Gość: Vincent
IP: 87.105.201.*
21.09.11, 09:24
W dniu wczorajszym doszło do kolejnego wypadku z udziałem pieszego. Na prowadzącej do pl. Tuwima ulicy Mickiewicza samochód potrącił pieszego. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Co na to wałbrzyska drogówka?
W dniu wczorajszym jak zwykle Buraczki stały schowane między nasypem kolejowym a krzakami na ul. Armii Krajowej.
Drodzy Policjanci, odpuśćcie już sobie to miejsce. Fakt, ul. Armii Krajowej jest bardzo ruchliwa i ważne jest aby nie przekraczano na niej prędkości, jednak w obliczu zwiększającej się liczby wypadków z udziałem pieszych, może warto byłoby ustawiać się w okolicach przejść dla pieszych, na wąskich ale trochę mniej ruchliwych ulicach Wałbrzycha?
W miejscu, które upodobała sobie wałbrzyska policja (nasyp na Armii Krajowej naprzeciw stacji Shella) nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Stanie tam to czyste trzepanie kasy i polowanie na frajerów, którzy przekroczą tam prędkość o 10km/h. Jak już wam tak bardzo zależy na ograniczeniu prędkości w tym miejscu, postawcie tam na stałe fotoradar i sprawa będzie załatwiona a sami zamiast stać tam i marnować nasze publiczne pieniądze zacznijcie obstawiać miejsca w których nikt się was nie spodziewa - stójcie z fotoradarem pod szkołami, przedszkolami czy nawet na zwykłych osiedlowych uliczkach. Kontrole przeprowadzane na mniej ruchliwych ulicach okażą się pewnie mniej dochodowe pod względem finansowym jednak to nie o finanse powinno chodzić ale o nasze bezpieczeństwo.
Myślę, że pewnie wielu mieszkańców Wałbrzycha narzeka na gó...arzy, którzy nagminnie przekraczają prędkość pędząc po ich osiedlowych uliczkach: Nowie Miasto, Podgórze, Podzamcze, Śródmieście, każda dzielnica ma z pewnością miejsca, które stanowią dla niedoszłych rajdowców prawdziwe odcinki testowe. Te tępe ogry mogą sobie na to pozwolić bo wiedzą, że policja praktyczne nigdy nie ustawia się w takich miejscach. Może czas to zmienić?