oyayebye
09.04.14, 19:06
Byłem, widziałem, zobaczyłem. Mam pytanie do tych którzy się tam byli w poszukiwaniu pracy. Nie odczuliście że to zmarnowany czas na jakieś tam rozmowy kwalifikacyjne. Wywnioskowałem że zarówno dyrektor tej placówki jak i przyszli pracownicy sa z tzw. klucza. Po co w ogóle zawracają ludziom głowy, narażając na koszty ( dojazdy, CV, ksera dokumentów ) skoro istnieje ( właściwie istniała ) już grupa osób tam zatrudnionych. Zresztą od razu zaznaczyli że w przypadku niezatrudnienia nawet o tym nie poinformują. To miasto jest tak skorumpowane że rzygać się chce.