Dodaj do ulubionych

praca w Wałbrzychu !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 08:59
Czy w Wałbrzychu naprawde jest bezrobocie??? bo ja od m-c szukam 10ciu osób
chętnych do pracy przy sprzedazy gazet. średni zarobek to ok 650zł i ludzie
tym gardzą. Przychodza do mnie ludzie po podstawowym wykształceniu (40 lat) i
maja takie wymagania jak by skonczyli co najmniej Akademie Medyczną! Dla osób
którzy jednak chcieliby pracowac podaje meila: arta.marta@op.pl - tylko dla
zdeterminowanych, wiek i płeć nie gra roli! pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kór Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 18.09.05, 10:46
      Chodzi Ci o sprzedaz gazet kierowcom, stojacym w korkach? Jesli tak, to
      przypuszczam, ze zarobek jest uzalezniony od wynikow sprzedazy? Bezrobotnym
      zapewnie nie zalezy na tym, zeby sie zbytnio angazowac. Gdyby to byla praca w
      jakiejs fabryce - na przyklad przyklejanie etykiet na butelki przez 8h dziennie
      (placa to juz inna para butow), chetnych by Ci pewnie nie brakowalo.

      Tacy bezrobotni, ktorzy mogliby przyjac Twoja oferte, czyli w miare pewni siebie
      i niebojacy sie pracy, sa juz od dawna w UK.
      • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 17:00
        dokładie o taka prace chodzi. Zarobek jest z dwóch częśći prowizja (od
        sprzedanych gazet)plus dniówka. prócz tego często sś jakieś extra zlecenia typu
        ulotki itp.. i ludzie narzekają na brak pracy, chyba lepsze to niz siedziec w
        domu ? pozdrawiam
        • babcia_marysia Re: praca w Wałbrzychu ! 18.09.05, 19:12
          no hyba nie wyobrażasz sobie że ja 49-letnia kobieta z wagą blisko setki będe
          biegać pomiędzy samochodami w deszcz czy śnieg i wciskała gazety kierowcom
          to praca dla nastolatków,którzy pokończyli szkoły i są bez zajęcia
          • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:56
            prosze wybaczyc ale to kwestia checi. mam Pania w wieku 52 lat i nie narzeka a
            od siedzenia w domu....
    • Gość: przedsiębiorca Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.09.05, 10:47
      Hahaha taki własnie jest Wałbrzych. Lepiej leżeć brzuchem do góry niż pracować
      za 650 złotych. Bezrobocie to mit. Codziennie zatrudniam i zwalniam na swoich
      budowach leniwych pseudo budowlańców,z kórych większość, jak tylko kierownik
      upuści budowę opie.. się na maxa.
      • Gość: jacek01g a płacisz ubezpieczenie? i jak z wypadkowością? IP: *.chello.pl 18.09.05, 17:54
        Bo od leżenia do góry brzuchem (ja wolę leżeć do dołu :) to np. nie potrąci
        mnie samochód, nie spadnie mi cegła na głowę, nie pekną mi ścięgna od
        podnoszenia 50kg worków, nie musze wysłuchiwac nawiedzonego idioty który by się
        na mnie wydzierał, wiec nie zniszczę sobie psychiki i nie będe wydawał
        dodatkowej kasy na leczenie.

        Leżąc w domu nie wydaję kasy na dojazd, mogę wydawać mniej na jedzenie a
        przecież praca fizyczna (biurowa zresztą też) wymaga energii.

        Nie wziąłeś tego pod uwagę? umówmy się - praca nie jest obowiązkiem ludzi.
        Jesli ktoś chce leżeć i nic nie robić to ma do tego prawo. Zmartwienie za co
        będzie żył pozostaw temu niepracującemu. Ale nie przedstawiaj poglądu, ze Ci
        którzy nie pracują to biora zasilki, kradna albo są nic nie robią kiedy powinni
        coś robić.

        Zatrudniasz leniwych budowlańców, bo innych nie ma a pewnie ci nieleniwi dawno
        maja lepsza zajęcie albo tu na miejscu albo w Niemczech czy gdzie indziej.
      • Gość: znudzony Re: praca w Wałbrzychu ! IP: 81.168.209.* 18.09.05, 20:14
        Gość portalu: przedsiębiorca napisał(a):

        > Hahaha taki własnie jest Wałbrzych. Lepiej leżeć brzuchem do góry niż
        pracować
        > za 650 złotych

        A co ty, biznesmenie od siedmiu bolesci , myslisz? Ze ktos, kto zarabial
        1200/1500 netto i stracil prace to pojdzie tyrac za 650 zlotych? Ty cwaniaczku
        w morde pluty i w dziąsło szarpany. 650 zlotych? Co to jest? Jalmużna? Daj to
        ksiedzu na tace, moze sie ucieszy. Za taka kase juz nikt nie bedzie robil.
        Chyba wam sie, pseudokapitalisci, we lbach poprzewracalo. I pamietaj, ze jak
        wszystkich zwolnisz a dodatkowo inni cie oszczają to w najblizszym czasie tez
        czeka cie status bezrobotnego :) Moze wtedy sam poszukasz pracy za 650 zl,
        czego ci zycze z calego serca, budowlancu. Kazimierz Wielki sie znalazl.
        • Gość: Alex 11 Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:37
          Pewnie, lepiej sobie w domciu siedziec i oszczedzac energie na po-piecdziesiatce
          (ponoc od tego zaczyna sie zycie)
    • Gość: lena Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.09.05, 11:29
      A jak to jest z tą sprzedażą? Czy moze to byc jako praca dodatkowa np
      popołudniami?
      • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 17:01
        raczej nie bo praca jest od 7rano do... w zaleznosci od chęci zarobienia ..
        pzdr
        • Gość: D Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:49
          Ale ciekawe jak jest z wypłacalnością??i czy to tylko trzeba chodzic po autach,
          moze lepiej stac gdzies w walbrzychu i sprzedawac
          • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:58
            praca jest na umowe o dzieło, wiec to jest zabezpieczenie. Płatność jest na
            podstawie rachunku i odprowadzonego przez pracodawce podatku nie ma z tym
            problemu. To w jakim obrębie jest praca to kwestia uzgodnienia.
            • Gość: Marcin Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.09.05, 22:02
              Płaca poniżej minimum socjalnego, bez składki na ZUS i ubezpieczenia ( jak
              sądzę). Praca w szczególnie niebezpiecznych warunkach ( pośród ruchu, w
              spalinach i zmiennej aurze)...
              Dodatkowo płaca podana została jako przeciętna, więc jak znam zycie, na
              początku nie ma na nią co liczyć.
              Delikatnie rzecz biorąc, to nie jest uczciwa oferta.
              • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 08:22
                a czy np kasjerki w markecie mają lepiej? a czy ludzie z biadaszybów maja
                lepiej? a czy sprzątacze uliczni mają lepiej? jest duzo pracy tylko od czegos
                trzeba zacząc. Zaczynasz od 650zł a mozesz skonczyc duzo wyzej. Ale trzeba
                chcieć ruszyć sie z domu. pzdr
            • Gość: jacek01g nie słońce, umowa o dzieło jest bez ZUSu IP: *.chello.pl 19.09.05, 00:53
              No bo co ze składkami emerytalnymi, zdrowotnymi? umowa o dzieło liczy sie do
              emerytury...? Pracodawca też odprowadza czy nie odprowadza?

              Czyli jako kogoś potrąci samochód na tym skrzyżowaniu to jak przyjedzie
              pogotowie to będą kazali delikwentowi zapłacić za hospitalizacje, tak?

              Bo wiesz że jeśli ktoś jest zarejestrowany jako bezrobotny to ZUS za niego
              płaci Urząd Pracy, nawet ktoś może dostawac jakieś g...niane dodatki na dzieci
              itp. badziewne ale zawsze coś. W przypadku choćby JEDNEJ umowy o dzieło te
              wszystkie swiadczenia zostają cofnięte. Zdajesz sobie z tego sprawe?

              Umowa o dzieło została kiedyś opracowana z myślą o artystach, grafikach,
              pisarzach, dziennikarzach itp. Ja nie wiem że urzędy państwowe i skarbowe
              tolerują takie patologie typu umowa o dzieło od sprzątnięcia korytarza albo od
              sprzedaży gazet. Bo to nie jest stała umowa o pracę rozumiem, tylko taka umowa
              jest przedłużana co miesiąc i ew. można będzie komuś powiedziec pod koniec albo
              na pocz. miesiąca "auf wiedersehen" "by by" albo "papa"?
    • Gość: rere Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 22:24
      masz racje ja z Walbrzychanie nie jestem i mierzi mnie jak tu ludzie narzekaja-
      slucham tego juz od 2lat odkad tu zamieszkalam. A jak sie cos im proponuje to
      jeszcze opluwaja cie blotem
      WNIOSEK: to sa lenie a nie biedni ludzie!!!!! wcale nie trzeba sie ich
      zalowac. W innych miastach nie ma stref ludzie nie maja pracy czasami
      dojezdzaja po 100km zeby zarobic 600PLN na reke i nie narzekaja a ciesza sie ze
      moga cos do garnka wlozyc za te pieniazki. PRECZ Z LENISTWEM I OBLUDA, jak ktos
      jest biedny to chce nawet zlamany grosik zarobic a nie narzeka ile wazy lub ze
      jest za stary. Pozdrawiam Marto i mam nadzieje ze ktos doceni twoj gest!
      • Gość: jacek01g podaj konkretny przykład! ale bez pitolenia... IP: *.chello.pl 19.09.05, 01:20
        > W innych miastach nie ma stref ludzie nie maja pracy czasami
        > dojezdzaja po 100km zeby zarobic 600PLN na reke i nie narzekaja a ciesza sie
        > ze moga cos do garnka wlozyc za te pieniazki

        Jeden wielki stek bredni!

        Ludzie jadą do pracy 100 km. Ok, czym? koleją? PKSem? Ile kosztuje bilet
        miesieczny na PKP?

        strona z cennikiem PKP
        www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/94/43.html
        W regionalnych Przewozach Mazowieckich bilet odcinkowy miesięczny imienny na
        przejazdy tam i z powrotem (2 klasa) kosztuje 245 zł. Nie wiem ile na PKS, ale
        obawiam sie ze to podobna kwota. Jesli już - PKS zwykły to jakieś 2 godz. jazdy
        w jedną stronę czyli 4 godz samej jazdy, a jeszcze wziąwszy pod uwagę że do
        tego pociągu czy PKSu trzeba dojść/dojechać. Niewykluczone że nie obędzie sie
        bez biletu miesiecznego na komunikację miejską zakładając że to spore miasto
        jest.

        Czyli 600 zł - 245 zl = 355 zł za 5-6 godzin spędzonych w pociągu/autobusie. No
        po prostu zarabisty interes!!! 345 zł to wychodzi jakieś 14 zł za dzień pracy,
        tak?

        W ogóle pracodawcy biorą tak chętnie ludzi ktorzy mają dojeżdżać dziennie po
        100km?

        Ja mam w rodzinie bezrobotnych albo takich co mają pracę okresowo. Zapewniam
        cię że nikt nie dojeżdża 100km do pracy a już na pewno nikt za te pieniądze. .
        Jak nie pracują to żyją z rent albo coś dorabiaja na czarno na miejscu. Jesli
        gdzieś mają dojeżdżać to 30 km to jest absolutny maks. i to wtedy jak jest
        względnie dobre połączenie, bo pracodawcy nie lubią jak się ludzie spóźniają.

        Owszem, wiem że jest sporo ludzi dojeżdżających do pracy w Warszawie z Łodzi
        (160 km) ale mają do dyspozycji pociągi pospieszne no i zarabiają pensje które
        równoważą zarówno czas dojazdu jak i koszt tego dojazdu.

        Czy z Wałbrzycha mogą dojeżdżać ludzie do pracy do Wrocławia? pewnie tak, tylko
        za ile pracują? nie wmówisz mi ze za 600 zł... 600 zł to kasjerka na kasie w
        markecie zarabia.

        > PRECZ Z LENISTWEM I OBLUDA,
        PRECZ Z PITOLENIEM NIE DOŚĆ ŻE O NICZYM TO JESZCZE KOMPLETNIE BEZ SENSU!
      • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 08:24
        ale niestety jak widac po wypowiedziach innych osób nie wszyscy ccha pracować.
        Ludzia sie wydaje iz mimo braku doświadczenia, wieku i braku wykształcenia beda
        prezesem banku ale nie stety od czegoś trzeba zacząc. pozdrawiam
      • babcia_marysia Re: praca w Wałbrzychu ! 21.09.05, 13:12
        rere ty to dopiero jesteś życiowa kobieta,przyjechałas do Wałbrzycha dorobić się
        na biednych bezrobotnych wykorzystując ich...a może w innym mieście się nie
        udało, jak masz tak dużo kasy i nie narzekasz to podziel się z
        biedniejszymi,zasponsoruj jakieś obiadki dla głodnych dzieci a nie przyszłaś sie
        tu wymądrzać,bizmesmenka
    • Gość: jacek01g droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! IP: *.chello.pl 19.09.05, 01:29
      To jest badziewna oferta pracy i dobrze sama o tym wiesz. Ludzie bardzo
      slusznie nie chca tej pracy podjąć bo jest delikatnie mówiąc patologiczna. I
      nie obrażaj sie na świat - takie jest życie, ty oferujesz badziewną prackę, a
      ludzie maja świete prawo sie na nią wypiąć więc dostajesz to na co zasługujesz.

      Resztę moich komentarzy masz na dole forum.

      Nie kradnę, nie przymieram głodem, nie obrażam sie na caly świat. Prowadzę
      własną działalność za wiekokrotność tej kwoty, która oferujesz. Twoja oferta to
      kompletnie nie mój target, ale chcę ludzie mieli świadomść że oferujesz
      gówienko w pięknym opakowaniu, mówisz że to czekoladka i obrażasz ludzi którzy
      nie chca wziąć tego do ust.

      nieładnie martusiu, nieładnie
      • Gość: marta Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 08:20
        Wiesz ciesze się, że Ciebie stać na drogie życie i że nie musisz podejmowac się
        pracy, która nie mieści się w Twojej wybraźni i wiesz co nie życze Ci tego...
        Sama również prowadze działalność która zajmuje się dośc obszernym działaniem i
        tez nie narzekam. Pozatym w mojej wypowiedzi nawiązałam do ludzi którzy nie mają
        wykształcenia i którym pop prostu nie chce sie pracować. pozdrawiam
        • Gość: ala Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.09.05, 09:20
          qurfa, nic do ciebie nie dociera, lepiej się wyłącz
        • kawa_inka1 Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! 19.09.05, 12:19
          To ja wam powiem, moi mili, jak wygląda ta praca. Mieszkając we Wrocławiu
          ładnych parę lat napatrzyłam się na sprzedających gazety na Grunwaldzie, na pl.
          1 Maja, na rynku (głownie Wyborcza), w przejściu Świdnickim, koło dworca, na
          Pułaskiego, na pl. Dominikańskim, na pl. Kromera... Szkoda mi było tych ludzi.
          Czaili się na czerwone światła na skrzyżowaniach, podchodzili do każdego auta,
          w upale, w deszczu, w mrozie. Jak tu zjeść? Jak napić się czegoś gorącego? A
          najbardziej utkwiła mi w pamięci dziewczyna na łączniku rynku z pl. Solnym (k.
          banku BZ WBK) która sprzedawała tylko Wyborczą. ALbo kazali jej tam stać, albo
          wybrała sobie takie miejsce: winkiel gdzie wiało z każdej strony. Była
          chronicznie przeziębiona w zimie i jesienią. Widziałam ją tam przez 1,5 roku.
          Więc nie dziw się Martusiu że ludzie są przewidujący i nie chcą tej roboty. :(
          • Gość: strafarius Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.09.05, 13:06
            ha, gadalem z nia kiedys wybrala specjalnie bo gonila multum tych gazet
            dziennie do tego sprzedawala recznie wyszywane serwetki i lacznie zarabiala
            ponad 100 lekko dziennie
            to tak na boczku bo wiadomo ze taka praca to gowno ale jak widac niektorzy
            sobie radza
            • kawa_inka1 Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! 20.09.05, 09:29
              Jednak te 100zł dziennie i dodatkowe "lewe" zarobki mają się nijak do wydawania
              przez nią na leki, chusteczki higieniczne itp. Nie sądzisz?
              • Gość: strafarius Re: droga martusiu! wypchaj sie ta swoją pracą! IP: 212.17.56.* 21.09.05, 13:42
                Skoro pracowala tam poltora roku to albo jej to nie przeszkadzalo, albo sie
                uodpornila, lepsza praca w zlych warunkach atmosferycznych niz w cieple w
                szkodliwych, organizm sie wzmacnia. A za 100 dziennie starcza nie tylko na
                chustki leki ale tez na actimele i inne witaminy, druga sprawa ze malo kto
                (powody rozne) wytrzymalby w makabrycznie szkodliwych warunkach poltora roku,
                ona naprawde lubila ta prace, zdrowka - praca na swiezym powietrzu nie jest
                taka zla mozna sie do niej przyzwyczaic, najgorzej jest jak pada.
    • brzossi Re: praca w Wałbrzychu ! 19.09.05, 09:30
      Ech...skzoda w ogóle komentować tych wypowiedzi. Nie wiem czemu się tak
      pieklicie. Sama uważam , że z pracy za 650 zł nie da się utrzymać ani przeżyć w
      wałbrzychu, ale - jakbym nie miała nic, to może w okresie 3-miesięcznym warto
      choc trochę popracować, no chyba, że jesteście typu "dziś deszcz pada, to się
      rozpuszczę i pracować nie będę".

      Pozdrawiam
      • Gość: marta Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 09:53
        no tak, ale kto za 5h pracy zarobi 650zł???
        • Gość: Prac.... przychodi Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 22:01
          ja marto za 5h zarobie ponad 650zl bo pracujac 7h25m/dzien w ciagu m-ca od pon
          do pt mam 980zl w skalu m-ca...
      • Gość: HAHA Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 14:04
        Zagadzm sie z tymi którzy mówia ze jak sie nie ma nic to się robi co kolwiek,
        ale nie przeszdzałabym, że to cud malina praca. Bo to taka oferta jak napisał
        Jacek "Gówienko" , a warto pamiętac o tej płacy przeciętnej w Polsce średnia
        koraowa to prwie 2,5 tys brutto (chciałabym tyle mieć).
        • Gość: slepajula Re: praca w Wałbrzychu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 18:48
          a najgorsze ,że i ci psństwo i ci państwo maja rację -praca gówienko ale
          lepsza niz zadna ...i tak w kólko Tylko ten co oferuje taka prace powinien
          miec świadomość ,ż e to naprawde jest gówienko i nie ma co przesadzać ,że z
          niego wielki pracodawca a ludzie to lenie ..takie gadanie to WYNIK CHYBA
          UŁOMNOŚCI TEJ OSOBY
    • countermeasure To daj 1650 - przecież jest wolny rynek! 19.09.05, 09:35
      i na umowę o pracę, a nie umowę o dzieło.

      Dziś każdy ma wybór - a najważniejszy to taki, że umowa o dzieło, to nie umowa
      o pracę - nic z tego nie masz!!
      • Gość: iksmen Re: To daj 1650 - przecież jest wolny rynek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 13:01
        umowa o dzielo musi wiazac sie z zusem, tak wiec nie jest to takie nic
        • Gość: Atom Re: To daj 1650 - przecież jest wolny rynek! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.09.05, 19:04
          www.jobuniverse.pl/artykuly/6716.html z zusem to onanie maza
          duzowspolnego pozdr
          • Gość: Nana Dla uczących to super oferta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:46
            Ja np. ucze sie zaocznie i mieszkam z rodzicami, nawet gdybym zarobil 500zł to
            dla mnie jest duzo, nawet na jakieś wydatki lub impreze. COS ZA COŚ. Nastoje
            się ale bede mial np. na super spodnie.
            • Gość: marta Re: Dla uczących to super oferta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:48
              Ciesze sie, że mimo młodego wieku wypowiadasz sie pozytywnie. Bo czytając te
              wypowiedzi mam wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi którzy zatracili
              świadomośc na dzisiejszy świat. pozdrawiam
              • r-a-n A mnie wku[...] pseudo bezrobotni!!! 20.09.05, 02:22
                Jak mnie denerwuje ten system w Polsce!!! Czemu mam płacić na jakieś głupie
                dodatki to na to, to na tamto które wypłaca "Pośredniak" bezrobotnym. W ten
                sposób uczy jak nie pracoeać. No bo i po co mam zapierdzielać za 650 PLN jak za
                siedzenie na tyłku w i tak najgorszym razie mam niewiele mniej??!! Do roboty
                mówię leserzy!! to za moje pieniądze się opier[...]lacie!!! Jakbym mógł tylko
                zmienić to porytr prawo... To tak samo jak ludzie chorzy na raka płuc, który
                jest powodowany w 99,99% przypadkach przez papierosy leczą się za publiczne
                pieniądze. Ale sory... paliłeś, masz teraz raka płuc to rzyczę Ci powodzenia,
                ale nie chcę Ci dawać kasy na leczenie, jednak państwo mnie do tego zmusza...
                Czemu mam płacić za coś czego nie dostaję. Skończmy z tym!! Mamy szansę, wybory
                tuż, tuż... Chcę mieć możliwość wyboru za co płacę. Chcę wolności od tych
                pseudo bezrobotnych i im podobnych!
                Tak, jestem liberałem ;-p
                A pracę szukałem 3 dni. Pracę NA ZALECENIE za te "gó..ane" 650 PLN.
                Nie jestem ułom społeczny i będę pracował a nie doił społeczeństwo bo mam swój
                honor. Pośredniak sobie poradzi beze mnie, bo ma dużo ułomów społecznych do
                nakarmienia, choć praca leży na ulicy. Jest tyle możliwości, sam mogę wymienić
                setki ale lepiej być "na garnuszku" przy pośredniaku.

                NIECH STĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICZE ZIEMI... TEJ ZIEMI!!!
                • countermeasure BRAWO 20.09.05, 08:12
                  Zgodzę się, bo jedni zap.... żeby zarobić, a inni siedzą w domu nie robiąc nic
                  i pieniądze dostają. Uważam, że nawet na zasiłek powinno się pracować 8 godzin -
                  jak pracownik, np. przy budowie dróg czy sprzątaniu ulic, a wtedy te pieniądze
                  by się należały. A tak - LIBERAŁOWIE muszą wygrać!!
                  • Gość: RERE Re: BRAWO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:25
                    Wreszcie normalni ludzie, Brawo! bo tego steku beznadziejnych bzdur za ile to
                    warto wstac z lozka to juz nie moglem czytac. Jacku01g: ludzie skladaja sie na
                    gaz do samochodu i w 5 osob jada do duzego miasta gdzie pracuja i wychodzi to
                    naprawde tanio.
                    Jak ktos nie ma na chleb to zadna praca nie pogardzi i nie traci czasu
                    na "pitolenie" w Internecie.
                    pozdrawiam NORMALNYCH zdrowo myslacych liberalow!
                    • Gość: jacek01g a cos takiego myśmy napisali ze nie możesz czytac? IP: *.chello.pl 21.09.05, 16:13
                      Jak uważasz, że są osoby ktore mogą podjąc prace jaką chcą i kiedy chcą (lub
                      mogą się bez niej obyć) i są osoby ktore MUSZĄ przyjąć pracę jaka im sie trafi
                      (z powodów różnych...) to mam poważne wątpliwości co do Twojego liberalizmu...

                      Jeśli dajemu komuś zasiłek to mamy prawo wymagać od pobierającego aby tez coś
                      zrobil dla nas i dla siebie. A co w przypadku kiedy dana osoba nie bierze ani
                      złotówki zasiłku? Co w przypadku kiedy jakaś osoba nie chce podjąć pracy (nie
                      ma zasiłku) ale co jakiś czas pracuje na czarno (a moze i nie na czarno) na
                      Zachodzie i po prostu nie chce wziąć cudownej pracy w smrodzie spalin, hałasie,
                      na deszczu i mrozie za 650 zł na umowę o dzieLo?

                      Ustalmy sobie podstawową kwestię - czy praca jest obowiązkiem wszystkich ludzi
                      czy też są na tyle wolni że maja w tej kwestii dowolny wybór?

                      > Jacku01g: ludzie skladaja sie na
                      > gaz do samochodu i w 5 osob jada do duzego miasta gdzie pracuja i wychodzi to
                      > naprawde tanio.

                      Ciepło, ciepłoi, już lepiej. To możliwe, choć pewnie dotyczy nie 100km tylko
                      600 i dotyczy wyjazdu z Polski zachodniej do Niemiec hehe Mój kuzyn tak
                      dojeżdżał (akurat z Walbrzycha do MladaBOleslav) ale jak mówił to jest na
                      krótką metę, bo rozumiem że chodzi Ci o osoby zaczynające pracę w tym samym
                      miejscu i tym samym czasie ale ciężko jest skoordynowac 5 osob, moze czasem
                      ktos musi zostac i jest potem kłopot jak wrócić.

                      > Jak ktos nie ma na chleb to zadna praca nie pogardzi

                      No własnie - czy praca to tylko "manie na chleb" czy może coś wiecej? może
                      zapokajanie ambicji, samorealizacja, przynależenie do określonej grupy
                      społecznej zgodnej z panującą modą? może coś jeszcze innego?

                      Są osoby które nie mają na chleb (albo nie miały) i nie podjęły pracy
                      jakiejkolwiek, gdyż:
                      - pracując w firmie cięzko jest szukac swobodnie pracy w innej firmie, branzy
                      - praca i szeroko rozumiana kariera to wszystko to co mozesz (lub ukryć) w cv:
                      jesli jesteś z wyksztalcenia inzynierem i przez ostatni rok np. pracowałaś przy
                      sprzedawaniu gazet to powrót do branży inżynierskiej jest niemal niemożliwy;
                      mając do dyspozycji kilku kandydatów rekruter weźmie tych a) młodszych b) tych
                      którzy mają bardziej świeże doświadczenie
                      - są prace, które w zależnosci od tego jaką pozycje zajmowało się wcześniej
                      albo degradują albo powiedzmy są równoważne; sprzedawanie gazet na skrzyżowaniu
                      nalezy do tej pierwszej kategorii. Dlaczego ktoś miałby się godzić z obnizeniem
                      prestiżu spolecznego?

                      Sprzedawanie gazet na skrzyżowaniu nalezy do prac bardzo niskiej klasy bo nie
                      wymaga żadej umiejętności nie mówiąc o wykształceniu. Zo to jest szkodliwa dla
                      zdrowia. W zamian proponuje się ludziom pracę bez jakiekolwiek ubezpieczenia,
                      na umowę o dzieło (gdzie tego ZUSu tym bardziej nie ma).

                      Kochana zdrowo myślaca liberałko. Liberalizm w takiej postaci w jakiej go
                      usiłujesz nam wcisnąc jest martwy i kwiczy (choc pewnie jeszcze tego nie wiesz).

                      Problem polega na tym, że ja staram się dociec dlaczego Martusia wciska ludziom
                      kupkę opakowaną w złotko i mówiąc że to czekoladka albo dlaczego ty uważasz że
                      ludzie mają podjąc pracę każdą jaką im się wciśnie. Za to Ty nie dociekasz i
                      nie zastanawiasz się dlaczego ludzie nie chcą tej i takiej pracy podjąć. Ja nie
                      mam dobrego i realnego co począć z ludźmi bezrobotnymi, za to tobie wydaje się
                      że masz tzn niskie podatki, zero ZUS u zasiłków itp. starata tata.

                      > nie traci czasu na "pitolenie" w Internecie.
                      Ale ja mam prace (a raczej jej nadmiar), jestem 100% kapitalistycznym
                      prosiaczkiem ale mam czas i chęć na "pitolenie" o czymś bo to lubię i daje mi
                      to odskocznie. Jesli uważasz internet za "gorsze" medium w ktorym tylko
                      się "pitoli" to już Twój problem. A jednym z powodów takiego mojego "pitolenia"
                      sa próby odpowiedzi na pytania i szukanie nowych rozwiązań na które Twój
                      liberalizm nie odpowiedział i chyba już nie odpowie...
                  • Gość: jacek01g dlaczego przy budowie dróg? czemu nie za biurkiem? IP: *.chello.pl 21.09.05, 15:22
                    Do budowy dróg używa się specjalistycznego sprzętu do którego trzeba mieć
                    uprawnienia i nieco doświadczenia. Dlaczego ktoś mając 40-kilka lat i sporo
                    pracy za biurkiem miałby być kierowany do pracy fizycznej? Może mu zdrowie na
                    to nie pozwala? Może nie ochoty? a dlaczego akurat przy budowie dróg? chcesz
                    kogoś karać pracą? A czemu nie praca za biurkiem?

                    Bo np. ja postanowiłem sobie że nie będę pracowal fizycznie bo mi taka praca
                    nie odpowiada. Kiedyś bylem bez pracy, kilka razy ale najdłuzej coś około 3
                    miesięcy. I choć wahałem się bo konczyła się kasa - nie podjąłem pracy
                    fizycznej albo poniżej swoich kwalifikacji choć miałem taka możliwość w zasięgu
                    reki. Ale po tym okresie szczęśliwie udało mi się znaleśc pracę taką jak
                    chciałem i zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.

                    Wiem o czym myślisz... pudło! nie rejestrowalem się w pośredniaku i nie
                    pobrałem ani złotówki zasiłku.

                    Zasiłek który trzeba odpracować albo na niego zapracować nie jest zasiłkem
                    tylko zwyczajną umową o pracę.
                    • countermeasure Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek 21.09.05, 15:45
                      Pomagającs starszym podległym MOPROWI, pomagając roznosić pocztę, wpisywać coś
                      do komputera itp. Chodzi o to, że 600 złotych ma być ZA COŚ (ZA PRACĘ), a nie
                      za stanie miesiąc pod budką lub na podwórku na plotach i za narzekanie.

                      a u nas jest tak, że pracujący płacą na tych nie pracujących, którzy pieniądze
                      dostają ZA NIC. Nie za to, że ich los skrzywdził, albo zaatakowała choroba, ale
                      za to ŻE IM SIĘ NIE CHCE.

                      Na to się nie zgadzam, bo pracuję 14 godzin, mnóstwo znajomych pracuje, stara
                      się łączyć dwie prace, a Państwo wprowadziło skalę podatkową (im jesteś lepszy,
                      tym bardziej dostaniesz po kieszeni - socjalizm) oraz dotuje nierobów, którzy
                      oprócz zasiłku pracują na czarno i się śmieją z tych, co pracuję.

                      A tak być nie może i dlatego głosuję na PO.
                      • Gość: jacek01g Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek IP: *.chello.pl 21.09.05, 16:45
                        > Chodzi o to, że 600 złotych ma być ZA COŚ (ZA PRACĘ)
                        To to nie jest zasiłek tylko normalna praca. Więc jaka to różnica? Mam świetny
                        pomysł - założe firmę, przyjme ludzi, zwolnię ich i zatrudnie tych samych za
                        zasiłek; będą robili to samo co poprzednio tylko za mniejsze pieniadze i nie
                        będzie to umowa o pracę tylko zasiłek; a po mieście będą jeździły lotne patrole
                        i wyłapywały tych siedzących pod budką z piwem (no chyba że mają pracę),
                        narzekających i tych z kwaśnymi minami albo siedzących na płotach. I zaganiały
                        do mnie do pracy :)

                        ok, dość durnych żartów. Przymus pracy zwłaszcza dla elementów aspołecznych był
                        za komuny. Nie wiem czy jesteś tak młody/młoda że tego nie pamiętasz ale tak
                        było.

                        > Na to się nie zgadzam, bo pracuję 14 godzin, mnóstwo znajomych pracuje, stara
                        > się łączyć dwie prace

                        Pracujesz tylko i wyłącznie DLA SIEBIE. Dla mnie możesz pracować i po 20 godzin
                        jak ci amfy i zdrowia starczy hehe To jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa i
                        Twojego zdrowia. Tak samo jak fakt ze ktos nie pracuje bo nie chce, nie ma
                        zasiłku i nic nie bierze od państwa i woli przysłowiową budkę z piwem.

                        aha! no własnie to nie jest tylko Twoja sprawa ile pracujesz!!!

                        Niewykluczone że będziesz częściej chorować i podupadniesz na zdrowiu z powodu
                        przepracowania, wiec NIE ZGADZAM SIE ABY Z MOICH PODATKÓW finansowano Twoje
                        leczenie. A jesli juz ma byc finansowane to chce mieć wpływ na to jak zyjesz
                        poprzez a) ograniczenie Twojego czasu pracy b) zakaz palenia i picia alkoholu
                        jesli tankujesz i palisz c) obowiązkowa kontrola tego co jesz i kiedy jesz d)
                        kontrola szefów albo atmosferty pracy czy nie jest zbyt stresująca, nerwowa,
                        mobbingująca itp...

                        Co tym myślisz? No chyba że chcesz leczyć sie na własną odpowiedzialnośc i
                        koszt - wtedy nie ma problemu.

                        > dotuje nierobów, którzy
                        > oprócz zasiłku pracują na czarno i się śmieją z tych, co pracuję

                        No to chyba sprzecznośc bo jak pracuje na czarno to nie nierób tylko rób. A w
                        ogóle po co te różne glupie firmy zatrudniają ludzi na czarno? Nie powinni im
                        płacić więcej + jakiś ZUS, podatek dochodowy itp rzeczy?

                        Odnosze wrażenie, ze problem lezy gdzie indziej a zasiłki, nieroby itp. to
                        dalszy plan... Pracujesz po 14 godz i chcesz tym samym uszczęśliwić innych
                        którzy nawet nie mają na to ochoty (w psychologii to chyba nazywa sie
                        projekcja) a Ci co nie pracują wnerwiają cię bo nie są tacy jak ty bo a) stoją
                        pod budką b) narzekają c) śmieją się... Może to jest główny problem a nie
                        system zasiłków?

                        > A tak być nie może i dlatego głosuję na PO.
                        Kurde... też chce glosowac za PO. To na pewno ta sama partia?
                        • countermeasure Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek 21.09.05, 16:50
                          Jacku

                          zgodzę się, że nie ma przymusu pracy. Ale mi chodzi o to, że jak nie chcesz
                          pracować - to nie masz kasy z naszych podatków. Możesz siedzieć w domu, jeździć
                          na winogrona do Francji raz w roku i do Niemiec na budowę, ale dlaczego ja mam
                          za to płacić? Ja też jak chcę, pracuję 8, a jak chcę pracuję 14. Płacę skłądki,
                          podatki itp bo to mój wybór.

                          Wiem, że ludzi nie zmusisz do pracy, ale zmusić ich może jedynie sytuacja (LUB
                          pokierować wolna wola), ale nie uważam, żeby ja, czy Ty musieli do tego
                          dokładać?

                        • countermeasure Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek 21.09.05, 16:52
                          > Niewykluczone że będziesz częściej chorować i podupadniesz na zdrowiu z
                          powodu
                          > przepracowania, wiec NIE ZGADZAM SIE ABY Z MOICH PODATKÓW finansowano Twoje
                          > leczenie.

                          p.s - i tak leczę się prywatnie, choć płacę składki, bo moje idą na nierobów:))
                        • Gość: RERE Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:30
                          mysle ze jestes jakis nawiedzony i to tyle nie chce mi sie z toba gadac. szkoda
                          mojego czasu i tak swiata przez to i leni ktorym nie chce sie pracowac nie
                          zmienie... powodzenia z takimi filozofiami , a "ukryte" bezrobocie niech dalej
                          rosnie za to Ci co sa w pracy niech sobie "pitola" jak maja ochote, a co tam ze
                          jest kilku na jego miejsce ;-))))). Ja w pracy pracuje a w domu pitole przez
                          Internet :-) i tym sie roznimy pozdrawiam
                          • Gość: jacek01g Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek IP: *.chello.pl 22.09.05, 00:14
                            > mysle ze jestes jakis nawiedzony i to tyle nie chce mi sie z toba gadac.

                            tja... ale nie wiem czy w dzisiejszych czasach to wada czy zaleta

                            > Ja w pracy pracuje a w domu pitole przez
                            > Internet :-) i tym sie roznimy pozdrawiam

                            Ja wlasnie pisalem z domu. Bo w biurze siedzie tylko 3 dni w tyg. a w domu tez
                            pracuje ale ze nikt mnie nie pilnuje - sam sobie zrobilem małą przerwe :)
                            • babcia_marysia Re: Nie ważne gdzie - ważne żeby gdziekolwiek 22.09.05, 20:30
                              jacek01 g tak trzymać,duży plus dla ciebie,pozdrawiam
    • b.7 Liberałowie łączmy się przeciw PiS 21.09.05, 10:21
      Bo niedługo 20 % społeczeństwa będzie pracować na bezrobotnych, związki i
      kościoły!!
      • pressforum rynek 21.09.05, 11:22
        wszystko reguluje rynek, ale z drugiej strony zanizanie pensji i zgoda na to ze
        stropny pracujacych to po prostu psucie rynku pracy. ale to ja tak na marginesie
        nie wczytujac sie we wszystkie posty. jak ktos nie ma pracy to bierze wszystko,
        co jest wyzsze od zasilku dla bezrobotnych i tyle.

        • Gość: HAHA Re: rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 11:40
          Zgadza się tylko pani Marta nie powinna sie rozpisywac jakim to jets
          wspaniałuym pracodawcą, bo oferta jest taka sobie, a że ludzie są lenie to
          inna para kaloszy.
          • Gość: marta Re: rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:12
            Ja sie nie rozpisuje o cudowności pracy! ale skoro ludzie nigdy nie pracowali i
            nie maja wykształcenia to czego oczekuja ???

            • ansb Re: rynek 21.09.05, 23:44
              jak to czego - minimum 2k na reke!
            • babcia_marysia Re: rynek 22.09.05, 20:33
              martusiu przepracuj najpierw 28 lat tak jak ja i nie zgrywaj biznesmenki,na siłe
              chcesz uszczęśliwić ludzi za psie pieniądze w beznadziejnych warunkach.....a
              zapłać ludziom godziwie ,to na pewno chętnych będzie sporo
        • Gość: pimcia Re: rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:22
          ty chyba jestes chory bo zdrowy bierze kazda prace na która sie zgadza ,nie
          zaleznie od tego czy płaca jest wyższa czy nizsza.Nie kombinuje tylko pracuje
          jak chce roznosic gazety i czuje sie w tym dobrze to powinien pracować bez
          względu na zarobek bo praca powinna uszlachetniac/nie jestm
          pasożytem ,nierobem i leniem/ w przeciwienstwie do lenistwa ktore
          uszczęsliwia : ale czy wszyscy musimy byc szczęsliwi /jestem szczęśliwa bo
          zarabiam więcej niz wynosi mój zasiłek ,albo jestem szcżęsliwa bo zarabiam
          mniej niz zasiłek ale mam PRACe/ Aby podatnicy byli zadowoleni to bądżmy
          szlachetni
          • 1sz-truten Rebla bla bla ja jestem zdrowy ale 22.09.05, 07:08
            nie pracuje wiec nie uogolniaj
            praca praca ale na odpoczynek tez musi byc czas!
    • Gość: interes A co jeśli mnie jakiś kierowca potrąci .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:10
      wyrzucacie z pracy jeśli bym np. wpadł pod samochód czy jest jakaś pomoc ze
      strony firmy
      • countermeasure Dzieło TO NIE JEST PRACA!! 22.09.05, 15:02
        • babcia_marysia Re: Dzieło TO NIE JEST PRACA!! 22.09.05, 20:37
          wyzysk człowieka przez człowieka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka