ani nawet UWr; ich dyplomy są warte ...

                    Dla mnie dyplom UW czy SGH jest wart tyle samo co każdy inny, a rozszerzając
                    temat to właśnie gdyby nasze uczelnie zaczęły kształcić ludzi w kierunku
                    zapotrzebowań rozszerzonej strefy zamiast wypuszczać rokrocznie dywizje
                    specjalistów od wszystkiego czyli od niczego, byłaby szansa na to żeby
                    wyprzedzić innych w tym kraju. Tutaj właśnie ma zastosowanie ważny głos Marcina
                    na ten temat. To jest wyścig w którym nikt dla słabiaków nie będzie miał
                    litości.

                    > a co do tego to musze zacytować Prof. Osiatyńskiego (na temat bezrobocia) z
                    > sobotniej GW:
                    > "polskie bezrobocie składa się z dwóch głównych części.
                    (...)

                    Pan Osiatyński to skądinąd bardzo mądry człowiek. Nie wchodząc w w szczególy
                    wywiadu który cytujesz, ja jestem zwolennikiem nowatorskich metod zwalczania
                    bezrobocia, a na pewno jestem zdeklarowanym wrogiem łatania dziur we
                    istniejącym fiasku. Równie dobrze można wyrzucić te pieniądze w błoto.
                    Osobiście uważam że wiele z bolączek naszego regionu zostałoby rozwiązanych po
                    ukonstytuowaniu się czegoś w rodzaju Sejmiku Ziemskiego. To co mamy obecnie
                    tutaj zostało nam odgórnie zafundowane z Warszawy i nie jest mozliwe żeby
                    zaspokajało nasze potrzeby w takim stopniu jakbysmy tego chcieli.
                    Śmiem twierdzić nawet, że obecny kształt samorządu jest jeszcze bardziej
                    szkodliwy niż gdyby w ogóle go nie było.
                    Reszta działań to zwykłe ogrodnictwo, które niczym od ekonomii się nie różni.
                    Wymaga to cierpliwości i czasu, trzeba najpierw zasiać i pielęgnować żeby można
                    było zbierac plony.
                    To rozwiazanie nie tylko, ze funkcjonowalo przez 200 lat w Polsce, lecz jest
                    jednym z podstawowych struktur panstwowych juz demokratycznej, rozwijajacej sie
                    i wychodzacej z niewyplacalnych dlugow i wojskowej dyktatury Brazylii.
                    Brazylii wychodzacej z ekonomicznej biedy o wiele gorszej niz ta w Polsce i
                    Walbrzychu i pozwalajacej w tym samym czasie Brazyli w byciu jednym z niewielu
                    najwazniejszych partnerow ekonomicznych dla takiego giganta ekonomicznego jakim
                    jest USA.
                    Ja na nasze problemy preferuję własny wynalazek, wg którego Polska za 20 lat
                    będzie druga Japonią, a nie ledwie Hiszpanią czy Portugalią za 40 lat.
                    Moja demokracja to demokracja obywateli-zolnierzy, a nie bandy pomylonych
                    cywili, obywateli-zlodziei z aspiracjami do wyzszego szczebla na grzedzie kur
                    klasy politykierow. Kluczem do sukcesu są sami mieszkańcy Wałbrzycha,
                    solidarność, samopomoc i wspólne działania samorządowe!
                    Pozdrawiam
                    • jonathantillman to nie realne... 15.03.04, 10:01
                      ) ) czym logistyka (cut)
                      ) Pora skończyc z zaściankowym myśleniem, że jak się coś robi w Wałbrzychu to
                      ) trzeba to robić w Wałbrzychu. Dziś mamy globalną wioskę, nowoczesna praca to
                      ) komputer+internet, fax, telefon i przede wszystkim kontakty kontakty kontakty.
                      ) Prosty przykład: firma z dziedziny logistyki zarejestrowana w Wałbrzychu,
                      ) działa również w dwóch niemieckich miastach poprzez biura regionalne. Sama
                      ) praca i kontrahenci to tylko i wyłącznie UE.
                      po co ma być w w-chu?
                      ja rozumiem internet, faks, sms, mms, ale patrzmy realistycznie dla działania
                      firmy niezbędny jest niejednokrotnie kontakt z urzędami, sadami, rejestrami,
                      inspekcjami a wiele z nich ma siedzibę w większych miastach; niezapominaj też o
                      dostępie do klientów, a takich w w-chu nie widzę...
                      )Obrót miesięczny rzędu
                      ) kilkadziesiąt tysięcy euro,
                      skąd klienci; kilkadzeiesiąt tysiecy euro obrotu tzn. na taką kwotę transakcje,
                      taki przychód, dochód ???
                      )pracuje w firmie trzech ludzi. Za rok, może dwa
                      ) będzie to największa firma w tej częsci Polski. Marzenia?
                      tak
                      )Nie, to całkiem realne.
                      nie realne, ale to moje zdanie i nie przekonamy się wzajemnie...
                      )Ale jak prowadzić interesy w tym kraju i być patriotą, skoro pieniądze
                      )pobierane w formie podatków, danin i haraczy są przejadane i notorycznie
                      )marnotrawione.
                      a co to ma wspólnego z firmą w w-chu?
                      )Po 01.05 legalnie będzie można rejestrować firmy np. w Luxemburgu, płacić 5%
                      )podatek, a działać mieszkać i wydawać pieniądze w Wałbrzychu.
                      firmę to już teraz możesz sobie gdzie chcesz nawet na haiti; a co do miejsca
                      powstania zobowiazani podatkowego to nie byłbym tak do końca przekonany, ale to
                      skomplikowana sprawa i nie chce mi sie teraz sprawdzać
                      )Czy ktoś kto tak zrobi zrobi źle? A jeśli tak to dla kogo zrobi źle?
                      wszistko dobrzie :)
                      ) Chcesz powiedzieć że poglądy które głoszę są nierealne, że nie ma w Europie
                      ) zapotrzebowania na dobrej klasy specjalistów konkurencyjnych cenowo w
                      )stosunku
                      ) do ich kolegów z krajów zachodnich?
                      ) Ja uważam że to jest właśnie duża szansa dla nas, właśnie poprzez
                      )rozszerzenie
                      ) strefy - gdzie ludzie oprócz zdobytej na uczelniach wiedzy będą mogli
                      )zdobywać
                      ) pierwsze biznesowe szlify pod okiem starszych i bardziej doświadczonych
                      )kolegów.
                      co to znaczy rozszrzenie strefy?
                      powierzchniowo, więcej firm, więcej miejsc pracy???
                      ) Takie "otrzaskanie się" to nieocenione bogactwo, którego nie da się
                      )przeliczyć
                      ) na żadne kolokwia czy egzaminy.
                      ) Za kilkanaście lat czeka nas historyczna (sic!) szansa, gdy do UE będą
                      wchodzić
                      )
                      ) Rumunia Bułgaria i UKRAINA! A co będziemy robić gdy na Białorusi skończy się
                      ) Łukaszenka? Dłubać w kierownicach na strefie? Szyć spodnie w Dallasie?
                      ) Teraz trzeba konsekwentnie budować armię młodych specjalistów, którzy będą
                      ) naszą wizytówką w świecie, będą budować kontakty i ściągać kolejne inwestycje
                      ) do Wałbrzycha.
                      brawo...
                      ) Stwórzmy tylko regulacje, a firmy same będą się tu pchać widząc swiatełko w
                      ) tunelu ogólnopolskiej padaczki.
                      nadal nie wiem dlaczego te firmy maja się pchać; nauczyć się czegoś dobrze
                      można raczej w w-wie, poznaiu czy w-wiu, a nie w w-chu; tak więc według mnie
                      jedyną szansą byłoby przekonnaie młodych ludzi którzy uczą sie poza w-chem, aby
                      po studiach i kilku latach praktyki wrócili do w-cha... ale nie znam nikogo kto
                      z własnej woli wróciłby do w-cha (tak było równiez w moim przypadku)...
                      ) ) o podatkach nie decyduje się w wałbrzychu, a władze w-cha też nie mogą
                      ) ) zwalniać podmiotów z podatków naleznych gminie, bo nie wdając sie w
                      ) ) szczegóły, UE mogłaby to uznać, za niedozwolona pomoc publiczną...
                      ) Abstrahując już od podziału podatków na lokalne i krajowe, jeszcze raz
                      ) powtarzam że stanowisko UE w sprawie tworzenia specjalnych regulacji w
                      ) regionach dotkniętych bezrobociem (a już szczegolnie strukturalnym) jest jak
                      ) najbardziej przychylne.
                      co to znaczy, konbkrety...
                      ) Nie mówię żeby Kruczkowski rozdzierał szaty jak Rejtan w Warszawie, ale
                      ) przydałby sie wspólny front naszych VIPów choćby w tej jednej konkretnej
                      ) sprawie - z tym się zgodze że to jednak science fiction:)
                      ) Na fali restrukturyzacji górnictwa wywalczono u nas WSSE, wiec dlaczego teraz
                      ) gdy jest taki klimat a nie inny nie próbować walczyć z oszołomami na
                      ) ministerialnych stołkach?
                      bo teraz już jest za późno wszelka pomoc miasta dla przewdsiebiorców może być
                      uznana za niedozwoloną pomoc pańśtwa (patrz casus ryanair/charleroi);

                      ) ) chciałem tylko zauważyć, ze wałbrzyskie uczelnie to nie Harvard, Yale, Oxf
                      ) ord
                      ) ) ani nawet nie SGH, ani nawet UWr; ich dyplomy są warte ...
                      )
                      ) Dla mnie dyplom UW czy SGH jest wart tyle samo co każdy inny,
                      dla Ciebie może tak, ale nie dla potencjalnych pracodawców...
                      )a rozszerzając
                      ) temat to właśnie gdyby nasze uczelnie zaczęły kształcić ludzi w kierunku
                      ) zapotrzebowań rozszerzonej strefy zamiast wypuszczać rokrocznie dywizje
                      ) specjalistów od wszystkiego czyli od niczego, byłaby szansa na to żeby
                      ) wyprzedzić innych w tym kraju. Tutaj właśnie ma zastosowanie ważny głos
                      )Marcinana ten temat. To jest wyścig w którym nikt dla słabiaków nie będzie
                      )miał litości.
                      a może by tak wałbrzyskie uczelnie "załatwiły" dla swoich najlepszych
                      absolwentów pracę w toyocie, cersanicie, faurecii ...
                      ) Osobiście uważam że wiele z bolączek naszego regionu zostałoby rozwiązanych
                      po
                      ) ukonstytuowaniu się czegoś w rodzaju Sejmiku Ziemskiego.
                      po co, kolejne ryje do wyżywienia? jakie kompetencje, na jakiej podstawie
                      prawnej?
                      ) To co mamy obecnie
                      ) tutaj zostało nam odgórnie zafundowane z Warszawy i nie jest mozliwe żeby
                      ) zaspokajało nasze potrzeby w takim stopniu jakbysmy tego chcieli.
                      ) Śmiem twierdzić nawet, że obecny kształt samorządu jest jeszcze bardziej
                      ) szkodliwy niż gdyby w ogóle go nie było.
                      ) Reszta działań to zwykłe ogrodnictwo, które niczym od ekonomii się nie różni.
                      ) Wymaga to cierpliwości i czasu, trzeba najpierw zasiać i pielęgnować żeby
                      )można
                      )
                      ) było zbierac plony.
                      ) To rozwiazanie nie tylko, ze funkcjonowalo przez 200 lat w Polsce, lecz jest
                      ) jednym z podstawowych struktur panstwowych juz demokratycznej, rozwijajacej
                      )sie
                      )
                      ) i wychodzacej z niewyplacalnych dlugow i wojskowej dyktatury Brazylii.
                      ) Brazylii wychodzacej z ekonomicznej biedy o wiele gorszej niz ta w Polsce i
                      ) Walbrzychu i pozwalajacej w tym samym czasie Brazyli w byciu jednym z
                      )niewielu
                      ) najwazniejszych partnerow ekonomicznych dla takiego giganta ekonomicznego
                      )jakim
                      ) jest USA.
                      1. w brazyli kilkadziesiąt procent społeczeństwa żyje w nędzy, ubóstwie, po
                      prostu w slumsach (tzn. fawelach)...
                      2. zadłuzenie brazyli... lepiej nie mówic
                      3. zapaść gospodarca jest tak olbrzymia, że kraj cały czas balansuje na granicy
                      krachu finansowego
                      4. co do obrotów ze stanami zjednoczonymi to przypominam, że brazylia ma po
                      pierwsze kilka razy więcej mieszakńców niż polska, a po drugie ma wielkie złoża
                      zasobów mineralnych...
                      ) Ja na nasze problemy preferuję własny wynalazek, wg którego Polska za 20 lat
                      ) będzie druga Japonią,
                      to juz było (patrz Wałęsa...)
                      ) Moja demokracja to demokracja obywateli-zolnierzy,
                      nie zamierzam być pierdolonym, żołnierzem, stać w szeregu i salutowć, wolę być
                      biedniejszym, ale przynajmniej wolnym człowiekiem, a nie obyw-żołn z
                      ttygodniowym urlopem raz na dwa lata, dziurą do spania i pracą od 8 do 22 (co
                      to jest japonia); taki kraj to ja mam w dupie..
                      nie byłem w wojsku i nie mam zamiaru być...
                      nie cierpie maszerowania, salutowania i rozkazów...
                      )a nie bandy pomylonych
                      ) cywili, obywateli-zlodziei z aspiracjami do wyzszego szczebla na grzedzie kur
                      ) klasy politykierow.
                      jak to jest jedyna alternatywa dla obyw-żołn to ja wysiadam...
                      )Kluczem do sukcesu są sami mieszkańcy Wałbrzycha,
                      ) solidarność, samopomoc i wspólne działania samorządowe!
                      i samoobrona???
                      ) Pozdrawiam
                      pozdrawiam

                      ps. wiecej konkretów
                      ps.ps. a poza tym uwazam, że Balcerowicz musi
                      • Gość: eladion do przodu powoli IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.03.04, 21:59
                        Odnoszę wrażenie że mówimy o tym samym tylko że Ty widzisz szklankę do połowy
                        pustą, a ja do połowy pełną.
                        Jeśli chodzi o strefę to pisałem że rozszerzenie ma byc z produkcji w stronę
                        usług. Jeśli chodzi o praktyki to załatwiać można licealistom albo uczniom
                        techników a nie studentom.
                        Odchodząc od fantazjowania, a przechodząc do konkretów:
                        Za kilka dni przedstawię na forum pewien projekt z prośbą o zaopiniowanie, nie
                        jest on bezpośrednio związany z biedaszybami, ale wierzę że w Wchu mógłby się
                        przydać.

                        p.s. Jonathan w wielu sprawach wyciągasz zbyt daleko idące wnioski, a juz z tym
                        salutowaniem w szeregu wyrzuciłeś mnie z kapci:)
                        Żyj i pozwól żyć - w to wierzę, ja chcę tylko żeby w tym mieście było normalnie
                        i kij w oko tym co się starają żeby nie było.
                        • jonathantillman Re: do przodu powoli 19.03.04, 10:16
                          > Jeśli chodzi o praktyki to załatwiać można licealistom albo uczniom
                          > techników a nie studentom.
                          nie zgadzam się w całej rozciagłosci.
                          popatrz jak działają wielkie firmy:
                          coca-coal, nestle, e&y, pwhc czy inne - oferują praktyki dla studentów (czasem
                          nawet nieźle płatne), a najlepsi z nich zostaja potem zatrdudnieni, tak działa
                          to na całym świecie (licealistę to mozna przyjac do parzenia kawy)...
                          pzdr.
                          jt

                          ps. truten napisał, ze to co piszę o Brazyli to zbyt daleko idące; w takim
                          razie CYTAT z gw z czwartku:
                          "Rząd lewicowego prezydenta Luiza Inacio Luli da Silvy postanowił walczyć
                          przeciw wyzyskowi niewolniczemu. Niektórzy szacują, że w kraju zmusza się do
                          pracy nawet 200 tys. współczesnych niewolników. W połowie lutego inspektorzy z
                          ministerstwa pracy w północnym stanie Para otrzymali informację, że w jednym z
                          gospodarstw odmówiono pracownikom prawa do rezygnacji z pracy. Natychmiast
                          interweniowali i uwolnili 32 osoby wykorzystywane do pracy niewolniczej.
                          Podczas przesłuchania uwolnionych robotników wyszło na jaw, że pracowali przez
                          siedem dni w tygodniu bez wynagrodzenia, przetrzymywano ich w nieludzkich
                          warunkach bez dostępu do wody bieżącej i toalet, odmówiono prawa do zmiany
                          pracodawcy. Za to, co teoretycznie zarobili, pracodawca zapewniał im wyżywienie
                          i narzędzia pracy. Gospodarstwo należy do prawicowego senatora Joao Ribeiro z
                          Partii Frontu Liberalnego (PFL). Teraz senatora Ribeiro czeka śledztwo i proces.
                          Takich ludzi jest w Brazylii więcej. Rząd oficjalnie szacuje, że od 25 do 40
                          tys. osób w brazylijskim interiorze jest niewolnikami. Ale zdaniem organizacji
                          pozarządowych liczba ludzi wykorzystywanych do pracy niewolniczej sięga 200
                          tys., głównie w najbiedniejszych stanach Para, Maranhao, Piaui, Minas Gerais.
                          Rekordzistą jest pod tym względem stan Maranhao, który jest zagłębiem
                          niewolników i dostarcza darmowej siły roboczej hacjendom w innych stanach.
                          Im dalej od rozwiniętego gospodarczo wschodniego wybrzeża, od wielkich miast -
                          Rio de Janeiro czy Sao Paulo - tym gorzej przedstawia się sytuacja pracowników.
                          Najgorzej jest w odciętych od świata regionach amazońskich. Tam panami życia i
                          śmierci robotników rolnych są wielcy właściciele ziemscy, którzy mogą z nimi
                          zrobić, co im się podoba. Właściciel gospodarstwa może np. zmusić swoich
                          pracowników do robienia zakupów w sklepie z niebotycznymi cenami, wpędzając ich
                          w ten sposób w długi. Muszą oni potem odpracowywać długi, co usprawiedliwia
                          pracę bez zarobku. Do tej pory w razie stwierdzenia wykorzystywania pracy
                          niewolniczej posiadaczom ziemskim groziła jedynie grzywna w wysokości ok. 100
                          dol. za każdego niewolnika oraz zamrożenie kredytów państwowych. Robotnicy
                          rolni są zastraszani, czasem torturowani i zabijani. Nie tylko oni. Dwa
                          tygodnie przed wybuchem skandalu z senatorem Ribeiro w zupełnie innym miejscu
                          zginęło czterech inspektorów ministerstwa pracy. Wszyscy zajmowali się
                          śledztwem w sprawie domniemanego niewolnictwa na jednym z rancz. To przeważyło
                          szalę i przyspieszyło decyzję rządu o wydaniu bezwzględnej walki niewolniczemu
                          procederowi (...)" (cd. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,1972147.html)

                          ps.ps. a poza tym uważam, że Balcerowicz musi odejść, a Kartagina winna być
                          spalona

                          ps.ps.ps. pierdolę pera...
                          • Gość: eladion Re: do przodu powoli IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.03.04, 12:14
                            Firmy które wymieniasz drenują rynek organizując konkursy, które maja wyłowic
                            złote samorodki spośród kubików szlamu. Nie można tego przekładać na Wałbrzych
                            bo obawiam się że gromady snujących sie mimoz skutecznie zdezorganizowałoby
                            pracę strefy.
                            Fakt że mamy tu zakłady produkcyjne sprawia, że liczba praktykantów byłaby
                            śmiesznie nieproporcjonalna do zamachu z jakim trzebaby to zrobić.
                            Co innego kilkaset firm usługowych, z których każda mogłaby przyjąć jednego
                            praktykanta.
                            Jeśli chodzi o Brazylię to ja pisałem że jest o wiele biedniejsza od Polski i
                            tu chyba zgodzisz się że nam łatwiej byłoby się odbić, gdyby wyciąć wrzody na
                            zdrowym ciele.
                            Tam jest niewolnictwo a u nas sobiepaństwo jaśniepaństwa.
                            pozdrowka
                            pozdrowka
                            • jonathantillman Re: do przodu powoli 19.03.04, 12:26
                              > Jeśli chodzi o Brazylię to ja pisałem że jest o wiele biedniejsza od Polski
                              ten fragment wypowiedzi nie był skierowany do Ciebie, a do trunia
                              > Nie można tego przekładać na Wałbrzych
                              > bo obawiam się że gromady snujących sie mimoz skutecznie zdezorganizowałoby
                              > pracę strefy.
                              nie zgadzam się, ale każdy ma swoje zdanie
                              > Firmy które wymieniasz drenują rynek organizując konkursy, które maja wyłowic
                              > złote samorodki spośród kubików szlamu.
                              to jest zarzut czy pochwała?
                              > Tam jest niewolnictwo a u nas sobiepaństwo jaśniepaństwa.
                              a który model wolisz ?
                              > chyba zgodzisz się że nam łatwiej byłoby się odbić, gdyby wyciąć wrzody na
                              > zdrowym ciele.
                              dlatego trzeba likwidować to co zbędne - pkp, kopalnie...

                              pzdr

                              ps. a poza tym uważam, że Balcerowicz musi odejść, a Kartagina winna być
                              spalona...
                              ps.ps. pierdolę pera...
                              • Gość: eladion Re: do przodu powoli IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.03.04, 22:45
                                > ten fragment wypowiedzi nie był skierowany do Ciebie, a do trunia
                                wiem
                                > nie zgadzam się, ale każdy ma swoje zdanie
                                ok
                                > to jest zarzut czy pochwała?
                                to wyrwałeś z kontekstu
                                > a który model wolisz ?
                                już pisałem co wolę
                                > dlatego trzeba likwidować to co zbędne - pkp, kopalnie...
                                jest wiele potworków zbędniejszych

                                pozdrawiam

                                p.s. nie lubię takiej retoryki, ale zaczynamy się spierać o pierdółki;)
              • bonus22 Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow 12.03.04, 11:16
                Generalnie masz rację, ale w szczegółach się różnimy. Nie będe jednak o tym
                pisał. Tylko jedno: te 42 tys. KREDYTU z PUP małe firmy nie biorą z prostego
                powodu. Na 50% tego kredytu muszą dać materialne zabezpieczenie, a tego nie
                mają. Jak mają to boją się ryzykoqwać.Ponadto ten kredyt należy spąłacić w 24
                ratach. Mój kolega mógłby zatrudnić 10 ludzi to znaczy, że mógłby otrzymać 420
                tys zł kredytu na 24 m-ce aby stworzyc 10 miejsc pracy. Nie zrobi tego bo nie
                ma szans aby w ciagu 24 misięcy spłacic 420 tys. plus 1,5% odsetek. Tyle nie
                zarobi na siebie, na pracowników, na inwetycje i remonty. Krótko. Ta "pomoc"
                jest tak skonstruowana, że aby ją otrzymać to trzeba mieć spore pieniądze. Z
                reguły ludzie nie mają. Pomysł Popapranego jest realny / mam podobny i to
                bardzo / i po dopracowaniu możliwy do realizacji pod warunkiem, że stworzy się
                odpowiedni klimat, a to jest najtrudniejsze.
    • b.7 Musi im się chcieć pracować. 10.03.04, 18:29
      Wiadomo bowiem, że na biedaszybach nie ma przychodzenia na 7.00, można strzelić
      parę piwek lub winko, nie płaci się podatków i wogóle fajnie się łamie prawo na
      różne sposoby.
      Znam ludzi którzy rezygnują z normalnej pracy z ZUSem i wypłatą na 10-tego bo
      na biedaszybach łatwiej.
      Nic nie da żadna praca interwencyjna, gdyż jest to przejadanie pieniędzy
      dwukrotnie.
      Trzeba po prostu stworzyć warunki w całym kraju (ale jest to rola rządu) - bo
      dopóki ZUS, podatki i marnotrawienie pieniędzy będzie szło od góry, nikt nowych
      miejsc pracy tworzyć nie będzie, a fabryka samochodów TOYOTY zamiast w
      Wałbrzychu będzie w Kolinie:( Według mnie likwidacja ZUSU i NFZ ruszyła by
      wszystko do przodu.

      A jak ktoś będzie kradł i nie będzie chciało mu się pracować, i tak to bedzie
      robił dalej, niestety.
      • Gość: truten do jonatana IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.03.04, 07:01
        jonatanie
        powolujesz sie na przyklady z calego niemal swiata
        napisze ci tylko ze to co napisales na temat Meksyku to bzdury.
        Siedza obok mnie ludzie wlasnie z Meksyku i smieja sie kiedy im to
        przetlumaczylem, a co mi powiedzieli na temat wlasnie ich kraju to ci napisze:
        system emerytalny praktycznie nie istnieje, bezrobotnymi nikt sie nie
        przejmuje, ludzie pracuja tam do 85 roku zycia, jak dozyja a potem jak ich
        dzieci lub wnuki nie utrzymaja to umieraja z glodu,
        prace o ktorych piszesz jesli juz ktos wykonuje to za pieniadze
        a jak za darmo to lopaty i miotly by zginely, he he .

        Mysle ze przyklad Meksyku jest dobry tylko z innej strony
        powoli staniemy sie meksykanami zjednoczonej europy

        jonatan napisal:
        W Meksyku
        pod urzędy lokalne każdego ranka przychodzą bezrobotni, którzy dostają łopaty,
        taczki i inne narzędzia i są kierowani do sprzątania, utrzymywania trawników i
        podobnych prac.

        Do szkoly chodze tez z ludzmi z Brazylii, nie przeginaj.
        • Gość: truten Re: do jonatana IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.03.04, 07:02
          a co sie stalo z Balcerowiczem??
          • jonathantillman do ślepca... 16.03.04, 09:42
            truten napisał:
            >powolujesz sie na przyklady z calego niemal swiata
            >napisze ci tylko ze to co napisales na temat Meksyku to bzdury.
            >Siedza obok mnie ludzie wlasnie z Meksyku i smieja sie kiedy im to
            >przetlumaczylem, a co mi powiedzieli na temat wlasnie ich kraju to ci napisze:
            >system emerytalny praktycznie nie istnieje, bezrobotnymi nikt sie nie
            >przejmuje, ludzie pracuja tam do 85 roku zycia, jak dozyja a potem jak ich
            >dzieci lub wnuki nie utrzymaja to umieraja z glodu,
            >prace o ktorych piszesz jesli juz ktos wykonuje to za pieniadze
            >a jak za darmo to lopaty i miotly by zginely, he he .

            >Mysle ze przyklad Meksyku jest dobry tylko z innej strony
            >powoli staniemy sie meksykanami zjednoczonej europy

            >jonatan napisal:
            >W Meksyku
            >pod urzędy lokalne każdego ranka przychodzą bezrobotni, którzy dostają łopaty,
            >taczki i inne narzędzia i są kierowani do sprzątania, utrzymywania trawników i
            >podobnych prac.

            GDZIE JA TO KURWA NAPISAŁEM, BO CHYBA JESTEM NIENORMALNY SKORO TEGO NIE WIDZĘ
            człowieku lecz się na naogi bo na głowe juz za późno...
            nie chce mi się z Tobą gadać...

            ps. nie mam słów ten człowiek ma chyba psychoza maniaklano-depresyjną, nie
            mówiac o delirce i innych przypadłościach; miomo wszytsko pozdrawiam (i życze
            szybkiego powrotu do zdrowia)
            ps.ps. a poza tym uważam że palcerowicz musi odejść, a Kartagina winna być
            spalona
            ps.ps.ps. pierodlę pera
            • Gość: truten Re: do ślepca... IP: 69.110.231.* 17.03.04, 10:33
              jonathantillman napisał:

              > truten napisał:
              > >powolujesz sie na przyklady z calego niemal swiata
              > >napisze ci tylko ze to co napisales na temat Meksyku to bzdury.
              > >Siedza obok mnie ludzie wlasnie z Meksyku i smieja sie kiedy im to
              > >przetlumaczylem, a co mi powiedzieli na temat wlasnie ich kraju to ci napis
              > ze:
              > >system emerytalny praktycznie nie istnieje, bezrobotnymi nikt sie nie
              > >przejmuje, ludzie pracuja tam do 85 roku zycia, jak dozyja a potem jak ich
              > >dzieci lub wnuki nie utrzymaja to umieraja z glodu,
              > >prace o ktorych piszesz jesli juz ktos wykonuje to za pieniadze
              > >a jak za darmo to lopaty i miotly by zginely, he he .
              >
              > >Mysle ze przyklad Meksyku jest dobry tylko z innej strony
              > >powoli staniemy sie meksykanami zjednoczonej europy
              >
              > >jonatan napisal:
              > >W Meksyku
              > >pod urzędy lokalne każdego ranka przychodzą bezrobotni, którzy dostają łopa
              > ty,
              > >taczki i inne narzędzia i są kierowani do sprzątania, utrzymywania trawnikó
              > w i
              > >podobnych prac.
              >
              > GDZIE JA TO KURWA NAPISAŁEM, BO CHYBA JESTEM NIENORMALNY SKORO TEGO NIE WIDZĘ
              > człowieku lecz się na naogi bo na głowe juz za późno...
              > nie chce mi się z Tobą gadać...


              -------------------------
              popaprancu napisales to na walbrzyskim forum gazety wyborczej
              to odpowiedz na pytanie gdzie?

              zebys nie musial pytac kiedy?
              to ci popaprancu napisze: 11.03.2004. 14:35
              nadal nie pamietasz?

              nie wiem czy jestes nienormalny?
              chociaz jak czegos nie widzisz to raczej slepota,
              pisz z rana bo moze to kurza slepota,
              chociaz z ostatnich tekstow pod moim adresem
              wnioskowal bym glupote straszna

              jonathantillman dalej napisał:

              > ps. nie mam słów ten człowiek ma chyba psychoza maniaklano-depresyjną, nie
              > mówiac o delirce i innych przypadłościach;
              -------------------
              to na co mam sie wkoncu leczyc, na psychoze czy na nogi?


              popapraniec dalej napisal:

              > miomo wszytsko pozdrawiam (i życze
              > szybkiego powrotu do zdrowia)
              > ps.ps. a poza tym uważam że palcerowicz musi odejść, a Kartagina winna być
              > spalona
              > ps.ps.ps. pierodlę pera
              -------------------

              dziekuje za pozdrowienia,
              zdrowie mi dopisuje,

              tobie radze nie pisac duzymi literkami
              bo sie okaze ze jestes bardziej chory niz mysli twoj lekarz

              ze pierdolisz to fakt,
              "b" pomylic z "p" to ci sie juz calkiem pierdoli ale we lbie

              wez polopiryne na pewno nie zaszkodzi ale
              wypocisz sie troche,
              ewentualnie idz w niedziele sie pomodlic
              to czasem tez pomaga

              za porade nie musisz placic,
              daj na ofiare
              co nie dasz?


              • jonathantillman czytaj uważnie kowboju... 17.03.04, 11:02
                napisałem:
                >musze zacytować Prof. Osiatyńskiego (na temat bezrobocia) z
                >sobotniej GW
                dalej był cudzysłów i cytat...
                nie są to więc moje mysli, przymyślenia etc.
                nie możesz więc zarzucać mi (skromnemu kolesiowi), że nie znam sytuacji w
                meksyku i że mówię bzdury - to nie są moje słowa... (z tymi zarzutami zgłoś się
                do prof. Osiatyńskiego)
                koniec na ten temat

                pzdr i polecam dokładne czytanie...

                ps.
                > ewentualnie idz w niedziele sie pomodlic
                > to czasem tez pomaga
                nie dziękuję; kościół to nie miejsca dla mnie
                > za porade nie musisz placic,
                > daj na ofiare
                > co nie dasz?
                nie dam tym złodziejom nawet złamanego grosza...

                ps.ps. a poza tym uważam, że Balcerowicz musi odejść, a Kartagina winna być
                spalona...
                ps.ps.ps. pierdolę pera
                • Gość: truten Re: czytaj uważnie kowboju... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.03.04, 08:45
                  jonathantillman napisał:

                  > napisałem:
                  > >musze zacytować Prof. Osiatyńskiego (na temat bezrobocia)
                  ------------------------
                  a ja napisalem:
                  ze sie powolujesz na przyklady niemal z calego swiata
                  czytaj uwaznie
                  nie musze chyba pisac znow wielkimi literkami specjalnie dla ciebie?
    • Gość: Marcin Re: Pomysl na BIEDASZYBY - burza mozgow IP: *.dialog.net.pl 27.03.04, 12:58

      Być może a nawet "na pewno" to jest b. dobr pomysł" !!!!!!!!!!!ale nie
      dla "bieda szybów"!!!!!!!
      Konferencja “Internet w Administracji Publicznej”

      28 marca prezydent Wałbrzycha Piotr Kruczkowski weźmie udział w
      konferencji “Internet w Administracji Publicznej” organizowanej corocznie (od
      1997 roku) przez miasto Hradec Kralove. Konferencja jest jedną z największych
      tego rodzaju w Środkowej i Wschodniej Europie. Przez ten czas stała się
      platformą wymiany informacji i doświadczeń na temat nowych trendów w
      informatycznych i telekomunikacyjnych technologiach, głównie na użytek
      administracji państwowej i samorządowej.
      Tematy konferencji
      - Elektroniczne zarządzanie.
      * Geograficzny System Informacji dla administracji publicznej.
      * Portale, elektroniczne podpisy, elektroniczne archiwa.
      * Sprawa bezpieczeństwa systemów informacyjnych.
      * IT w zarządzaniu kryzysowym.
      * Sprawa informatyzacji w administracji państwowej i samorządowej.
      * Seminaria dotyczące sieci miast i wspólnot.
      * Europejskie projekty i programy.
      * Źródła współfinansowania edukacji urzędników administracji publicznej.
      * Telekomunikacja.
      * Najlepsze praktyki.
      Podczas konferencji prezydent Piotr Kruczkowski podpisze deklarację helsińską
      Globalnego Dialogu Miast (GCD). Jest to światowa sieć miast skupionych wokół
      efektywnego wdrażania technologii informacyjnych i komunikacyjnych w życie
      społeczeństwa. Obecnie sieć ta skupia 157 miast, w tym 10 miast polskich:
      Częstochowę, Gdańsk, Katowice, Lublin, Ostrów Wielkopolski, Sopot, Swarzędz,
      Tarnów, Wrocław i Zakopane .
      DEKLARACJA HELSIŃSKA
      Burmistrzowie świata na rzecz Globalnego Dialogu Miast na temat Społeczeństwa
      Informacyjnego

      Miasta-sygnatariusze tej deklaracji twierdzą, że rozwój Społeczeństwa
      Informacyjnego powinien być korzystny dla wszystkich ich obywateli,
      społeczności i narodów świata, niezależnie od rasy, pozycji społecznej,
      wyznania, płci czy wieku. Zobowiązują się nieprzerwanie dążyć do spełnienia
      obietnicy równych szans i jednakowych możliwości udziału w tym szlachetnym
      przedsięwzięciu, jak również zapraszają wszystkie duże miasta pięciu
      kontynentów do przyłączenia się do niego poprzez Globalny Dialog Miast.
      Miasta sygnatariusze wyznają następujące zasady:
      > że miasta, jako ośrodki geograficzne, polityczne, społeczno-ekonomiczne i
      kulturalne oraz miejsca, gdzie żyją, pracują i bezpośrednio korzystają ze
      swoich praw obywatelskich i konsumenckich miliony ludzi, pełnią niezbędną rolę
      w procesie budowy egalitarnego Społeczeństwa Informacyjnego;
      > że skuteczne utworzenie i wprowadzenie w życie Technologii Społeczeństwa
      Informacyjnego w naszych różnorodnych społeczeństwach daje szansę na poprawę:
      - jakości życia i pracy jednostki
      - możliwości zatrudnienia
      - jakości i opłacalności procesów i usług
      - funkcjonowania władzy i demokracji na wszystkich poziomach
      - perspektyw ekonomii społecznej i trwałego rozwoju
      > że należy podjąć świadome działania mające na celu poprawę społecznej
      spójności i uniknięcie zarówno społecznych, jak i międzynarodowych podziałów na
      obywateli i społeczności o łatwym i utrudnionym dostępie do informacji;
      > że konwergencja i stopniowa globalizacja technologii i usług Społeczeństwa
      Informacyjnego wymagają nowych form zarządzania i współpracy;
      > że wczesne etapy rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego są związane z procesem
      nauczania, któremu będzie sprzyjać wymiana doświadczeń, wniosków i osiągniętych
      wyników między miastami;
      > że Globalny Dialog Miast jest nadzwyczaj cenną inicjatywą na rzecz globalnego
      rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, pomagającą zmniejszyć różnice w dostępie
      do informacji w obrębie miast oraz tego typu rozbieżności między miastami;
      > że Globalny Dialog Miast zapewnia nowoczesne mechanizmy świadomego
      współdziałania miast i sektora prywatnego na poziomie lokalnym i globalnym.
      Na tej podstawie miasta-sygnatariusze zobowiązują się wspólnie dążyć do:

      > wprowadzenia w życie Technologii Społeczeństwa Informacyjnego w miastach w
      celu poprawy jakości życia i pracy jednostki, jakości i opłacalności procesów i
      usług oraz zapewnienia trwałego rozwoju;
      > pielęgnacji zaufania i wiary w rozwój Społeczeństwa Informacyjnego;
      poszanowania praw, tradycji, języków i kultur miast i państw, tym samym
      zapewniając demokratyczne reguły uczestnictwa, wolność słowa i poufność w
      funkcjonowaniu elektronicznych rządów;
      > rozwiązania problemu niskiego poziomu edukacji technologicznej, niewielkiej
      dostępności publicznej oraz braku wyszkolonego personelu, które w wielu
      miastach i państwach stanowią główną przeszkodę na drodze do Społeczeństwa
      Informacyjnego równych szans;
      > ożywienia wymiany doświadczeń, wniosków i osiągniętych wyników między
      miastami w celu ułatwienia lokalnych i globalnych procesów edukacji i rozwoju
      Społeczeństwa Informacyjnego;
      > sformułowania i wdrożenia planu działań, który będzie miał na celu
      rozwinięcie Globalnego Dialogu Miast w fascynującą i owocną inicjatywę na rzecz
      Społeczeństwa Informacyjnego trzeciego tysiąclecia;
      > współpracy z podobnymi inicjatywami, takimi jak Globalny Dialog Handlowy, w
      celu wskazania synergii i wykorzystania ich w skali lokalnej i globalnej na
      korzyść obywateli, społeczności, miast i sektora prywatnego.
      Ewa Frąckowiak
      Rzecznik Prasowy Prezydenta Wałbrzycha
      Tel. 66 55 189, 602 72 58 31
      Fax. 66 55 118

      koniec cytatu. Powo RM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka