Dodaj do ulubionych

wypadek na Podwalu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:13
Wczoraj około godziny 18 widziałem, jak jadący Podwalem motocyklista,
niedaleko Liedla, zderzył się z czarną Toyotą Yaris. Młodego chłopaka, zanim
przyjechała karetka, reanimowała kobieta. Czy ktoś z Was wie coś więcej na
temat jego stanu? Czy chłopak przeżył to zderzenie? Z boku wyglądało to
naprawdę tragicznie. Całkowicie roztrzaskany motor, rozlane oleje, rozbity
bok toyoty i odrzucony kask i ten blady chłopak w czarnych włosach
reanimowany przez kobietę. Długo nie zapomnę tego widoku, a jeszcze chwilę
wcześniej rozpędzony mijał mnie na swoim motorze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kolega Adama S. Re: wypadek na Podwalu IP: .ronw* / *.walbrzych.dialog.net.pl 06.06.06, 07:40
      Niestety chłopak zmarł w karetce... Zostawił żonę i 2 letnią córeczkę :-(
      • Gość: Amiga Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:18
        Adaś strasznie mi przykro,myśle o Tobie.
    • Gość: Kris26 Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 06.06.06, 09:29
      a Ty patrzyłeś jak ta kobieta reanimuje ? nie mogłeś pomóc ?
      • Gość: frank Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:05
        a co miał się rzucić na tą kobietę, odciągnąć ją od chlopaka i reanomować go?
        • Gość: Kris26 Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 09.06.06, 17:20
          mógł jej pomóc
          • Gość: 666 Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 22:57
            Ty oczywiście byś pomógł.
            • Gość: Kriss26 Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 12.06.06, 14:07
              napewno nie stał bym z boku i sie przygladał
              • Gość: zmartwiony Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:06
                Chłopcze, długi czas ignorowałem Twoje uszczypliwości, ale mam dość. Może
                wpłynęła na mnie Twa ortografia. Pomyślałem, jakiś analfabeta będzie mnie
                uczył, co mam robić. Gdy przejeżdżałem, to motocyklistę reanimowała już kobieta
                (jak wcześniej napisałem), a przy niej stało dwóch policjantów, którzy, jak
                słyszałem, błyskawicznie pojawili się na miejscu wypadku. Wokół było już i tak
                wystarczająco dużo osób, więc na pewno niewiele mógłbym zrobić. Gdybym był
                lekarzem, a nie jestem, to zapewne mógłbym być bardziej pomocny. Jednak w tej
                sytuacji lepiej było, abym ustąpił bardziej doświadczonym w kwestii pierwszej
                pomocy osobom, jak chociażby policjantom. Pozdrawiam życząc, abyś nigdy nie
                musiał korzystać ze swych, jak mniemam, przebogatych umiejętności ratowania
                czyjegoś życia.
                • Gość: Kriss26 Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 12.06.06, 15:34
                  Nie pisałes nic o policji myslałem, że była sama a Ty się przyglądałeś.
    • Gość: Smutny Fotografie z wypadku IP: .ronw* / *.walbrzych.dialog.net.pl 06.06.06, 12:00
      Zdjęcia

      www.walbrzych.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=galeria&wybierz=&numer=16&menu=
      Opis Policji

      www.walbrzych.policja.gov.pl/www/index.cgi?jaki_zbior=biuletyn&wybierz=&numer=28&menu=6
      • Gość: prezes Re: Fotografie z wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 15:37
        tragedia. współczuje żonie zmarłego i jego rodzinie. p.S swoją drogą to widząc
        "obrazenia" w toyocie yaris w którą uderzył motor zastanawia mnie z jaką
        prędkoscią jechał motocyklista. wina lezy oczywiscie po stronie kierowcy
        toyoty...ale...
        • nchyb Re: Fotografie z wypadku 06.06.06, 18:11
          nie musiał jechać z olbrzymią, obie predkości się nakładają i sumuja...
          • Gość: 666 Re: Fotografie z wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 18:32
            tyle że przywalił w bok auta, a auta bokiem nie jeżdżą. zresztą nieważne. szkoda
            człowieka, tym bardziej, że zginął przez nieudolność nie własną, a kierowcy
            samochodu. wiadomo, jak tacy traktują motocyklistów i rowerzystów. sam
            niejednokrotnie śmierć miałem w oczach, gdy w ostatnim momencie musiałem
            wykonywać karkołomne wygibasy, coby nie przydżumić w wyjeżdżający ni stąd ni z
            owąd wózek.
            • Gość: prezes Re: Fotografie z wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 19:33
              owszem..wina kierowcy Yarisa...lecz przypuscmy ze kierujacy motorem "przycisnął"
              do setki a moze nawet i wiecej co w tym miejscu gdzie miał miejsce wypadek- jest
              czystym idiotyzmem, to wedlug mnie juz nie predkosci sie tu nakladają (bo
              uderzenie było w bok auta) a nakładają się winy tych dwóch uczestników
              ruchu..Owszem winę bezposrednią ponosi kierowca samochodu poniewaz złamał
              (złamała) przepisy ruchu drogowego, nie ustepujac pierwszenstwa
              uprzywilejowanemu pojazdowi...ale zgodzą się niektorzy napewno, ze ciezko
              przewidziec w jakze wielu sytuacjach - to czy moze z lewej czy moze z prawej
              "wyskoczy" na nas "pocisk" lecacy 100-130 km/h? moze kierowca yarisa zobaczył
              motocykliste i zalozył ze jedzie on z dozwoloną predkoscią (czyli bodajze
              50km/h) a co za tym idzie zdecydowal sie na manewr skrętu w lewo w osiedlową ulice?
              p.s jeśli chodzi o pretensje motocyklistów co do traktowania ich na drodze przez
              kierowców pojazdów samochodowych - są one często uzasadnione...lecz wedlug mnie
              czesto zdarzają sie wyjątki od reguły...takimi wyjątkami są "półgłówki"
              wykorzystujacy moc swoich pojazdów na ulicach miast i osiedli. o ile takim
              półgłówkiem jest kierowca samochodu..to najczesciej swoją głupotę okupuje wizytą
              u blacharza...jeśli chodzi o motocykistów to niestety..człowiek nie z blachy..
              • Gość: kierowca do prezesa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.06.06, 20:28
                Panie Prezes, zasada jest jedna - kierowca musi mieć taką wiedzę i praktykę,aby
                przewidzieć szybko ,z jaką prędkością porusza się inny pojazd.
                Jeśli ktoś tego nie umie - wymusza pierwszeństwo,wyprzedza jadąc na czołowe,itp.
                I lepiej niech za kółko nie siada.
                Wina w tym przypadku jest po stronie kierowcy samochodu osobowego,niezależnie
                od prędkości z jaką jechał motycyklista.
                • Gość: prezes Re: do prezesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:30
                  to też napisałem powyżej. Bezpośrednia wina lezy po stronie kierowcy samochodu.
                  • b.7 Re: do prezesa 06.06.06, 21:05
                    Nie ma czegoś takiego jak wina bezpośrednia.

                    Wyjechała, wymusiła i sumienie będzie ją gryźć - a szkoda chłopaka. Mógł jechać
                    200 na godzinę - ona miała ustąpić.

                    To tak jak z dźgnięciem kogoś nożem w korpus - nie ważne jaką masz prędkość i
                    jaki zamiar...
                    • Gość: prezes Re: do prezesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 21:52
                      do B.7 : stań na miejscu tej kobiety prowadzącej toyote yaris. zrobimy test
                      zgodnie z tym co mowisz. aleją podwale puscimy auto jadące z góry(z podzamcza w
                      kierunku skrzyzowania) okolo 150-180 km/h lub tak jak piszesz 200 km/h.
                      (oczywiscie w miejscu gdzie dozwolone jest 50km/h) jesli zdazysz przejechac tak
                      jak chciała to zrobic ta kobieta to brawoooo i pogratulowac refleksu. nie znam
                      dokladnie tamtej sytuacji. moze było tak że go poprostu niezauwazyla i wyjechała
                      motocykliscie pod koła lub poprostu zle oszacowala odleglosc miedzy nimi i
                      predkosc motoctklisty. Bo nie oszukujmy sie - widac to na zdjeciach - mowie o
                      wgnieconym prawym progu toyoty...przy 50 km/h tak by to nie wygladalo a i
                      motocyklista zapewne by żył..
                      • Gość: prezes prędkośc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 21:58
                        pojazd jadący z prędkoscia 100km/h pokonuje w ciągu sekundy prawie 28 metrów.
                        • Gość: frank Re: prędkośc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:04
                          czasami jadą na motorach z taką prędkością, że w jednej chwili ich nie sposób
                          zobaczyc a za sekunde są już przed twoją maską...
                • Gość: kierowca 2 Re: do prezesa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.06.06, 19:03
                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                  > Panie Prezes, zasada jest jedna - kierowca musi mieć taką wiedzę i praktykę
                  itd itd.

                  To samo dotyczy motocyklisty ! Też mogl przewidziec, ze mu wyjedzie baba z
                  boku. Anem
      • b.7 Re: Fotografie z wypadku 06.06.06, 21:06
        Zastanawiam się czyja była wina na zdjęciu nr 4/14?
        • Gość: szept Re: Fotografie z wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 21:13
          Pewnie ten z lewej skręcał w lewo, prawy jechał prosto. Lewy w tej syt.
          powinien ustąpić - na tym skrzyżowaniu.
          Ale tylko zgaduję, może jechali z całkiem innych stron i ich siła zderzenia
          obróciła... ciężko dociec, nie znająć szczegółów
          • Gość: ksg [...] IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.06.06, 21:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: luzak Re: Fotografie z wypadku IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 06.06.06, 21:21
              fajny jesteś!
            • arek354 Re: [...] 07.06.06, 22:33
              Kurde, nie zdążyłem przeczytać postu ksg, bo zdążyli go usunąć :(
    • Gość: JK Re: wypadek na Podwalu IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.06.06, 17:21
      tinylink.com/?TWeQfIMvdi
      • Gość: Marcin Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.06.06, 22:14
        Smutne to bardzo :-( Znów bezsensownie zginął porządny człowiek...
        Był człowiek i nie ma człowieka... Kilka postów, wspomnień i temat zamknięty...
        Dla mediów to zwykły wypadek, więc szkoda im pisać cokolwiek...
        O małym, zamordowanym Sebastianku sporo pisali. Potrafili wejść do jego domu,
        wyciagać jak najwięcej od rodziców, potrafili popsuć wielu dzieciom -
        przyjaciołom Sebastiana moment pożegnania ich kolegi. Po miesiącu od tamtej
        tragedii już nawet zdania nigdzie nie znajdziemy...
        Tyle warte jest ludzkie życie :-(
        • Gość: mix Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:38
          Jak mam rozumiec Twoją wypowiedź? Chciałbys, żeby w nieskończonosc pisali o tym
          biednym chłopcu albo o ofierze ostatniego wypadku? W jakim celu? Żeby
          rozdrapywac rany bliskich, którzy to przeczytają? Powiedz mi co tu dużo pisac..?
          W przypadku Sebastiana było to niesamowite okrucieństwo. A poniedziałkowy
          wypadek.. zła decyzja kierowcy toyoty i jednak nie oszukujmy się (to widac na
          zdjęciach) zbyt duża prędkośc motoru.
      • Gość: magda FAZER IP: 217.98.127.* 08.06.06, 08:09
        Przeczytałam, przeczytałam jeszcze raz i jescze.....Nie znałam Adama, a czuję
        się tak, jakby to mój przyjaciel odszedł. Strasznie mi przykro :(
        Przykro, czy to nie brzmi banalnie?
        Niedawno odeszła moja mama i tak sobie myślę Fazer, że Ona nie umarła -
        przeszła tylko na drugą stronę. Adam też przeszedł na drugą stronę i będzie żył
        w Twojej pamięci i w pamięci wszystkich, którzy Go znali. I będziesz
        jeszcze "latał" Fazer, może nawet wyżej i piękniej i szybciej, bo Adam będzie
        Cię chronił....
        Tak mi przykro :(
        • barimbowa Re: FAZER 08.06.06, 23:23
          "Dbal o swoje bezpieczenstwo. (...)Byl
          najspokojniejszym motocyklista jakiego kiedykolwiek znalem. (...) uwielbialismy latac w nocy. Wystarczylo krotkie haslo, o 22:00
          "idziesz polatac?" I juz w ciemnosciach pedzilismy po opustoszalych ulicach
          Walbrzycha. Uwielbial to nocne latanie, ja tez." Spokojny...
          "widze kobiete, ktora przed chwila
          zajechala mu droge...., widze jak policjanci puszczaja ja po wszystkim do
          domu....mieszka blok obok..widze jak idzie..zaraz bedzie pewnie jadla
          kolacje.....usmiecha sie.....chcialem jej wj..., zaj.....,rozp.... jej
          ta usmiechnieta buzke, zmiazdyc, cos powiedziec, wykrzyczec, wyzwac od kur...
          i dziwek, zapytac sie czy zdaje sobie sprawe, ze osierocila dziecko, ze
          zabila czyjegos meza, czyjegos syna.....w koncu nie zrobilem nic..."
          wczoraj ona jutro Ty możesz kogoś zabić Fazer i też pozbawisz dziecko tatusia
          :-( Mojego 13- letniego brata rok temu wysłał do grobu motocyklista właśnie - i co mam zrobić? On żyje a K. nie [`]
          • Gość: magda Re: FAZER IP: 217.98.127.* 09.06.06, 06:46
            Masz racje. Może wracając dziś z pracy ja kogoś zabiję, albo ktoś zabije
            mnie...?? Bez sensu, że zginęło dziecko. Bez sensu, że dziś jeszcze zgninie na
            drogach tyle osób i jutro i za tydzień i za rok.... BEZ SENSU!!!!!
            Ale nie miej pretensji do Fazera, daj mu spokojnie przeżyć ten ból po stracie
            przyjaciela, "ten" ból, któy Ty też nosisz w sercu tylko, że Twój ból już nieco
            złagodniał, a Jego jest "świeży". Ktoś inny napisał, że:
            "Czasem Stróż zbyt zajety jest nami, tymi pelnymi wad, których wciąż trzeba
            pilnować i pozostawia na chwilę tych najlepszych, uważnych bo ma nadzieję, że
            dadza sobie rade.

            W ten sposób zaciągamy u nich dług, którego tak często zapominamy spłacać ich
            najbliższym.

            (bez komentarza)

      • Gość: stach Re: wypadek na Podwalu IP: 156.17.24.* 09.06.06, 08:04
        Na tym samym forum jest też wypowiedź innego motocyklisty, która być może rzuci
        jakies światło na prawdopodobną przyczynę wypadku:

        "...znalem adama duzo dluzej od ciebie i jest mi bardzo bardzo przykro.
        natomiast skomentuje twoje wypociny o samym wypadku
        1. gdyby adam jechal z dozwolona predkoscia to by sie zatrzymal ,
        opierdzielil babe i pojechal dalej - to jest tez wazne wg mnie
        2. wazniejsze - kobieta zachowala sie tak jak setki innych osob w tym
        miejscu od soboty tj od kiedy je..a spoldzielnia robila po raz 100
        remont tego syfu ktory jest na fortecznej i droge zablokowala na samym
        poczatku bez zadnych znakow , oznaczen itp
        przez weekend kazdy kto jechal na forteczna to se zakrecal a w polowie
        drogi stawal jak wryty bo drogi nie ma i nie wiadomo gdzie jechac. nie
        bylo ani jednego znaku i tak jak ta baba jechal kazdy kto skrecal w
        lewo w forteczna tj zakret i zdziwko,hamulce a wiekszosc jeszcze cofala
        panicznie.
        tak ze przykro mi jest tak samo jak tobie ale to nie przez te babe
        adasia juz nie ma ...."
        • Gość: gość Re: wypadek na Podwalu IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 10.06.06, 16:34
          prawda jest taka ,że motocyklistwa jest współwinny ponieważ nie dostosował predkości i nie był przewidujący. Wiekszość motocyklistów jeżdzi jakby tylko oni byli na drodze i niczym sie mnie przejmują. Kochani drodi publiczne to nie tor wyścigowy
    • Gość: KJS Re: wypadek na Podwalu IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 10.06.06, 22:28
      Dzisiaj był pogrzeb tragicznie zmarłego Pana Adama.
      Z uwagi na pamięć po Nim, zakończmy ten wątek.
      Niech spoczywa w pokoju...
      • Gość: lena Re: wypadek na Podwalu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.06.06, 23:27
        Przypadkiem widziałam Jego pogrzeb na cmentarzu parafialnym na Wyszyńskiego,
        było bardzo dużo ludzi, w tym wielu motocyklistów. Jak wynosili z kościoła
        trumnę to wszystkie motory zaczęły wyć swoimi silnikami - to było piękne i
        smutne. Chociaz Go nie znałam, jest mi bardzo smutno że tak tragicznie, nagle i
        niepotrzebnie zmarł.....
        Panie świeć nad Jego duszą i pomóż Jego bliskim w tej trudnej chwili...
        • Gość: prezes Re: wypadek na Podwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 03:17
          tylko głupi powie że to niepotrzebna smierc. koniec tematu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka