Dodaj do ulubionych

No i po stażach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.10, 17:24
Powiatowy Urząd Pracy w Wałbrzychu do odwołania wstrzymał przyjmowanie wniosków dotyczących organizacji staży przez pracodawców zainteresowanych zorganizowaniem stażu pracy dla osób bezrobotnych.
tw-24.pl/index.php/biznes/126-nie-ma-szans-na-sta
Obserwuj wątek
    • Gość: Karaibska plaża Re: No i po stażach IP: *.182.89.89.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.11.10, 16:45
      W sumie to dobrze.Może teraz więcej ludzi będą przyjmować na etaty a nie wysługiwać się stażystami!Do tego dochodzą jeszcze emeryci, którzy prawdopodobnie będą też zwalniać miejsca pracy...Robi się ciekawiej....
      • haba.baba Re: No i po stażach 26.11.10, 16:52
        ale to normalne -koniec roku to coś podobnie jest jak w służbie zdrowia po prostu limity wyczerpały się
    • Gość: Ala Re: No i po stażach IP: *.182.102.143.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.11.10, 16:49
      No i dobrze!
      • Gość: rtg Re: No i po stażach IP: *.19.204.lan.e-wab.pl 26.11.10, 17:37
        dobrze? bo co?

        czy wy sie czasem zastanawiacie nad tym co myslicie i piszecie czy nie bardzo?

        nie dobrze ze nie ma pieniedzy na staze. bardzo niedobrze.
        ale pytaie teraz dlaczego tych pieniedzy nie ma? a to dlatego że są one marnotrawione.
        przez glupie prawo i tempote tych ktorzy je przydzielaja. skoro up finansuje przez rok staz dla sprzedawczyni w osiedlowym sklepiku to nic dziwnego ze nie maja kasy. to swiadczy jedynie o debilizmie.
        gdyby pieniadze (nasze z reszta) byly wydawane dla mlodzezy przygotowywujacej sie do konkretnych zawodow zostalby im zapas na kolejne 2 lata....
        ale po co sie wysilać? po co sklaniac powazne firmy do wspolpracy, pokazac im korzysci jakie maja ze stazystow? po co jak latwiej dac staz sklepie i miec problem z glowy?
        to cala filozofia zwiazana ze stazami.
        • Gość: hmm? Re: No i po stażach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.11.10, 17:59
          Lepiej zeby stazy nie bylo, pewnie ! Niech siedza na garnuszku panstwa i nie pracuja.
          • Gość: capital Re: No i po stażach IP: 178.56.91.* 27.11.10, 00:00
            Staż też jest na garnuszku państwa.Niech by kto spróbował w USA wprowadzić staże wyladował by prędko w Guantanamo.A na wioski do roboty-dojenie krów i inne zdrowe zajecia! Rąk brakuje do pracy! Za żywą gotówkę-ale za prawdziwą pracę a nie udawanie pracy w biurach!
            • Gość: rtg Re: No i po stażach IP: *.19.204.lan.e-wab.pl 27.11.10, 07:28
              Staż zawodowy – forma nauki polegająca na zdobywaniu wiedzy w miejscu pracy. Staże mogą mieć formę płatną lub bezpłatną. wikipedia.
              w tym miescie polowa ludzi nie wie czym jest staz... to jakas paranoja...

              staż jest szansa na zdobycie doswiadczenia zawodowego jest FORMA NAUKI i jak najbardziej powinna byc praktykowana tyle ze jak 99 % wszystkiego w tym kraju INACZEJ.

              sama byłam na stazu. nie zmarnowalam ani grosza panstwowych pieniedzy. nigdy nie "udawałam" ze pracuje :d
              wiem ze jako jedna z nielicznych mialam poprostu szczescie trafic na odpowiednia firme i sama tez mialam odpowiednie podejscie do tematu. zdziwienie pan w up gdy po stazu przyszlam z konkretna umowa o prace tez bylo niemale.
              chodzi o to ze up pracy powinien promowac staze, pokazywać odowiednim firmom korzysci z tej formy zatrudnienia oraz kontrolowac firme i dana osobe poczas jego trwania.
              to naprawde nie sa zmiany nie osiagalne. wystarczy pomyslec i chciec.
              • Gość: capital Re: No i po stażach IP: *.centertel.pl 27.11.10, 12:19
                No właśnie, wystarczy chcieć.Problem z tym że nielicznym się chce. Zaś rozbudowany aparat kontroli urzędniczej kosztuje , oj kosztuje.Użyłaś też słowa kotrola w stosunku do firmy. Przypominam niedawby raport MFW :Polska jest na dalekim końcu listy państw przyjaznych firmom, nawet za wyśmiewaną Białorusą.Wydaje ci się że logicznie myślący przedsiębiorca weżmie sobie na kark jeszcze jeden kłopot w postaci kolejnej instytucji kontrolującej go?
                Sorry winetou, w życiu nie zatrudnię stażysty.Wolę płacić proporcjionalnie do czyichś umiejętnosci.To jest lepsza motywacja dla uczących się niż publiczna kasa.Dzyń, dzyń! Komuna padła 20 lat temu!Przynajmniej teoretycznie.
                • Gość: klm Re: No i po stażach IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.10, 20:48
                  Niestety to prawda.
                • Gość: rtg Re: No i po stażach IP: *.19.204.lan.e-wab.pl 27.11.10, 21:08
                  sadze ze firma moze miec wiele korzysci ze stazysty.
                  tak bylo w moim przypadku. rok czasu pracowalam dla swojej firmy -za darmo.
                  zarobilam dla niej duze pieniedze,a chyba o to w tej calej zabawie chodzi tak?
                  uwazam ze uczciwa firma nie mialaby nic przeciwko, bo niby czego mialaby sie obawiac?
                  pisząc kontrola nie mialam na mysli jakieś kompletnej nagonki na pracodawcę. w tej kwestii nalezaloby sie zastanowic, a kazdy problem mozna rozwiazac.

                  ja przychodzac na staz nie umialam doslownie nic... tym bardziej ze moj zawod wymaga konkretnych umiejetnosci. wiedza teoretyczna po 1 roku studiow byla taka jaka byla - niewielka. wychodzac z zalozenia Twojej teorii przez pierwszy miesiac nie zarobilabym nic.
                  z tym ze tak jak wczensiej wspomnialam, nie stracilam ani grosza z panstwowych pieniedzy.
                  nie mialam problemu z tym by zostac w pracy kilka godzin dluzej kiedy byla taka potrzeba. (a kiedy potrafilam juz wiele zrobic) nawet za te 700 zl /msc.

                  tak czy siak nie widzialam dla siebie innej mozliwosci niz staz. dlatego uwazam to za dobre rozwiazanie, jest to inwestycja panstwa w mlodych ludzi i za to jestem wdzieczna. szkoda tylko ze w tak niewielu przypadkach jest to praktykowane poprawnie.
                  • Gość: capital Re: No i po stażach IP: *.centertel.pl 27.11.10, 23:41
                    Czy firma jest uczciwa czy nie- bez różnicy, każdemu przedsiębiorcy koleżanko, jest szkoda cennego czasu na marnowanie go przez urzędników, czyli kontrole, audyty czy inne takie.Czasu się nie da kupić.
                    Druga sprawa-jak coś jest fikcją i w dodatku przynoszącą straty to nie ma prawa istnieć.
                    Co do nauki zawodu: jakiś kawał nawet, dokładenie nie przytoczę, puenta jest taka ze w czasie pokoju pilot bombowca uczy się latać dobre 10 lat, w czasie wojny-10 dni.Czyli, jak faktycznie jest potrzebny jakis fachowiec to i ze sprzątaczki da się zrobić księgową.
                    Staże były niczym innym niestety jak sztucznym tworem służącym do szminkowania chorej gospodarki naszego kraju, dobrze wypadajacej tylko w sondażach.
                    • Gość: rtg Re: No i po stażach IP: *.19.204.lan.e-wab.pl 28.11.10, 06:49
                      tak sobie mysle ze moze Tobie, ale nie wszystkim... i dla wielu pracodwacow jest to korzystne i dobre rozwiazanie. dla mnie takze i niestety Twoje argumenty niespecjalnie mnie przekonują.
                      uwazam ze jest to potrzebne - zapytaj ludzi po studiach w tym miescie ile czasu szukaja pracy, a jak juz ja znajda to co to jest za praca. zapytaj czego im brakuje po studiach.

                      staze i praktyki organizuja najwieksze firmy na swiecie typu skanska, przerozne banki wiec...

                      niepodoba mi sie tylko system wydawania panstwowych pieniedzy. kazdy staz powinien byc prowadzony w odpowiedniej firmie z odpowiednim efektem.
                      tutaj mozemy sie tez zastanowic na jakie inne - faktycznie mało potrzebne cele zostaje wydawana publiczna kasa. np. zapomogi dla zuli - tu takze brak kontroli urzedniczej, a mysle ze caly interes z tym zwiazany przy odpowiedniej kontroli kosztowalby nas polowe mniej.

                      • Gość: capital Re: No i po stażach IP: *.centertel.pl 28.11.10, 11:16
                        Nie muszę pytać studentów czego im brakuje po studiach, bo sam byłem w takiej sytuacji: poza doswiadczeniem, które się nabywa, mianowicie brakuje im naturalnego rozumu który się traci na studiach.Niestety. Tzw.chłopek -roztropek bije tym magistra na głowę generalnie.
                        Jeśli jakaś firma typu moloch jak Skanska chce robić staże to niech to robi jak najbardziej, ale niech płaci z własnej kasy.
                        Polecam Tobie zarobkowy wyjazd za granicę, chociaż na kilka m-cy do normalnie funkcjonujacego kraju jak UK czy Kanada,zaręczam że zmienisz swój światopogląd radykalnie jak się przekonasz że można inaczej żyć, bez staży, zasiłków i chorego prawa..
                        Pozdrawiam i życzę szczerze w tym pogodnym dniu udanego rozwoju zawodowego.
                        Pewien przedsiębiorca wałbrzyski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka